lellapolella 06.08.09, 22:21 proszę o identyfikację tych dwóch iglastych gagatków:) img36.imageshack.us/i/img2473l.jpg/oraz img529.imageshack.us/i/img2470u.jpg/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
claratrueba Re: prośba o identyfikację 07.08.09, 07:55 Pierwsze to jałowiec pospolity. Kłuje ale rośnie na wszystkim byle jałowym (jak sama nazwa wskazuje). Drugie to jałowiec skyrocket tez niewymagający ale często atakowany przez grzyba o ile rośnie w szpalerze. Pojedynczo posadzony, dziwnym trafem- nie. Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella wyznanie kompromitujące 07.08.09, 13:17 claratrueba- dziękuję bardzo:) Wczoraj, w związku z wiadrem buraków czających się w kuchni, nie napisałam, jak te iglaki nabyłam. Otóż, wybraliśmy się z M. do Krainy Barszczu Olbrzymiego, rzut beretem od Zakazanej Szkółki, do której obiecałam sobie nigdy, ale to nigdy nie zaglądać. Ale jak nie ulec przejeżdżając obok bramy?! Zwłaszcza, że po wycięciu tyłów ogrodu masakrycznie brakuje czegoś zimozielonego, żeby zasłonić nowe tynki sąsiadów(model Wilczy Szaniec)?! Polecono nam nową panią, która zna się na wszystkim...No i tak: o iglakach mam pojęcie blade,ale ten pierwszy wydał mi się pospolitym jałowcem(bo MAM taki)- pani zaprzeczyła, przysięgając na głowy swych dziatek, że to jałowiec krakowski(???) a drugie drzewko sprzedano mi, jako cyprysik Ellwoodi. Przyjechałam do domu, zerknęłam do książek, na neta i z pustką(a nawet ka-pustką) w głowie wysmażyłam tego posta. Jestem załamana(głównie sobą):( Odpowiedz Link Zgłoś
bakali Re: wyznanie kompromitujące 07.08.09, 13:32 "zakazana szkólka", ha ha, uwielbiam was :) Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: wyznanie kompromitujące 07.08.09, 13:39 Jałowiec krakowski jest jedną z odmian jałowca pospolitego. Wyróżnia się regularnym kształtem kolumnowym lub smukłym stożkowym. Igły ma krótsze, niż gatunek typowy. Jak masz w pobliżu jakiś typowy, to porównaj igły. O pokroju na razie trudno coś powiedzieć, bo krzak jest chyba za młody. Co do drugiego krzaka, to wydaje mi się, że może to być rzeczywiście cyprysik Lawsona 'Ellwoodii'. Myślę, że jak trochę podrośnie, to łatwiej go będzie zidentyfikować. Ja niestety nie znam się na cyprysikach, więc pewności nie mam. Zwłaszcza na zdjęciu, bo w realu dochodzą wrażenia dotykowe i zapachowe, co ułatwia sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: wyznanie kompromitujące 07.08.09, 14:41 Horpyno, dzięki za miód na me serce:)Spróbowałam porównać oba jałowce, co nie jest łatwe, bo nasz dotychczasowy, po uszkodzeniach śniegowych, został przycięty przez m. w japońskie chmurki("teraz jest do bani, ale zobaczysz za dwa lata jak odbije...")Ten nowy ma jakby krótsze igły a przede wszystkim ma INACZEJ, ale może to kwestia wieku. Samo potwierdzenie jednak istnienia jałowca krakowskiego- bezcenne:) Cyprysik- skyrocket mięciutki, nadzwyczaj miły i po dość brutalnym roztarciu pachnie lekko cytrynowo. No, nic- pożyjemy- zobaczymy:)Może jednak nie jestem aż taką trąbą a szkółka tak zakazanym miejscem...:) Dzięki:) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: wyznanie kompromitujące 07.08.09, 22:54 Szczerze mówiąc, też myślałam, że cyprysik, ale czekałam, żeby kto mądry zaczął... Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: wyznanie kompromitujące 07.08.09, 23:04 Mnie w każdym razie do "mądrych cyprysikowo" nie zaliczaj. Cyprysiki i żywotniki znam bardzo słabo, jakoś mnie do nich nigdy nie ciągnęło. Odpowiedz Link Zgłoś
claratrueba Re: wyznanie kompromitujące 08.08.09, 19:03 Dylemat 'cyprysik czy jałowiec" najłatwiej rozstrzygnąć nosem. Jałowiec roztarty pachnie jak jałowcowa kiełbasa lub gin (a raczej jak się po ginie, sorry, odbija). Cyprysik jest jak drzewno-cytrynowe perfumy (ew. kostka do wc). O tyle istotne, że cyprysik wymaga wilgotnego, przepuszczalnego ale nie piaszczystego podłoża, a jałowiec suchego piachu. Odpowiedz Link Zgłoś