Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    GDAŃSK 2005 - VENI VIDI VICI

    05.08.05, 23:56
    Nieformalne warsztaty snookerowe w Gdańsku, czyli jak przez cztery dni
    otwierać słoik ogórków

    Podtytuł : A wszystko te czarne oczy…………. Ronniego

    1. O co chodziło, czyli na początku był chaos a potem passoa i żurawinowa ze
    spritem.

    Bez zbędnego zawiadamiania Polskiego Związku Bilarda Angielskiego i Snookera w
    dniach 1-5 sierpnia 2005 odbyły się w Gdańsku nieformalne warsztaty snookerowe
    pod hasłem : Lecimy w kulki ( Gawroniu wybacz plagiat ).
    Zajmowałyśmy się :

    - łowieniem dziur w chmurach na plaży
    - doszukiwaniem się akcentów snookerowych we wszystkim co żywe i martwe
    (mieliście czkawkę na 100%)
    - odwiedzaniem muzeów (Wróg Cię nęci Coca – Colą )
    - polowaniem na Oliviera Janiaka w Sopocie ( Z braku Ronniego na bez rybiu i
    Janiak ryba)
    - GRĄ W SNOOKERA – Ewunia ograła mnie w pięknym stylu.


    2.Polecane lokale (nie polecane przemilczymy z wrodzonej nam życzliwości)


    - GREEN CLUB- klub bilardowy w dzielnicy Gdańsk Zaspa, ulica Hynka 69, tuż
    obok stacji SKM. 1 stół do snookera, stado stołów do poola do
    tego automaty i mrukliwy barman. Snookerek bardzo, bardzo samotny i smutny
    ale zadbany (wadą brak pola D). Zabawa była przednia. Wśród klubowych
    ogłoszeń parafialnych tuż obok informacji o konkursie na miss bilard znaleźć
    było można ranking poola a na nim nazwiska takie jak – Murat, Bednarz (I love
    this man), Trajdos, Derek – sami swoi.
    - CAFE KAMIENICA – ulica Mariacka, stare miasto, miła atmosfera, muzyka prawie
    na życzenie ( mają podsłuch w serwetkach lub w wazonikach z kwiatkami ),
    wszystko co pite było pyszne, obsługa „mniami” ubrana na niebiesko.
    - CAFE ROCK – ulica Tkacka, stare miasto. Kierownictwo artystyczne Skiba i
    Konjo, bogate menu spisane na płycie. Wspaniała atmosfera, jeszcze lepsza
    muzyka (dance floor w stylu SKA) i męskie stringi na ścianie.
    - BARbados – vis a vis dworca PKP – Trio jazz, pyszne jedzenie, klimat i
    potencjalne miejsce na kilka stołów, obsługa ciut ciut obrażalska ale i tak
    bardzo pozytywnie.

    2. Aspekt handlowy. Nawiedziłyśmy :

    - Jarmark Dominikański – świętując imieniny Dominika. Mnóstwo pięknych rzeczy,
    pomysłowych i orginalnych od torby z M. Monroe, poprzez zabawne pacynki na
    afrykańskich instrumentach skończywszy.
    - Madison centre ;) – jak zgubić się i wydać wszystkie pieniądze w jednym
    centrum handlowym :)

    3. DEJA VU – jest wszechobecne.

    Wyobraźcie sobie że siedzicie wygodnie na ławeczce na ulicy Długi
    Targ, oglądacie mijające was w pochodzie dzieci. Każde niosą tabliczkę z nazwą
    miasta z którego pochodzą. Tańczą śpiewają itp. Aż tu………………. Strach, dreszcz,
    tabliczka z napisem Ostrów Wielkopolski a za nią znajome dziewczynki – Szkotki
    vel muchomorki z finału mistrzostw Europy. Kto był to widział………. Trudno o
    większą traumę – pozdrawiamy Panią opiekunkę.


    Podsumowując słoik ogórków został otwarty, nie ma to bowiem jak ogóreczki
    zamiast 2KC
    (co oczywiście jest nie wybrednym żartem – kto mnie zna ten wie jaki ze mnie
    nałogowy alkoholik)


    PS. Podziękowania dla Ewy i Madzi że ze mną wytrzymały :)
    Obserwuj wątek
      • dorota_snooker Re: GDAŃSK 2005 - VENI VIDI VICI 06.08.05, 11:50
        Tradycyjny fotoreportaż na blogu snooker.blox.pl/
        • synek Re: GDAŃSK 2005 - VENI VIDI VICI 10.08.05, 03:46
          dorota_snooker napisała:
          > Tradycyjny fotoreportaż na blogu

          jako Gdanszczanin dziekuje za sympatie do Gdanska :)

          tak na marginesie, na blogu straszy ort "przyżąd" w opisie "25.Roman Wasilewski i gra z przyżądu."...
          • dorota_snooker Re: GDAŃSK 2005 - VENI VIDI VICI 10.08.05, 08:36
            Cześć - pozdrawiam.
            Ort. usunęłam - niestety ortografia nie jest moją specjalnością.
            • marcia.back Re: GDAŃSK 2005 - VENI VIDI VICI 11.08.05, 15:07
              :))))))))))))))

              Widze,że Gdańsk się spodobał :)) miło mi :)) szkoda,ze nie wpadłas do
              Wejherowa :)) mnie co prawda już tam wtedy nie było,ale mogłabys zobaczyc to
              miłe miasto :))))))))))))) (choć bez stołów do snookera :( )
      • podwiatr Re: GDAŃSK 2005 - VENI VIDI VICI 12.08.05, 18:20
        Czy przułożywszy ucho do muszli posłyszałaś może jakieś klechdy nadmorskie o
        nowo powstającym klubie snookerowym w 3mieście???
        • dorota_snooker Re: GDAŃSK 2005 - VENI VIDI VICI 13.08.05, 10:20
          Witam bardzo serdecznie :)

          1.Podoba mi się ten Twój nick - ostatnio wszystko robię pod wiatr :)

          2.Niestety nic o jakimś nowym klubie w trójmieście nie słyszałam. A myślę że
          zapotrzebowanie pewnie by było. Rozmawiałm z barmanem w gdańskim green clubie,
          twierdził że snooker nie cieszy się u nich zbyt dużą popularnością. Ale co się
          dziwić jak w około same poole i automaty do gry, a snooker wymaga przecież
          skupienia i wyciszenia a przedewszystkim promocji (w sensie zachęcania do gry).
          Kto próbował ten wie jaka to trudna gra i jak łatwo się zniechęcić.
          Stworzenie miejsca o fajnym klimacie to połowa sukcesu, wiesz jak to jest -
          wpaść do klubu ot tak na herbatkę i ploteczki a przy okazji jakiś frame (tak
          przynajmniej jest w Krakowie).

          3.Widziałam twoje pytanie na forum związkowym, cytuję :
          "PO CO są rozgrywane (albo dla KOGO organizowane) turnieje PORS ** jeśli lepiej
          jest przegrać w pierwszym pojedynku turnieju *** zajmując np 40 któreś miejsce
          niż wygrać w** ? Dlaczego różnica między punktami możliwymi do zdobycia w PORS*
          a ** jest tak niewielka Nawet nie x2 .Teoretycznie to przecież klasa wyżej.
          Natomiast między **, a *** gigantyczna mniejwięcej ośmiokrotna . Wiem jestem
          "tylko" kibicem ale chciałbym wiedzieć ."

          Turnieje * i ** są potrzebne dla takich ludzi kótrzy snooker traktują jako
          przyjemność i zabawę a jednocześnie odczuwają potrzebę rywalizacji. To są
          turniej dla wszystkich :) . Takie turniej (może to śmiesznie zabrzmi ale tak
          jest u nas w KRK) budują atmosferę klubu i więzi pomiędzy jego członkami. Nie
          każdy chce i może grać w trzech gwiazdkach. Co do różnic w ilości zdobywanych
          punktów - myślę że w krótce się to zmieni.


          Pozdrawiam - D_s

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka