Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Speedway Ekstraliga. Mistrz Polski bez finału?

    IP: *.as13285.net 18.09.11, 21:48
    Wkoncu ktos ma glowe na karku i karze klub ktory nie potrafi walczyc fer i specjalnie psuje widowisko,bardzo sluszna decyzja ,jak sie nie dostosuja do kary powinni byc zdegradowani na koniec tabeli,lub nastepny sezon powinni zaczac w 1 lidze !!!!
    Obserwuj wątek
      • Gość: olo Re: Speedway Ekstraliga. Mistrz Polski bez finału IP: *.197.210.100.threembb.co.uk 18.09.11, 22:15
        Racja! i jeszcze te pogróżki... nie podoba się? spier....
        Nie dość że grają nie fair, to jeszcze posuwają się w oszustwach tak daleko, że stwarzają niebezpieczeństwo... ja bym ich od razu zdyskwalifikował, możliwość rozegrania meczu na innym torze to za mała kara za szóstą recydywę. A ten oszukany mecz powinien zostać zweryfikowany jako walkower dla gości.
      • Gość: Fan dobrego żużla Re: Speedway Ekstraliga. Mistrz Polski bez finału IP: *.252.41.7.internetia.net.pl 18.09.11, 23:31
        Nie walczy fair? Przecież Uniści też jeżdżą na tej nawierzchni i jakoś nie wpadają w rzekome "dziury". Jeśli źle przygotowują tor to też muszą się na nim "męczyć", a nie widać u nich takich problemów i świetnie dają sobie radę z utrzymaniem motorów w ryzach. Poza tym już kolejny rok z rzędu Stadion Smoczyka orgazinuje Grand Prix i zawodnicy są zadowoleni z przygotowania toru.
        • zlappande albo nie zrozumiales uzasadnienia 19.09.11, 05:10
          to znaczy nie przeczytales tego artykulu uwaznie
          albo zrozumiales, ale specjalnie wciskasz kity, aby skierowac sprawe na inne tory
          tor nie byl "zle" przygotwany - byl przygotowany pod gospodarzy (co jeszcze mozna uznac, za normalna procedure) ale w stopniu, ktory okazal sie zagrozeniem dla zdrowia i zycia zuzlowcow
          i tak sie faktycznie stalo
          zuzlowcy Unii Leszno wiedzieli, jak jezdzic, bo wiedzieli gdzie kierowac swoje motocykle, dlatego im sie krzywda nie stala. W dodatku jest to fatalna recydywa
          Nawet jesli Unia Leszno zdobedzie Mistrza Polski to powinna byc wygiwizdana wszedzie a zuzlowcy Unii Leszno powinni byc objeci ostracyzmem, lacznie z Jaroslawem Hampelem.
          Tego typu dazenie do celu po truypach (faktycznych trupach) innych zawodnikow jest naganne i nie moze byc praktyka zuzla, bo za Unia Leszno pojda nastepni i zuzel ze sportu stanie sie jatka. Uwazam, ze ta kara jest i tak za mala i faktycznie ten mecz powinien zostac zweryfikowany jako walkower.
          No, ale byc moze za siodmym razem trzeba bedzie podwyzszyc poprzeczke, bo widac ze pan prezes Dworakowski jest nawet z siebie dumny.
          Wstyd dla druzyny z tak dluga trdycja i takimi osiagnieciami w przeszlosci, ze obecnie wladze sportowe tego klubu nie potrafia dorownac do tradycji i probuja oszukiwac.
          • Gość: Leon Re: albo nie zrozumiales uzasadnienia IP: *.gorzow.mm.pl 19.09.11, 19:50
            tak klub z wieloletnimi tradycjami juz raz w historii Uni zabrano tytul Mistrzowski...
      • Gość: Romek Re: Speedway Ekstraliga. Mistrz Polski bez finału IP: *.dynamic.chello.pl 19.09.11, 05:07
        Sprawa jest banalnie prosta. Dla decydentów z ekstraligi najważniejsza jest kasa! Ich kasa! Nie dobro sportu żużlowego! Nie kibice! Toruń w bardzo międzynarodowym składzie i za pieniądze Pana Karkosika miał zostać mistrzem. Nie udało się. Stąd płacz o tor w Lesznie. Szanowni Państwo, Setki zawodów zostało rozegranych na zdecydowanie gorszych torach niż ten sprzed tygodnia w Lesznie. Żużel właśnie na tym polega, że jeździ się na różnych torach. Wszak to sport ekstremalny!
      • janogr Speedway Ekstraliga. Mistrz Polski bez finału? 19.09.11, 15:40
        Gdy w Lesznie rozpoczynano jazdę na żużlu to prawdopodobnie większość wygłaszających te opinie skakała z dywanu na podłogę i nie pamięta czasów kiedy tory [przez grzeczność nie powiem które] były specjalnie preparowane pod gospodarzy. Problem przed potentatami jest teraz taki za będzie trzeba zrezygnować z zawodników z cyklu Grand i na sile trzeba dać wygrać ZGRZEBLARKOM aby nie utopiły milionow
        • Gość: kibic Re: Speedway Ekstraliga. Mistrz Polski bez finału IP: *.play-internet.pl 19.09.11, 15:53
          Pisanie bzdur na forum -tego nikt nie zabroni.Do tego doszło w tym państwie.
          • Gość: baca Re: Speedway Ekstraliga. Mistrz Polski bez finału IP: *.ip.netia.com.pl 19.09.11, 22:03
            A jo proponuja coby ten fianł se pojechali u nos w Białce wedle Poronina je taka łączka co to stary Gąsienica łowce latoś wypasał. I barany.
      • Gość: ja Re: Speedway Ekstraliga. Mistrz Polski bez finału IP: 195.117.27.* 19.09.11, 23:34
        Paranoja w tej sytuacji jest fakt, że sędzia dopuszczając do zawodów potwierdził zgodność toru z regulaminem. Jak można kogoś karać za nieregulaminowy tor po fakcie rozegrania na nim meczu? Przecież jest w regulaminie zapis o walkowerze. Dlaczego sędzia go nie zastosował? Bo tor widać nie był aż tak zły jak go goście przedstawiali.

        Jeśli ktoś nie widział meczu to zapraszam na stronę
        sport.tvp.pl/zuzel/speedway-ekstraliga/mecze
        można na własne oczy przekonać się jak wyglądał to w Lesznie i jakie błędy popełnili Miedziak i Pulczyński (opis błędów znajdziecie w sieci).

        Jeśli ktoś po obejrzeniu transmisji z Leszna do stanu toru to proponuję zobaczyć kiedyś jak wyglądają tory w Anglii lub w Szwecji. Na koniec pytanie retoryczne - dlaczego Sullivan i Holder pojechali w Lesznie za 24 pkt? Bo tor był aż tak zły?
      • Gość: traktor on tour unia rolnicza IP: *.EggDr0p.no-lo.Tumban.con.sus.nukes.ProcesosIRC.org 20.09.11, 11:21
        Preparatorzy! Kombinatorzy! Recydywiści!
        Jesteście gorsi niz falubaz. Banda bezczelnych małomiasteczkowych oszustów.
        Leszno zakała zużla- nie cackać się z rolniczą zarazą, tylko zamknąć ten przeorany tor i niech final sobie jada w Rawiczu!
        Trzba wreszczcie nauczyc tych wsiowych cwaniaczków od brony i polewaczki porządku.
        Dworakowski- skup się na handlu rozrzutnikami do gnoju- to twoja prawdziwa pasja!
      • Gość: janek mistrza poznaje się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.11, 13:02
        nie po tym jak wygrywa a po tym jak przegrywa.

        Toruń zbłaźnił się przed cała Polską. Histeria, straszenie prawnikami, wymuszanie niespotykanych dotąd kar (Falubaz robił szopkę wiele lat i grało?) to nie przystoi mężczyznom i drużynie z aspiracjami.
        Czekański miał rację. Gdybyście się ksupili na meczu nie na kombinowaniu to byście Leszno załatwili już na Smoczyku.

        A tak został niesmak i bardziej brzydzę się poanienkowymi histerycznymi działaniami Torunia niż preparatorami torów z Leszna i Zielonej a dawniej także Wrocławia
        • Gość: Crespo Re: mistrza poznaje się IP: *.tvk.torun.pl 20.09.11, 13:42
          Oto nowy chwyt retoryczny zastosowany przez leszczynian który ma dyskredytowac Toruń: nazywanie "płaczkami" i "panienkami" tych ktorzy nie chcieli dac się oszukać. Leszno przygotowało trudny tor, zeby wyeliminowac Holtę- wiadomo było ze na dziurach nie utrzyma motocykla. I dziury były- wystarczyło popatrzec jak zawodnikom skakaly na łukach przednie kola. Ale ok, to gospodarzowi wolno- choc na pewno nie jest to zagrywka godna mistrza. Ale nawierzchnia nie była regulaminowa, co potwierdzil sedzia- tyle ze zabrakło mu odwagi zeby faktycznie skorzystac ze wszystkich swoich uprawnien. To ze do upadku Miedzińskiego tor nie byl dobrze przygotowany potwierdzil zarówno leszczyński zawodnik Adamczewski (mowiac że wpadl na płat przyczepniejszej nawierzchni), oraz posrednio do znudzenia subiektywny Czekański (piszac ze Miedzińskiego pociagneło na placie betonowej nawierzchni)- czy na dobrze przygotowanym torze ma prawo byc raz płat nawierzchni przyczepnej a raz beton? Nie sądze (ale w Lesznie na pewno sądza inaczej). I z taka argumentacja zgodzili się ci którzy nałozyli na Unie kare. Duzo za późno, ale jednak- tyle ze pewnie zaraz im ja zawiesza i nagrodza ich kombinatorstwo. Tylko surowa kara rokuje nadzieje że cos sie w tej kwestii zmieni, chocby to że sędziowie nie beda bali sie powiedziec "tor jest niebezpieczny- walkower"- inaczej kazdy bedzie mogł sobie preparowac tor na zasadzie "a nuz sie uda", po czym zaryzykowac w najgorszym razie karę pieniężna. Czyli innymi słowy bogaty zawsze bedzie mogl kupic sobie spreparowany tor.
          A powoływanie się na Czekanskiego, kumpla Hampela, w kontekscie tej sprawy jest mniej wiecej tak samo wiarygodne jak pozostawienie rozmiarów kary w dyspozycji Kryjoma. I nie powtarzaj za nim bezmyslnie ze Toruń mógł wygrac na Smoczyku gdyby "nie kombinował"- na tym torze nie mogł, bo bez Holty nie było to mozliwe (Sullivan i Holder jechali poprawnie, ale tez nie na tyle dobrze żeby zapewnic zwycięstwo). Gdyby nieregulaminowy tor nie wyeliminował Miedzińskiego, to zapewne wynik dwumeczu byłby na styku, Unibax przegrałby pewnie ok 50-40 i miałby o co walczyc w rewanżu.
          • Gość: janek Re: mistrza poznaje się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.11, 14:57
            Ładnei piszesz tylko stronniczo. Na żużlu od zawsze każdy robi to r pod siebie i tak by przeciwnik jeździł słabo. Ma być jedynie różny na całej szerokości i długości. (W Lesznie przed meczem nie był)
            A co do panienek :). To żużlowcy maja twardo jeździć a nei dyskutować. Od tego jest manago
            To r za Gollobów w Bydzi był kopny jak nie wie co. Jeździli. Do tego były emocje i ściganki.

            Beton zabija żużel
            A Ty moze nie o betonie?
            A jakim torze piszesz?
            • Gość: Crespo Re: mistrza poznaje się IP: *.tvk.torun.pl 20.09.11, 15:49
              A czy ja mowie ze jestem obiektywny? Jestem z Torunia i dla mnie postepowanie Unii to cwaniactwo czystej wody. Ale to nie ja ukarałem Unie- wyglada na to że nie wszystko jednak było w porzadku, prawda?

              Na żużlu od zawsze każdy robi to r pod siebie
              > i tak by przeciwnik jeździł słabo.

              No i to własnie napisałem w poprzednim poście.

              Ma być jedynie różny na całej szerokości i długości. (W Lesznie przed meczem nie był)

              Ciesze się ze przynajmniej tutaj się zgadzamy.

              > A co do panienek :). To żużlowcy maja twardo jeździć a nei dyskutować. Od tego
              > jest manago

              A który zawodnik torunski dyskutowal? I skad zatem nagonka na menago- Kryjoma? A żużlowcy starali się jeździć twardo- i dwoch przypłaciło to kontuzjami.

              > To r za Gollobów w Bydzi był kopny jak nie wie co. Jeździli. Do tego były emocj
              > e i ściganki.

              I jak się to ma do obecnej sytuacji, poza wartoscia historyczna? Za chwile pewnie napiszesz że dziury tez poprawiaja jakośc widowiska- w Lesznie było ich sporo. To nie średniowiecze- to że w przeszlości klubom uchodzily takie wały to nie powód żeby uznac ze nic juz się w tej sprawie nie powinno zmieniac bo zawsze tak było.

              > Beton zabija żużel

              Jest cała masa czynnikow ktore zabijaja żużel:
              - głupi system rozgrywek, w ktorym runda zasadnicza nie ma znaczenia
              - preparowanie torów, połaczone z asekuranctwem sędziow ktorzy boja się skorzystac ze swoich uprawnień zeby nie podpaść
              - brak surowych kar za takie przewinienia (kara finansowa to zaboli moze jakis klubik w II lidze- w Ekstralidze kombinowanie mozna sobie powetować)
              - KSM

              i zapewne wiele innych... Naprawde w porownaniu z powyższymi betonowy tor to najmniejszy problem tego sportu.

              > A Ty moze nie o betonie?
              > A jakim torze piszesz?

              Za duzy skrót myslowy- nie mam pojęcia co masz na myśli.

              • Gość: janek Re: mistrza poznaje się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.11, 18:47
                No w wielu miejscach się zgadzamy. Oczywiście to że straciła Twoja drużyna usprawiedliwia trochę stronniczość. No i z tym nie dyskutuję. Masz prawo się wkurzać.

                Jeśli chodzi o Polonię i jej dawny tor to ma to tyle wspólnego, że były piękne mijanki i ściganie, dziur nie było. Teraz też kluby mają prawo takie robić. Byle równe wszędzie i bez dziur.

                W Lesznie tor był nierówny i to fakt. Natomiast dziury zrobiły się na skutek ubicia toru. Każdy Ci to powie. Pomyśl jeśli tor jest bardzo zbronowany i mocno kopny i na to przez krótki czas wypuści się ubijaczki czy samochody to ubije się wierzchnia warstwa. Po przejechaniu motocykli tor jest powyrywany. Tak się to dzieje i tak było w Lesznie. Sędzia nie powinien rozpocząć zawodów i tyle.
                Z tego co widziałem w TV to nie był gorszy od torów polewaczkowego we Wrocławiu i parodii toru w Zielonej górze z zeszłęgo roku. Ukaranie kibiców i klubu 30 dniami cofnięcia licencji jest więcej niz hipokryzją.

                Ale tak sobie myślę, że gdyby toruńscy żużlowcy się troszkę bardziej postarali to jednak tyle w tył by nie było. No i gdyby MIedziak umiał liczyć do 4 :). Jego wywrotka była kuriozalna i do tego przez nikogo nie zawiniona. Pulczyński przeszarżował.
                • Gość: Crespo Re: mistrza poznaje się IP: *.tvk.torun.pl 20.09.11, 19:25
                  Akurat moim zdaniem ukaranie Unii nie jest "hipokryzja", ale długo spóźniona dobrą decyzją. Tylko surowa kara wysle jakikolwiek czytelny sygnał że takie praktyki nie opłacą sie w przyszłości. Tak jak napisałem wczesniej- kara finansowa to śmiech na sali i zachęcanie do podobnych zabaw w przyszłości. Natomiast porównywanie tej sytuacji do innych z przeszłości nie jest do końca uzasadnione z jeszcze jednego powodu: mamy teraz nowe tłumiki i zdaniem wszystkich ktorych opinie czytalem (w tym rowniez Czekańskiego- choc jego opinie na nieomal kazdy temat mam w nosie;) sa one najbardziej niebezpieczne własnie na przyczepnych torach, a dodatkowo własnie wtedy motocykle traca najwięcej mocy- wiec oprócze tego zabija sie widowisko. Nikt mi nie powie ze mecz w Lesznie był ładnym widowiskiem, choc to oczywiscie znow moja subiektywna opinia.
                  • Gość: janek Re: mistrza poznaje się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.11, 21:44
                    ta decyzja jest kuriozalna. Co byś nie pisał to odebranie tytułu mistrza Polski klubowi który w legalny, jakby nie patrzeć, sposób doszedł do finału jest kuriozum na skalę światową. Piszę odebranie, bo Unia nie pojedzie na obcym torze swojego meczu. Ucierpią wszyscy. Zadowolony chyba będzie tylko Toruń. Pytanie tylko z czego? Czy nie można było tak postąpić jak mówisz z Zielonką w poprzednich sezonach, czy dać to ostre ostrzeżenie? Ile się kulaliście z nimi? Prawie do grudnia, a złoty kask był w następnym sezonie. Jakoś nikt nie myślał o odebraniu licencji. Teraz nagle i to tuż przed finałami, bo Miedziak zachował się nawet nie jak junior a jak amator? Bo Toruń, faworyzowana drużyna, przebombał w Lesznie? Bo pan Karkosik ma prawników? Czy z innej przyczyny?

                    Tak czy siak odebranie tytułu uważam za szczyt hipokryzji przy zachowaniu tytułu np. Falubazu i tolerowaniu cyrku z torem w Zielonce i Wrocławiu
                    • Gość: Crespo Re: mistrza poznaje się IP: *.tvk.torun.pl 20.09.11, 23:44
                      Idąc tym tokiem myslenia w kazdym momencie decyzja o surowszej karze dla oszukujacego klubu bedzie kuriozalna, bo kiedys za to nie karano, lub karano bardziej lagodnie. Jakie Twoim zdaniem byłoby wyjscie z sytuacji ktore byłoby jakims kompromisem pomiedzy tym co przy obecnej skandalicznej, moim zdaniem, sytuacji uchodzi za ducha sportu, a ukaraniem winnych oszustwa?
                      Piszesz ze to niedobry moment- bo jest finał. Ale z drugiej strony równie dobrze mozna stwierdzić że za mniejsze przewinienie, czyli wałek z torem w rundzie zasadniczej (łatwy do nadrobienia dla oszukanego klubu, w dalszej perspektywie), karano lagodniej- teraz juz nie ma jak nadrobic tego ze komus zachcialo się przygotowac corride, na dodatek nieudolnie.
                      Kuriozalna decyzja moim zdaniem zapadnie lada moment- kara dla Unii zostanie zawieszona i skonczy sie wszystko na niczym.
                      Inna sprawa ze prymitywny szantaz w wykonaniu Leszna czyli "final u nas albo nigdzie" to jawna pogarda dla regulaminu. Niech nie jada- ucierpia tylko ich kibice, bo finałowi rywale beda wniebowzięci.
                      • Gość: janek Re: mistrza poznaje się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.11, 00:25
                        Kolego, jakiego oszustwa? Mecz się odbył po poprawkach toru i dopuszczeniu go przez sędziego. tłumiki i maszyny mieli regulaminowe itd. Jacy oszuści? Teraz to piszesz jak smark ze stadionu, wiesz? Albo jak pisiory którzy domagają się prawdy o Smoleńsku tylko nikt nie umie powiedzieć jakiej - może sztuczna mgła, może hel, a może bomba bezwybuchowa :)?

                        Doszli do finału legalnie pokonując waszą drużynę. Nikt nie oszukał. Gdyby tor był nieregulaminowy nie byłoby meczu. Był ciężki do jazdy, ale dało jechać jak np. Sulivan - jedyny zawodowiec w drużynie i Pulczyńscy jedyni ambitni.
                        Oczywiście przed meczem do jazdy się nie nadawał to jasne.

                        Myślę, że jesteś po prostu żądny krwi i tyle. Leszno nie pojedzie i to nie tylko ucierpią kibice w kraju. EL nie wywiąże się ze zobowiązań z TV co może zaskutkować zerwaniem umowy i w przyszłym roku będziesz sobie relacji w PiKu słuchał. Ucierpi tez rywal, bo nie zarobi na komplecie widzów i reklamach. Wku...ą się sponsorzy jak diabli. I co zrobią Lesznu? Zdegradują? To będzie rozpad ligi. Kto zamiast nich cieniasy z Gniezna?

                        Za jakiś czas jak ochłoniesz i może zrozumiesz, ze tupanie nóżką raczej nic nie da. Satysfakcja z ukarania Leszna też nie będzie długo trwała.
                        • Gość: Crespo Re: mistrza poznaje się IP: 158.75.28.* 21.09.11, 09:14
                          Tyle ze wynik tego meczu zostal wypaczony przez swiadome działania gospodarzy którym sędzia nie sprzeciwil sie w dostatecznym stopniu- to moim zdaniem oszustwo, nie zmuszam Ciebie zebys sie ze mna zgadzał.
                          A co do konsekwencji braku jednego z meczy finałowych, to osobiscie nie jestem przekonany czy wieksza antyreklama dla E-ligi nie byl ten nieszczesny półfinał, niz to ze ktos teraz probuje Leszno za to ukarac.
                          Nie odpowiedziales mi- jaka 'niekuriozalną' kare proponujesz?
                          • Gość: janek Re: mistrza poznaje się IP: 82.146.250.* 21.09.11, 10:53
                            Kara powinna być wymierzona za nieprzygotowanie na czas toru odpowiedniej jakości a nie za to, że Toruń przegrał wg. Ciebie niesprawiedliwie ani za to, że Miedziak się wywalił za metą. To nie powinno mieć nic do rzeczy. Kara adekwatna to kara jaką stosowano do identycznych przypadków w lidze takich jak cyrki w Zielonej w której tuż przed deszczem przy niekorzystnych prognozach orano tor zamiast ubijać a spowodowane to było brakiem zawodnika w tym dniu lub wymuszeniem korzystniejszego terminu z punktu widzenia "wybrania sobie" przeciwnika do półfinału. Dokładnie taka jest adekwatna.

                            Oczywiście szanuję Twoje zdanie i rozumiem rozgoryczenie.

                            Jeśli Leszno nie pojedzie u siebie to nie pojedzie też na torze przeciwnika. Straty dla ligi są nieporównywalne. Medialnie mecz w Lesznie żyje już parę dni i codziennie temat jest podkręcany więc żużlowa i nie tylko Polska ciągle tym żyje . Takie prawo medió.

                            Nieodbycie meczów finałowych będzie porażką polskiego żużla i na media wpłynie dokłądnie odwrotnie niz mecz w Lesznie. Sponsorzy nie będą obecni na stadionie i w mediach a to oni dają kasę. No nie pisz że jest inaczej bo nie uwierzę że tak myślisz.

                            Twój żal jest uzasadniony niemniej obiektywnie patrząc nie do końca jest tak jak piszesz. Nikt nie oszukiwał ani sędziego ani zawodników. Mecz sie dobył w regulaminowych waryunkach . Tylko sędzia miał prawo orzec inaczej. Trzeba się z tym pogodzić i wziąć na klatę porażkę. Nie wiem tylko czy na klatę weźmie pan Karkosik. Gdyby moi pracownicy wuycięli taki numer jak działacze i zawodnicy Apatora to raczej byłbym wkurzony

                            PS> może i karę taką można zastosować ale nie w m omencie gdy skutkuje to odebraniu szansy na walkę o tytuł
                            • Gość: Crespo Re: mistrza poznaje się IP: *.tvk.torun.pl 21.09.11, 12:27
                              Sprostowanie- 12 biegow tego meczu odbyło się w warunkach zblizonych do regulaminowych. Przez pierwsze 3 biegi tor NIE BYŁ regulaminowy, co potwierdzaja zarowno przytoczone przeze mnie wypowiedzi Adamczewskiego i Czekanskiego o niejednolitej nawierzchni, jak i fakt że sędzia nakazal kolejna godzine prac na torze. Bez powodu? No bądźmy poważni.

                              Co do kar- to co postulujesz utrwalałoby jedynie praktyczna bezkarnośc kombinatorów w przyszłości.

                              > PS> może i karę taką można zastosować ale nie w momencie gdy skutkuje to o
                              > debraniu szansy na walkę o tytuł

                              Oszustwo odebrało Unibaxowi szanse walki o tytuł- pozostawienie tego bez kary bedzie kompromitacja E-ligi. Kolejną po wyłonieniu finalisty w taki własnie sposób.

                              No trudno- raczej sie nie dogadamy, bo niby przyjmujesz niektore z moich argumentow a potem wyciagasz wnioski jakbys się z nimi nie zgadzał.

                              • Gość: janek Re: mistrza poznaje się IP: 82.146.250.* 21.09.11, 12:58
                                B
                                > ez powodu? No bądźmy poważni.

                                Nie. Już pisałem. Po ubiciu wierzchniej warstwy i przejechaniu paru okrążeń nawierzchnia się powyrywała i to jest całkowicie naturalne. Nakazanie ubicia toru było błędem sędziego wynikającym z niewiedzy.

                                Nie oszustwo. No ochłoń w końcu i weź na klatę przegraną. Nie zachowuj się jak przedszkolak tupiący nóżką. Porównanie do PiSu jest chyba adekwatne. W czym widzisz oszustwo? W mgle, helu czy czymś innym. Zawody się odbyły na ciężkim torze na którym Toruń nie umiał jeździć. Walka o tytuł w legalnie zdobytym finale nie może zostać zatrzymana przez garniturowców. Sędzia jeśli tor sie nie nadawał powinien odwołać mecz i tyle. Wtedy byłby walkower. Lesznianie pisaliby, że oszustwo i całą karuzela by się dalej kręciła. Jeśli mecz ruszył to już klamka zapadła.

                                Przyjmuję wszystkie Twoje argumenty ale zgadzam sie tylko z niektórymi.
                                Fakty są takie:
                                1. Mecz odbył się legalnie bo sędzia je rozegrał. Po 3 biegach tor się rozleciał z racji powyrywania nawierzchniowo ubitego toru co było błędem sędziego

                                2. Toruń przegrał bo nie umiał jeździć na takim torze tak jak swego czasu wszyscy przegrywali u polewaczkowego
                                3. Straciliście Miedziaka bo zachował sie nieodpowiedzialnie a Pulczasa bo przeszarżował
                                5. Nie można wymagać od gospodarzy, żeby ułatwiali przyjezdnym jazdę na torze.
                                6. Na takim torze jak w Anglii, każdy nawet najmniejszy błąd natychmiast skutkuje utratą pozycji.
                                7 Dwumecz wygrało Leszno i ono powinno jechać w finale

                                Czy któremuś punktowi zaprzeczysz?
                                • Gość: Crespo Re: mistrza poznaje się IP: *.tvk.torun.pl 21.09.11, 13:17
                                  > Nie. Już pisałem. Po ubiciu wierzchniej warstwy i przejechaniu paru okrążeń naw
                                  > ierzchnia się powyrywała i to jest całkowicie naturalne. Nakazanie ubicia toru
                                  > było błędem sędziego wynikającym z niewiedzy.

                                  Czyli co miał zrobić? Bo że tor był nieregulaminowy przez zawodami to nawet Ty się zgodziles.

                                  1. Sędzia popełnil bład, co sam napisales
                                  2. Zgadza sie- ale przez przewalony tor i bład sędziego stracil jednego z liderow i szanse na korzystny wynik dwumeczu
                                  3. Bzdura co do Miedziaka, upadku Pulczyńskiego nie widzialem bo mialem już dośc tego zenującego widowiska
                                  4. Punktu czwartego nie podałes;)
                                  5. Zgadza sie- sam to napisalem
                                  6. I co udowadniasz tym faktem?
                                  7. No wygrało, niestety- dostalo tez kare za swoje postępowanie i powinno dostosowac się do wyroku (ktorego zresztą pewnie nie bedzie i sprawa sie sama zakończy)

                                  Na tym zakończę- jezeli masz porownywac mnie do PiSu, to mogę Ci prywatnie powiedziec że mało która obelga jest dla mnie bardziej obraźliwa. Ale widzę że wolisz juz wyzywac mnie od PiSowskich przedszkolakow lub smarków spod stadionu. Nie chce mi się kontynuowac dyskusji w tym tonie, więc żegnam.
                                  • Gość: janek Re: mistrza poznaje się IP: 82.146.250.* 21.09.11, 13:41
                                    Dziękuję za dyskusję.

                                    PS nie porównałem Cie do PiSu tylko sytuację. Jest oficjalny komunikat i raporty a oni swoje o mgle i jakiejś tam prawdzie. Podobnie tu. Są fakty i nie ma co z nimi dyskutować i to ustaliliśmy wspólnie :). Problem w tym, że ja uważam karę za absurdalną, bo z punktu widzenia regulaminu wyniki meczów zostały zaliczone, a panowie nagle stwierdzili, że Leszno nie może być mistrzem. Nie chodzi o to, czy ktoś uważa to za uczciwe czy nie. Są przepisy i są precedensy. To że się komuś wydaje, ze to oszustwo to nie wystarczy, by karać taki klub jak Leszno.

                                    Dziękuję jeszcze raz. Uzgodniliśmy wiele punktów spólnych. Protokół rozbieżności :) też i na tym tyle. Było miło z Tobą dyskutować .
                                    Dziś półfinał. Mam nadzieję, ze zgodnie z tym co napisałeś potępiasz działania Zielony z lat minionych i trzymsaz za Gorzów ;).

                                    Ok nieważne :)


                                    Zapraszam na finały juniorów do Bydgoszczy :)
                                    • Gość: Crespo Re: mistrza poznaje się IP: *.tvk.torun.pl 21.09.11, 15:04
                                      Również dziękuje za dyskusje. Zgodnie z moimi przewidywaniami Leszno zadnej kary nie poniesie- widocznie nie tylko Ty nie chcialbys karac 'takiego klubu jak Unia Leszno'.

                                      A w drugim półfinale trzymam za Zielona Gora, bo wole żeby wszyscy preparatorzy rozbijali sie w finale miedzy soba- tak moze bedzie uczciwiej. Poza tym moze bedziemy mieli dzieki temu uczciwszego rywala w walce o brąz.
            • Gość: janek Oczywiście równy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.11, 18:39
              pomyłka
          • mamon3 Re: mistrza poznaje się 20.09.11, 15:25
            - czy na dobrze przygotowanym torze ma prawo byc raz płat nawierzchni przyczepnej a raz beton?
            A więc drogi Crespo może:
            " 20 maja, br., spotkanie ligowe Apator Toruń-Unia Leszno. Nie pada, jest ponoć, jak ktoś zapamiętał, nawet przyjemnie. Kibiców czeka wielki mecz. Ekipę leszczyńską i pewnie sędziego Józefa Rzepę z Krakowa zdziwiło tylko, dlaczego na torze było pięć rodzajów nawierzchni. Start to zabronowane bagno. Wejście w pierwszy wiraż także bagno, natomiast od połowy łuku sucho i ślisko, i tak samo na prostej naprzeciwległej, aż się kurzyło. Podobnie jak i z małego toru dla juniorów wpisanego w murawę. Szkoleniowiec Apatora Jan Ząbik wyjaśnił swemu koledze po fachu Zdzisławowi Dobruckiemu prowadzącemu Unię:
            - Wiesz u nas padało.
            - Nie żartuj, padało tylko na połowie obiektu? Razem jeździliśmy, a ty odstawiasz takie numery? - żachnął się trener z Leszna.
            Ząbik się tylko uśmiechnął. Rzeczywiście dziwny mikroklimat panuje w Toruniu. Po pewnym czasie i mniemam sporych przetargach arbiter powiedział kierownikowi zespołu gości Janowi Nowickiemu:
            - Nawierzchnia jest rzeczywiście ciężka, lecz imprezę musimy rozegrać nawet z godzinnym opóźnieniem bo na stadionie zasiadł komplet ludzi.
            - Przecież dwie godziny przed zawodami oglądał pan tor i nie powinien dopuścić do przeprowadzenia meczu w takich warunkach.
            Corrida się jednak odbyła. W pewnym momencie znajdującego się w świetnej formie Zenona Kasprzaka wyprostowało na wejściu w łuk, szczepił się ze Stanisławem Miedzińskim i pojechali "w płot". "Kasper" złamał obojczyk co wyeliminowało go z kilku ważnych dla niego imprez. Taki był plon tego toruńskiego meczu zakończonego , o dziwo, remisem 45:45. Leszczynianie na początku ligi nie mieli jeszcze takiej dużej przewagi, więc w Toruniu nawet na zdradliwej nawierzchni szaleli. Jednemu z nich "nie wydało"!"
            źródło: Sportowiec nr 42 (1909) 1987 rok
            • Gość: Crespo Re: mistrza poznaje się IP: *.tvk.torun.pl 20.09.11, 15:37
              Stary, nie porównuj roku 1987 do obecnych czasów, bo na tej zasadzie usprawiedliwiasz każde preparowanie toru argumentem ze kazdy w historii juz to zrobil.
              • mamon3 Re: mistrza poznaje się 20.09.11, 18:49
                ja tylko nie mogę zrozumieć co jest preparowaniem toru a co jest zwykłą histerią.
                Jak było w Lesznie tego się nigdy nie dowiemy bo każdy ciągnie w swoją stronę.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka