marta.sama 07.05.05, 23:18 opisz nam swoją historię... bez ironii, naprawdę jestem ciekawa co takiego cię spotkało, że nienawiść stała się twoim sposobem na dalsze życie... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
plathess Re: plathess, mam prośbę... 07.05.05, 23:28 A właśnie czytałem, że masz zamiar zmienić nick na nie-sama odkąd kogoś masz. Chyba było to o tobie. To jest bez ironii. Odpowiedz Link
marta.sama Re: plathess, mam prośbę... 07.05.05, 23:37 to nie ma nic do rzeczy, pytałam o ciebie - nie chcesz o sobie opowiedzieć, trudno, ale ja mam taki a nie inny nick, bo popaprany facet poszedł sobie odpocząć od trudów wychowywania dzieci (dla twojej informacji zaznaczam, że przez większość naszego związku to ja pracowałam i zarabiałam na nas - ale nie o to chodzi) Jeszcze raz prośba: opisz swoją historię .... Odpowiedz Link
lemonna Re: plathess, mam prośbę... 08.05.05, 11:35 plathess czytam twoje posty na tych wszystkich forach na ktorych spedzasz swoj wolny czas.. ( chyba masz go bardzo duzo) i żal mi ciebie wiesz... nie wiem co sie stalo takiego w twoim zyciu ze z takim jadem wypowiadasz sie o kobietach, ale mysle ze to bylo cos w stylu ze baba cie zostawila, ograbila ze wszystkch pieniedzy, dziecka, godnosci, honoru i .. rozne sa historie wziete z zycia i moze zostaw ta heurystyke twojego życia bo nie jest schematem ktory pasuje do hstorii kazdego faceta, kazdej kobiety. pewnie juz twoi znajomi nie moga cie sluchac dlatego przeniosles sie na forum.. no coż.. myslalam ze sie musisz po prostu wygadac, ale twoja dzialalnosc trocdhe przerosla to co myslalam, bo gadasz caly czas ta sama spiewke.. pomysl. pozdrawiam Odpowiedz Link
plathess Re: plathess, mam prośbę... 08.05.05, 16:11 To czy mam dużo czasu to kwestia subiektywnej oceny, ale mniejsza. Przytrafiło mi się co nieco, albo czai się to i owo w zanadrzu. "Realni" z mojego otoczenia rzeczywiście słuchać tego nie chcą, bo średnio się ze mną zgadzają, ale i z tym nie jest aż tak źle; niektórzy jednak chcą. Śpiewka ta sama, bo życie się nie zmienia ani ludzie... niestety. Generalnie nigdy nie lubiłem o sobie mówić, choć, na dobrą sprawę robię to bezustannie: tu teraz to pisząc i udzielając się na forach. W sumie, jakby nie patrzeć, nieustannie piszę o sobie. Odpowiedz Link
india8 Re: plathess, mam prośbę... 08.05.05, 16:36 ok, kochasiu, skoro się tak wywijasz to powiedz chociaż czy istnieje powód, dla którego jesteś na tym akurat rozwodowym forum Odpowiedz Link
marta.sama Re: plathess, mam prośbę... 08.05.05, 21:03 Oj, właśnie w tym rzecz, że nie o sobie piszesz, tylko kąsasz kobiety jako takie, wszystkie bez wyjątku. Wniosek z tego, że pewnie jakaś cię skrzywdziła, ale większość z nas tutaj doznała krzywdy od drugiej osoby i psy na niej wiesza, a nie na wszystkich bez wyjątku przedstawicielach tej płci. No i piszemy o swoich przejściach, rzadko uogólniając. Chyba jednak nikt nie uzurpuje sobie prawa do posiadania jedynej słusznej racji. Odpowiedz Link
tricolour Plathess... 08.05.05, 21:19 Jako facet darzę Cię sympatią juz za samą płeć )) Serio. Dlatego zadbaj o swój wizerunek, tak jak dbasz o interpunkcję. To, na forach, rzadkie. Odpowiedz Link