Gość: przypadkowy gość
IP: *.adsl.inetia.pl
20.10.09, 10:56
Widzieliśmy Tego NISZCZYCIELA nieraz w akcji.Niszczony zawsze[prawie] temu
pajacowi śliniącemu się do kasy w pukał ile wlazło. Endriu to mistrz
świata,ale w padaniu na matę [3sek walki-uffffff]. Nie pamiętam aby jakiś inny
polski sportowiec tak nas zawstydził....I ta cholerna,przeciągająca się noc w
oczekiwaniu na walkę z Levisem{?} - niech Go jasny gwint...
p.s.-nie mam na myśli żadnych emerytów czy frajerów,którym obijał boki czy
walił w podbrzusze - w tym rzeczywiście jest/był mistrzem.