Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Grand Prix Brazylii. Czy Jenson Button zaśłużył...

    IP: *.55-82-r.retail.telecomitalia.it 18.10.09, 21:39
    A dlaczego miałby nie załużyć? Przecież tytuł w F1 się wywalcza, a
    nie przyznaje.
    W końcu Button wygrał 6 wyścigów, a w 16 wyścigach zdobył najwięcej
    punktów. O przepisach i o och roli można dyskutować, ale po co...
    Obserwuj wątek
      • Gość: twoja stara Grand Prix Brazylii. Czy Jenson Button zaśłużył... IP: *.tarnow.mm.pl 18.10.09, 22:01
        'report to Charlie that Kobayashi is blocking me'
        • pereiro Re: Grand Prix Brazylii. Czy Jenson Button zaśłuż 19.10.09, 08:42
          Można go lubić, albo nie lubić, ale wymyślanie jakiś karkołomnych teorii, żeby
          zracjonalizować własny stosunek do tego kierowcy, to nieporozumienie. Button
          zdobył najwięcej punktów. Miał najlepszy bolid, ale tylko w pierwszej połowie
          sezonu. Nie był faworyzowany przez zespół (jak Hamilton przez mcLarena),
          przepuszczany na torze (jak Hamilton przez Glocka), nie oszukiwał (jak Alonso).
          Po prostu wykorzystał swoją szansę i chwała mu za to.

          Jeśli ktoś w ostatnich latach nie zasłużył na tytuł, to właśnie oszust Hamilton.
          Jego mistrzostwo jest jak Nobel dla Obamy - dostał je za kolor skóry. Znak czasów.
          • robur1978 Re: Grand Prix Brazylii. Czy Jenson Button zaśłuż 19.10.09, 08:51
            Nie wiem dlaczego uwazasz ze Hamilton nie zasluzyl na tytul. Tez ma talent, tez
            wywalczyl najwiecej punktow i powiem wiecej, ze byl czasem w tylek bity jak
            wtedy podczas watpliwej dyskwalifikacji w Belgii kiedy to niby niezgodnie z
            przepisami wyprzedzil Raikkonena i odebrano mu zwyciestwo (a Raikkonen i tak nic
            na tym nie stracil bo pol okraenia pozniej sie rozwali).
            On jest kierowca i jezdzi dla zespolu, jesli zespol gra nie fair to nie wiem
            czemu wszyscy obwiniaja kierowce.
            • fagusp I Hamilton i Button jak najbardziej zasłużyli 19.10.09, 10:28
              na tytuł. Jest w regulaminie zapis że zwycięża ten, kto zdobędzie najwięcej
              punktów za miejsca zajęte w wyścigach? Jest. I każdy jeździ tak, aby mieć ich
              jak najwięcej. Jakoś przy tym nie tęsknie za cyrkiem w stylu skoków narciarskich
              tzn. premiowania za styl.
      • Gość: KLM Grand Prix Brazylii. Czy Jenson Button zasłużył... IP: 89.72.44.* 19.10.09, 00:03
        "Zbudowaliście mi bolid potwora! - krzyczał Button przez radio"

        Cegliński, jak to brzmiało po angielsku? a konkretnie ten "bolid"?

        a w ogóle lepiej skończ te swoje popierdywania na temat F1 - wszyscy i tak uważają cię za durnia...
      • Gość: Kibic [...] IP: *.chello.pl 19.10.09, 08:34
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • dexterek011 Kibic? Jaki Kibic? Chyba niedzielny. 19.10.09, 09:07
          Kolego, pewnie nie pamiętasz, ale nie tak dawno temu, w F1 nie było
          wielkich koncernów samochodowych. F1 to rywalizacja głownie pomiedzy
          małymi jak Williams czy Benetton. Jedyną rozpoznawaną marką było
          Ferrari. Duże firmy dostarczały co najwyżej silników i na tym
          kończyła się ich rola. Nnota bene te silniki i tak były na ogół
          gorsze niż te od niezależnych dostawców np. Cosworth'a.
          Wszystko zmieniło się od czasu kiedy Mercedes postanowił powrócić do
          wyścigów i wykupił udziały w McLarenie, Honda kupiła BAR, weszła
          Toyota i inne tego typu wynalazki. Jakoś tak dziwnie się składa, że
          od tego czasu F1 stała się baaaarrrdzo nudna i coraz mniej ludzi w
          Europie się nią interesowało.cZbieg okoliczności? A może po prostu
          wielkie koncerny nie kumają o co chodzi w tym sporcie?
          • jwojnar Dobrą pamięć masz z tym Cosworthem 19.10.09, 11:40
            Kiedy to było - okres świetności przypadał na czasy startów Hilla (ojca) i
            Stewarta. Koncerny się przewijały zawsze w F1 i wcześniej w GP, długo ptrzed
            współpracą MB z Mc Larenem. W dodatku koncerny przeważnie do wyścigów najmują
            sobie doświadczoną firmę w okolicach Londynu i oprócz swoich szefów dają logo i
            pieniądze. Tak było właśnie s Fordem i Cosworthem.
      • Gość: wododo co za bełkot :/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.09, 08:36
        Liczą się punkty - nawet w łyżwiarstwie figurowym :) a nie opinie "ekspertów".

