Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Relacja z Lublina

    24.04.05, 23:50
    OŚWIADCZENIE

    Dementuję wszelkie plotki, że jestem, czyjąkolwiek turniejówką*. Choć przyznać
    muszę, iż grono snookerzystów polskich w 99% stanowią mężczyźni, więc nie
    wykluczam, że w przyszłości upoluję sobie któregoś na własność.
    Jestem samodzielną jednostką życiową, i jak czytam na stronie krakowskiego
    klubu Frame w dziale aktualności awansowałam na koordynatora krakowskiej kadry
    – cokolwiek to znaczy ;). To z kolei pozwala mi na bywanie na turniejach bez
    specjalnego tłumaczenia, dlaczego – kocham snooker niech to wystarczy.

    *turniejówka- dziewczyna na turniej.



    Jak było w Lublinie?

    Ochy i Achy na temat Klubu Stolarnia są uzasadnione – Klub jest nowy, ładnie i
    sensownie urządzony? Osobna sala ze snookerami, osobna z poolami, osobny bar.
    Miły życzliwy właściciel. Klub ideał……..

    Organizacja turnieju taka sobie.

    1.Opóźnienia meczy w sobotę były wielkie. Zapowiedziany na 21 mecz Jóźwika
    Sebastiana rozpoczął się o godzinie 1 nad ranem a skończył …………….. O 3:52 –
    Delikatnie mówiąc znajdowałam się wówczas w stanie nieważkości. Sam mecz
    Sebastiana rozegrany z młodym wrocławianinem Piotrem Bereczyńskim vel
    Stephenem Lee był pasjonujący i zakończył się zwycięstwem krakusa 3:2

    2.W sobotę wieczorem w barze zabrakło herbaty.

    3.Dym papierosowy dochodzący z sali dla palących wywoływał u mnie ciągłe
    napady płaczu – opłakałam całe zło na świecie i przegraną reszty krakusów:P

    Atmosfera – jak na dobrej imprezie

    1.Turniej ten był turniejem otwarcia. A nowy klub jak wiadomo trzeba oblać.
    Tego nie trzeba było nikomu dwa razy powtarzać. Zawodnicy, pili więc za
    zdrowie Stolarni topiąc w etanolu swe szanse na dobrą grę.

    2.Zdarzył się jeden nieprzyjemny incydent, podczas którego dwóch nadmiernie
    zmotywowanych pseudokibiców usunięto z widowni.

    3. Sound of The Sixties - słyszane z oddali ……………….. Marzenie.

    Ludzie Turnieju

    1.Krzysztof Wróbel – znieczulony co nie co napojami wysoko promilowymi uznał
    ekipę krakowską za godną wysłuchania swego monologu . Obyta już z językiem
    kruczo – gawronim nie miałam specjalnych problemów ze zrozumieniem.
    Dowiedziałam się między innymi że jestem „mniami” bo lubię Snooker i
    jednocześnie wredna bo trochę mu docięłam :P.
    Po tym monologu zasnął jak niemowlę na jakieś dwie godziny w fotelu.
    Grał znakomicie ( na tyle znakomicie na ile pozwalał ból głowy ). To
    obiecujący zawodnik, bardzo miły w obyciu, zawsze pełen szacunku dla
    przeciwnika. I ten uśmiech……………
    I te snookery …………..


    2.Wiktor Rzeżuchowski – wrocławianin – nigdy nie widziałam człowieka który
    byłby zawsze uśmiechnięty – on jest.

    3. Małgosia Karpiuk – uwaga ona też nas czyta !!!!!!!!

    4.Bartek Skoniecki – przeciwnik komentatora szanownego z ćwierćfinału - co za
    gra !!!!!!!!!

    5.Rafał Jewtuch – jak go zobaczyłam wiedziałam od razu że wygra ten turniej –
    intuicja ? nie wiem. Wiem natomiast że ten człowiek zawsze rozbawi mnie do łez
    – choćby opowiadał o przemycie orzechów :))))))))))))))))))))))))))))

    6. Panie sędziny Ewa i Joasia – urocze, pełne gracji, objadłam je z tik –taków
    i gumy do żucia. Michaela Tabb niech się schowa.

    7.Przemek Kruk- niby go nie było, niby tak tylko pytał Rafała na wizji o
    snookerowe dinozaury- czekamy !!!!


    Ze snookerowej mody

    1.Chcę poznać wizażystę Maxa Janickiego

    2.I z mody to tyle :)))))))))))))))


    Rozgrywki

    1.Drabina :snooker.xdata.lublin.pl/t6_2005.php

    2.Brejki :snooker.xdata.lublin.pl/b6_2005.php
    niższe niż w Krakowie :P


    Podsumowanie

    1.Zasypiam na stojąco

    2.Zasypiam

    3.Zasssssyyyyyyyyppppppppppiammmmmmmmm

    4.Śppppppppięęęęęęęęęęę ( i coś mi się śni, ale nie powiem co )
    Obserwuj wątek
      • dorota_snooker RAFAŁ !!!! 24.04.05, 23:56
        Ach jeszcze mi się przypomniało, co ty zrobisz z tym heblem ?
        Bo jak coś to ci go upchnę u mnie w sklepie, cenę krakowską narzucę, mandat się
        zwróci ;)))))))))))))))))))))))
        • elbee hebel i miska 25.04.05, 08:48
          miejsce na hebel juz sie znalazlo... chociaz o wiele wieksze wrazenie zrobila
          na mnie miska wymiarow niezlej miednicy za najwyzszego break'a... strach
          pomyslec co by bylo gdyby break byl ponad 100...
          a no tak i jeszcze ta urocza zloto srebrna taca... do serow jak znalazl... w
          przyrodzie na wszystko znajdzie sie miejsce ;-)))

          co do hebla sadze ze bedziemy nim sobie ciosac... kolki na glowie ;-)
          • dorota_snooker Suplement 25.04.05, 09:37
            Rzeczywiście Piotr Murat przygotował ciekawe puchary. Gdyby dało się zdobyć
            jednocześnie wszystkie można by skompletować całkiem pokaźną zastawę + hebel.


            Dodam do wczorajszego opisu mały suplement :

            1.Po spędzeniu dwóch dni w pozycji siedzącej boli mnie dzisiaj okolica hm hm
            ........ no ten tego....... no ta na której się siedzi.

            2.Zapomniałam wczoraj wspominieć o Marku Bednarzu co nimniejszym czynię.
            Opiekował się krakusami aż miło. No ale jeśli raz pokochało się prezesa Jóźwika
            to trudno potem wyzwolić się od jego nieodpartego uroku.

            3.Zebrało mi się na poważne rozważania - gdzie w tym turnieju podział się
            J.Kowalski ???? - niby grał w półfinale - ale przegrana w nim do zera.....
            W kontekście tego Mistrzostwa Polski zapowiadają się bardzo ale to bardzo
            ciekawie. (ja swojego typa już mam i co mnie cieszy nie jest on bez szans)

            4.Jeśli ktoś szuka diety cud niech jeździ na turnieje - brak apetytu i kompletna
            niechęć do jedzenia to objaw który zaobserwowałam u siebie. A ponieważ drzemie
            we mnie naukowiec, zebrałam dane na ten temat u szerszej populacji. Wyniki są
            jednoznaczne.


            OŚWIADZENIE nr.2

            Oświadczam że nie mam zamiaru otwierać żadnego klubu snookerowego. Nie wiem kto
            rozsiewa takie plotki ale mijają się one z prawdą. A na co mi klub ???
            Snookerzysta jakiś to co innego, ale klub ????


            PS.1. KARTOFEL !!!!!!! No i co byłeś na turnieju czy nie ?? Bo ja przyznam
            szczerze żadnych płodów rolnych nie widziałam :))))))))))))))))
            Napisz ok ?

            PS.2.BART 147. Pozdrawiam dream team Łódzki. Mam nadzieję że na mistrzostwach
            Polski będziesz co ;)
            • bart147 Re: Suplement 25.04.05, 22:59
              ale Ci się dziś Dorotko oberwało,
              a co najgorsze mnie się ten Twój subiektywizm podoba, widać jestem człowiekiem
              pozbawionym wyczucia, któremu w ogóle nie zależy na rozwoju polskiego snookera
              (tak jakby rozwój polskiego snookera zależał od poziomu obiektywizmu
              prezentowanych na tym forum relacji z turniejów),
              a na poważnie - Dorotko, pisz nadal tak jak piszesz i nie przejmuj się za
              bardzo uwagami, zgadzam się z Tobą, że miejscem właściwym do poszukiwania
              obiektywnych relacji jest strona www.snooker.pl, natomiast na naszym formu
              możemy się trochę z obiektywizmem rozminąć, bo przecież taka jest idea forum
              internetowego - żeby każdy mógł wyrazić swoją opinię (najczęściej mocno
              subiektywną),
              do cichegofana - jeśli chcesz żeby na tym forum były obiektywne relacje z
              turniejów to po prostu zacznij je pisać, sam będę je chętnie czytał,
              to tyle na ten temat

              > PS.2.BART 147. Pozdrawiam dream team Łódzki. Mam nadzieję że na mistrzostwach
              > Polski będziesz co ;)
              oczywiście, że będę, na takiej imprezie nie można nie być,
              rozumiem, że spotkamy się na MP, (propunję żebyśmy zostali jeszcze na Polish
              Open - miejsce to samo co MP, czas prawie ten sam, no i będzie można liznąć
              trochę snookerowej Europy)

              > 2.Zapomniałam wczoraj wspominieć o Marku Bednarzu co nimniejszym czynię.
              > Opiekował się krakusami aż miło.
              Gdy wspominasz o Marku natychmiast nasuwa mi się pytanie, czy Marek uraczył Was
              może zupą mleczną, za którą tak bardzo tęsknił podczas pobytu w Krakowie?
              Koniecznie odpowiedz :-)
              • dorota_snooker Re: Suplement 25.04.05, 23:29
                O zupie mlecznej nic nie wiem, raczył nas swym uśmiechem :)))))))))
                Co do Polish Open - może zostanę - się zobaczy ;)

                A co do chichegofana, ja się cieszę z tej krytyki - krytka jest konstruktywna,
                poza tym napisał że jestem miła ma u mnie duży +
                ;)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            • kartofel79 Re: Suplement 25.04.05, 23:30
              heh, niestety nie byłem na turnieju, często jest tak że ci którzy mają najbliżej
              mają równicześnie najdalej
              nie udało się
            • sebar1 Re: Suplement 26.04.05, 07:18
              > No ale jeśli raz pokochało się prezesa Jóźwika
              > to trudno potem wyzwolić się od jego nieodpartego uroku.
              Rany boskie!
              Żeby mi tylko woda sodowa do głowy nie uderzyła.
              :)
              Sebastian
      • marcia.back Re: Relacja z Lublina 25.04.05, 00:38
        no to nieźle było :D :D :D pozostaje tylko żałowac,że się nie pojechało :( no
        ale coż zrobić.... :( obowiązki wzywają ;/
      • bart147 Re: Relacja z Lublina 25.04.05, 01:25
        wielkie dzięki za relację, co byśmy bez Ciebie Dorotko zrobili,
        bardzo żałuję, że nie stawiłem się na "stolarniany" turniej, ale ten weekend
        musiałem poświęcić na wypełnienie PIT-ów (niestety kiedyś trzeba to było zrobić
        bo termin rozliczenia zbliża się nieubłaganie)
      • cichyfan Re: Relacja z Lublina i wogole... 25.04.05, 11:05
        Pani Dorotko!
        Jest pani bardzo niesprawiedliwa gdyz pani relacjach mozna wyczytac tylko
        stronniczosc.
        Ja wiem ze jest pani zakochana panu Rafale.
        Turniej w Lublinie byl jednym z najlepszych w Polsce pod wzgledem
        organizacyjnym jak i atmosfery.
        I docinki w stylu ze zabraklo herbaty albo o dymie papierosowym sa wrecz
        smieszne. Nie wyczytalem bowiem w relacji z ukochanego Krakowa zadnych slow
        krytyki,a w porownaniu z turniejem w Stolarni byla to namiastka turnieju.
        Organizatorzy nie mieli w barze prawie nic, a nie wspomne juz o miejscach
        siedzacych dla publcznosci. Mozna bylo pozyczyc od babci dwa krzesla wiecej.
        Nie umniejszam panu Rafalowi gdyz jest znakomitym graczem i na dzien dzisiejszy
        chyba najlepszym. Ale wypadaloby z grzecznosci jak i z niespelnionych marzen
        dziennikarskich poswiecic troche wiecej uwagi innym zawodnikom.
        Jak narazie to tylko przeczytalem kasliwe uwagi po adresem innych zawodnikow i
        nadawanie im smiesnych ksywek.
        A pan Rafal jak gra i robi swoje miny jest klonem Jasia Fasoli. (przepraszam
        panie Rafale prosze mi wybaczyc ale jestem obiektywny i pani Dorotka musi sobie
        zdac sprawe ze trzeba byc sprawiedliwym bo w przeciwnym razie cierpia niewinni).
        Wiec jak sama pani widzi proponowalbym popracowac troszke nad swoimi
        wypowiedziami i bardziej wnikliwie poznac Snookera na swiecie jak i w Polsce i
        robic to co pani lubi, czyli pisac relacje obiektywnie bo powiem szczerze jest
        pani bardzo mila osoba ale jak czytam co pani pisze to wydaje mi sie ze jestem
        na czacie w pokoju dla 13 latkow.
        Pozdrawiam i zycze wybitnych owocow pracy.

        • dorota_snooker Re: Relacja z Lublina i wogole... 25.04.05, 11:43
          cichyfan napisał:


          > Pani Dorotko!

          1.Zadna tam ze mnie Pani

          > Jest pani bardzo niesprawiedliwa gdyz pani relacjach mozna wyczytac tylko
          > stronniczosc.

          2.stroniczość ????

          > Ja wiem ze jest pani zakochana panu Rafale.

          3.Ja jestem zakochana ale bynajmniej nie w Panu Rafale. Uważny obserwator z
          łatwością dostrzegłby w kim.

          > Turniej w Lublinie byl jednym z najlepszych w Polsce pod wzgledem
          > organizacyjnym jak i atmosfery.
          > I docinki w stylu ze zabraklo herbaty albo o dymie papierosowym sa wrecz
          > smieszne.

          2.Zgadzam się że turniej w Lublinie był świetny. Docinki są śmieszne bo takie
          mają być.

          >Nie wyczytalem bowiem w relacji z ukochanego Krakowa zadnych slow
          > krytyki,a w porownaniu z turniejem w Stolarni byla to namiastka turnieju.
          > Organizatorzy nie mieli w barze prawie nic, a nie wspomne juz o miejscach
          > siedzacych dla publcznosci. Mozna bylo pozyczyc od babci dwa krzesla wiecej.

          3.Słów krytyki co do Krakowa brak bowiem zły to ptak co swoje gniazdo kala.
          Ponadto kto ze mną osobiście rozmawiał wie jakie jest moje zdanie na temat klubu
          w Krakowie. Może cię to zdziwi ale podzielam trochę Twoje zdanie.


          > Nie umniejszam panu Rafalowi gdyz jest znakomitym graczem i na dzien
          dzisiejszy chyba najlepszym. Ale wypadaloby z grzecznosci jak i z niespelnionych
          marzen dziennikarskich poswiecic troche wiecej uwagi innym zawodnikom.
          Jak narazie to tylko przeczytalem kasliwe uwagi po adresem innych zawodnikow i
          nadawanie im smiesnych ksywek.

          4.Poświęciła uwagę tym zawodnikom których widziałam. Być może nie doczytałeś o
          Krzysiu Wróblu którego bardzo chwalę bo grał bardzo ładnie i jest bardzo miłym
          człowiekiem.
          Nie mogę pisać o tym czego nie widziałam.
          Kąśliwe uwagi ??? Śmieszne ksywki ? Ciekawe czy Ronnie się obraża jak wołają go
          rakieta.

          > A pan Rafal jak gra i robi swoje miny jest klonem Jasia Fasoli. (przepraszam
          > panie Rafale prosze mi wybaczyc ale jestem obiektywny i pani Dorotka musi
          sobie zdac sprawe ze trzeba byc sprawiedliwym bo w przeciwnym razie cierpia
          niewinni).

          5. Jaś Fasola ? Hm ....... Może raczej coś jak pomieszanie karpia z karasiem.
          Przykro mi że cierpią niewinni. Niech się do mnie zgłoszą cierpiący. Pozstaram
          się pocieszyć.

          > Wiec jak sama pani widzi proponowalbym popracowac troszke nad swoimi
          > wypowiedziami i bardziej wnikliwie poznac Snookera na swiecie jak i w Polsce i
          > robic to co pani lubi, czyli pisac relacje obiektywnie bo powiem szczerze jest
          > pani bardzo mila osoba ale jak czytam co pani pisze to wydaje mi sie ze jestem
          > na czacie w pokoju dla 13 latkow.
          > Pozdrawiam i zycze wybitnych owocow pracy.

          6.Nie odrazu Kraków zbudowano. Poznaje snookera na tyle na ile mogę, a wierz mi
          że z mojej pozycji nie jest to łatwe. Jestem kosmitą i niewiele osób rozumie to
          co robię. Nie gra, nie sędziuje, nie jest niczyją dziewczyną........ No to po co
          jeździ na te turnieje......
          Cieszę się że uwarzasz że jestem miła, szkoda tyklo zę nie odważyłeś się
          ujawnić. Mam nadzieję że kiedyś poznamy się osobiście. A może już się znamy ??
          Ach i błagam tylko nie Pani. Dorotttttttta jestem.
          Proponuję więcej dystansu do życia i świata.
          Pozdrawiam a nawet odważam się posłać całuska.
          • gawronka Re: Relacja z Lublina i wogole... 25.04.05, 13:02
            dorota_snooker napisała:

            >Docinki są śmieszne bo takie
            > mają być.

            Dorota!!! Bo ja się zakrztusiłam herbatą i teraz muszę wycierać klawiaturę!!!!

            I pozdrawiam cichego fana - z niecierpliwością czekam na jego relację :))))


            &SnookerForum
        • misiania Re: Relacja z Lublina i wogole... 25.04.05, 12:59
          drogi cityfanie mam pytanie, czy jesteś może z zawodu niebieskookim dekarzem o
          dłoniach jak bochny? tak z życzliwości pytam, bo są miejsca, gdzie dekarze o
          dłoniach jak bochny budzą wielkie zainteresowanie. aha. czekam niecierpliwie na
          twoją relację z turnieju lublińskiego - jak najbardziej subiektywną, bo
          obiektywne to są tablice logarytmiczne. i równie ciekawe.
        • jewta Re: Relacja z Lublina i wogole... 25.04.05, 14:29
          a juz myślałem że moje miny są jedyne w swoim rodzaju:) w sumie dobrze że Jaś
          Fasola a nie np: Sylwester Stallone;)


          • misiania Re: Relacja z Lublina i wogole... 25.04.05, 14:47
            ene Sylwek to nic. gorszy byłby patrik słejzi, szczególnie w wersji, gdy
            cierpi :)
            • cichyfan Re: Relacja z Lublina i wogole... 25.04.05, 16:41
              Witam ponownie.
              Moja delikatna sugestia nie ma na celu obrazania kogos i wymadrzania sie tylko
              zalezy mi na rozwoju Snookera na kazdej plaszczyznie, rowniez na takiej jaka
              jest forum. Pragne podkreslic ze owe forum jest publiczne a nie prywatne wiec
              wymaga sie aby relacje byly obiektywne i nie krzywdzace innych zawodnikow.
              Stronniczosc bowiem w tym przypadku znieksztalca obraz zaistnialych sytuacji.
              Chodzi tu o wydarzenia jak i o profile zawodnikow.
              Odnoszac sie do Twojego Dorotko braku krytyki krakowskiego turnieju to wydaje
              mi sie ze bawiac sie w te klocki,chcac zaistniec, zdobyc dziennikarski szacunek
              powinnas traktowac wlasne gniazdo jak obce. Nikt wtedy nigdy nie bedzie mogl Ci
              nic zarzucic. Broniac sie wspomnialas nie tylko o Rafale ale takze o Krzysku
              Wroblu, mowiac jaki on to nie jest wspanialy. Snooker jak i wszystkie dzialy
              otaczajace ta majestatyczna gre nie jest kronika towarzyska. Uwazam ze
              propagowanie przez Ciebie postawy Krzyska Wrobla wraz z osobami ktore upajaly
              sie trunkami nie przystoi zawodnikowi Polskiego Zwiazku Snookera i Bilarda
              Angielskiego. Ciekaw jestem co na takie zachowanie kolka wzajemnej adoracji a
              nie-zawodnikow powiedzialby Prezes...
              Krzysztof z tego co wiem chodzil i chwalil sie wszystkim cytuje: "nawalilem sie
              ze spalem pod stolem". Jezeli o takim zachowaniu mowimy publiczne bez zadnych
              slow krytyki tzn ze aprobujemy to. Jak zauwazylem wszyscy popijajacy sobie
              trunki adorowali sobie nawzajem opowiadajac, gloryfikujac wlasne dokonania dla
              snookera, lecz gdy na turnieju pojawily sie osoby pod wplywem upojenia
              alkoholowego jak i marihuany to tylko wiceprezes i organizator
              zainterweniowali. Ten fakt jest najbardziej przykry wiec zaprzestanmy na tym.
              Widzisz wiec ze moglbym mnozyc jeszcze argumenty przeiwko owej sytuacji ale nie
              chodzi o to abysmy sie licytowali. Zalezy mi bardzo na rozwoju Snookera i mam
              goraca prosbe do Ciebie abys poswiecila wiecej uwagi innym i polozyla wiekszy
              nacisk na sportowy aspekt Snookera.
              Bardzo podoba mi sie co robisz i ciesze sie ze jest ktos taki.
              Mam nadzieje ze moje slowa odniosa choc minimalny skutek.
              Pozdrawiam bardzo serdecznie.
              Do zobaczenia (prawdopodobnie na Mistrzostwach Polski bo nie moglbym przegapic
              takiej imprezy)
              • misiania Re: Relacja z Lublina i wogole... 25.04.05, 16:45
                z czego wnosisz, że nie jest to forum prywatne?
              • cichyfan Re: Relacja z Lublina i wogole... 25.04.05, 16:50
                Jeszcze pragne nadmienic iz, uzylas sformuowania ze Krzysztof ma szacunek dla
                swoich rywali. Nigdy nie mial bo zawsze wszystkim dogaduje i z nich sie smieje
                a najgorsze ze za plecami (nie ma jajeczek nasza ptaszyna) Wiec sportowo
                fairplayowo lezy na kazdej lini ale za to lapie ladne kolorki jak gra i sie
                denerwuje.
                • misiania Re: Relacja z Lublina i wogole... 25.04.05, 16:52
                  i dlaczego zmieniasz to forum w magiel?
                  • cichyfan Re: Relacja z Lublina i wogole... 25.04.05, 16:57
                    Nie jest to forum prywate gdyz jest publiczne ,czyli ogolnodostepne a zalozone
                    tylko przez osobe prywatna. W gazecie tez mozesz dac ogloszenie jako osoba
                    prywatna ale obliguje cie to do czegos . pomysl sama do czego . Nie zamieniam
                    nic w magiel po prostu nie moge dluzej przygladac sie temu balaganowi i
                    stronniczym, monotematycznym wypowiedziom .
                    • misiania Re: Relacja z Lublina i wogole... 25.04.05, 17:00
                      aha. a nam się tak podoba. stronniczo i bałaganiarsko. i co nam zrobisz,
                      dekarzu o dłoniach jak bochny?
                      • cichyfan Re: Relacja z Lublina i wogole... 25.04.05, 18:06
                        O widze misiania ze wspiełas sie na wyzyny intelektualne w swojej riposcie. Mam nadzieje ze reszta sie odetnie od twojej gornolotnej wypowiedzi. NIc wam nie zrobie bo nie mam takiego zamiaru ale wolna wole wasz cyrk . Bede tylko w takim razie raz na jakis czas prostowal Was zeby inni poznali cala prawde.
                        Powodzenia
                        • sebar1 Re: Relacja z Lublina i wogole... 26.04.05, 07:06
                          > NIc wam nie z
                          > robie bo nie mam takiego zamiaru ale wolna wole wasz cyrk . Bede tylko w
                          takim
                          > razie raz na jakis czas prostowal Was zeby inni poznali cala prawde.
                          niech mnie ktoś uszczypnie......
                          Pan Lepper????????
                          :)
                          Sebastian
                          • misiania Re: Relacja z Lublina i wogole... 26.04.05, 08:57
                            o w mordę, to ten turniej był w Lublinie czy w Klewkach??????????
                        • misiania Re: Relacja z Lublina i wogole... 26.04.05, 09:06
                          hyhy tyle twojego co sobie pogadasz, złotko
            • molikm Re: Relacja z Lublina i wogole... 25.04.05, 17:59
              :)))))))))))))))

              zdanie to sprawilo ze bede miala wspanialy wieczor :)
              spedzilam CALY DZIEN na robieniu czegos co PRZYCZYNI SIE DO PROPAGOWANIA
              snookera w Polsce ....zaznaczam ze nie byl to trening :))))
              i jestem umarla ze zmeczenia :)

              ale atak smiechu po przykladzie misiani poprawil mi krazenie :)

              a co do calej tej dyskusji to powiem tyle :




              .


              O!
              i zdania nie zmienie...

        • sebar1 Re: Relacja z Lublina i wogole... 26.04.05, 00:33
          > Turniej w Lublinie byl jednym z najlepszych w Polsce pod wzgledem
          > organizacyjnym jak i atmosfery.
          ????????!!!!!!! he he he
          > I docinki w stylu ze zabraklo herbaty albo o dymie papierosowym sa wrecz
          > smieszne.
          przecież zabrakło herbaty?! o co chodzi?
          > krytyki,a w porownaniu z turniejem w Stolarni byla to namiastka turnieju.
          Taaaa, tylko, że Klub w Krakowie działa dopiero rok, i ciągle się jeszcze uczymy
          a wydaje mi się, pulę nagród już mamy taką jak "prawdziwy" turniej w Lublinie
          tyle tylko, że nasze mecze o czasie idą a wasze........, szkoda gadać :)
          > Organizatorzy nie mieli w barze prawie nic,
          :)dobry jest
          > Mozna bylo pozyczyc od babci dwa krzesla wiecej.
          :) bardzo dobry jest
          > Ale wypadaloby z grzecznosci jak i z niespelnionych marzen
          > dziennikarskich poswiecic troche wiecej uwagi innym zawodnikom.
          po co? jak wygrają to się napisze. :)
          > Jak narazie to tylko przeczytalem kasliwe uwagi po adresem innych zawodnikow
          i
          > nadawanie im smiesnych ksywek.
          rewelka :)
          > A pan Rafal jak gra i robi swoje miny jest klonem Jasia Fasoli.
          rany :)
          Dla mnie bomba.
          Pozdr
          Sebastian
      • dorota_snooker Cichyfanie 25.04.05, 19:54
        Jak sam wspominasz jest to furum publiczne które czyta mnóstwo osób. Wiem że są
        to zawodnicy, osoby pośrednio lub bezpośrednio związane ze snookerem w Polsce.
        Większość jednak stanowią ludzie którzy w życiu nie widzieli żadnego polskiego
        zawodnika.
        Staram się im przybliżyć atmosferę turnieju. Od informowania jest strona
        snooker.pl. Tam mają być zamieszczane obietkywne informacje o rozgrywkach ale
        często jednak nie dzieje się to na czas.

        W przyszłości postaram się o więcej obiektywizmu. Będę też chciała pisać o
        innych zawodnikach. Ze sportowym aspektem może być gorzej.

        Co do Krzysia Wróbla, moje odczucia są moimi odczuciami. To jeden z niewielu
        zawodników który zawsze się przywita, zagadnie (choć pewnie nie ma pojęcia kim
        jestem). Podobnie jest z Rafałem i kilkoma innymi, że tylko wymienię Haneczkę,
        Marcina Kolibskiego, Marka Bednarza...

        Myśle że niewarto ciągnąć tą dyskusję. Ale przychodzi mi coś na myśl.
        Zapraszam do współpracy.
        Szczegóły możemy uzgodnić na mistrzostwach Polski, bądź jeśli masz ochotę napisz
        do mnie na adres Dorota_snooker@interia.pl . Bo w sumie Ty wiesz kto ja, a ja
        nie wiem kto Ty. A poglądy najlepiej wymienia się, wiedząc z kim się rozmawia.
        Pozdrawiam.





      • fiszman 2 słowa 26.04.05, 09:29
        Cichyfanie - może się mylę, lecz wydaje mi się, że kapeczkę zbyt poważnie traktujesz wkład tego forum i samej Doroty w rozwój snookera w Polsce, jako poważnej dyscypliny sportowej.

        Otóż, zwróć uwagę, że snooker to zabawa. Zawodnicy nie po to przecież jadą, z najdalszych zakątków Polski, na turniej do Lublina, żeby na chlebuś zarobić! Jadą po to, żeby się spotkać, pogadać, postukać w kulki o pietruszkę, a niektórzy czasem może i coś golną i usną pod stołem... Bo bilard to hobby, dobra rozrywka, po prostu fajna, socjalna, forma spędzenia wolnego czasu.

        Możliwe też, że umknęło Twej uwadze, że i Dorota nie reprezentuje Przeglądu Sportowego ani też działu zagranicznego BBC Sport. Po prostu, po całotygodniowej harówie spędza weekend, tak jak lubi. A potem pisze o tym na forum w taki jak lubi sposób. Te jej mini-reportażyki, to nie są przecież dziennikarskie relacje z ważnych imprez sportowych, tylko pełne humoru opowiastki o tym, co się w czasie weekendu widziało, słyszało czy robiło. Chyba nie możesz mieć o to pretensji, co?

        • dorota_snooker Re: 2 słowa 26.04.05, 16:44
          W sumie powiem szczerze, że nawet dosyć poważnie traktuję swój wkład w rozwój
          snookera w Polsce jako poważnej dyscypliny.
          Może nie wiecie ale wszyscy uczestnicy tego forum mają wkład w ten rozwój.
          Każdy sport bowiem potrzebuje KIBICÓW.
          Dla kogo bowiem grali by zawodnicy ?????
          Plany moje sięgają utworzenia w przyszłości witryny internetowej w rodzaju
          Polish snooker centre. Kiedy to będzie nie wiem. Czas pokaże.


          Ujmijmy to tak - nastukalismy 30 postów w tej dyskusji, wymieniliśmy poglądy,
          wyciągneliśmy wnioski. A na snooker.pl jak nie było relacji z turnieju tak jej
          nie ma..........................................................
          • elbee brak relacji 26.04.05, 17:14
            no masz racje dorotus. z tego co pamietam ostatnia relacja byla skopiowana ze
            strony krakowskiego frame'a... widze ze brakuje starszego Kruka... no coz...



            • carola5 Re: brak relacji 26.04.05, 17:47
              ja też bardzo ubolewam, że na snooker.pl aktualne są jedynie wyniki Mistrzostw
              Świata 2005. Dobre chociaż to :)
        • cichyfan Re: 2 słowa 26.04.05, 18:44
          Widze kochani ze wam sie dwie bardzo wazne sprawy pomylily. Nie wypowiem sie na
          lamach tego forum o dorotce bo poprosila mnie abysmy wymieniali poglady
          mailami, wiec tak bedzie ale pragne sprostowac wypowiedz kolegi fiszmana.
          moze traktuje sprawe zbyt powaznie ale ktos to musi zrobic. Polski Zwiazek
          Snookera to nie zabawa. Bedac powolanym do kadry narodowej reprezentuje sie
          kraj na turniejach zagranicznych jak i w imprezach krajowych. Kazdy wiec kto
          naduzywa alkoholu startujac w turnieju tlumaczy sie ze to tylko zabawa nigdy
          nie byl sportowcem i nie bedzie. Prosze wiec nie dawac takich beznadziejnych
          tlumaczen. sport to sport i nie ma odstepstw, nie wiem czy wiesz ze na
          mistrzostwach europy jezeli zawodnik zostanie zlapany na piciu chodzby piwka do
          obiadu europejska federacja naklada wysoka kare. Ale jezeli ty uwazasz ze dalej
          to jest zabawa i mozna o takich rzeczach pisac na lamach tego forum , gdzie na
          stronie polskiego zwiazku jest link, to wstyd mi za ciebie kolego.
          A zycze Dorotce aby jak najluzej pisala bo podoba mi sie jej jezyk i robi to z
          jajem tylko chodzilo mi sprawiedliwe dzielenie wobec wszystkich bo mamy wielu
          fajnych garczy. pozdrawiam
          • jewta Re: 2 słowa 26.04.05, 19:15
            a ja sie z tobą nie zgodzę. cały czas pijesz do osoby Krzysztofa Wróbla która
            bogu ducha winien sowicie oblał narodziny nowego klubu ( jak sądzę większość to
            zrobiła ale uczepiłeś się tylko Wróbla) Co w tym złego?
            czy Krzysiek pijany podszedł do meczu czy bawił sie dobrze jeszcze przed
            rozpoczęciem zawodów? naprawde pociągają Cię tematy z prasy brukowej?
            czym sobie Krzysiek zasłużył aby Ty - wrocławianin (jak sądzę) jechał po nim
            jak po łysej kobyle. czy mozecie juz zaprzestać wojny na froncie Wróbel-
            Zubrzycki bo zaczyna się to robić już drażliwe dla innych.


            jesli masz jakies zastrzeżenia do zawodnika...czekam na oficjalne pismo do
            komisji dyscyplinarnej PZSiBA.
            • dorota_snooker Komisjo Dyscyplinarna 26.04.05, 19:26
              Ja mam do Ciebie też jedną sprawę :)
              Ale obawiam się że jakbym ją ruszyła to dopiero by się zaczęło...........


              I błagam dajcie już spokój Wróblowi, pewnie ma biedak czkawkę a czkawka u ptaków
              jest niebezpieczna.
              Pozdrawiam wszyskich gorąco a niektórym posyłam całuski.
              :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              • gawronka Re: Komisjo Dyscyplinarna 26.04.05, 20:05
                dorota_snooker napisała:

                czkawka u ptaków
                > jest niebezpieczna.

                Ożeż choroba, a Kruk to wie?
                :)))
            • cichyfan Re: 2 słowa 26.04.05, 20:41
              Witam Panie Rafale .
              Przywyklem juz do tego ze promujac swoja osobę ,probuje Pan stworzyc wizje
              czlowieka ktory jest ekspertem na wszystkich plaszczyznach. Mozesz PAN
              robic ,ale z tego co wiem to konflikt Wrobel Zubrzycki zostal zapoczatkowany
              przez tego pierwszego i to on caly czas rozsiewa plotki nie majac odwagi w
              cztery oczy powiedziec tych oszczerstw.A skoro juz pan sie wtracil to nalezy
              nadmienic iz to Pan jest prekursorem konfliktow z pewna zawodniczka i to Pan
              wmieszal polskiego snookera w Wasze osobiste rozgrywki . To Pan zle sie
              wypowiadal o niej szkalujac ja, ale gdy spalily sie inne mosty wrocil Pan z
              podkulonym ogonem. Wiec prosze nie wymadrzac sie i skupic sie na poprawnym
              uzywaniu polszczyzny w trakcie komentowania na antenie . Przepraszam ze
              znizylem sie to Pana poziomu...
              p.s
              Wracajac do osoby Krzysztofa i innych zawodnikow sowicie oblewajacych otwarcie
              nowego klubu to on wlasnie najbardziej sie chwalil ze lezal pijany pod stolem i
              nie chodzi tu o licytowanie sie tylko o to ze przy takim upojeniu rano stajac
              do stolu na pewno niejest sie trzezwym wiec juz napisalem odpowiednie pizmo do
              zwiazku i mam nadzieje ze nastepnym razem beda alkoholomierze.
              Pragne nadmienic iz osoba Krzysztofa Wrobal zostala rozlawiona przez Dorotke
              (przepraszam Dorotka, nie bierz tego do siebie)w kronikarskiej relacji z
              TURNIEJU ODBYWAJACEGO SIE PRZY OKAZJI IMPREZY TOWARZYSKIEJ.
              pozdrawiam serdecznie
              • bart147 Re: 2 słowa 26.04.05, 22:17
                a jednak,
                nasze forum osiągnęło poziom magla,
                gratuluję cichemufanowi
              • jewta Re: 2 słowa 26.04.05, 23:22
                zawiść i tchórzostwo...
              • aska1983 Re: 2 słowa 27.04.05, 00:39
                W tym momencie osmielam sie stwierdzic, ze ten temt osiagnal dno. Zaczynalam
                czytac relacje z wielkim usmiechem na ustach, ale to, co zaczelo sie dziac
                pozniej, przeroslo moje najsmielsze oczekiwania. Drogi cichyfanie! Czepiasz sie
                Krzyska, a chyba sam nie tez nie potrafisz zalatwic pewnych spraw twarza w twarz
                i wyzywasz sie na forum. Czytajac kolejne posty odnioslam dziwne wrazenie,ze
                zaczynam czytac wyzej wspomniana prase brukowa :( A mialo byc tak pieknie...
                • cichyfan Re: 2 słowa 27.04.05, 01:14
                  Wydaje mi sie ze macie ogromny problem z przysfajaniem wiedzy z czytanego
                  tekstu TU NIECHODZI O KRZYSZTOFA WROBLA TYLKO O APROBATE PIJANSTWA ZAWODNIKOW
                  NA IMPREZIE SPORTOWEJ. Bede takie zachowania zawsze negowal . Bo jezeli
                  pozwalacie zeby widzowie ogladali zkacowanych a czasem bywa ze jeszcze
                  zataczajacych sie zawodnikow to mozecie sobie tylko pomarzyc o podnoszeniu
                  rangi takich imprez.


                  • jewta Re: 2 słowa 27.04.05, 07:57
                    w takim razie szczytny przez Ciebie przemawia;)


                    zawiść, kłamstwo, tchórzostwo...
                  • sebar1 Re: 2 słowa 27.04.05, 08:12
                    > TU NIECHODZI O KRZYSZTOFA WROBLA TYLKO O APROBATE PIJANSTWA ZAWODNIKOW
                    > NA IMPREZIE SPORTOWEJ. Bede takie zachowania zawsze negowal .
                    Fajnie
                    Tylko, że to organizator decyduje, czy można pić lub palić podczas turnieju.
                    Zastanawiałeś się czemu tego w Lublinie zakazu nie było? Zresztą nigdzie do tej
                    pory go nie było.
                    To nie mistrzostwa świata, tylko zabawa! Wyluzuj trochę.
                    Nasi chłopcy z czołówki (chociaż bardzo sympatyczni)mają problem z
                    przekroczeniem 60tki na turnieju. Jak więc to mamy traktować jak nie zabawę?
                    Ludzie jadą na turniej po 300 kilometrów podzielić się pulą nagród 1000 PLN lub
                    przegrać pierwszy mecz. To jest zabawa i to całkiem niezła.
                    A co to cie obchodzi kto się upił a kto nie? Nie masz swoich spraw?
                    Jak Ci się nie podoba czyjeś zachowanie to mu nie kibicuj i już.
                    Albo dyscyplinę zmień? Są pewnie takie bez picia, pewnie sporty motorowe.... :)
                    Więcej luzu.
                    Pozdrawiam
                    Sebastian
                  • misiania Re: 2 słowa 27.04.05, 09:08
                    o. wychodzi mi, że nie zaprosili cię do stołu i stąd frustracja, drogi
                    lichyfanie
                  • dorota_snooker Pokaż swoją twarz 27.04.05, 09:30
                    Miałam już właściwie nic nie pisać w tym wątku. Zrobił się deliktanie mówiąc
                    nieświeży.
                    Uderza mnie jednak fakt że 99% osób które się tu wypowiedziały znają się
                    przynajmniej z widzenia i jesli mają do siebie jakieś "ale" zawsze mogą wyzwać
                    się na solówkę w realu. A jak to jest z Tobą ????? Skrywasz się za cichym
                    nickiem (takie w sumie Twoje prawo)i choć poglądy które reprezentujesz może i po
                    części są słuszne to jednak troszeczkę mi się to nie podoba.
                    Ważę teraz każde słowo które piszę i zastanawiam się kim możesz być.

                    W dyskusji podzielam zdanie Sebara, choć przesada w żadną stronę nie jest dobra.
          • fiszman Cha, cha, cha... oj, dałeś Cichy... 27.04.05, 09:20
            Na prawdę jest mi bardzo miło, że się wstydzisz za mnie! A jak będziesz na najbliższym zebraniu swojego kółka różańcowego, to odmów tam za mnie kilka zdrowasiek!

            I nie bądź taki nadęty! Powtarzam - snooker to gra barowa! Sam pamiętam, że jeszcze całkiem nie dawno Jimmy White, podczas turnieju, konsumował piwko za piwkiem i palił papieroski. A najlepszy (podobno) coach na świecie, Terry Grifiths utrwalił się w mojej pamięci, jako koleś, który peta z gęby nie wyciąga. Że nie wspomnę o Aleksie Higginsie, który, bywało że stołu się musiał trzymać, a grał jak szatan :-)

            Masz prawo źle oceniać organizację turnieju, czy postawę niektórych graczy, ale nie czepiaj się Doroty, bo ona ma z kolei prawo podziwiać grę Wróbla i o tym pisać. I tyle. A co do powagi snookera jako dyscypliny to, cóż.... Pogadamy, jak nagroda w turnieju będzie 10kzł, z czego połowa przypadnie finalistom.
            • misiania Re: Cha, cha, cha... oj, dałeś Cichy... 27.04.05, 09:24
              trawestując - drogi lichyfanie, ty nie graj w snookera na kolanach. ty graj
              dobrze.
              • dorota_snooker Re: Cha, cha, cha... oj, dałeś Cichy... 27.04.05, 09:46
                misiania napisała:

                > trawestując - drogi lichyfanie, ty nie graj w snookera na kolanach. ty graj
                > dobrze.

                Misiania jesteś boska :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                • cichybonk Re: Cha, cha, cha... oj, dałeś Cichy... 27.04.05, 09:57
                  Co to za zbiegowisko?!
                  proszę sie rozejść!!!
                  cichyfanie...wstyd mi za ciebie;)
                  • dorota_snooker Re: Cha, cha, cha... oj, dałeś Cichy... 27.04.05, 10:00
                    hi hi - mówiłam że jest nieświeżo - ale wietrze w tym podstęp, takich co to
                    szybko nicki umieją zmieniać :P

                    Całuski dla wszystkich
                    • aska1983 Re: Cha, cha, cha... oj, dałeś Cichy... 27.04.05, 10:45
                      Oj co za opera mydlana!!! Wysmazymy tutaj jeszcze kilka smacznych kaskow
                      dotyczacych turnieju i zrobi sie thriller ;)(albo jakis fight club w realu)
                      • gawronka Re: Cha, cha, cha... oj, dałeś Cichy... 27.04.05, 10:48
                        aska1983 napisała:
                        albo jakis fight club w realu)

                        Mamy precedens (pamiętacie Hicksa i Hanna bodajże? ;))))
              • cichyfan Re: Cha, cha, cha... oj, dałeś Cichy... 27.04.05, 11:30
                Jestescie wszyscy siebie warci. Traktujecie Polski Zwiazek jak wlasna
                piaskownice i nie macie pojecia o sporcie. przestaje juz pisac bo jedynie
                Dorotka jest tu osoba kompetentna a wy ripostujecie jak male dzieci
                odszczekujac sie i kompromitujac. Powodzenia, bawcie sie dalej , Wy ktorzy nie
                macie pojecia o snookerze nie potraficie grac szukacie aprobaty tworzac imprezki
                • misiania Re: Cha, cha, cha... oj, dałeś Cichy... 27.04.05, 11:31
                  otrzyj pianę z kącików ust, bo nieestetycznie wyglądasz lichyfanie, zauważam
                  życzliwie, jak to zwykle ja.
                • bart147 Re: Cha, cha, cha... oj, dałeś Cichy... 27.04.05, 13:29
                  licz się ze słowami kolego,
                  najpierw woziłeś się po kilku osobach a teraz przeszkadzają Ci już wszyscy,

                  > a wy ripostujecie jak male dzieci odszczekujac sie i kompromitujac.

                  no tak, wszyscy sie już skompromitowali tylko nie Ty - jeżeli miałbym stworzyć
                  listę osób, które wpisując się w tym wątku otarły się o kompromitację Ty byś tą
                  listę otwierał,

                  a jeżeli jesteś już taki dziarski i zaczynasz mieć pretensje do wszystkich to
                  miej również odwagę przedstawić się nam z imienia i nazwiska (no chyba że to
                  anonimowość dodaje Ci takiej odwagi - jeśli tak to współczuję),
                  pozwól, że przedstawię się pierwszy bart147 - Bartek Różycki (Łódź)
                  • misiania Re: Cha, cha, cha... oj, dałeś Cichy... 27.04.05, 14:09
                    a taka np. ja to jestem, która jestem
      • dorota_snooker BŁAGAM KONIEC DYSKUSJI 27.04.05, 11:43
        Kto sie odezwie ten dostanie w dziób i się obraże śmiertelnie na tą osobę :)

        PS.Na następnym turnieju ja się zaleje w trupa i dopiero będziecie mieli. Jedną
        pijaną Drotttkę która zamiast przyzwoicie wyjść za mąż jak to miała w planie
        pojechała na turniej do Kalisza. Zawsze jest jakiś początek.
        PS.2 W sumie to dobrze że jednak za mąż nie wyszłam, macie teraz ubaw
        przynajmniej - idę do pracy - ave snooker
        • misiania Re: BŁAGAM KONIEC DYSKUSJI 27.04.05, 12:32
          hyhy, zdejmę okularki, będzie ci łatwiej celować :PPPPPPPPPPPPPP

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka