06.07.09, 09:48
Od czterech lat mam klematisa. W tym roku zakwitl poraz pierwszy (
kwiat- sztuk 1). Odmiana, ktora nie wymaga ciecia ( juz sobie
sprawdzilam sugerujac sie wielkoscia , ksztaltem i kolorem kwiatka).
Ale mam tylko jeden badylek. Moge go ciachnac zeby pobudzic do
rozkrzewienia? Jesli tak , to jak nisko?
Obserwuj wątek
    • gabula777 Re: clematis 06.07.09, 10:00
      Teraz nie tnie się powojników.Przytniesz na wiosnę nad parą najsilniejszych
      pąków, ale nie piszesz jaka to odmiana, bo różnie się je tnie, jedne silniej,
      inne bardziej zachowawczo.Zastanawiające jest, że czteroletnia roślina ma jeden
      pęd.Widocznie nie odpowiada mu miejsce, albo gleba, albo jedno i drugie,
      ponieważ w dobrej kondycji roślina powinna wypuszczać również pędy od bryły
      korzeniowej.Są odmiany powojników, które rosną prawie jak chwasty, ale są też
      wyhodowane odmiany, rarytasy, bardziej kapryśne i wymagające pod względem gleby
      i stanowiska i to trzeba również mieć na uwadze.
      • szadoka Re: clematis 06.07.09, 10:08
        Nie pamietam nazwy. Dosc popularny wielkokwiatowy ( wiekszosc
        sasiadow ma taki)ale tez i wybredny. Czwarty raz mu zmieniam
        miejsce. W zeszlym roku mial tez jeden pak ale zasech. Warunkow na
        bank nie ma idealnych ( ale poprawiam mu jak moge, wykopalam spory
        dol i dalam ziemi kompostowej, regularnie jest tez zasilany, i nogi
        ma w cieniu) .
        Dostalam tez jakiegos botanicznego. Ten rosnie jak glupi. Co prawda
        na razie tytlko idzie w liscie ale podobno ma kwitnac poznym latem.
        Oby bo pol plotu juz zarosl.
        • gabula777 Re: clematis 06.07.09, 10:31
          Z roślinami tak jest, ze czasem chce im się dogodzić i nici z tego.U mnie
          'Kardynał Wyszyński' rósł w dwóch miejscach wg. mnie idealnych,a nie chciał
          rosnąć, więc tak jakoś w połowie maja! wykopałam go ze złości przy okazji
          obcinając połowę korzeni i posadziłam pod okap w miejsce bez żadnego
          przygotowania typu drenaż odpowiednia gleba itp. Zaczął pięknie rosnąć, musiałam
          mu dorabiać podpór.No niech mu będzie:), choć i tak wolę botaniczne.
          • mia72 Re: clematis 06.07.09, 18:15
            Ja w kwietniu posadziłam "Kardynała..." i najpierw miał 4 kwiaty,
            potem 8, a teraz zastygł - przestał rosnąć:( Mam nadzieję, że to
            tylko odpoczynek chwilowy, a nie oznaka, że mu coś nie odpowiada.
            Obok posadziłam "Warszawską Nike" i też po okresie przyrostu i
            kwitnienia stanęła w miejscu:(
        • obrobka_skrawaniem Re: clematis 06.07.09, 13:33
          Jesli w ciagu 4 lat przesadzalas go juz 4 razy to nic dziwnego, ze nie kwitnie i
          slabo rosnie. Po kazdym przesadzeniu roslina musi przede wszystkim odbudowac
          system korzeniowy i zuzywa na to b. duzo energii. Zostaw go juz w spokoju i
          pozwol sie zaaklimatyzowac na nowym miejscu.
          • claratrueba Re: clematis 07.07.09, 11:00
            Dokładnie. Clematis nie fasola, potrzebuje czasu. Pierwszy rok to na ogół nędzny
            wzrost, słabe lub żadne kwitnienie. Cięcie tylko wiosenne, zgodnie z instrukcją-
            różne dla różnych odmian. Polecam specjalistyczne nawozy, moje już po pierwszym
            zasileniu "Nawomixem" ruszyły jak szalone (przed kwitnieniem, kiedy maja kwiaty
            rosną słabiej). Na naprawdę bujny powojnik trzeba czekać min. 3-4 lata.
            • szadoka Re: clematis 08.07.09, 08:28
              nic ne bede wiecej z cholerstwem robic. Obejrzalam go wczoraj i
              wyglada, ze znow zdycha ( liski oklapniente i generalnie nedza).
              Wody ani jedzenia mu nie brakuje ( a przelac roslin nie jestem w
              stanie).
              • claratrueba Re: clematis 08.07.09, 08:55
                To zmienia postać rzeczy. Takie zamieranie w czasie, kiedy normalne powojniki
                szaleją ze wzrostem- moje rosną po 30 cm na dobę, wskazuje na uwiąd powojników.
                Jest to nieuleczalne. Powojnik można jedynie wyrzucić wraz z dużą ilością ziemi.
                Powojnik chory na to dziadostwo wiosną się odradza, potem szlag go trafia. Mam
                taka chorą "Niobe". Wywalam ją co roku ale nie mogę wyrzucić ziemi (inne
                rosliny). Od kilku lat odbija na wiosnę, wypuszcza jeden całkiem bujny pęd i
                mogiła- zdycha w kilka dni. Wpisz w googla "choroby powojników" doskonała jest
                tez strona "clematis" (szkółki).
                • szadoka Re: clematis 08.07.09, 19:57
                  w tym samym miesjcu rosnie juz 3 rok. I co roku jest to samo: wyrasta na jakies
                  60 cm i potem koniec. W tym roku i tak sukces bo doczekalam sie kwiatka ( nota
                  bene innego niz byl na etykiecie).
                  Nie przesadzam z nawozeniem. Podsypalam go nawozem kurzym ( takimsklepowym, nie
                  prosto spod kury :)) na wiosne.
                  Chyba to faktycznie uwiad i pozbede sie drania.
                  czy wszystkie klematisy moga cierpiec na te przypadlosc? czy tylko te wilkokwiatowe?
                  • obrobka_skrawaniem Re: clematis 08.07.09, 20:17
                    Kurzeniec (i in. nawozy ptasie) to bardzo silnie działający nawóz. Nalezy go
                    mocno rozcienczyc, a najlepiej dodawac stopniowo do kompostu.
                    Rozne powojniki sa w roznym stopniu wrazliwe na uwiad, te wielkokwiatowe
                    najwrazliwsze. Jesli u sasiadow rosna dobrze to popros ich o zrobienie odkladu.
                    Z botanicznych polecam C. tangutica, ma oryginalne zwisajace kwiaty i kwitnie b.
                    obficie przez cale lato.
                  • claratrueba Re: clematis 08.07.09, 20:35
                    Mogą wszystkie, wielkokwiatowe nie są wcale bardziej wymagające. Kurzeniec
                    sklepowy jest bezpiecznym nawozem o ile oczywiscie stosowany zgodnie z
                    zaleceniami. A Twój opis "rozwoju" powojnika pasuje do uwiądu jak ulał. Ja bym
                    już wzięła łopatę, dokonałe eksterminacji i szybko wsadziła nowy. Może jeszcze
                    zakwitnąć.
                      • dagusia333 Re: clematis 08.07.09, 21:02
                        Mój ojciec hodował, ukorzeniał powojniki i pamiętam jak mówił, ze uwiąd atakuje
                        przeważnie odmiany powojników kwitnące wiosną i są odmiany szczególnie podatne,
                        a niektórych nie atakuje wcale.Miałam takiego jednego Presidenta, który wiądł co
                        roku.Rozpoczynał wiosną silny wzrost i nagle pól powojnika padło, a był to
                        często jeden pęd, ale silnie rozkrzewiony.
                    • obrobka_skrawaniem Re: clematis 08.07.09, 21:04
                      > Mogą wszystkie, wielkokwiatowe nie są wcale bardziej wymagające.

