Dodaj do ulubionych

EGZOTY Co przeciw?

01.02.02, 14:59
Co masz przeciw egzotom?
Czy naprawdę widzisz zło w tym, że w naszych lasach pojawiają się oprócz
monokultur swierkowych i sosnowych jeszcze np: daglezje i dęby czerwone...
A przecież "akacja" tez jest jest amerykańskim egzotem a jak swojsko dzisiaj
wygląda? Ile pożytków dostarcza? Super drewno ( odporne na gnicie) i jeszcze
miododajna, i rośnie tam gdzie juz nic innego nie chce rosnąc...
I jeszcze uzyźnia glebę...
Co masz lepszego jako rosline pionierską na zdegradowane środowiska?
Czy daglezja tak obco wygląda?
Gdy przeciętny człowiek nie odróznia jej od świerka?
A zajmie tereny niedostepne dla swierka?
A jodła koreańska. kalifornijska, czy nikko, co lepiej u nas rosna niż rodzime?
A swierk kłujący tak bogaty w żywice? Zielony tez z daleka nie odróznia sie od
kształtnego pospolitego, a wyrośnie wszędzie nawet w pasie środkowo-polskim?
A przecież wytepiony prawie calkowicie cis tez bywa egzotem?
Szczegolnie jego mieszaniec z japońskim.., a ileż odporniejszy od pospolitego?
I jakiż wartościowy uzytkowo?
Podobno taxyna budzi nadzieje jako lek antynowotworowy?
I pokarm dla ptaków?
A tak glebo-twórczy dąb czerwony?
Jedyny dąb na piaski?
A tak nielubiana przez Ciebie Metasekwoja?
Do zalesiania bagien?
Gdzie gina inne drzewa?
A uciekający do lasów rododendron?
W ogrodzie kiedyś wyrósł mi Okratek Australijski...
Wytepiłem to swiństwo ( ekologicznie siarką) bo balem się, że pasożyt!
I śmierdział ( padliną) i nie chciałem konkurencji dla grzybów rodzimych...
A ktoś go wpisał na listę chronionych gatunków...
Czy tak bardzo przeszkadzają Ci lasy 80 metrowych daglezji?
Obserwuj wątek
    • maciekwiercinski Re: EGZOTY Co przeciw? 01.02.02, 21:27
      A przecież wierzba płaczaca czy topola (italica) to też egzoty...
      • wari Re: EGZOTY Co przeciw? 02.02.02, 02:42
        Sorry, ale dawno nie czytalem czegos tak niedorzecznego. Czy wiesz co to jest
        bioróżnorodność ? Jak chcesz mieć te wszystkie egzoty to sobie je trzymaj w
        ogródku. Nie rób z rodzimego lasu ogrodu. Najlepiej byłoby zostawić las w
        spokoju, niech wszystko rośnie w sposób naturalny. Ale lobby leśników by tego
        nie przeżyło. Dlatego jeżeli już trzeba sztucznie sadzić drzewa to niech to
        będą gatunki krajowe!!! Czy na calym świecie muszą rosnąć te same rośliny?
        Wystarczył mi smutny widok monokultur eukaliptusowych w Hiszpanii. Coś
        okropnego ! Martwe, ciche lasy. To samo dotyczy dębu czerwonego. Tam gdzie
        rośnie wypiera wszystko. Ptaki uciekają od tej rośliny. Po prostu nie osiedlają
        się tam gdzie rośnie dąb czerwony. Znajomy ornitolog zaprowadził mnie kiedyś do
        takiego lasu. Smutny obrazek,prawie żadnego ptaka. Człowiek wprowadzając obce
        gatunki zrobił już tyle złego, że przedstawiona propozycja mnie po prostu
        przeraża. Zachwianie równowagi biologicznej, zanik zróżnicowania,
        bioróżnorodności, wyginięcie niektórych gatunków - to niektóre skutki takich
        działań. Wprowadzaniu obcych gatunków STOP.
        • maciekwiercinski Re: EGZOTY Co przeciw? 02.02.02, 03:53
          Możliwe, że mój watek wydał Ci sie niedorzeczny...
          Ale niedorzecznością to Ty mnie pobiłeś na głowę!
          Ja przeciw monokulturom, a Ty wmawiasz mi żadzę sadzenia własnie monokultur...
          Pięknoduchu!
          Uważasz, że lasy przezyłyby bez lesników?
          Czy rzeczywicie wydaje Ci sie, że polskie lasy mogą istnieć jako pierwotna
          puszcza?
          Tak jak gdzieś w Brazylii, USA, Rosji, czy Chinach..?
          Może i mnie niepodobałyby sie monokultury metasekwoi, tak jak nie podobaja mi
          sie monokultury sosnowe...
          Właśnie widziałem wzbogacanie monokultur Pinus Silvestris dębem czerwonym,
          specjalnie po to by dziki miały żołędzie i nie niszczyły chłopom kartoflisk...
          A czy widziałeś Góry Izerskie albo Karkonosze, gdzie masowo wymiera Picea
          Excelsa...
          Bo taki mędrek jak Ty nasadził ich tam.
          Wprowadza sie Pinus Cembra, też egzota w tamtejszych warunkach...
          I właśnie daglezja, co dobrze rośnie w pasie środkowo-polskim może być pokarmem
          dla saren zimą...
          I dla ilu jeszcze zwierząt?
          A to właśnie sprzyja BIORÓŻNORODNOŚCI!
          A może Ty jesteś z tych, co dla "ekologii" mają w domu sztuczne choinki?
          A gdyby te egzoty przeniosły sie do nas z ptakami i wiatrem?
          To byłoby dla Ciebie ekologiczne?
          Bo jak człowiek posadzi kilkadziesiat gatunków, z których zadomowi sie
          klikanascie odnawiających się, to już nie jest różnorodność..?
          A czy pomyślałeś o tym że robinia bywa jedynym możliwym do wprowadzenia
          gatunkiem na zdegradowanych terenach...
          Albo sosna czarna?
          Co rośnie dobrze nawet na siedliskach zbyt ubogich dla pospolitej?
          A bagna pod Neapolem, które osuszono właśnie Eukalitusem...
          To w takim razie tepić uprawę ziemniaka i kukurydzy, bo obce naszym polom...
          Bo czy pola, krajobraz wiejski musi być na całym świecie taki sam?
        • jerzy.wozniak Re: EGZOTY Co przeciw? 02.02.02, 22:52
          Dziękuję wari, że rzetelnie i bez chowania głowy w piasek oceniłeś ten tekst.
          Mniej więcej to samo napisałem ja, ale chyba tego pana nie przekonamy! Czuje
          powołanie do naprawy świata według swoich poglądów, mało nikogo nawet nie
          zapyta czy są zgodne ze zdrowym rozsądkiem. A na nas się pewnie obrazi. A miał
          na początku takie fajne pomysły.
          Wolę czytać tchnące miłością do przyrody teksty Katuli.
          Dziękuję,
          Jurek
          • maciekwiercinski Re: EGZOTY Co przeciw? 02.02.02, 23:28
            jerzy.wozniak napisał(a):

            > Dziękuję wari, że rzetelnie i bez chowania głowy w piasek oceniłeś ten tekst.
            > Mniej więcej to samo napisałem ja, ale chyba tego pana nie przekonamy! Czuje
            > powołanie do naprawy świata według swoich poglądów, mało nikogo nawet nie
            > zapyta czy są zgodne ze zdrowym rozsądkiem. A na nas się pewnie obrazi. A miał
            > na początku takie fajne pomysły.
            > Wolę czytać tchnące miłością do przyrody teksty Katuli.
            > Dziękuję,
            > Jurek

            Moi Mili Adwersarze!

            Ale powiedzcie jasno i otwarcie do czego chcecie mnie przekonać?
            Bo może ja juz jestem przekonany?
            A może uważacie, że jak sie nie znam na ptakach, to ich nie lubię, szkodzę im..?
            Na rybach też się nie znam, ani na skaposzczetach, bo nie każdy przyrodnik musi
            być ornitologiem, albo ichtiologiem...
            Maciek
    • jerzy.wozniak Re: EGZOTY Co przeciw? 02.02.02, 18:42
      Szanowny Panie!
      Po pierwsze forum nie służy do uzewnętrzniania swych negatywnych emocji oraz
      kompletnego braku tolerancji. Mam prawo lubić lub nie lubić to co mi się
      podoba, natomiast nie zwalnia mnie to od rzetelnych odpowiedzi na tematy roślin
      iglastych, oraz innych dziwolągów ogrodowych, których udzielam na forum i jak
      do tej pory raczej się nie skarżycie. Jeśli je ktoś lubi to jego sprawa, a w
      swym ogrodzie może hodować nawet adansonie.

      Po drugie należy mieć jakiekolwiek wiadomości z botaniki, aby wiedzieć że
      wprowadzanie do jakiegokolwiek środowiska obcych elementów, może spowodować
      nieobliczalne skutki ekologiczne. W Polsce taka katastrofa nastąpiła w momencie
      wprowadzania monokultur sosnowych, które były obce dla naturalnego środowiska.
      Ponieważ było to bardzo dawno nie można nawet pobieżnie oszacować jego skutków,
      ale na pewno były one straszne. Na całym świecie miłośnicy rożnych stworzonek
      i roślinek zrobili zamieszania idące w setki miliardów dolarów. Zamiast tracić
      czas nad płodzeniem agresywnych listów z pytaniami zadawanymi samemu sobie,
      powinien pan poświęcić ten czas na czytanie moze nie koniecznie o egzotycznych
      iglakach. może wówczas zrozumiał by pan podstawowe prawa rządzące środowiskiem.

      Po trzecie przyroda ma gdzieś wygląd drzew lub krzewów. Dla zachowania w niej
      równowagi najważniejszy jest taki dobór gatunków, który pozwoli na żyć
      miejscowym gatunkom zwierząt szczególnie ptaków, które nie zakładają gniazd
      gdzie popadnie. Ponieważ widzę z listu że mam do czynienia ze znawcą i
      wielbicielem drzew oryginałów, to proszę zamieścić pełną listę polskich
      gatunków ptaków, które uwiją gniazdo w wymienionych w artykule gatunkach.

      Po czwarte należy uważnie rozgraniczyć kilka drzewek rosnących w ogródku, a
      sugerowane przez autora zalesienie (bo ładne)na jak największej przestrzeni. W
      wypadku ogrodu jego właściciel nie będzie miał możliwości obcowania z natura,
      bo to co stworzy to cos takiego jak bonsai – z naturą ma niewiele wspólnego.
      (tu proszę mi nie pisać wymyślonych teorii o pięknie w miniaturze bo są one
      tylko kulami do podparcia teorii męczenia roślin). Natomiast wprowadzenie tych
      gatunków do lasów to jedno wielkie nieporozumienie. Można je łatwo zauważyć w
      opuszczonych parkach dworskich. Bez pielęgnacji naturalny las liściasty zarósł
      i wykończył nawet takie polskie gatunki jak cisy! Obserwowałem to i
      fotografowałem (zrobiłem tez film dokumentalny) w opuszczonych dworskich
      rezydencjach w okolicach Koszalina.

      Po piąte i NAJWAŻNIEJSZE zamiast pisać do mnie list z pretensjami, może warto
      by tą energię przelać na porady dla innych uczestników forum. Wśród nich nie
      brakuje pytań o uprawę egzotycznych drzew. Więc może zamiast wtrącać tam trzy
      zadnia, napisać taki długi tekst jak do mnie. Bowiem w tym liście tekst nikomu
      nic nie daje, oprócz rozładowania wewnętrznych napięć autora.

      Po piąte równie ważne, jako prowadzący forum proszę nie umieszczać złośliwych
      lub agresywnych wątków (nie mowie o ich skierowaniu do mnie – bo to
      dopuszczam). Forum bowiem nie jest miejscem na rozładowanie emocji wobec
      bliźnich, a miejscem gdzie mamy sobie pomagać, a wzajemna życzliwość i
      tolerancja ma być tego podstawą. I jedynie taką formę wypowiedzi będę tolerował
      dopóki prowadzę to forum. Podstawą zdrowia psychicznego każdego społeczeństwa
      jest tolerancja, czym jej mniej, tym większe konflikty i cięższy los każdego
      jej członka. Jeśli natomiast uwielbia pan pisanie, proponuje wysłać swoje CV do
      redakcji pism ogrodniczych, może stanie się pan wziętym autorem.

      NIE ZNACZY TO ŻEM MAM DO PANA PRETENSJĘ A JEDYNIE ŻAL, ŻE NAPISAŁ TO pisze pan
      akurat w takim tonie. Tym bardziej, że spod pana klawiatury wyszło sporo
      ciekawych i świeżych wątków, z których jestem bardzo zadowolony. Proszę, więc
      nie obrażać się na tą wypowiedź i pozostać w tonie swych poprzednich bardzo
      udanych wątków.
      Po szóste, od kiedy jesteśmy na ty?
      Pozdrowienia,
      Doctor of Science Jerzy Woźniak
      • Gość: maciekwiercinski Re: EGZOTY Co przeciw? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.02, 19:59
        Szanowny Panie Moderatorze!

        Po pierwsze wcale nie przeszedłem z Panem na Ty, lecz pisałem w pewnej
        manierze, coś w stylu: per Drogi Anonimowy Czytelniku...
        A to jest różnica...
        Moim zdaniem tego typu fora nie są konferencjami naukowymi, powinny słuzyć do
        do róznych wypowiedzi, wymiany pogladow...
        Może prostowania czasem niesłusznych poglądów...
        Wzbogacaniu naszej wiedzy...
        Ale może sie mylę.
        Cieszy mnie bardzo, że niektóre wątki zainteresowały Pana i uznał je Pan za
        wartościowe...
        Przykro mi tez jeden z nich uznał Pan za niesłusszny i usunął...
        Moja wypowiedź i watek o i przeciw agresywnej "ekologii" i propagowaniu
        harmonijnej, w to miejsce, ekologii uznał Pan za przejaw frustracji i agresji...
        Cóż każdy ma prawo do własnego zdania.., a Pan ma na dodatek władzę kreowania
        tego forum...
        Ja chciałem, rzeczyscie sprowokowac dyskusję o pewnych zjawiskach...
        Pewnej rzeczywistości...
        Podobnie jak Pan wypowiadałem się agresywnie przeciw monokulturom sosnowym na
        niżu i swierkowym w górach...
        Ale była to jedyna moja agresja, bo czy wobec zła nie należy byc zdecydowanym?
        Pozatem wcale nie proponowałem zastepowania lasów rodzimych, (zreszta gdzie
        takie jeszcze są, poza paroma rezerwatami?)na siłe wrowadzanymi egzotami...
        Na ptakach nie znam sie zupełnie, co nie znaczy, że jestem ich wrogiem...
        Bo nie znam sie również na wielu innych sprawach...
        A egzoty?
        Czy sie nam podoba, niektóre tak, czy nie, bedą one wprowadzane do ogrodów,
        parków i zieleńców, tym bardziej, że lepiej w pewnych warunkach rosną od
        rodzimych...
        Moje pytanie dotyczyło raczej roli jaką mogą one odegrać w naszej przyrodzie, w
        rekultywacji zdegradowanych terenów, we wzbogacaniu naszego środowiska, w
        zadrzewieniach miejskich, osiedlowych i wiejskich...
        Bo przeciez nawet tak "swojska" wierzba płacząca jest egzotem...
        Dziedzina, która masowo wprowadza egzoty jest rolnictwo...
        Jestem tez przekonany, że nasze lasy nie przetrwają, gdy ich ekonomika będzie
        upadać...
        I dawno już nie sa pierwotnymi puszczami...
        Czy sosna pospolita na niżu w strefie lasów liściastych nie jest właśnie
        egzotem i to nierozumnie wprowadzonym?
        Tak samo świerk w miejsce buczyn?
        Dalej czy moja wizja ekologii prywatnej, moze nieco przesadzonej aż tak bardzo
        Pana ubodła..?
        Bo jesli ludzie będą podchodzić z nabożeństwem do każdej roślinki i robaczka,
        to bedzie dla mnie przykład ekologii naiwnej zamiast tej dojrzałej świadomości,
        że to my sami kształtujemy nasze srodowisko, które powinno mieć swoją
        równowagę...
        Czy tak bardzo nie podoba sie Panu moje marzenie o bobrach w spiętrzeniu
        strumienia, nad młynem...
        I do bobrów i wydry dla równowagi...
        Może ktoś z uczestników forum, z tych 18 hektarowych "obszarników" bedzie mógł
        sobie pozwolić na bobry organizacyjnie, srodowiskowo i... finansowo?
        Przykro mi z powodu tych nieporozumień...
        Tym bardziej, że sam Pan zachęcał nas do aktywności...
        Może czasem zwariowanej?
        Ale od czego jest właśnie Pan?
        Czy po to by moderować, tonować, ale jeszcze bardziej inspirować?
        Maciek
        PS A do bonzai mam może jeszcze bardziej niechetny stosunek niż Pan...
        Choć należy zauważyć ich kunszt ogrodniczy.
        Pozatem poprzednio nie podpisywał sie jako dr of science, co wcale nie
        umniejszało w moich oczach Pana autorytetu...
        To, że zasugerował Pan, że jestem ignorantem, tez nie powoduje u mnie chęci
        odwetu (polemicznego oczywiście), gdyz jestem ignorantem, choć z wykształcenia
        tez przyrodnikiem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka