Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Vancouver 2010. "Profesjonalista, mistrz". Co i...

    IP: 212.87.25.* 04.02.10, 11:12
    żona się pewnie cieszy, bo Adam jest mały ale wariat
    Obserwuj wątek
      • Gość: squarito Małysz nie zna angielskiego a Ahonen niemieckiego. IP: *.tieto.com 04.02.10, 11:18
        Małysz nie zna angielskiego a Ahonen niemieckiego. A czy Małysz zna niemiecki?
        Czy on w ogóle zna jakiś język poza słabą znajomością polskiego? :-)
        • marka77 Włącz czasami niemiecka tv i zobacz kto sie tam 04.02.10, 11:34
          w ich jezyku wypowiada jako ekspert.
          Slabo sie orientujesz kolego.
          Takze na przyszlosc o Malyszu sie nie wypowiadaj.
        • Gość: kasia Re: Małysz nie zna angielskiego a Ahonen niemieck IP: *.serczer.pl 04.02.10, 11:40
          Adam zna bardzo dobrze język niemiecki :) udzielał nawet wywiadów dla
          RTL i nie potrzebował tłumacza. Po niemiecku komunikował się też z
          trenerami Kuttinem i Lepistoe.
          • ziggyskydive z tym bardzo dobrze, to bym nie przesadzal... 04.02.10, 15:37
            ale jest, owszem, komunikatywny - robi typowe bledy ''koncowkowe'' i
            ''rodzajnikowe'', ale mowi plynnie. musial sie przeciez dogadac jak ten dach
            polozyc ;)
        • Gość: fan Re: Małysz nie zna angielskiego a Ahonen niemieck IP: 213.199.248.* 04.02.10, 11:42
          Zna niemiecki ty frajerze.
        • Gość: kiks a ty nawet polskiego nie znasz IP: *.mgsp.pl 04.02.10, 12:06
          tylko po wolacku coś tam skrzeczysz
        • Gość: Yello Re: Małysz nie zna angielskiego a Ahonen niemieck IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.02.10, 12:53
          Gość portalu: squarito napisał(a):

          > Małysz nie zna angielskiego a Ahonen niemieckiego. A czy Małysz zna niemiecki?
          > Czy on w ogóle zna jakiś język poza słabą znajomością polskiego? :-)

          Ale z Ciebie burak. Małysz biegle mówi po niemiecku i czesku (wielokrotnie udzielał wywiadów), ale oczywiście niedzielny ekspert od skoków musi się znać tylko na wbijaniu szpilek...
        • Gość: Zal Re: Małysz nie zna angielskiego a Ahonen niemieck IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 14:31
          Squarito jestes tak popie...ny ze az mi cie zal.Ty ku... zjebie nie znasz
          chyba jezykow a nie on... On posluguje sie biegle angielskim i niemieckim...
          Przyklady: wywiad w Predazzo po niemiecku, wywiad w Planicy po angielsku.... I
          co idioto??
          • Gość: Squarito Re: Małysz nie zna angielskiego a Ahonen niemieck IP: *.tieto.com 04.02.10, 16:28
            Jak może mówić biegle po angielsku skoro napisali, że angielskiego nie zna. :-)
            Chyba, że po pijaku coś tam burczy i niektórzy odnajdują w tym jakieś angielskie
            wyrazy :-)
        • Gość: skorpios Re: Małysz nie zna angielskiego a Ahonen niemieck IP: *.haye.cable.virginmedia.com 05.02.10, 03:12
          a ty jaki jezyk znasz sqirto?
      • Gość: Vancouver Vancouver 2010. "Profesjonalista, mistrz". Co i... IP: *.chello.pl 04.02.10, 11:31
        co za hafciarski tekst! ciekawe ile z tych wypowiedzi jest autorstwa tych
        skoczków?! a skoro go tak lubią i szanują, niech dadzą mu wygrać złoto w
        Vancouver, to skończy karierę i będzie spokój
        • Gość: Matti Re: Vancouver 2010. "Profesjonalista, mistrz". Co IP: *.centertel.pl 04.02.10, 11:54
          Wiesz co to szacunek dla przeciwnika......?
          • Gość: litości Re: nie wie dlatego dziamga. nie wymagaj IP: *.23.54.194.generacja.pl 04.02.10, 15:05
            od niego rozumienia takich złożonych kwestii.
        • Gość: Ksylawy Motyka Re: Vancouver 2010. "Profesjonalista, mistrz". Co IP: 81.15.176.* 04.02.10, 16:22
          Gość portalu: Vancouver napisał(a):
          > co za hafciarski tekst! ciekawe ile z tych wypowiedzi jest autorstwa tych
          > skoczków?! a skoro go tak lubią i szanują, niech dadzą mu wygrać złoto w
          > Vancouver, to skończy karierę i będzie spokój

          Przepraszam, że tak brzydko, ale autora tego posta można nazwać tylko jednym
          słowem; pojeb.
          Przecież oni mogą go lubić jako sportowca, a każdy chce wygrać bo to jest sport.
          Weź sobie odetnij internet i daj ludziom żyć.
      • Gość: l_m Re: Vancouver 2010. "Profesjonalista, mistrz". Co IP: 109.243.171.* 04.02.10, 11:53
        czy wiecie jakim systemem będą rozgrywane skoki na igrzyskach?
        • silky_smooth Re: Vancouver 2010. "Profesjonalista, mistrz". Co 04.02.10, 12:09
          Będą rozgrywane starym, "normalnym" systemem.

          Ale ja o czym innym chciałbym napisać. Denerwują mnie już oczekiwania naszych
          "wspaniałych" dziennikarzy. Sami już podgrzewają atmosferę, już posadzili Adama
          Małysza na podium w Vancouver. Tylko później mogą się mocno zawieźć. Pewnie,
          chciałbym aby Małysz był chociaż trzeci, ale wiadomo, że olimpiady rządzą się
          swoimi prawami. Dlatego nie podpalajmy się. Niech się dzieje, co ma być. Jeśli
          zdobędzie medal, to bardzo dobrze, jeśli nie, to trudno. Bo jak nie zdobędzie,
          później będzie wielki zawód i gadanie: "był w takiej dobrej formie, dlaczego nie
          wywalczył medalu, co było nie tak?". Później będą pretensje do wszystkich, od
          kibiców, po sponsorów trenerów i działaczy.
          • Gość: lol Re: Vancouver 2010. "Profesjonalista, mistrz". Co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 14:15
            tzn jakimi specjalnymi prawami? raczej takimi samymi jak kazdy pojedynczy
            konkurs w pucharze swiata. wygrac moze kazdy, kto startuje. wielkie halo. rownie
            dobrze medal moze ustrzelic np mietus albo stoch. w koncu kiedys o podium ms
            otarl sie nawet mateja.
            • maz-46 Re: Vancouver 2010. "Profesjonalista, mistrz". Co 04.02.10, 17:09
              O, tu nie masz racji.
              Konkurs olimpijski bardzo się różni od zwykłego w PŚ.
              Po pierwsze, z każdego kraju może startować po czterech zawodników. W
              kwalifikacjach więc będzie bardzo dużo (sorry za określenie) "hołoty" pokroju
              Bułgarów, Węgrów, Chińczyków i diabli wiedzą kogo jeszcze. Oczywiście, że na
              kwalifikacjach zakończą swój żywot, ale być może jakiemuś egzotycznemu
              popaprańcowi uda się zakwalifikować do konkursu głównego z racji okrojonych
              składów najsilniejszych ekip.
              No i po drugie, na kombinezonach nie może być żadnych reklam. Zaklejanie ich też
              jest zabronione. Austriacy już są źli z tego powodu.
              No i ta stawka. Taki konkurs jest raz (dwa) na cztery lata, więc nie jednemu
              zwieracze puszczą...
            • silky_smooth Re: Vancouver 2010. "Profesjonalista, mistrz". Co 04.02.10, 17:49
              Gość portalu: lol napisał(a):

              > tzn jakimi specjalnymi prawami? raczej takimi samymi jak kazdy pojedynczy
              > konkurs w pucharze swiata. wygrac moze kazdy, kto startuje. wielkie halo. rowni
              > e
              > dobrze medal moze ustrzelic np mietus albo stoch. w koncu kiedys o podium ms
              > otarl sie nawet mateja.

              Jakbyś wnikliwej oglądał igrzyska olimpijskie, to byś wiedział jakie prawa. Nie
              chce mi się tego co napisałeś komentować.
      • dwakilo Redaktor Błoński... 04.02.10, 13:30
        Panie redaktorze gratuluję, że zmienił Pan swój image! Zarost, dłuższe włosy i
        wygl~ąda Pan jak prawdziwy facet. Tak trzymać. Pozdrawiam
        • Gość: pepe Re: Redaktor Błoński... IP: *.toya.net.pl 04.02.10, 13:39
          a Ty co? Męża szukasz :)?
        • Gość: lol Re: Redaktor Błoński... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 14:16
          fakt, teraz przypomina inne zwierze, niz wczesniej :)
        • widz.i.czytelnik Re: Redaktor Błoński... 04.02.10, 15:43
          Prawdziwy facet-nie rozmieszaj mnie takim frazesem. Tez wyglasz jak
          "prawdziwy facet" ? dwakilo napisał:

          > Panie redaktorze gratuluję, że zmienił Pan swój image! Zarost,
          dłuższe włosy i
          > wygl~ąda Pan jak prawdziwy facet. Tak trzymać. Pozdrawiam
      • Gość: Kaas Vancouver 2010. "Profesjonalista, mistrz". Co i... IP: *.tbs-net.rekin.net 04.02.10, 16:04
        To ile Małysz ma żon?
        >1 ???
      • Gość: daro Vancouver 2010. "Profesjonalista, mistrz". Co i... IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.02.10, 16:08
        żal człowieka bierze że zagranicą wypowiadają się o naszym skoczku z wielkim
        szacunkiem a u nas w kraju co drugi obrzuca go wyzwiskami
        • silky_smooth Re: Vancouver 2010. "Profesjonalista, mistrz". Co 04.02.10, 17:57
          Gość portalu: daro napisał(a):

          > żal człowieka bierze że zagranicą wypowiadają się o naszym skoczku z wielkim
          > szacunkiem a u nas w kraju co drugi obrzuca go wyzwiskami

          Widzisz, dopóki wygrywał wszystko było cacy. A teraz? To przecież takie polskie.
          Nie skacze, źle mu idzie, to uważa się, że powinien dać sobie spokój. To nie
          jest kibicowanie. Kibicuje się na dobre i złe. Zobaczcie na przykład kibiców
          piłki nożnej w Hiszpanii, czy Niemczech, czy nawet Anglii. Jest tam cała masa
          średnich klubów z przeróżnego poziomu ligowego. Co z tego, że taki, np. real
          saragossa nie ma szans na tytuł, czy inne nagrody. Ale kibicuje się, bo zawsze
          może być lepiej. Co z tego, że takie Hull, czy Stoke jest praktycznie dawaczem
          punktów. Nie ważne i tak im kibicują i przychodzą licznie na stadiony. W sobotę,
          czy w niedzielę, jadąc po Niemczech można zobaczyć, jak będą nas mijać ludzie
          jadący na mecz swojej ukochanej drużyny. Z szalikami wystawionymi za szybę z
          umieszczonymi nazwami na nich, o których nigdy nie słyszałem. To jest
          kibicowanie. Wierny kibic, nigdy nie powinien opuszczać swojego idola.
      • morfeusz_1 Re: Vancouver 2010. "Profesjonalista, mistrz". Co 04.02.10, 16:30



        Leeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeć Adaaaaaaaaaaaam Leeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeć!!!®
      • Gość: marek Vancouver 2010. "Profesjonalista, mistrz". Co i... IP: *.familycareindiana.com 04.02.10, 17:05
        ...na "normalnej" skoczni? A kiedy eliminacje na "nienormalnej" redaktorze?
      • Gość: fruuunadas malysz to rozwodnik czy bigamista? IP: *.net 04.02.10, 17:23
        "O to chyba należy zapytać jego żony. "

        redaktorzyna sugeruje ze jest ich więcej
      • wlody1 Adam 05.02.10, 20:33
        Bardzo lubię tego skromnego faceta. Osiągnął w zyciu bardzo dużo a nie odbiło Mu. Zawsze wierzyłem że wróci do gry i wybrał na to bardzo dobry moment. Niektórzy tu czepiają się bo Mu zazdroszczą. A tymczasem jest On wzorem dla innych sportowców . Gdzie tam całej piłkarskiej reprezenatcji do Małysza! A to Im budują stadiony,a to tym szmaciarzom,pijakom i nierobom płacą za to czego nie umieją. Gdyby porównać profesjonalizm i osiągniecia Małysza do innych sportowców to tylko kilka dyscyplin mogłoby się zbliżyć do niego...
        Panie Adamie-wszystkiego najlepszego!!!!,a jak się nie udałoby to i tak będzie Pan jednym z największych Polskich sportowców w historii.
        Trzymammy za Pana kciuki i wierzymy że przywiezie Pan minimum jeden medal!!!!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka