Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    IP: *.torun.mm.pl 09.06.05, 13:43
    Jako kibic Apatora, pozwoliłem sobie na założenie tego wątku, jednak nie po
    to by uskuteczniać patatyczno-pochwalny tekst w stronę Aniołów, wręcz
    przeciwnie, czuć w nim będzie wyraźny tytułowy "niesmak". Jako, że Toruń jest
    liderem tabeli, z założenia powinienem skakać pod sufit z radości. Nie
    skaczę... dlaczego ? wszyscy wiedzą. Zaczyna mi się w sumie powoli nie
    podobać to co się wyprawia. Już nawet nie będę się za bardzo skupiał na
    ostatniej kolejce. Kilkanaście postów po 50 wpisów wystarczy. Mogę tylko
    powiedzieć, że to zwycięstwo jeszcze bardziej wprawia w zakłopotanie. Bo co
    by tu dużo mówić : wałek był widoczny jak na dłoni. Chyba wszyscy na
    stadionie byli przekonani, ze jest po meczu, już w chwili, gdy Słaboń
    objeżdzał Puszaka, a po upadku każdy spodziewał się wykluczenia. A sędzia
    sobie "taktycznie" nic nie widział. Sam unosiłem ręce w górę po 15 biegu,
    jednak radość była przyćmiewana przez poczucie, że mecz wygraliśmy dzięki
    oszustwu. Nie jest niczym nowym, że ściany pomagają gospodarzom, ale to była
    decyzja rodem z kosmosu. Ewidentnie 2 pkt., niestety, powinny pojechać do
    Wrocka. Szkoda w sumie, że nikt z ekipy toruńskiej nie przyznał, że faul był.
    Sprawa z szatną, jakkolwiek byłaby skandaliczna, w sumie może być traktowana
    jako odwracanie kota ogonem po 15 biegu. Tak więc mamy w Toruniu coś czego
    dawno lub w ogóle kiedykolwiek nie było - zwycięstwo, które nie cieszy.
    Bardzo mi się podobały wypowiedzi na tym forum sadury1 w którymś wątku.
    Szczególnie sforumłowanie "moralny kac" pasuje tutaj idealnie. Jednak ten
    mecz przychylił tylko czarę goryczy, bo ja miałem wcześniej już wątpliwości
    czy aby na pewno wszystko w naszym klubie "działa" jak należy. Nie wiem jak
    Wam, ale mi w ogóle nie przypadła do gustu idea robienia z toru wykopalisk.
    Jakoś po pierwszych dwóch meczach spejcalnie mnie to nie ruszało, ale po
    meczu z Czewą doszedłem do wniosku, że to jednak nie jest dobra metoda na
    przyciąganie kibiców na stadion. Przecież nierzadko oglądaliśmy obrazki jak
    nasi latali po torze. Róbmy tak dalej, a po którymś kolejnym upadku
    Miedziński czy Puszakowski już nie wstaną. Zawsze w Toruniu mieliśmy "stół" i
    wszyscy z chęcią u nas jeździli. Nie mówię, by robić tor pod gości jak to w
    zeszłym sezonie czasem bywało, ale qrcze trochę równiejszy, coś jak na meczu
    z Gdańskiem, gdzie nawierzchnia była całkiem dobra. I walić (za
    przeproszeniem) teorie, że trzeba takie tory robić, bo w Anglii sobie Polacy
    nie radzą. A czy my ciągle qrcze tych Anglików musimy podpatrywać ? Już raz
    sobie ligę ich KSM-owym wynalazkiem skopaliśmy. Wiadomo, że najlepsze
    widowisko i emocjonujące biegi można oglądać na równiutkim torze. Proponuję
    powrócić do robienia równego toru w Toruniu. Nie bierzmy przykładu z innych
    miast, które pseudotorami wygrywały mecze. Bo teraz my się takim staliśmy. I
    obecnie stawia się nas na równi z dawnymi kopaczami w Gdańsku (teraz już
    chyba nie), Częstochowy, a co najgorsze Wrocławia. Do Atlasu, jako drużyny
    nic nie mam, ale o kierownictwu z "naczelnym" na górze mam, lekko mówiąc,
    niezby pozywytne zdanie. A teraz mówi się o Karwanie, że już Ruskę dawno
    zdystansował. Wiem, że te głosy to w 90 % krzyki pieniaczy internetowych,
    poza tym niby mnie nie powinno obchodzić co o Toruniu sądzą inni. Jednak gdy
    słyszę głosy, że "Toruń to najwięksi oszuści" czy coś w tym stylu, to
    niespecjalnie mnie to cieszy. Apator był do tego sezonu postrzegany jako
    uczciwy klub (tak mi się wydaje), a tu po kilku kolejkach opinię mamy, jaką
    mamy. Osobną sprawą jest też obrzucanie błotem Karwana. Tak się z góry
    przyjęło, że jak klub coś "ćwiczy" to prezes jest wszystkiemu winien. Ale
    jejka, niech mi ktoś rzuci przykładem machlojek Karwana..., dziękuję. Przez
    tych wszystkich "znawców żuzla" Karwan może się tylko zniechęcić, wcale mnie
    to nie zdziwi, jak będzie chciał się pożegnać i wtedy będzie, delikatnie
    mówiąc, klops.
    To się trochę rozpisałem, sorry za zajęcie całego ekranu monitora :P. Ogólnie
    mówiąc, to chodzi mi głównie o ten tor. Decyzja Janasa była jaka była, choć
    to było przecięcie. W polskiej lidze będzie jeszcze sporo takich. Ale jakoś
    tęskno mi do czasów, kiedy w Toruniu mieliśmy tor jak blat i też mecze
    rozstrzygały się końcówkach, tak jak teraz. Tę drużynę stać na to by i na
    równym torze wygrywać, a kopiąc "doły" sami możemy sobie zaszkodzić.
    Przynajmniej ja tak sądzę...
    pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • sadura1 Re: niesmak 09.06.05, 14:49
        Zgadzam się z Tobą i to nie dlatego, żeby zrewanżowac się za pochlebną opinię.:)
        Myslę, że niesmak po tym meczu jest tym większy, że wszyscy oczekiwaliśmy w
        miarę łatwego zwycięstwa przy braku Hampela, nienajlepszej dyspozycji reszty
        Atlasu, ich pozycji w tabeli i wreszcie po zwycięstwie na ich torze - powiedzmy
        sobie szczerze - bezdyskusyjnym...
        Na początku sezonu wiekszość z nas w ciemno wzięłaby szóste miejsce w lidze.
        Oby tylko nie baraże! Oby tylko nie widmo spadku!
        Zespół Toruński już zrobił więcej niż ktokolwiek się spodziewał (o ostanim
        meczu oczywiście milczymy...). Nie chcę się tu wypowiadać w sprawie toru
        takiego czy innego (każdy w lidze robi co i jak może w tym temacie - niektórzy
        tylko bardziej krzyczą) - apeluję tylko do działaczy, zawodników i kibiców -
        bądźmy uczciwi zawsze! Nieuczciwe zwycięstwo smakuje o wiele gorzej niż
        porażka, o czym właśnie się przekonujemy na własnej skórze...
        Pzdr
        P.S. Jeżeli faul Puszaka faktycznie był, powinien się on teraz do tego
        przyznać. Może wpłynęłoby to na decyzję PZM czy GKSŻ i przyznanie 2 meczowych
        punktów Atlasowi. Nam te dwa punkty życia nie odbiorą. Im są bardziej potzrebne
        i im się one po prostu NALEŻĄ!!! Oczyściłoby to atmosferę i nam samym -
        prawdziwym kibicom Apatora - poprawiłoby samopoczucie. Jeżeli to forum czyta
        ktoś z toruńskiego klubu lub prężnie działającego fan klubu, proszę o
        przekazanie pod rozwagę takiej opcji. Myślę, że wielu toruńskich kibiców
        poparłoby takie rozwiązanie.
        Pzdr
        • Gość: sasiad Re: niesmak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 16:55
          zastanow sie jeszcze nad oddawaniem punktow za mecz z wrockiem...
          taka deklaracja w oczach pieniaczy typu rusko bedzie miec jeden skutek, bedziesz mogl przeczytac wywiad w ktorym dumny prezes bedzie mowil jak to karwan przyznaje sie do winy, nie sedzia. (a cala polska sobie dopowie ze przekupil/wplynal na sedziego).
          niech sie wstrzyma na zebraniu gksz-u a reszta niech decyduje, zabieranie glosu w tej sprawie jest bez sensu, natomiast dazyc trzeba do tego zeby ten smrod usunac. jednak wietrzyc samemu nie mozna :)
          • m0nk Re: niesmak 09.06.05, 17:47
            co do calego postu sie zgadzam. moim zdaniem nie ma natomiast sensu zmiana punktacji po meczu. mleko sie rozlalo.
            jezeli byl walek to nalezy ukarac winnych. majstrowanie z tabela stwarza niebezpieczny precedens. nie chcialbym doczekac sytuacji, kiedy po zakonczeniu danej kolejki nie wiemy jaka mamy punktacje. pozdr.
            • Gość: cs Re: niesmak IP: *.k102.webspeed.dk 09.06.05, 18:48
              taaa..., a kto ma ukarac winnych? Karwan ?
          • cancro Re: niesmak 09.06.05, 22:26
            Wprawdzie jakiś czas temu obiecywałem, że "moja noga na forum..." to temat
            okazał się na tyle kontrowersyjny, ze postanowiłem zabrać głos.
            Doceniam pojednawczy ton większości dyskutantów w tym wątku, jednak najbliżej mi
            - wrocławianinowi - do wypowiedzi sąsiada. Ma rację, nawołując do powstrzymania
            się od pochopnych kroków, np. oddawania punktów. Ma rację pisząc, ze sprawą
            powinny zająć się stosowne władze. Chcę wierzyć, że rozstrzygnięcie będzie
            sprawiedliwe, choć utraconych punktów wrocławskiej drużynie zapewne nie przywróci.
            Nie mogę się jednak zgodzić z nazywaniem prezesa Ruski aferzystą! Gdy po
            wygranym przez Atlas meczu w Częstochowie tamtejsza prasa rzuciła się na
            Cieślaka ten odpowiedział: " gdy pracowałem w Częstochowie, krwi bym dał sobie
            dla Włókniarza utoczył. Teraz pracuję w Atlasie i będę robił wszystko, aby to
            moja drużyna zwyciężyła". Dziwię się więc tym, którzy się dziwią, że prezes
            WTS-u robi wszystko co możliwe, aby jego drużyna zwyciężyła. Podobnie zresztą
            jak prezes Karwan. Oczywiście wszystko w granicach prawa. Jeśli ktoś nie chce
            zrozumieć takiej interpretacji powiem tak:
            1. To prezes Rusko zrobił we Wrocławiu żużel. Zanim nastała jego prezesura,
            Sparta objeżdżała ogony w najniższej klasie rozgrywek. Dziś to mimo wszystko
            jeden z liczących się klubów w Polsce. To prawda, że klub bazuje głownie na
            zawodnikach będących wychowankami innych drużyn, ale póki kibice chcą to oglądać
            - moim zdaniem jest OK. Nie jest tez prawdą, że klub nie ma swoich wychowanków -
            ma, ale prawdą jest, że nie należą do najbardziej utalentowanych (oględnie
            mówiąc), chociaż Świderski...
            2. Jeśli mimo tego co napisałem ktoś uważa, że prezes Rusko to oszust - zostaje
            juz tylko złożenie zawiadomienia w prokuraturze.
            • Gość: sasiad Re: niesmak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 11:15
              ciesze sie :)
              tez mam nadzieje ze zamiast glosowania nad tym kto faktycznie mecz wygral (co jest dla mnie paranoja) zrobi sie porzadek na gorze, czego efektem bedzie wyeliminowanie takich sytuacji. trzeba spojrzec prawdzie w oczy i powiedziec sobie ze karwanowi jest nie po drodze, jednak nie mozemy tego powiedziec my, bo nie my go wybralismy, i nie moze tego powiedziec prezes rusko ktory sam zasiadal we wladzach gksz-u. jako narod ponosimy konsekwencje decyzji w wyborach (prezydenckich/samorzadawych... etc) natomiast dzialacze ponosza konsekwencje wyboru pana marka. i wlasnie dlatego dziwie sie tym kibicom ktorzy napadaja na klub torunski czemu nie zapytaja sie swoich dzialaczy dlaczego go wybrali? albo czemu go nie usuna ze stanowiska?
              tu drogi cancro wyjasnie Ci zrodlo niecheci do ruski w toruniu. otoz z nikim klub torunski nie ma (i chyba nie mial) takich przebojow jak z nim. nie wiem czy jest to wynikiem emerytury rufina i przelania calej "milosci" na karwana, nie wiem. fakty sa takie ze gdyby wszyscy mieli taki zdanie jak prezes atlasu to karwana nie byloby na stanowisku, a w chwili obecnej jest to (i chyba tez byl) glos na puszczy, fakt ze najglosniejszy ale ciagle jeden tak zdecydowany. moze mi sie wydaje, a moze nie, ale takie zachowanie przypomina bardziej pucz a nie merytoryczna dyskusje, oslabia wizerunek prezesa w mediach a przeciez to on go reprezentuje i zamiast spotkac sie jak z kolega i powiedziec pewne rzeczy prosto w oczy papla cos na lewo i prawo a potem straszy gazety ze je do sadu pozwie (patrz dzisiejsze nowosci, tu mi musisz zaufac bo nie bede przeklepywal wszystkiego ale do gazety przyszlo pismo od prezesa atlasu). w takich warunkach zycze powodzenia w szukaniu sponsora ligi i dobrego humoru jak sie go nie znajdzie (z tego co wiem to szuka chyba karwan i jak nie znajdzie to bedzie jego wina, bo kogo innego).
              reasumujac, tak Ty, jak wszyscy inni kibice na tym forum powinnismy sie zajmowac debata nad tym czy puszak sfaulowal czy nie, nawet brnac w w chore teorie na temat dziecinstwa obu zawodnikow. natomiast nigdy nie powinnismy sie zastanawiac czy mecz byl ustawiony czy nie, czy wygral apator bo siedzia sie bal/byl przekupiony/chcial byc mily dla prezesa etc. tak niestety nie jest, bo nasze polskie piekielko jeszcze nie widzi ze z zuzlem jest coraz gorzej. nie sadze jednak zeby za cale zlo odpowiadala podwojna prezesura karwana. niektorych to boli bardziej, innych mniej, ale we wlasne gniazdo sraja wszyscy, jak jeden maz.
              na koniec podkresle ze ten post nie ma na celu zdewaluowanie ruski jako prezesa klubu, ktory prowadzi bardzo dobrze (od strony organizacyjno-finansowej). nie dziwie sie ze ma wsrod kibicow wroclawskich duzy kredyt zaufania, al spojrzcie na to czasem z innej perspektywy, nie mozna ratowac naszej ukochanej dyscypliny przez wbijanie kolejnych gwozdzi do trumny. to nie kibice nawarzyli tego piwa, i nie oni powinni je teraz wypic. nie mowie tego do Ciebie, ale czasem mam wrazenie ze niektorym az glupio ze sie torunscy kibice wykazuja obiektywizmem i nie moga im nawstawiac. a przeciez zaden kibic z torunia nie ponosi winy za to co sie stalo w 15 biegu, tu jeszcze raz wroce do ruski: chyba sie nie spodziewal ze po takich oskarzeniach pod adresem apatora kibice sobie wpadna w ramiona.

              pozdrawiam i do zobaczenia na stadionie (a nie przy zielonym stoliku) z normalnymi dzialaczami, sedziami, trenerami i zawodnikami bez amnezji i naglego zwiotczenia miesni w trakcie symulowanych upadkow. do zobaczenia w pachnacym kiblu na stadionie i dmuchanych bandach na lukach, monitorach w wiezyczce sedziowskiej i przy sztucznym oswietleniu. wtedy sobie pogadamy o zuzlu, a nie o tym calym syfie, i kulturalnym dopingu kibicow.
              sorry ze troche odszedlem od tematu :)
      • Gość: Krzysztof Re: niesmak IP: 212.180.138.* 09.06.05, 19:02
        W innym wątku pisałem właśnie o tym aby to kibice Apatora posprzątali na swoim
        podwórku i myślę że ten głos jest dobrym ku temu początkiem. Nie ma sensu
        wyzywanie tu Karwana i jątrzenia sprawy. Skoro kibice toruńscy czują niesmak po
        zwycięstwie to trudno o większą karę. Myślę że powinni jeszcze dać o tym
        niesmaku do zrozumienia wlodarzom ich klubu(nie muszą tego robić na forum).
        Myślę że to w zupełności wystarczy.A że punktów to Atlasowi nie zwróci to już
        trudno!Dobrze że tegoroczny regulamin sprawia iż te mecze nie mają decydującego
        znaczenia.Zastanawiam się przy okazji dlaczego nasi działacze tak pokornie
        znoszą błędy arbitrów krzywdzące naszą drużynę(vide Leszno i Zielona). Czyżby
        potęga sędziów była tak wielka iż boją się z nimi zadzierać?
        • salmiok Re: niesmak 09.06.05, 19:29
          Niesmak jest, może należałoby jednak mecz powtórzyć dla zadowolenia wszystkich.
          Co do spornych decyzji sędziów to wydaje mi się, że przy obecnym regulaminie,
          który daje dużą swobodę w interpretacji wydażeń na torze nic nie da się zrobić.
          Z drugiej jednak strony, czy jakikolwiek regulamin przy złej woli sędziego coś
          pomoże? Karwana też za wcześnie nie powinniśmy osądzać a tym bardziej całej
          drużyny z Puszakowskim na czele. Mecz powinien zostać powtórzony - w tej
          sytuacji to najlepsze rozwiązanie.
          • Gość: igrek Re: niesmak IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.INTELINK.pl 09.06.05, 22:28
            Powtórzenie meczu, tylko wyszło by Apatorowi na korzyść. Zawodnicy Atlasu
            pojechali mecz życia (niektórzy), Świderski, Jamrozy. To se ne wrati.
            Kolaborze, jesteś gość, chylę czoło. PZDR.
            • sadura1 Re: niesmak 10.06.05, 07:32
              Ja jednak chętnie bym się tych punktów pozbył. W jakikolwiek sposób.
              Wyobraźcie sobie jaki byłby dopiero niesmak, gdyby Apator jakims cudem
              (podkreślam - cudem!) zdobył MP. I to np. przewagą jednego lub dwóch punktów.
              Mielibyśmy wtedy dyskomfort nie po jednym meczu, a dyskomfort ciągnący się
              przez całe lata! Ja - wierny kibic Apatora - od meczu z Wrocławiem "modlę się"
              byśmy tego mistrzostwa (cudem) nie zdobyli.
              Może trochę to pokrętne co napisałem, ale jest bardzo rano.:)
              Mam nadzieję, że niektórzy zrozumieli.:)
              PZDR
              • Gość: Szrek Re: niesmak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 07:54
                Kochani, przecież ten mecz to tylko drobny pyłek w ogromnym tumanie kurzu, jaki
                niektórzy /pseudo/działacze żużlowi rozkręcają wokół M.Karwana. Nie chodzi tu o
                klub, tylko o głowę - czytaj funkcję w GKSŻ - prezesa.
                To szlachetne co proponujecie zrobić z punktami za Wrocław. Ja kiedy obserwuję
                rozwój sytuacji coraz mocniej trzymam kciuki za DMP dla Apatora. I mam gdzięś co
                po sezonie będą wygadywać te same "żużlowe autorytety", które przed sezonem
                dzieliły między sobą medale a Apatora skazały na spadek. Im na rękę całla ta
                afera, bo bez niej wyjdą na kompletnych dyletantów.
                Byłem na meczu z WTS i wtedy zaskoczyła mnie decyzja sędziego. Potem gdy
                zobaczyłem w TV powtórki zmieniłem zdanie. Wcześniej byłem na meczach w których
                prezes WTS oprotestowywał zajścia, których w tych meczach nikt poza nim nie
                widział. Dlatego ten protest nie robi na mnie żadnego wrażenia. Zastanawiam się
                tylko, jak długo jeszcze prezes Karwan będzie pozwalał zwykłym oszołomom
                bezkarnie jezdzić po sobie i klubie Apator. Jak na mój gust pora walnąć pięścią
                w stół panie prezesie.
            • cancro Re: niesmak 10.06.05, 07:44
              Gość portalu: igrek napisał(a):

              > Powtórzenie meczu, tylko wyszło by Apatorowi na korzyść. Zawodnicy Atlasu
              > pojechali mecz życia (niektórzy), Świderski, Jamrozy. To se ne wrati.

              To co napisałeś to typowe "gdybanie". Świderski w tym sezonie regularnie zdobywa
              w meczach 8-10 ptów. Co do Jamrożego, to chłopak jeździ lepiej z meczu na mecz i
              myślę, że Wrocław jeszcze w tym sezonie będzie miał z niego sporo pociechy.
              "Czy to se vrati" czy też nie, nie wiem. Pewnie nie - w tym sporcie zwycięstwo
              na torze rywala to nie lada sztuka! No ale byłby juz Hampel. Ale dość, bo i ja
              zaczynam gdybać. Generalnie uważam, że powinniśmy dać sobie na wstrzymanie.
              Powtórzenie meczu stanowiłoby groźny precedens. Odtąd każdy kto przegrałby mecz,
              domagałby się jego powtórzenia. Du...y dał sędzia nie żużlowcy. Trudno mieć
              pretensje do Puszaka o to, że chciał wygrać - po to się ściga. W ferworze walki
              zdarzają się faule. Na meczu nie byłem ani nie widziałem go w tv. Dlatego
              twierdzę, że jeśli faul był, a sędzia podjął złą decyzję, powinien ponieść tego
              konsekwencje. W końcu to podobno jedna z najsilniejszych lig świata, a nie
              wyścigi na hulajnogach!
              Dziwię się GKSŻ na mecz "z podtekstami"(niestety, tak reklamowano go w mediach)
              wyznaczyła tak lichego sędziego. Bodaj 2 lata temu, przed meczem z Cz-wą nad
              Wrocławiem przeszła ulewa. Sędzia Janas najpierw przez godzinę zwlekał z
              podjęciem decyzji, a potem zarządził przygotowanie toru od nowa! Tor na oczach
              10 tys. kibiców najpierw zaorano, apotem utwardzano wszystkim co na stadionie
              miało koła - z karetkami włącznie. Słoneczna pogoda sprzyjała pracom, a kibice
              emocjonowali się wyścigami traktorów. Gdy po ok. 1,5 godz. pracy tor był gotowy
              do jazdy - sędzia Janas po 2,5 godz. od planowego rozpoczęcia - odwołał zawody!
              Co by jednak nie powiedzieć działacze żużlowi rzadko stają "na wysokości
              zadania". Czemu mają służyć nieodpowiedzialne wypowiedzi np. trenera Ząbika,
              jakoby "Rusko nie potrafił przegrywać"? Nie widziałem nigdy, aby prezes WTS'
              brał udział choć w jednym wyścigu! Atlas w tym sezonie przegrał już kilka razy i
              to w kompromitującym stylu: w Tarnowie, czy Bydgoszczy. Nikt z tego tytułu nie
              protestował i nie wyzywał rywali od krętaczy. Nikt też po przegranym meczu we
              Wrocławiu nie nazywał Torunian oszustami, czy obdarzał podobnymi "komplementami"
              - ot jak powiadają "gość w dom...". W jaki sposób Toruńscy działacze skorzystali
              z gościny, pokazał Polsat Sport. Powtarzam - żadnych pretensji do żużlowców -
              byli tego dnia wyraźnie lepsi i nikt nie kwestionuje ich zasłużonego zwycięstwa.

              > Kolaborze, jesteś gość, chylę czoło. PZDR.
              Też tak uważam. Oby więcej takich rzeczowych i wyważonych wypowiedzi. Kibicom
              zarówno z Torunia jak też Wrocławia, którzy na żużel chodzą w przerwach między
              lepieniem babek w piaskownicy, zalecam złożenie własnego forum. PZDR!
              • Gość: iks Re: niesmak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 08:51
                Powtarzanie meczu to glupota. Wynik poszedl w swiat i trzeba sie z tym
                pogodzic. No i zrobic cos, zeby podobne skandale sie wiecej nie potorzyly.
                Jesli byl faul Puzona to sedzia dal ciala a wszyscy czepiaja sie zawodnika i
                klubu = "the next glupota" (ma sie ten akcent nie?). A moj przedmowca chyba
                zapomnial jakie waly robiono we Wrocku z karetka, ile godzin trwal ten nierowny
                pojedynek. Nie dziwie sie WTSowi ze siedzial cicho po przegranej bo mu szwindel
                przed kamerami nie wyszedl i nikt by tego gadania nie slyszal bo smiech po
                Polsce szedl zbyt glosno. Ale to juz pewnie inna bajka
                • cancro Re: niesmak 10.06.05, 12:20
                  Gość portalu: iks napisał(a):

                  > A moj przedmowca chyba zapomnial jakie waly robiono we Wrocku z karetka,

                  Mylisz się, będę długo pamiętał! Baty "u siebie" pamięta się szczególnie... Co
                  do wałów z karetką, to mam wrażenie, że Apator chyba też w tej dziedzinie nie
                  jest nowicjuszem. Podobno "bidula" Jaguś mało się w karetce nie udusił, aby dać
                  czas mechanikom na przełożenie silnika w swoim bike'u (też nieźle akcentuję), po
                  tym jak w meczu z Czwą, Miedzina zapoznał go z nawierzchnia toru :-)


                  > ile godzin trwal ten nierowny pojedynek.

                  Już ci odpowiadam: 2,5 hours (ach ten angielski!), czyli ok. pół godziny dłużej
                  niż normalnie. Dodam, że mecz oglądałem na stadionie.

                  > Nie dziwie sie WTSowi ze siedzial cicho po przegranej bo mu szwindel
                  > przed kamerami nie wyszedl

                  Ja też się nie dziwię, ale z innego powodu. Nasi działacze zwyczajnie mają
                  klasę, czego nie można powiedzieć o innych. I niekoniecznie mam tu na myśli
                  Torunian, choć "fuck'anie" i instruowanie sędziego jak ma postąpić, nie mieści
                  się w moim wyobrażeniu "dobrego smaku". Nawet na zawodach sportowych.

                  > i nikt by tego gadania nie slyszal bo smiech po Polsce szedl zbyt glosno. Ale
                  > to juz pewnie inna bajka
                  Być może, ale miało być o żużlu....
                  • Gość: sasiad Re: niesmak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 12:56
                    jagusia ktos gdzies mierzyl. przerwa miedzy biegami trwala 22 mniuty.
                    co do meczu we wroclawiu to nie wiem jak Ci sie udalo w 2,5 godziny wyrobic. nagralem sobie z tv powtorke upadku (czyli niedlugo po) i bylo to o 19.11. powtorzony bieg byl o 19.55.

                    > Ja też się nie dziwię, ale z innego powodu. Nasi działacze zwyczajnie mają
                    > klasę

                    a juz myslalem ze sobie pogadamy...
              • Gość: Jazon Re: niesmak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 09:22
                Cancro zaskoczyłes mnie... Zwykle każde Twoje pojawienie sie na naszym forum
                oznaczało dyskusje w której stawiałes sie 3 poziomy nad nami. Ton Twojej
                wypowiedzi teraz był dla mnie niespodzianka, zważywszy że kibice z Wroclawia
                ktorzy sie tu pojawiali dotąd preferowali zupelnie inny typ wypowiedzi. Ja po
                meczu z WTS tez mam moralniaka, o czym zreszta tu pisałem i cieszę sie ze we
                Wrocławiu tez znajduja sie kibice ktorzy sa w stanie wznieśc sie ponad
                rozczarowanie po niesłusznie przegranym meczu.
                Pozdrawiam.
                • salmiok Re: niesmak 10.06.05, 21:11
                  Skoro uważacie, że meczu nie należałoby powtórzyć, to każda decyzja komisji
                  rozpatrującej odwołanie WTSu, sądząc po przeczytaniu wielu wypowiedzi , wywoła
                  kolejną falę niezadowolenia i kontrowersji, bo wiele jest jednak osób, które
                  nie widzą ewidentnego faulu Puzona - nie tylko z Torunia. Jeżeli uzna się, że
                  siędzia popełnił błąd to najwyżej zostanie ukarany, ale wyniku raczej nikt nie
                  zmieni na korzyść atlasu, a w przypadku gdyby Atlas nie dostał się do playoffu
                  (w co nie wierzę), bo zabrakło by własnie punktu lub dwóch - znów winą
                  obarczony zostanie Apator. Najlepiej byłoby, gdyby mecz został powtórzony z
                  Hampelem i Miśkowiakiem a tamta sytuacja została zapomniana - przynajmniej
                  przez kibiców. Sport nie powinien wzbudzać tylu emocji i agresji. I jeszcze
                  jedno - jutro GP w Cardiff - czy wszyscy o tym zapomnieli???
                • cancro Re: niesmak 12.06.05, 07:34
                  Gość portalu: Jazon napisał(a):

                  > Cancro zaskoczyłes mnie... Zwykle każde Twoje pojawienie sie na naszym forum
                  > oznaczało dyskusje w której stawiałes sie 3 poziomy nad nami.

                  Wybacz, ze nie odpisałem od razu, ale przez ponad dwa dni przebywałem w górach w
                  zupełnej głuszy, gdzie ledwo odbierać można 1 i 2 program TV.
                  Nie jestem (niestety) juz młodzikiem i mam za sobą "bagaż doświadczeń" :-). To
                  dlatego staram się, aby moje wypowiedzi były rzeczowe i na przyzwoitym poziomie
                  pisarskim. Nigdy nie zamierzałem stawiać się na tym i innych forach ponad
                  kimkolwiek. Jeśli tak to wyglądało, to proszę o wybaczenie, nie taki był mój zamiar.


                  > Ton Twojej
                  > wypowiedzi teraz był dla mnie niespodzianka, zważywszy że kibice z Wroclawia
                  > ktorzy sie tu pojawiali dotąd preferowali zupelnie inny typ wypowiedzi.

                  Bądź sprawiedliwy i zajrzyj czasem na forum wrocławskie, a zobaczysz którzy z
                  kibiców stanowią większość dyskutantów i w jakim tonie się wypowiadają. Mnie z
                  kolei zaskakuje konstatacja niektórych Torunian, że we Wrocławiu są "normalni"
                  ludzie i kibice :-)

                  > cieszę sie ze we
                  > Wrocławiu tez znajduja sie kibice ktorzy sa w stanie wznieśc sie ponad
                  > rozczarowanie po niesłusznie przegranym meczu.
                  > Pozdrawiam.

                  Vice versa!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka