Gość: winnie IP: *.studiomi.com.pl 03.07.01, 16:37 czy oglądają te strony jacyć fani badmintona?!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Yarek Re: badminton IP: 203.134.119.* 04.07.01, 14:27 Oczywiscie. Powiedz co sie dzieje w tej dyscyplinie sportu w Polsce. Ja tylko sledze listy rankingowe Polakow( kobiet i mezczyzn). Gratulacje dla meskiej pary deblowej za 19 pozycje na swiecie. Pozdrowienia z Adelajdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: winnie Re: badminton IP: *.studiomi.com.pl 04.07.01, 16:04 Gość portalu: Yarek napisał(a): > Oczywiscie. > Powiedz co sie dzieje w tej dyscyplinie sportu w Polsce. Ja tylko sledze listy > rankingowe Polakow( kobiet i mezczyzn). > Gratulacje dla meskiej pary deblowej za 19 pozycje na swiecie. > Pozdrowienia z Adelajdy. Fantastycznie!! Wprawdzie rozpisać będę się mogła dopiero wieczorem (praca...), ale już teraz musiałam wyrazić swój entuzjazm. Zaczęłam trenować trochę zbyt późno, żeby odnieść jakieś znaczące sukcesy (drobne, muszę nieskromnie przyznać, mam), poznałam jednak mnóstwo fantastycznych osób, no i w ogóle złapałam bakcyl... W Polsce badminton kojarzony jest raczej z plażową rozrywką, ale czemu się dziwić, skoro w samej Warszawie, gdzie mieszkam, jest zaledwie 5-6 miejsc, gdzie sport ten można profesjonalnie uprawiać... A jak sprawa wygląda w Australii? Od jak dawna trwa Twoja fascynacja badmintonem? Pozdrawiam serdecznie i czekam na rychłą odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yarek Re: badminton IP: 203.134.119.* 04.07.01, 16:55 Moja przygoda z badmintonem zaczela sie jeszcze w Polsce.Zaczalem rowniez stosunkowo pozno, ale zlapalem szybko bakcula wspolzawodnictwa. Tutaj w Australii gram od trzech lat( po dlugiej przerwie). Podejrzewam, ze tutaj jest latwiej wciagnac sie w jakies zawody klubowe niz w Polsce. Przewaznie gramy deble polaczone z mixami(czwartki wieczorem) a w soboty 3 godziny rekreacyjnej gry (do 21). Jak gram, to zawsze jednak serio z zamiarem wygranej. Po siatkowce jest to druga moja gra, w ktorej wciaz mam nadzieje sie poprawic. Trenuje rowniez dzieci szkolne (szkola srednia). Wlasnie w czwartek gramy mecz eliminacyjny ze szkola, w ktorej uczylem jeszcze w zeszlym roku, przez ostatnich 10 lat. Gramy wiec z moimi dawnymi wychowankami. Trzymaj kciuki. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: winnie Re: badminton IP: *.studiomi.com.pl 05.07.01, 15:20 Gość portalu: Yarek napisał(a): > Moja przygoda z badmintonem zaczela sie jeszcze w Polsce.Zaczalem rowniez > stosunkowo pozno, ale zlapalem szybko bakcula wspolzawodnictwa. Tutaj w > Australii gram od trzech lat( po dlugiej przerwie). Podejrzewam, ze tutaj jest > latwiej wciagnac sie w jakies zawody klubowe niz w Polsce. Przewaznie gramy > deble polaczone z mixami(czwartki wieczorem) a w soboty 3 godziny rekreacyjnej > gry (do 21). Jak gram, to zawsze jednak serio z zamiarem wygranej. > Po siatkowce jest to druga moja gra, w ktorej wciaz mam nadzieje sie poprawic. > Trenuje rowniez dzieci szkolne (szkola srednia). Wlasnie w czwartek gramy mecz > eliminacyjny ze szkola, w ktorej uczylem jeszcze w zeszlym roku, przez > ostatnich 10 lat. Gramy wiec z moimi dawnymi wychowankami. Trzymaj kciuki. > Pozdrawiam. I jak poszło? Jeśli chodzi o zawody, to muszę przyznać, że nie jest najgorzej, szczególnie, że poziom jest zróżnicowany - począwszy od zupełnie amatorskiego po pełny profesjonalizm. Tylko w Warszawie można brać udział np. W Akademickich Mistrzostwach Warszawy (tzn. studenci, do których i ja jeszcze należę), w Lidze Warszawskiej (grają tu drużyny, które się skrzyknęły, zarówno amatorzy, jak i profesjonaliści), wielu zawodach strefowych (oczywiście pod warunkiem, że ma się wyrobioną licencję). Staram się regularnie uczęszczać na treningi do mojego starego klubu i chociaż wygląda to trochę inaczej niż kiedyś (bardziej luźna atmosfera, spotykamy się raczej sparingowo), to zawsze gram na maxa - tylko wtedy mam sadysfakcję... Mowiąc, że późno zaczynałam, miałam na myśli 13-14 lat - teraz wiek znacznie się obniżył (nasz trener mówi, że jakieś szanse, oczywiście przy dużych zdolnościach do tej dyscypliny i ogólnej sprawności) rokują właściwie tylko te dzieci, które zaczęły w wieku 6-7 lat. Wiadomo, te starsze mają nawyki trudne do zwalczenia... W jakim klubie zaczynałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dlelka Re: badminton nie tylko dla działkowiczów IP: *.zigzag.pl 05.07.01, 23:30 Powiedzcie mi proszę,co trzeba zrobić,żeby odbić lotkę od dołu-już wiele razy próbowałam ,ale nigdy mi to nie wychodziło...Macie rację,że w Polsce ta gra kojarzy się z wypoczynkiem na działce,ale jest strasznie fajna do oglądania w relacjach w tv(to zresztą jedyny sport z siatką w roli głównej pokazywany na Eurosport)tylko,że profesjonaliści trochę szybciej odbijają lotkę i po jakimś czasie zaczyna boleć głowa od usiłowania nadąrzenia za akcją... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yarek Re: badminton nie tylko dla działkowiczów IP: 210.50.94.* 06.07.01, 15:22 Czesc. Moja rada jest taka. Jesli ogolnie masz problemy z rozpoczeciem akcji, to znaczy z wprowadzeniem lotki do gry forehandem (serw), to proponuje zaeksperymentowac krotki serw beckhandem. W tej technice rakieta jest blisko ciala (z przodu,przed biodrami) a lotka prawie dotyka rakiety(na dole glowy rakiety). W ten sposob wyeliminujesz zakres bledu wystepujacy podczas wykonywania zamachu, kiedy to rakieta jest z tylu i ma daleka droge do lotki. Rozumiem, ze mijasz sie z lotka kiedy chcesz ja udezyc, poniewaz wykonujesz zamach za wczesnie, prawdopodobnie w tym samym czasie kiedy puszczasz z reki lotke. Jesli dalej chcesz serwowac ta technika, to musisz wykonywac zamach z duzym opoznieniem. Dobrze jest rowniez pamietac, zeby lotka byla bardziej z przodu ciala i starac sie w nia uderzyc rakieta (pozycja patelni) stosunkowo nisko ponad powierzchnia kortu. Jesli chcesz wiecej na temat moich doswiadczen i eksperymentow badmintonowych pisz na email: voitek@iprimus.com.au Chetnie sluze pomoca w miare moich skromnych mozliwosci. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dlelka sportowy kurs kulinarny IP: *.zigzag.pl 06.07.01, 15:27 "pozycja patelni"-dobre,muszę spróbować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yarek Re: badminton IP: 210.50.94.* 06.07.01, 15:06 Czesc. Milo pogadac znowu o badmintonie. Odpowiadam na pytania. Niestety przegralismy. Moi byli uczniowie rozniesli nas 5:1. Numer 1 wygral 15:2 (w tych szkolnych rozgrywkach gralismy tylko jednego gema) i aktualmie reprezentuje stan Poludniowa Australia w Mistrzostwach Australii Juniorow (rozpoczynaja sie w ten weekend). Jestem oczywiscie z tego bardzo dumny. Jesli chodzi o moj start, tak jak juz wspominalem zaczynalem pozno, bo jako student a pozniej otrzymywalem troche sesji treningowych w klubie pierwszo ligowym (ja oczywiscie nie gralem) w Nowej Hucie. Jeszcze do niedawna gralem i trenowalem 4 razy w tygodniu. Niestety nie starcza czasu. W tym sezonie (zimowym) mam przerwe w zawodach i gram tylko raz w tygodniu rekreacyjnie(deble). Bardzo lubie ogladac najlepszych w akcji. Sporadycznie udaje mi sie nagrac finaly All England, Asian Championships, Thomas Cup itp. Uwazam, ze ogladajac najlepszych mozna duzo sie nayczyc i zlapac inspiracje. Jesli tylko wystarczy sil i ogolny poziom sprawnosci fizycznej jest dobry, to w tej grze ciagle mozna sie poprawic( chyba, ze ktos kiedys byl zawodowcem). Mam wiele podziwu dla weteranow (tych starszych - 60, 65, 70 lat), ktorzy zachowali tyle witalnosci i posiadaja znakomita kontrole w kierunkowaniu lotki. Moim marzeniem byloby wziac udzial w turnieju dla weteranow w Polsce. Moze nastepnym razem, kiedy odwiedze Polske, uda mi sie natrafic na jakis turniej, a jesli nie to przynajmniej pograc troche rekreacyjnie. Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś