Gość: Lindinho
IP: *.torun.sdi.tpnet.pl
16.07.04, 12:37
Szymon, Szymon, Szymon... Nie wiem, czy to prawda. Wierzę i mam nadzieję, że
jednak nie. Jego naprawdę mi szkoda. Jako jedyny z naszych ciężarowców miał i
ma talent. Kto widział jak kilka lat temu wyggrywał z najlepszymi, ten wie o
czym mówię. Potem złamały Go kontuzje. Jeszcze jedno - Szymonie, dziękuję Ci
za te wzruszenia, jak byłes niezadowolony ze srebrnego medalu. To się
pamięta. I wciąż w irracjonalny sposób nie mogę uwierzyć w rewelacje
ostatnich dni.