        Button wygrał, jest mistrzem i już. Marketingowo nie tak nagłośniony jak wielu
        innych osiągających mniej, ale mistrz i basta.

        A swoją drogą co to za "sport" z tej F1 - liczy się bolid, sprzęt, a
        umiejętności są na dalekim miejscu. To tak jakby w futbolu o sukcesie
        decydowało w pierwszej kolejności ile dziurek na sznurówki mają korki albo
        jaka jest długość getrów :)))
        • Gość: ble Re: co za bełkot :/ IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 19.10.09, 08:56
          he ..

          a pokaż mi taki sport gdzie nie ma przewagi technologicznej ???
          wszystko począwszy od biegów, pływania po sporty drużynowe nie mówiąc o sportach
          na wodzie.
          bariera jeśli nie jest widoczna na bieżni/boisku/korcie/akwenie jest świetnie
          ukryta w ośrodkach treningowych.
          • igi.wr Re: co za bełkot :/ 19.10.09, 09:11
            Chyba nie chcesz porownywac formuly 1 do biegow. Przewaga
            technologiczna niewiele znaczy na najwyzszym szczeblu rozgrywek.
            Chcesz powiedziec, ze Jamajka ma takie zaplecze technologiczne jak
            USA czy Chiny? Mimo slabszego zaplecza i duuuuzo mniejszych
            pieniedzy dominuje, wiec twoj argument jest bez zasadny.
            • Gość: ble Re: co za bełkot :/ IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 19.10.09, 09:20
              tak uważasz?

              to popatrz gdzie ci Jamajczycy trenują i jakie dostaja wsparcie od sponsorów. a
              chiny to juz kompletna bzdura - gdyby przeliczyc wkład społeczny na kase jaką by
              trzeba za ten wkład zapłacić w cywilizacji to była by pokaźna górka pieniędzy -
              tam w obliczu igrzysk wszystkie srodki skierowano na sport (niezaleznie czy
              uczciwe czy nie)

              są jeszcze dyscypliny mało zalezne od wsparcia technologicznego ale jest ich
              niewiele (biegi długie) czy takie w których koszty nawet świetnego sprzętu sa
              minimalne a i baza niepotrzebna (tenis stołowy czy babinkton) ale to juz na
              prawde ostatki
              • igi.wr Re: co za bełkot :/ 19.10.09, 09:31
                NO wlasnie, Chiny mimo ze skierowaly potezne fundusze na sport nie
                byli w stanie zagrozic Jamajczykom. W wielu innych dyscyplinach
                wygrywali tylko dlatego, ze od kilku lat nieludzko traktowali dzieci
                na treningach.
                • Gość: ble Re: co za bełkot :/ IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 19.10.09, 09:44
                  he
                  to sprawdź tabele medalowe IO

                  poza tym pewne rzeczy sa trudne do przeskoczenia - nie zrobisz z pigmejow
                  mistrzow olimpijskich w koszykowce
          • igi.wr Re: co za bełkot :/ 19.10.09, 09:17
            Bez przesday, nie porownuj biegow do F1, czy Jamajka ma takie
            zaplecze technologiczne jak USA, czy Chiny? Jakie maja osiagniecia?
            W zwyklych sportach wlasnie talent robi ta niewielka (czasem duza)
            roznice.
        • robur1978 Re: co za bełkot :/ 19.10.09, 09:13
          To fakt, raczej World-wide business a nie sport. Ale tak samo jak plywak nie
          zdobedzie zlota olimpijskiego plynac w stroju z tesco, tak samo kierowca nie
          pojedzie po mistrzostwo slabszym bolidem. Moze teraz nie ma tylu wyprzedzan jak
          kiedys, jednak mistrzowie zawsze mieli lepszy sprzed od konkurencji. Przypomnij
          sobie / poczytaj o dominacji Mansella w 92 albo Ferrari w 2004
        • Gość: martin brundle Re: co za bełkot :/ IP: *.wroclaw.agora.pl 19.10.09, 11:05

          Button był marketingowo nakręcany, ale nie u nas, tylko w UK jeśli już.
          Umiejętności w F1 też się liczą tyle, że wszystko musi być top: samochód,
          kierowca, inżynier wyścigowy (jako strateg), szczęście też musi być po stronie
          teamu i kierowcy. Wtedy jest teoretycznie jest szansa na sukces. Ponieważ to
          funkcja wielu zmiennych więc dużo ludzie tego nie klei i dlatego F1 jest
          elitarnym sportem :) nie tak jak futbol :)
      • robur1978 Jaknajbardziej zasluzyl 19.10.09, 08:59
        Pokazal podobnie jak Kubica, ze jesli ma czym jechac to pojedzie. Zdobyl
        najwiecej punktow, najwiecej zwyciestw i byc moze jest to jego pierwszy i jedyny
        tytul (powatpiewam, aby w przyszlym roku mial wystarczajaco dobry sprzet).
        Ostatnio mial slabe lata, ale tylko przez to ze utknal w slabej Hondzie. Co do
        jego glownych konkurentow: Vettela i Barrichello. Pierwszy jezdzi troche
        nierowno i jeszcze zbiera caly czas doswiadczenie - pewnie bedzie mial szanse
        wykazac sie w najblizszych latach, natomiast Rubinio nic nigdy wielkiego nie
        pokazal. Przez lata jezdzil w genialnym Ferrari jako popychadlo Schumachera. W
        jego karierze nie widze nic blyskotliwego, poprostu dobry rzemieslnik z wielkim
        doswiadczeniem. Dajcie mu sprzet a dojedzie na nim do mety.
        • igi.wr Jasne, ze nie zasluzyl. 19.10.09, 09:14
          Wygral tylko dlatego, ze Honda/Brown postawili wszystko na jedna
          karte bo nie mieli nic do stracenia. Zaryzykowali zamontowaniem
          dwoch dyfuzorow, rownie dobrze mogli byc za to zdyskwalifikowani i
          gdzie wtedy bylby Button?
      • Gość: men " ...... wygrała, bo kartę dostała" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.09, 09:14
        W brydżu jesk takie przysłowie " ...... wygrała, bo kartę dostała"
        Tak samo Button. Gdy ma samochód o osiągach zbliżonych do
        pozostałych bolidów - nie błyszczy.
        Wygrana, gdy do ręki dostaje się kartę na szlema - żadne osiągnięcie.
        Tak samo jak wygrana dzięki samochodowi z innej bajki - do tego o
        wątpliwych regulaminowo rozwiązaniach technicznych.
        Niewiele wart taki tytuł.
        • Gość: BB Re: " ...... wygrała, bo kartę dostała" IP: *.1-87-r.retail.telecomitalia.it 19.10.09, 11:35
          Button w pierwszych 7 wyścigach wygrał 6 razy, mając o wiele lepsze
          czasy od Barichello w takim samym samochodzie. W drugiej części
          senzonu Brawn wprowadziło upgrady do samochodu, które nie przyniosły
          oczekiwanego rezultatu i w efekcie zostały później poprawione. Poza
          tym zespołowi skończyły się pieniądze właśnie w połowie sezonu.
          W pierwszej połowie sezonu charakterystyka samochodu zmieniła się na
          tyle, że jego styl jazdy, bardzo precyzyjny, bez szarpania, nie
          pozwalał mu rozgrzać odpowiednio opon w zimniejszych GP, w
          przeciwieństwie do Barichello, który jeździ dużo agresywniej.
          (Podobnie jak Ferrari i Massa w zeszłym roku - w "zimniejszych" GP
          przyjeżdżał za Hamiltonem) Miał też trochę pecha. (i nie staram się
          tu go usprawiedliwiać)

          Button prawdopodobnie od drugiej części sezonu zaczął czuć presję,
          co mu widocznie przeszkadzało w jeździe. Być może był nawet trochę
          zdekoncentrowany, ale w wielu GP i tak potrafił "wykręcić" świetne
          czasy i atakować.

          A co do technologiczno-przepisowej strony tego sezonu - od zawsze
          konstruktorzy próbują nagiąć przepisy w F1, stało się to niemal
          częścią sportu. Niektórzy mówili nawet, że cala gra polega na tym,
          żeby nie dać się złapać. (nie eażne, czy to dobrze, czy źle. Po
          prostu tak jest i już) Gdybyśmy zatem mieli unieważnić tytuł
          Buttona z powodu nagięcia przepisów przez Rossa Brawna, musielibyśmy
          zmienić też wielu mistrzów świata z przeszłości
        • marian_porucha Re: " ...... wygrała, bo kartę dostała" 19.10.09, 11:40
          Tak, jego stara prowadziła a on siedział z tyłu, więc mu się tytuł nie należy.
          Być może w konkurencji, gdzie bolidy się losuje Button nie zająłby pierwszego
          miejsca, ale on nie stratował w takiej konkurencji. Startował natomiast w GP F1
          i wygrał.
        • Gość: BB Re: " ...... wygrała, bo kartę dostała" IP: *.1-87-r.retail.telecomitalia.it 19.10.09, 11:41
          F1 to nie karty, nie wystarczy rzucić karty na stół, trzeba jeszcze
          przejechać 300 km samochodem i wytrzymać niesamowite przeciążenia
      • 231955ali Grand Prix Brazylii. Czy Jenson Button zasłużył... 19.10.09, 09:22
        1.Liczy sie auto
        2.Przepraszam ,ze pisze auto to F1 to musi byc bolid.
        3.Wiedzialem co to jest F1 ale od 2006 chce wiedziec wiecej i
        mysle ,ze wiem.
        4.To sa wielkie pieniadze.
        5.Mysle , ze w tym "aucie " mistrza , zrobilby 5 a 10 z listy F1.Top
        listy.
        6.Idealem byloby takie samo "auto ".
        7.To zaprzecza ideii rywalizacji.
        8.Zrobil J.Button mistrza.
        9.Nie przejdzie do historii.
        10.Kubica nie jest mistrzem ale jest jednym z tych co walcza, maja
        energie .Ale jego "auto" w nastepnym sezonie da mu 3 miejsce
        pieniadze, kasa Misu.
        • Gość: masakra Re: Grand Prix Brazylii. Czy Jenson Button zasłuż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 10:15
          To może jeszcze się w języku polskim podszkolisz, bo F1 już opanowane jak widzę.
          • 231955ali Re: Grand Prix Brazylii. Czy Jenson Button zasłuż 19.10.09, 11:03
            Gość portalu: masakra napisał(a):

            > To może jeszcze się w języku polskim podszkolisz, bo F1 już
            opanowane jak widzę
            > .
            przykro mi bardzo za bledy w j. polskim ,pewno jeszcze ,bardziej
            mojej mamie ktora uczyla j.polskiego.Pisze na kom. z Niemiec tutaj
            mieszkam, mam juz swoje lata , ale corke mam w Polsce postaram sie
            konsultowac z nia moje wpisy ,pewno znowu zrobilem duzo
            bledow "masakra " wybacz i inni.
          • 231955ali Re: Grand Prix Brazylii. Czy Jenson Button zasłuż 19.10.09, 11:19
            przepraszam za j.polski
            dodatkowe moje utrudnienie to ,ze pisze na kom. z niem. literami.
            mam swoje lata , ale to niczego pewno nie tlumaczy, na dodatek moja
            mama byla nauczycielka j. polskiego.Postaram sie nastepne wpisy
            konsultowac z moja corka , ktora mieszka w Polsce .Twoj pseudonim
            pewno odzwierciedla moj j. polski.
      • Gość: luk Grand Prix Brazylii. Czy Jenson Button zasłużył... IP: *.renf.cable.ntl.com 19.10.09, 09:23
        to ta jak by pytac czy Schumi zasluzyl,bo zawsze mial lepszy samochod
      • Gość: jmk Grand Prix Brazylii. Czy Jenson Button zasłużył... IP: *.isd-hcz.com.pl 19.10.09, 09:37
        Znowu polacy maja problem.!

        Za zasługi dla United Kigdom to nagrodzi Go brytyjska Królowa a nie
        ten mały na kaczych łapach.
        Oni o takich LUDZIACH -PAMIĘTAJĄ i to bez ipn-u !
        I nagradzaja ZA ZYCIA a nie po śmierci !!!!


        A tytuł to ZDOBYŁ w walce zgodnie z przepisami !

        To GP Brawn przczytało dokładnie regulamin i od pierwszego wyścigu
        pozostawiali asekurantów daleko za sobą, więc o czym ta dyskusja?
        • Gość: DT Re: Grand Prix Brazylii. Czy Jenson Button zasłuż IP: 78.8.139.* 19.10.09, 13:11
          > Za zasługi dla United Kigdom to nagrodzi Go brytyjska Królowa a nie
          > ten mały na kaczych łapach.

          Zastanawiam się, jakiego kalibru pojebem trzeba być, żeby do tematu o Buttonie wtrącić coś o Kaczorach.
      • Gość: men Ideałem dwa osobne wyścigi. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.09, 10:27
        Ideałem dwa osobne wyścigi:
        - mistrzostwa kierowców - (rozgrywane w identycznych samochodach);-
        - mistrzostwa konstruktorów - - samochody prowadzone przez
        identyczne roboty (a może wręcz symulatory ).
        Że to nierealne ? Cóz, fakt, ale tylko wtedy nie byłoby wątpliwosci
        czy mistrzostwo zdobył kierowca czy autko.
        • Gość: BB Re: Ideałem dwa osobne wyścigi. IP: *.1-87-r.retail.telecomitalia.it 19.10.09, 12:02
          Nie zapominaj jednak, że sztuką jest też dopasowanie samochodu do
          kierowcy. Barichello bolid Brawn'a nie odpowiadał na początku sezonu
          i było to wyraźnie widać. W zeszłym roku Ferrari było "zbudowane pod
          Massę", więc Raikkonen zbyt dużo nie ugrał. Każdy kierowca ma swój
          własny styl jazdy, jeden jest agresywny drugi nie.
          Kimi Raikkonen umie doskonale znaleźć optymalny tor jazdy, Hamilton
          jedzie agresywniej, opóźniając hamowanie, a z kolei Schumacher
          hamuje wcześniej i przez cały zakręt "pompuje" pedałem gazu, dzięki
          czemu pokonuje go z większą prędkością.
          Kierowców w teamie jest dwóch, a konstruktor i inżynierowie muszą
          dopasować do nich samochód, mając na uwadze też specyfikę toru (bo
          np. Massa radzi sobie świetnie na torach z większością zakrętów w
          prawo - Brazylia, turcja - a Kimi na szybkich torach klasycznych -
          Spa, Japonia, Silverstone)
          W skrócie - masz najszybszy samochód, który nie odpowiada twojemu
          stylowi jazdy, będzie ci trudno wygrać
      • Gość: brasil a mnie najbardziej szkoda Barichello, bo Brown od IP: 145.7.10.* 19.10.09, 10:51
        poczatku forował Angola, Brazylijczyka traktując jako królika
        doświadczalnego :((
      • Gość: danny Grand Prix Brazylii. Czy Jenson Button zasłużył... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 11:20
        Ale debilne pytanie. Czy zasluzyl na zwyciestwo?!!!!

        Pewnie, ze zasluzyl! Byl najlepszy w calym sezonie i nic tego nie podwazy!
        Nie tylko samochod decyduje, liczy sie odwaga, stalowe nerwy i dobra taktyka.
        A juz najbardziej UMIEJETNOSCI!!!
        Nasi pismacy wszedzie wesza, jaki to przekret, e Kubica nie jest mistrzem. Co
        za zenada! Nie jest, bo jest ZA SLABY! A nie: samochod, pogoda, tsunami i
        swierzb w d..ie!
        Dajxie Kubicy popracowac, nameczyc sie w tym calym grajdolku, to moze cos z
        tego bedzie! Mistrzow na papierze mielismy mnostwo: Citko, Wojciechowski,
        Matusiak - wszystko paly-niewypaly.
        Oj, ta polska husaria...
        • Gość: BB Re: Grand Prix Brazylii. Czy Jenson Button zasłuż IP: *.1-87-r.retail.telecomitalia.it 19.10.09, 12:11
          Ok, ale Citki i Matusiaka to się z Kubicą nie da raczej porównać.
          Kubica jeździ/ł świetnie w jednym z czołowych zespołów w F1. Walczył
          o tytuł w zeszłym roku, był nawet liderem mistrzostw, a to coś
          znaczy. Kubica nie musi już nic udowadniać, bo udowodnił w zeszłym
          roku
      • mark6 Button jest chyba "miszczem" hahahahahahahahahaha 19.10.09, 12:10
        "miszczostwo" tego matoła kierownicy jest jeszcze jednym dowodem
        upadku F1.
      • Gość: paulina Grand Prix Brazylii. Czy Jenson Button zasłużył... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 15:17
        To jasne, że formuła 1 to rywalizacja nie kierowców a bolidów. Na tytuł
        mistrzowski zasłuzył ross brawn za sprytne wykorzystanie luki w przepisach i
        stworzenie dyfuzora. Jenson Button zasługuje, ale na jazdę co najwyżej w Toro
        Rosso

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka