Gość: Taszyn
IP: *.static.chello.pl
04.06.14, 23:07
Pytania do p. Kowalczyk w związku z wywiadem w „Gazecie Wyborczej”:
1. Czy „GW” podzieliła się z p. Kowalczyk wzrostem dochodów ze sprzedaży gazety, związanym z ukazaniem się wywiadu? O komercyjnym podejściu do wywiadu „GW” świadczy intensywna kampania, reklamująca wywiad, prowadzona w wielu mediach.
2. Czy z p. Kowalczyk ustalono termin publikacji wywiadu? Jednym z celów publikacji wywiadu 4 czerwca było zwiększenie zainteresowania rocznicowym wydaniem „Gazety Wyborczej”, aby następnie móc uzasadniać zwiększenie nakładu rzekomym zainteresowaniem rocznicą 4 czerwca 1989, podczas gdy w rzeczywistości sprzedaż wzrosła ze względu na wywiad z p. Kowalczyk. „Gazeta Wyborcza” jest jednym z głównych graczy politycznych; jest zainteresowana sprawieniem wrażenia, że Polacy chcą świętować rocznicę wyborów 4 czerwca 1989 roku. Wydaje się, że tu, po raz kolejny, p. Kowalczyk dała się wykorzystać – tym razem graczom politycznym.
3. Czy p. Kowalczyk wie, co to jest depresja? Jeżeli ktoś jest w stanie ruszyć ręką czy nogą; jest w stanie rano wstać z łóżka, to nie wie, czym jest depresja. Niedawno prawdziwą depresję pokazano w doskonałym filmie Larsa von Triera „Melancholia”. Jedną z głównych bohaterek, dotkniętych rzeczywistą depresją, trzeba było myć, karmić i ubierać. Nadużywanie pojęcia „depresja” przyczynia się w rzeczywistości do lekceważenia tej choroby – „Skoro Kowalczyk mając depresję może wygrywać olimpiadę, to nie jest to nic poważnego”.
4. Stan psychiczny p. Kowalczyk po zawodzie miłosnym świadczy o niedojrzałości emocjonalnej. Dziwne jest, że p. Kowalczyk tak mocno przeżywa tę sytuację mając ponad 30 lat. Tak mocne reakcje są charakterystyczne dla osób mających nie więcej niż 20 lat. Pokazuje to, że p. Kowalczyk przez długie lata żyła w sztucznym świecie, specyficznym dla kasty najlepiej opłacanych sportowców.
5. Dziwne jest także, że p. Kowalczyk nie potrafiła właściwie ocenić zabiegów o jej ciało przedstawiciela narodu, w którym mężczyźni działają zgodnie z zasadą: „Wsioch żeńszczin nie projebiosz, no probować nado”. Ludzie z kraju jej kochanka nie przestrzegają żadnych zasad, poza zasadą maksymalizacji osobistych czy narodowych korzyści. Dlaczego więc miałby zwracać uwagę na uczucia jakiejś „Poliaczki”?