Gość: canuck IP: *.dsl.bell.ca 28.02.10, 15:32 "Wreszcie wśród kanadyjskich zawodników przeważają leworęczni, a wśród amerykańskich - praworęczni." I ze ja sie zapytam - jaki to ma wplyw ze ktos jest prawo, badz leworeczny na wynik meczu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hutchence Re: Vancouver 2010. Kanadyjsko-amerykańska bitwa 28.02.10, 16:42 Żaden. I nie lewo czy prawo ręczni. Jeżeli już to strzelający z prawej lub lewej ręki. Z pewnością większość zawodników to ludzie praworęczni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: canuck Re: Vancouver 2010. Kanadyjsko-amerykańska bitwa IP: *.dsl.bell.ca 28.02.10, 17:21 Ja przepraszam, ja tylko cytowalam pismaka:) Wiem dobrze ze ci"leworeczni" hokeisci to w duzej mierze podpisuja sie prawa reka.Mam w domu leworeczne dziecko ktore woli kijek hokejowy trzymac w prawej rece:) Ale pismak musial zablysnac. Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: Vancouver 2010. Kanadyjsko-amerykańska bitwa 28.02.10, 17:50 Nie do Ciebie pretensje. Te dziennikarzyny nie odróżniają hokeja na lodzie od unihokeja. Dla nich tylko piłka kopana jest do ogarnięcia. Czego wyrazy w największym stopniu daje Szpakowski. Mistrz w przekręcaniu nazwisk i lania wody o tym o czym nie ma się bladego pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy skad wiesz?? IP: *.dbsch1.nb.home.nl 28.02.10, 19:09 znasz ich? widziales? czytales biografie kazdego z zawodnikow? Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: skad wiesz?? 28.02.10, 19:53 Ciekawy vel Zdziwiony. Z tych grających na olimpiadzie znam tzw. bios każdego. A zawodników grających w NHL zdecydowaną większość. I co? Zdziwiony czy dalej ciekawy? Przy każdym zawodniku jest napisane: shooting left lub shooting right. I dokładnie to tyle znaczy. Nie leworęczny, praworęczny. Podobnie z bramkarzami. Albo łamie prawą albo lewą ręką. Czy jest w rzeczywistości prawo lub leworęczny nie ma tutaj żadnego znaczenia. A ile jest faktycznych mańkutów w NHL? Pewnie taki sam % jak i w społeczeństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
warmi2 Vancouver 2010. Kanadyjsko-amerykańska bitwa o ... 28.02.10, 16:43 Dla Kanadyjczykow to najwazniejszy pojedynek w Olimpiadzie, dla Amerykanow to po prostu nastepny mecz ( mowie o kibicach) Wystarczy porownac widownie na poprzednim meczyu - 10 milionow w Kanadzie (z okolo 30 milionow) i 8 milionow z USA ( z okolo 300 milionow) Hokey w USA nie jest az tak popularny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Vancouver 2010. Kanadyjsko-amerykańska bitwa IP: 209.29.183.* 01.03.10, 19:03 Dzis rano mowili ze ogladalnosc w Kanadzie to 30 mln ludzi... Ulice w miastach byly wymarle, autostrady puste. (tylko moja sasiadka przyszla po donacje na 'Fundacje Zdrowia - ale oni sa z Australii) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jackk3 Re: Vancouver 2010. Kanadyjsko-amerykańska bitwa IP: *.ptr.terago.net 01.03.10, 19:34 Za bilety na mecz (b. dobre miejsca) ludzie oferowali przed samym meczem do 10000Can$! A i tak nie bylo chetnych na sprzedaz. Najgorsze podobno 2 kola. W Vancouver zabawa do bialego rana. Dzisiaj wszyscy na 'chorobowym'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: progtom Co z geografią? IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.10, 17:20 Kanada leży w Ameryce (Północnej), a Ameryka to nie kraj. Pytam więc, jakim sposobem wg autorów jest to pojedynek kanadyjsko- amerykański. Czy, analogicznie, o meczu Polska-Francja można napisać, pojedynek polsko-europejski? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geoloko progtom młot IP: *.chello.pl 28.02.10, 19:01 wiesz, jak jesteś głupi to i tak nic nie zrozumiesz. Jak jest Australia jako kraj i jako kontynent to też się będziesz czepiał? Jak są Meksykańskie Stany Zjednoczone, od México, Estados Unidos Mexicanos) to za samą nazwę stany zjednoczone psy będziesz wieszał na autorze że nie wiesz czy chodzi o stany ameryki czy meksyku? Jak ktoś w Polsce napisze że coś kosztuje 100 dolarów to będziesz się zastanawiał o jakiego kraju dolary chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rt I co z logiką IP: 94.75.121.* 28.02.10, 19:14 Pojedynek jak sama nazwa wskazuje to nie jest przedsięwziecie zespołowe, a drużyny hokejowe są liczne, z tego co słyszałem raczej na pewno nie jest to 1 hokeista na 1 hokeistę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rt Re: I co z logiką IP: 94.75.121.* 28.02.10, 19:18 z tego co widze to dwaj przedmócy, nie autor relacji, widza "pojedynek" w meczu Kanada-USA:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rt bitwa nie pojedynek IP: 94.75.121.* 28.02.10, 19:23 - to ogromna różnica, popełniłeś błąd 100x większy od tego który dostrzegłeś w swojej "perfekcjonistycznej" optyce Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence 1996 28.02.10, 17:47 W 1996 roku nie było mistrzostw świata w hokeju tylko Puchar Świata (a to nie jest to samo). Zdobyły go USA wygrywając serię meczów w stosunku 3:1 z Kanadą. Ja rozumiem, że w Polsce hokej to sport niszowy ale do napisania artykułu (skoro już się za niego ktoś bierze) trzeba się przygotować. Naprawdę nie ma w redakcji gazety ani jednego prawdziwego fana hokeja, który posiada jakąś chociaż podstawową wiedzę w tym temacie? I o jakich wyrobnikach tutaj mowa. Kane to gwiazda i lider Blackhawks, Parise tak samo tylko w Devils, Stastny w Avalanche, Kesler drugi za Sedinem w Canucks, Malone 3 strzelec Lightings, Kessel 2 w Leafs (i to tylko z powodu kontuzji), Backes i E. Johnson to przyszłość Blues, Ryan najlepszy strzelec Ducks, Miller i Thomas to czołówka NHL w bramce. Reszta jest też bardzo solidna. Langerbrunner, Rafalski, Drury byli zawsze wiodącymi zawodnikami swoich drużyn. Więc to, że ta drużyna jest w finale to żaden przypadek. Oczywiście dalej faworytem jest Kanada. Oni zawsze są faworytem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goran Re: 1996 IP: *.bb.sky.com 28.02.10, 18:05 dzięki hutchence, dodam tylko, że w pucharze świata 1996 nie było gospodarza jako takiego. Grupa europejska grała w europie, a amerykańska w kanadzie i usa. Decyzująca faza odbyła się w ameryce północnej. Poziom wiedzy na temat hokeja w polskich gazetach jest zatrważający, a GW wypomina NYT, że wysłał do narciarstwa alpejskiego dziennikarza, który okazjonalnie jeździ na nartach. Bredni o lewo- i praworęcznych szkoda komentować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stick Bo w Polsce o hokeju wiedza tyle co o fokach IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.02.10, 20:01 czyli wiedze czerpia z plotkarskich brukowcow. Babcock na dlugo przed igrzyskami mowil o druzynie USA, jako pretendencie do walki finalowej i nie byla to z jego strony kurtuazja. Gdyby w Polsce choc jeden dziennikarz posiadal przynajmniej podstawowa wiedze o swiatowym hokeju, Gazeta nie roila by sie od dziecinnych bledow i steku bzdur. BTW. Wymyslanie przez gazetowych "ekspertow" pie...o prawo/leworecznych hokeistach ma sie tak do rzeczywistosci, jak pisanie o babie, co ma dziecko z istota pozaziemska. Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: Bo w Polsce o hokeju wiedza tyle co o fokach 28.02.10, 20:55 Tylko, że jak się nie ma wiedzy na dany temat to albo trzeba się podszkolić albo siedzieć cicho i się nie kompromitować. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Vancouver 2010. Kanadyjsko-amerykańska bitwa 28.02.10, 17:48 Gość portalu: canuck napisał(a): > "Wreszcie wśród kanadyjskich zawodników przeważają leworęczni, a wśród > amerykańskich - praworęczni." > I ze ja sie zapytam - jaki to ma wplyw ze ktos jest prawo, badz > leworeczny na wynik meczu? Można rozważać różne aspekty. Większość ludzi jest praworęczna. Zawodnik praworęczny (czy w tenisie, czy w hokeju) spotyka się na ogół też z praworęcznym. Jego odruchy, jego zagrania są do tego dostosowane. Zawodnik leworęczny też, na ogół spotyka się z praworęcznym i jego odruchy oraz sprawności są do tego lepiej dostosowane. Gdy zawodnik (czy drużyna) leworęczny natknie się na leworęcznego (co jest rzadkością), obaj mają symetryczne problemy i "nic się nie dzieje". Jednak w spotkaniu leworęcznego z praworęcznym, ten pierwszy ma sytuację typową, do której jest wyszkolony, a ten praworęczny ma sytuację wyjątkową, rzadką, egzotyczną, do której nie jest tak dobrze przygotowany. To, że leworęczni nie górują zdecydowanie wśród mistrzów tenisa czy szermierki, wynika jedynie stąd, że jest ich dużo mniej, a wyjątkowe talenty są równo rozdzielane. Jeżeli jednak tak się złoży (od czasu do czasu), że cała drużyna najlepszych w kraju jest leworęczna, to ma ona z góry pewną dodatkową przewagę nad przeciwnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: Vancouver 2010. Kanadyjsko-amerykańska bitwa 28.02.10, 17:57 I po co się żeś tak rozpisał? Przecież to nie jest o mańkutach vs praworęczni. Większość zawodników jest praworęczna. Tu chodzi o prowadzenie kija. Większość zawodników kanadyjskich prowadzi i strzela z lewej ręki. Nie dlatego, że są mańkutami, tak się uczyli od małego bo wbrew pozorom tak jest naturalniej. Większość graczy strzela lewą ręką. Czy to znaczy, że w hokeja grają przede wszystkim mańkuci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiony skad wiesz? IP: *.dbsch1.nb.home.nl 28.02.10, 19:14 ktorzy sa lewo reczni a ktorzy tylko strzelaja lewa reka? masz na poparcie tej tezy jakies wiarygodne zrodlo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goran Re: Vancouver 2010. Kanadyjsko-amerykańska bitwa IP: *.bb.sky.com 28.02.10, 18:09 uchwyt kija lewy lub prawy nie zależy od bycia lewo- lub praworęcznym, proszę przestać się ośmieszać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: canuck Re: Vancouver 2010. Kanadyjsko-amerykańska bitwa IP: *.dsl.bell.ca 28.02.10, 18:11 Ty chyba zartujesz z tym co napisales? Czy Ty tak na powaznie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kartofel Re: Vancouver 2010. Kanadyjsko-amerykańska bitwa IP: *.vc.shawcable.net 28.02.10, 19:11 O czym Ty piszesz " sytuacja egzotyczna "? Ci gracze znaja sie od podszewki bo graja za soba przez caly sezon. Wlasciwie ponad 50% graczy NFL to (leworeczni?) Kanadyjczycy. Pisz o grze, kto wedlog Ciebie wygra? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jomalek nikogo w USA nie obchodzi hokej IP: *.chello.pl 28.02.10, 17:59 Skoro rekord w stanach to 8,6 to znaczy ze nikogo prawie to nie interesuje. w Polsce rekord w transmisji sportowej jest wyższy mimo że jesteśmy kilkukrotnie mniejsi, ogólnie jest mniejsze zainteresowanie sportem, aktywnością, kluby mają mniejsze budżety itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stonka Re: niech zwycieza amerykanscy gladiatorzy IP: *.pools.arcor-ip.net 28.02.10, 18:06 W lewackim stylu gledzisz jak pos...rany.Trzymam kciuki (lewy i prawy) za zwyciestwo jankesow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miałki Re: niech zwycieza amerykanscy gladiatorzy IP: *.chello.pl 28.02.10, 18:31 posrany to twój stary. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pot Re: niech zwycieza amerykanscy gladiatorzy IP: *.116.235.34.lapy235.tnp.pl 28.02.10, 20:57 ile masz lat? a ile TWOJ stary mistrzu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sport - Opinie i k Re: niech zwycieza amerykanscy gladiatorzy IP: *.chello.pl 05.03.10, 21:46 a w czym młotku masz problem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariusz Vancouver 2010. Kanadyjsko-amerykańska bitwa o ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 18:19 powinni wygrac amerykanie, kanadyjczycy jeszcze 5 minut półfinału i by ich nie było w finale Odpowiedz Link Zgłoś
mojito 7:3 redux 28.02.10, 18:26 Hola Amigos, Kibicuje Stanom. Maja obecnie bardzo mocna druzyne. Poprzedni wynik moze sie nie powtorzyc ale na zwycistwo Stanow licze. Postawilem 10.00 US$ na wynik 4:2 i 20.00 na wygrana Stanow. Od poniedzialku przestaje pracowac:) Saludos para todos, m. Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Vancouver 2010. Kanadyjsko-amerykańska bitwa o ... 28.02.10, 19:07 USA dziś wgrywa i wszystko w temacie ;) Leeeeeeeeeeeeeeeeeeeeć Adaaaaaaaaaaaaaaaam Leeeeeeeeeeeeeeeeeeeć!!!® Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rt Re: Vancouver 2010. Kanadyjsko-amerykańska bitwa IP: 94.75.121.* 28.02.10, 19:16 Trzymam kciuki za Kanadyjczyków! Byłem kibicem Vancouver Canucks, oglądałem Wayne'a Gretzky'ego w akcji (niestety w meczu w którym strzelił Canukom 3 gole jako zawodnik LA Kings:) Odpowiedz Link Zgłoś
witaminka123 Re: Vancouver 2010. Kanadyjsko-amerykańska bitwa 07.03.10, 09:32 Jakiś tam na pewno ma matematyczny :D Odpowiedz Link Zgłoś