                      International Clematis Society: "Clematis wilt is a condition that seems to
                      affect the large flowered, spring blooming clematis more than other varieties."
                      www.clematisinternational.com/wilt.html
                      • szadoka Re: clematis 09.07.09, 08:16
                        Dziekuje Wam bardzo za podpowiedzi :) Nie chce rosnac, to trudno,
                        nie ma co walczyc z natura. Posadze cos co bedzie chcialo rosnac :)
                      • claratrueba Re: clematis 09.07.09, 11:36
                        Co do "spring blooming" absolutnie zgoda ale równie okazałe kwitnące w pełni
                        lata lub później już znacznie rzadziej chorują. Myślę zresztą, że nie warto
                        rezygnować z najpiękniejszych odmian w strachu przed uwiądem. Na miejscu chorej
                        "Niobe" mam "Presidenta" i "Dr Rupella" rosną i kwitną przepięknie. Mam też
                        "Westerplatte", "Dzieci Warszawy", "Blue Angel", "Gen. Sikorskiego", "Barbarę",
                        "Jackmanii" i jeszcze coś purpurowego, czego nazwę ciągle zapominam. Wszystkie
                        rosną jak chwast.
                        • obrobka_skrawaniem Re: clematis 09.07.09, 11:53
                          To sie wreszcie zdecyduj jakie jest Twoje stanowisko, bo poprzednio pisalas co
                          innego. Zdecyduj sie tez o czym piszesz: o wymaganiach czy wrazliwosci, bo Twoja
                          wypowiedz o wymaganiach byla zupelnie od czapy!
                        • obrobka_skrawaniem Re: clematis 09.07.09, 12:03
                          > Myślę zresztą, że nie warto
                          > rezygnować z najpiękniejszych odmian w strachu przed uwiądem.

                          A ktore sa najpiekniejsze? te, ktore Tobie sie podobaja?

                          > Na miejscu chorej
                          > "Niobe" mam "Presidenta" i "Dr Rupella" rosną i kwitną przepięknie. Mam też
                          > "Westerplatte", "Dzieci Warszawy", "Blue Angel", "Gen. Sikorskiego", "Barbarę",
                          > "Jackmanii" i jeszcze coś purpurowego, czego nazwę ciągle zapominam. Wszystkie
                          rosną jak chwast.

                          Do czasu. Ta choroba moze sie przez wiele lat rozwijac bezobjawowo.
                          • dagusia333 Re: clematis 09.07.09, 12:23
                            Jak rosną 'jak chwasty' to znaczy grunt im odpowiada i nawet te podatne na uwiąd
                            odmiany mogą nigdy nie chorować od grzyba.Uwiąd często atakuje rośliny rosnące w
                            gliniastej, nieprzewiewnej i zbitej glebie, tam patogeny mają raj.Powojniki
                            lubią wilgoć, ale woda nie może stać przy korzeniach.
                            • dagusia333 Re: clematis 09.07.09, 12:27
                              Ja kiedyś byłam u znajomego taty i tam prawie wszystkie powojniki wyglądały jak
                              piękne bukiety, niezależnie czy to bardziej czy mniej wymagająca odmiana.Po
                              prostu dobra dla nich gleba, odpowiedni grunt jak powiedział.
                            • dar61 Re: clematis na glinie 09.07.09, 14:13
                              Więc jednak to glina...

                              Mój znajomy od lat narzekał na wielokrotnie nieskuteczne sadzenie
                              powojników u siebie , na gliniastym podłozu.
                              ]Teraz mu potwierdzę Wasze opinie o pznacznym wpływie podłoża u
                              niego. A do tego ma wybitnie płytki stan wód gruntowych.

                              Nasłuchałem się od niego o jego z powojnikami kłopotach i u nas
                              posadziłem ... wiciokrzew. Też się wije, i kwitnie niebrzydko.
                              A jak pachnie!
                              • szadoka Re: clematis na glinie 09.07.09, 14:55
                                Piach widac im tez nie odpowiada ;) a tam gdzie chcialabym zeby
                                rosl, nie mam mozliwosci wykopania wielkiego dolu i nasypania dobrej
                                ziemi.
                                Za to wiciokrzew nie wybrzydza. Wije sie gadzina jak glupia :)
                              • kulka85 Re: clematis na glinie 10.07.09, 11:36
                                Ja mam na gliniastej ziemi i mocno mokrym terenie powojnik bylinowy
                                Blue boy- bardzo ładnie rośnie i kwitnie-tyle,że ta odmiana jest
                                niska. Mam tez dwa wielkokwiatowe posadzone na podwyższonych
                                rabatach i sobie radzą.
      • horpyna4 Re: clematis 15.07.09, 19:51
        Chodzi o gatunek (jak np. powojnik alpejski, zwyczajny, czy wschodni)
        występujący w stanie dzikim i wprowadzony do uprawy w stanie
        niezmienionym.

        Powojniki wielkokwiatowe uprawiane w ogrodach są mieszańcami
        otrzymanymi przez hodowców.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka