Gość: kajo95
IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl
06.05.02, 13:03
góral z nowego sącza nie może przeboleć, że podczas koreańskiej eskapady nie
będzie w pokoju razem z największym, na szczęście naprawionym, błędem engela -
tomaszkiem iwanem. panie świerczewski, dlaczego nie wstawił się pan za zdeblem?
miał taki sam wkład w grę reprezentacji podczas eliminacji jak iwan (tzn. żaden)
a jakoś nie słychać aby pan za nim płakał... pamiętaj pan, panie świerczewski,
że powołanie do reprezentacji to nie okazja do spotkań towarzyskich z pana
najlepszymi kolegami ale zaszczyt, który przysługuje najlepszym polskim
piłkarzom a nie kolesiom, z którymi najlepiej się panu pije piwo i chodzi na
dupy. i nie pierdol pan, że za iwanem stoi murem cała kadra bo oprócz kopacza z
marsylii, wałdocha, koźmińskiego i bąka jest jeszcze wielu innych
reprezentantów, których system wartości nie jest tak wypaczony jak u pana i
którzy decyzję selekcjonera potrafią uszanować a grę w reprezentacji traktują
jako najwyzszy honor a nie jako kolejny sposób na zdobywanie kasy.
ps
a jak chcesz smrodzie ustalać z kim chcesz grać a z kim nie to będziesz miał do
tego okazję już niedługo, podczas corocznego turnieju plażowego organizowanego
w ustce przez twojego najlepszego kumpla, który zapomniał chyba, że w kadrze
powinni grać ci co grać w piłkę potrafią a nie najlepsi kumple prostaka
świerczewskiego.