Gość: duch olabogi
IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl
01.04.04, 11:00
wyglada na to, ze PZPN postanowil nagordzic panow W i W za podjecie jedynie
slusznej decyzji biznesowej - wyinterpretowaniem na korzysc zakupionej przez
nich druzyny mistrzostwa Polski w tym sezonie. Najpierw PZPN nabral wody w
usta co do wyinterpretowanej drugiej bramki podczas meczu Legia - Odra, a
teraz w swoich umiejetnosciach wyinterpretowywania jedynie slusznego porzadku
w tabeli ligowej posuwa sie znacznie, znacznie dalej...
--------------
Edno nieuprawniony do gry?!
Jak informuje Życie Warszawy, w PZPN rozdzwoniły się telefony. Dzwonią
głównie dziennikarze sportowi, którzy wypytują o Brazylijczyka Edno. Jak się
bowiem okazuje z Brazylii nadal nie wpłynęły wszystkie dokumenty, które
uprawniają młodego zawodnika do gry w drużynie Wisły w I lidze! Szykuje się
większa afera, którą odkryli dziennikarze warszawskiego dziennika!
Brazylijczyk został dopuszczony do gry warunkowo, a klub miał dostarczyć
komplet niezbędnych dokumentów do poniedziałku 29 marca. W dalszym ciągu to
nie nastąpiło. Edno występować może jedynie w drużynie rezerw, bo na to nasz
klub papiery ma! Karą za to niedociągnięcie formalne może być weryfikacja
wyników spotkań Wisły, w których wystąpił Brazylijczyk (z Polkowicami i
Świtem)!!!
PZPN zdecydowany jest wyciągnąć konsekwencje, ponieważ po casusie Rasica ze
Szczakowianki zapowiadano, że więcej taka sytuacja się nie powtórzy. Centrala
piłkarska ma czas na podjęcie decyzji do 9 kwietnia.
Na Reymonta nikt nie dopuszcza myśli o weryfikacji wyników spotkań Wisły w
dwóch pierwszych meczach. Rzecznik klubu Jarosław Krzoska tak komentuje całą
sytuację:
- Edno może występować w I lidze warunkowo do 5 kwietnia. Takie orzeczenie
wydał Wydział Gier PZPN. Nie wiem skąd wzięła się data 29 marca jako
ostateczny termin uregulowania formalności związanych z uprawnieniem
zawodnika do występów w polskiej ekstraklasie. Dokumenty, które otrzymaliśmy
z brazylijskiej centrali piłkarskiej, przesłaliśmy niezwłocznie faksem do
PZPN. Z naszej strony formalności zostały dopełnione.
Innego zdania jest Krzysztof Smulski, sekretarz Wydziału Gier PZPN:
- Zawodnik Wisły Kraków został warunkowo dopuszczony do gry w polskiej
ekstraklasie do dnia 29 marca 2004 roku, dwa dni po trzecim meczu rundy
wiosennej. Daliśmy działaczom Wisły czas potrzebny na uregulowanie wszystkich
spraw związanych z certyfikatem właśnie do wspomnianego 29 marca, dlatego, że
mamy złe doświadczenia z federacjami połudiowoamerykańskimi i dlatego
zdawaliśmy sobie sprawę, że formalne uprawnienie zawodnika do gry może trwać
dość długo, nie z winy działaczy klubowych. Mając to na uwadze poszliśmy
działaczom Wisły na rękę licząc, że 30 dni to wystarczający czas na
załatwienie formalności. Niestety do dziś nie otrzymaliśmy certyfikatu
uprawniającego Edno do występów w I lidze, a jedynie prośbę o przedłużenie
terminu do 5 kwietnia, a na to przystać nie możemy. Mogłoby to w przyszłości
stworzyć niebezpieczny precedens.
Między innymi w tej sprawie, w środę 3 kwietnia, zbierze się Wydział Gier,
który zadecyduje o tym co zrobić ze sprawą Edno.
Jakie sankcje mogą grozić Wiśle? Adam Tomczyński, przewodniczący Wydziału
Dyscypliny odpowiada:
- Jeśli potwierdzi się to, że Wisła nie dotrzymała terminu złożenia
certyfikatu zawodnika to wówczas zastanowimy się nad wyciągnięciem
konsekwencji. Prawdopodobnie będziemy musieli zweryfikować wyniki meczów z
Górnikiem Polkowice oraz ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki. Z meczem Wisły
przeciwko Górnikowi Zabrze problemu nie ma, bo Edno w nim nie wystąpił.
Niemniej jednak z tego, co jest mi wiadomo, działacze Wisły przysłali faksem
prośbę o przedłużenie terminu "certyfikacji" zawodnika, co też musimy mimo
wszystko wziąć pod uwagę.
Jeśli potwierdzą się informacje o tym, że formalności z Edno nie zostały na
czas załatwione i Wisła będzie musiała ponieść konsekwencje to będzie to
niezwykle "spektakularna" wpadka nowego prezesa pana Tadeusza Czerwińskiego.
Przypominamy, że w meczu z Górnikiem Zabrze, Edno nie zagrał, a trener
Kasperczak tłumaczył, że chciał dać szansę Brożkowi.
Coś niestety jest na rzeczy, gdyż Brazylijczyk w ostatni weekend zagrał w
rezerwach, gdzie prawnie może występować.
Źródło: Życie Warszawy