Gość: Kirk
IP: *.tele2.pl
14.06.02, 17:52
Wreszcie zaimponował i zrehabilitował się za poprzednie mecze, no i wreszcie na
swojej pozycji. Teraz niech Listkiewicz odszczeka stwierdzenie ze Koza jest
wypalony. Jeszcze raz dzieki za ambicje i dobra gre.
PS wspolczuje Kozie ze musial grac z szalkowacami, Swierszczem, Bakiem i
Kaluza, niestety znizyl sie w pierwszych meczach do ich poziomu, a Koza to
przeciez jeden z najinteligentniejszych graczy i ludzi Engela.