cereusfoto
13.08.09, 08:48
Przesadziłam dwa tygodnie temu złocistego perukowca i widzę, że z
dnia na dzień wygląda coraz gorzej - tzn. listki marnieją i
zasychają. Niestety drzewo było dość spore ( ok. 1,80 ) - musiałam
je przesadzić, ponieważ brakowało już miejsca. Niestety nie udało
się go wykopać bez szkody dla jego systemu korzeniowego - trzy dosyć
grube ( ok. 3 cm ) korzenie zostały częścowo uszkodzone ( odcięte w
połowie ). Co robić? Czekać? Czy jest szansa, że odżyje? Tylko
czekać czy coś robić? A może poobrywać listki te suche i może
wypuści nowe nie tracąc energii na te stare? Tak udało mi się z
leszczyną pogiętą. Słyszałam, że perukowce są dość odporne i mało
wymagające a więc może? Co o tym sądzicie???