Gość: majrix
IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl
09.05.04, 15:58
Michael jest po prostu nie do zdarcia :). Tylko trzeba sie cieszyc z jego
osiagniec. I jakos sie nie spelniają optymistyczne wizje jego przeciwnikow o
koncu panowania Schumiego. A zanosi sie na rekordowy sezon w ilosci
zwyciestw. Na razie piękny wynik 5 kolejnych zwyciestw. Ostatnio chyba cos
takiego zdarzylo sie, kiedy to Nigel Mansell gromił Sennę aż do wyścigu w
Monako hmmm... 13 czy 14 lat temu.
Brawo Schumi, Brawo Ferrari :)))))))