Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    GP Hiszpanii - zwycięstwo Schumachera

    IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 09.05.04, 15:58
    Michael jest po prostu nie do zdarcia :). Tylko trzeba sie cieszyc z jego
    osiagniec. I jakos sie nie spelniają optymistyczne wizje jego przeciwnikow o
    koncu panowania Schumiego. A zanosi sie na rekordowy sezon w ilosci
    zwyciestw. Na razie piękny wynik 5 kolejnych zwyciestw. Ostatnio chyba cos
    takiego zdarzylo sie, kiedy to Nigel Mansell gromił Sennę aż do wyścigu w
    Monako hmmm... 13 czy 14 lat temu.
    Brawo Schumi, Brawo Ferrari :)))))))
    Obserwuj wątek
      • Gość: kow3l Chyba raczej brawo ferrari... IP: 81.210.124.* 09.05.04, 17:22
        Ten team ma tak niesamowita przewage technologiczna nad innymi zespolami, ze
        majac dobrych (nie koniecznie najlepszych) kierowcow jest w stanie zdobyc
        wszystko co jest do zdobycia. Co to za sztuka wygrywac z zespolem
        Ferrari,ciekawy jestem jak Schumi by dzialal jakby przesiadl sie na bolid np
        McLarena (wszyscy zainteresowani formula 1 dobrze wiedza ze w tym sezonie
        McLaren ma inne problemy na glowie)tak jak Raikonnen. Pewnie tak jak on poszedl
        by 10 miejsc w dol, a moze nawet wiecej. Hmmm przepasc miedzy teamami jest
        zastraszajaco duza i glownie dlatego ciesze sie ze beda w niedalekiej
        przyszlosci ograniczenia "sprzetowe" tak jak to zrobili w tym roku w WRC (tylko
        tam akurat niepotrzebnie, bo juz citroen pokazal ze z pegeoutem da sie z
        powodzeniem rywalizowac). Moze to spowoduje ze wyscigi beda
        bardziej "sprawiedliwe" To tyle, a Schumim bym sie tak nie podniecal :P
        • Gość: SEVEN Re: Chyba raczej brawo ferrari... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 09.05.04, 17:35
          ja bym sie jednak podniecal schumacherem, bo to on stanowi o sile tego zespolu- popatrz na
          wyniki barrichello, niby ten sam samochod, a wyniki ma na poziomie innych kierowcow
          czolowych teamow (i nie chodzi mi o to, ze jezdzi "pod" schumachera, on po prostu jest
          przecietnym kierowca w dobrym aucie i wcale nie spisuje sie duzo lepiej niz np. montoya)...
          poza tym schumacher nie od zawsze jezdzi najlepszym bolidem:) benetton na pewno nie byl
          lepszy od williamsa dziesiec lat temu, tak samo ferrari jeszcze kilka lat temu nie bilo na glowe
          mclarena z hakkinenem za kierownica. wg mnie schumi jest po prostu najlepszym obecnie
          kierowca f1, a ze ma jednoczesnie najlepsze auto... trudno miec do niego pretensje:) mysle, ze
          na williamsie/mclarenie rowniez moglby wygrywac, gdyby oczywiscie ich silniki nie mialy
          tendencji do wybuchania;)
          • Gość: majrix Re: Chyba raczej brawo ferrari... IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 09.05.04, 19:30
            Masz racje SEVEN. Ja bym obecną sytuację sprztową porównał z okresem, kiedy to
            zdecydowanie najlepszy samochód miał Williams (kierowca Hill) a Bennetton był
            na poziomie obecnego Renault (zreszto ten sam boss - Briatore) - kierowca
            Michael. Dwukrotnie mając gorszy samochód zdołał wygrać MŚ. Później miał gorszy
            samochód od Hakkinena, także dwa razy wygrał. Stąd wniosek że poki co tylko dwa
            zwycięstwa były odniesione na zdecydowanie najlepszym samochodzie
            Ponadto mi osobiście bardzo nie odpowiadają zmiany w regulaminie. Przecież
            dawniej bywały czasy o wiele większej dominacji jednego z teamów niż obecnie.
            Był taki czas że MacLaren nie wygrał tylko jednego wyścigu w sezonie, o ile
            pamiętam. Fakt że kierowcami był tam Senna i Prost. Po MacLarenie nadszedł
            czas Williamsa (Mansell, Prost, Villeneuve), pózniej znowu MacLaren a obecnie
            Ferrari, a po Ferrari bedzie ktos inny.
            Poza tym bardzo mi sie nie podoba obecny sposób punktowania. Poprzedni 10-6-4-3-
            2-1 czy jeszcze wcześniejszy 9-6-4-3-2-1 forował zwycięzców. Ni przeliczałem,
            ale może dzięki obecnemu sposobowi to właśnie Schumi wygrał mistrzostwo w
            tamtym sezonie? Może ktoś zrobił obliczenia jakby to wyglądało? ciekaw jestem
            wtedy rankingu.
            Reasumując Michale jest wielki, i o ile Schumacherem sie nie podniecam, za to
            jego osiągnięciami jak najbardziej, gdyż jestem przekoanany że nikt nie poprawi
            jego wyników przez wiele lat.
            • Gość: nyfaz Re: Chyba raczej brawo ferrari... IP: *.ipt.aol.com 09.05.04, 20:27
              obecny sposób punktowania jest 10-8-6-5-4-3-2-1 a kiedys bylo 10-6-4-3-
              2-1
              Według starej punktacji mialby schumacher jeszcze dużo większą przewagę
      • Gość: Vaderr Re: GP Hiszpanii - zwycięstwo Schumachera IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.04, 22:53
        szumaHer to tak naprawde jeden z najwiekszych tchorzów formuly1! jako jedyny
        krol cieniasow ma w kontrakcie klauzule ktora mowi ze jago kolega rubens ma
        obowiazek podkladac sie w kazdym wyscigu. boi sie ze gdyby kolega z jego teamu
        mail takie same prawa to by sie okazalo ze wcale nie jest najlepszy... ani Hill
        Villeneuve czy hakkinen takich szopek nie odstawiali i za to ich szanuje!! a
        majkel niech spada..
        • Gość: fan Re: GP Hiszpanii - zwycięstwo Schumachera IP: *.quicknet.nl 09.05.04, 23:29
          I ty pewnie jestes na tyle wtajemniczony ze Ferrari ci kopie dali tego kontraktu
          (tak samo z reszta jak tych innych kontraktow do porownania)? I pewno kiedy
          Schumi byl nieznanym 20-ilo letnim smarkaczem i dopiero w f1 debiutowal i od
          razu wszystkich jego kolegow z jego teamu zdeklasowal to tez bylo tylko dlatego
          ze on taki kontrakt mial? ;-)
        • Gość: kibic Re: GP Hiszpanii - zwycięstwo Schumachera IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.04, 07:16
          Ile razy jeszcze ta piosenka, jak nie samochód, który "sam" jedzie", to kontrakt
          dający "monopol" na zwycięstwa".MS JEST PO PROSTU NAJLEPSZY.TAKIE SĄ FAKTY !!
          • Gość: mak jazda w deszcz IP: *.petrus.com.pl 10.05.04, 16:18
            kto pamieta deszczowe gp,chocby silverstone czy wegier, pamieta co schumi robił
            z hakkinenem choc mclareny byly wtedy jak rakiety...to właśnie deszcz wyrównał
            różnice mocy...po prostu szok! kazdy kto jechał jego tempem nie dawał rady przy
            tak niskiej przyczepnosci. ``````Różnica była potężna.
            odnośnie jazdy rubensa pod schumiego : każdy team ma strategie - jezeli w
            pierwszej części sezonu któremuś kierowcy idzie lepiej to , w drugiej ten
            gorszy jezdzie pod lepszego. zapomnieliscie jak david c. przepuscił mikę h.? to
            dopiero była kicha,tuż przed metą...poza tym na czasówkach rubens zwykle jest
            drugi...
            to tyle . pozdrawiam wszystkich fanów f1, choc nas mało w Polsce.
            przynajmniej forum spoko, i nikt nie bluzga
            • Gość: cuba79 Re: jazda w deszcz IP: 5.5R4D* / *.delphi.com 10.05.04, 22:08
              Racja szumi jest bardzo szybki i precyzyjny jak szwajcarski zegarek + swietny
              samochod (jesli mozna go nazwac samochodem :)) + team ktory robi wszystko co
              moze pod dyktando szumachera=5 raz pod rzad i same rekordy. ja mam tylko pare
              ale czy pamietacie kary dla benetona za nieprzepisowe paliwo team dostawal kary
              a szumi wygrywal, badz to piekne gp australii i malutki taran Hilla sedziowie
              sie wachali ale schumi znowu gora, z villnewem sie nie udalo taran za slaby(
              swoja droga atak kapitalny, jak szumi kiedys zrobi cos takiego to moze go
              docenie). A teraz nadal bede gryz paznokcie obserwujac moje coraz lepsze
              Renault i Fernando Alonzo moze Monte Carlo to bedzie to (tylko strategia moim
              zdaniem do d...). Zreszta niech szumi pokaze klase i wyprzedzi kogos na torze
              nie czekajac na pit stop i pedzac po pustym torze
              • Gość: mak Re: jazda w deszcz IP: *.petrus.com.pl 11.05.04, 11:26
                masz racje ,wyprzedzanko rullez ;-p
              • seven Re: jazda w deszcz 11.05.04, 20:57
                moze w montecarlo troche popada, no wtedy to sa emocje, wprawdzie deszcz to zywiol
                schumachera, ale w monaco bardzo latwo o blad, mogloby byc ciekawie:) w ogole widze, ze nie
                tylko mnie brakuje rywalizacji dwoch swietnych kierowcow o tytul mistrza swiata, tak jak to
                mialo miejsce w poprzednich latach (schumi z hillem, hakkinenem, villeneuvem, jeszcze irvine
                sie raz wmieszal..:)), ech wspomnienia!;)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka