Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Legia to kto?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 09:46
    No sam nie wiem co myslec o tych wszystkich pociagnieciach, ktore maja
    wyrzucic huliganow poza nawias stadionu Legii... tym bardziej, ze podnosza
    sie glosy iz - tak naprawde - huligani zostaja, a ze stadionu wyrzuca sie
    kibicowskich aktywistow, ktorzy zamierzali organizowac protesty przeciwko
    zarzadowi klubu...
    Obserwuj wątek
      • Gość: Krzyś Re: Legia to kto? IP: *.pke.pl 21.09.05, 11:00
        Jerzy S. (lat 24), który w dniu meczu z Lechem 18.05.2005 wniósł na stadion
        torbę z racami świetlnymi, a następnie o godzinie 21.20 rozdał race kilkunastu
        osobom na trybunie otwartej, namówił do ich zapalenia i rzucenia na płytę
        boiska, co doprowadziło do przerwania meczu przez sędziego;

        i dup, dożywocie ;/

        śmiać się, czy płakać?!

        • Gość: Razorfan Re: Legia to kto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 11:52
          Ja tylko czekam kiedy zaczna sprawdzac internet. Juz "poprosili" o pomoc
          serwisy poswiecone Legii. Dlatego zaprzestaje krytyki zarzadu Legii. Myslilem
          sie oni maja racje.
          A administratora prosze o usuniecie wszystkich moich wczesniejszych postow.
          Chociaz w sumie czym ja sie martwie nawet jak mi wlepia zakaz to niedlugo i tak
          nie bedzie po co na LEgie chodzic bo popcorn to mozna wsuwac spokojnie przed tv.
          • Gość: Porter Re: Legia to kto? IP: *.orion.pl 21.09.05, 13:35
            Ja z kolei również proszę admina o usunięcie wszystkich postów, w których
            wyrażałem zaufanie wobec obecnych władz Legii. Jakoś tak przez kilkadziesiąt
            lat swego życia dbałem, żeby "z królami nie bywać w aliansach". A co dopiero z
            gromadką zasrańców, wpadających na pomysły, aby śledzić kto ich krytykuje w
            Internecie.
            • Gość: Razorfan Re: Legia to kto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 19:00
              No prosze Porter taka zmiana.
              Nie mow mi ze PiS tez ci ostatnio zbrzydl po tym jak podlizuja sie o.Rydzykowi
              w TV Trwam. :P
              A powaznie to mam nadzieje ze jednak sprawdzi sie optymistyczny scenariusz i z
              Polonia bedzie "spokojnie" a protesty dopiero za jakis czas jak wymyslona
              zostanie jakas inteligentna forma protestu.
              • berserk75 Re: Legia to kto? 21.09.05, 20:17
                ciekawe jaki to musiałby być protest, żeby ktoś z zarządu się tym przejął?
                najlepszy byłby po prostu pusty stadion, ale podejrzewam, że nawet to nie
                zmusiłoby do myślenia tych mend
              • Gość: Porter Re: Legia to kto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 22:05
                Mnie się zdaje, że to o. Rydzyk podlizuje sie PiSowi. A jako człowiek bystry,
                powinieneś kibicować przejmowaniu przez Kaczorów eletktoratu LPR.
                • Gość: mmm Re: Legia to kto? IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 21.09.05, 22:47
                  Wybory zagoscily na forum :))) Jak milo :)))

                  Heh, Porter widac ja nie jestem czlowiek bystry, bo ja sie wcale nie ciesze. LPR jest jedyna partia stanowiaca silna i wyrazista opozycje. Mam nadzieje, ze otrzyma na tyle glosow, zeby nie bylo liczaca sie partia w przyszlym sejmie a jednoczesnie na tyle by do tego sejmu weszlo. Natomiast ten nadmiar glosow moze isc wszedzie, tylko nie na socjalistow.

                  Giertych to stary hipokryta, ale rzadowi bedzie patrzyl na rece. I dobrze. Tylko, zeby jeszcze mogl ta swoja mlodziezowke uczłowieczyć. Dzisaj sie taki jeden z MWP wypowiadal, ze on tam nie jest od myslenia, tylko od robienia :)))
                  • porter11 Re: Legia to kto? 22.09.05, 00:17

                    Ja, podzielając Twoją opinie na temat LPR, bardzo boje się sytuacji, w której
                    LPR będzie mogło zostać języczkiem u wagi.
                    Giertych to wyjątkowy spryciarz i potrafi taka sytuację wykorzystać, a ja
                    zupełnie nie wierzę w jego zdolności twórcze.
                    -----------------------------------------
                    Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                    (c) bzyk7
                    • Gość: mmm Re: Legia to kto? IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 22.09.05, 00:44
                      Szkoda.. myslalem, ze bedzie sie mozna posprzeczac.

                      A co do Giertycha to ja nie tylko nie wierze w jego zdolnosci tworcze, ale nie wierze mu w ogole. No chyba, ze przedstawi konkrenty dowod.
                      • Gość: duch olabogi Re: Legia to kto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 08:41
                        a ja sie Giertycha po prostu boje... uwazam go za bezideowego acz bardzo
                        sprawnego technika politycznego... cel uswieca srodki - to jego dewiza, nie?...
                        no i refleksa ogolniejsza: na polskiej scenie politycznej triumfy swieca
                        politycy, ktorzy doskonale sprawdziliby sie w roli katow albo bezwzglednych
                        prokuratorow... a platforma obywatelsko-ratunkowa jest - jak cwierkaja
                        wrobelki - tak umoczona w rozne, dziwne kontakty z biznesem jak zadne chyba
                        ugrupowanie polityczne... no i bedzie serwituty placic... idealistyczni znajomi
                        kca glosowac na demokratow... dla mnie to jest marnowanie glosu... nie bede
                        glosowal... wole w gory pojechac...
                        • Gość: mmm Re: Legia to kto? IP: *.ucr.edu 22.09.05, 08:57
                          > no i refleksa ogolniejsza: na polskiej scenie politycznej triumfy swieca
                          > politycy, ktorzy doskonale sprawdziliby sie w roli katow albo bezwzglednych
                          > prokuratorow...

                          No ja sie nie zgadzam ;) w finalowym rozdaniu tacy nie dostaja wiecej niz 10% Najwiecej zgarniaja pluszowe miski a'la Kwach. Kaczynski nigdy nie bedzie prezydentem bo zbyt wiele osob pamieta, ze momentami byl szorstki. Tacy sie po prostu nie podobaja. Nie wiem dlaczego ale wg mnie bardzo zle wrazenie pozostawila prezydentura Walesy. Nikt nie zyczy sobie powrotu do tych czasow. Choc z drugiej strony to raczej niemozliwe, zeby ludzie byli az tak pamietliwi.

                          Natomiast jesli mowimy o strachu to ja sie boje wszelkich ruchow tzw. katolicko-narodowosciowych. I to boje sie az tak bardzo, ze oddam glos. I zachecam wszystkich, zeby tez oddali.
                          • Gość: Krzyś Re: Legia to kto? IP: *.pke.pl 22.09.05, 09:07
                            jak to fajnie, że godocie (piszecie) chopy na temat ;/

                            LOL!!!
                            • Gość: Porter Wbrew pozorom IP: *.orion.pl 22.09.05, 10:40
                              to jest całkiem na temat. W interesie kibiców Legii jest, żeby Kaczyński został
                              prezydentem RP. Jeżeli bowiem pozostanie prezydentem Warszawy, nie wierzę w
                              możliwość porozumienia się miasta z ITI, a konkretnie Mariuszem Walterem.
                              • Gość: Krzyś Re: Wbrew pozorom IP: *.pke.pl 22.09.05, 10:44
                                aha ;)
                                ale z drugiej strony bez jaj, co by ten mizerny misio miałby nas reprezentować
                                na świecie z powodu interesu Legii;/

                                dziękuje, wolę Korwina, przynajmniej wesoło by było LOL!
                              • berserk75 Re: Wbrew pozorom 22.09.05, 11:22
                                Gość portalu: Porter napisał(a):

                                Jeżeli bowiem pozostanie prezydentem Warszawy, nie wierzę w
                                > możliwość porozumienia się miasta z ITI, a konkretnie Mariuszem Walterem.

                                właśnie dlatego trzeba kibicować, żeby nim został
                              • Gość: Razorfan Re: Wbrew pozorom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.05, 17:52
                                Bardzo sie ciesze ze glosy na LPR rozchodza sie po roznych Ruchach
                                Patriotycznych i Domach Ojczystych. Cieszylem sie rowniez ze glosy te zbiera
                                PiS jednak juz sie nie ciesze. Wszystko byloby dobrze gdybym mial pewnosc ze
                                populistyczne hasla PiS to tylko zagrywki wyborcze podobnie jak "oswiecony"
                                populizm Rokity. w przypadku PO mimo wszystko wierze ze te wszystkie glupoty
                                mina im po wyborach i ujawnia wreszcie swoj program gospodarczy (inne rzeczy
                                mniej mnie interesuja), ktorzy stworzyli powaznie ludzie wiec mam zaufanie ze
                                bedzie pozytywny. Rozumiem ze te wszystkie glupoty ktore Rokita opowiada od
                                dluzszego czasu to cyniczna gra wyborcza (nie pochwalam ale rozumiem). W
                                przypadku Kaczorow mam wieksze zastrzezenia i nie wiem czy mozna miec o ich
                                grze takie samo zdanie (bo co wtedy z haslami odnowy moralnej?). Ja sie boje ze
                                oni te wszystkie swoje pomysly chca rzeczywiscie zrealizowac a ze nie sa zdolni
                                do kompromisu to skonczy sie to wielka awantura i niedlugo mozemy sie obudzic z
                                koalicja PiS, LPR, Samoobrona. Z tego powodu wole nieco silniejsza Lige i nieco
                                slabszy PiS ktory nie bedzie az tak bardzo podskakiwal (choc Kaczory i tak sie
                                w koncu ze wszystkimi pokloca tak jak ze swoimi starymi druhami ktorzy
                                przyznaja ze to bardzo konfliktowe osobniki).
                                W tym momencie jako czlowiek bystry staje przed dylematem. Czy glosowac z
                                obrzydzeniem na PO ze wzgledu na ich nedzne metody (to w koncu polityka), nie
                                isc na wybory wspomagajac koalicje "narodowa", zaglosowac tak jak radzi prof.
                                Osiatynski w niedawnym wywiadzie na PD z mysla o przyszlosci tzn o tym co sie
                                stanie po koalicji PO-PiS. Jeszcze nie zdecydowalem. JEdno jest pewne sprawy
                                stadionu Legii nie bede w to mieszal :P
                                • Gość: Porter Re: Wbrew pozorom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 19:33
                                  A ja zupełnie serio obawiam się, że Platforma nie ma żadnego spójnego programu
                                  gospodarczego.
                                  • Gość: duch olabogi Re: Wbrew pozorom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 20:04
                                    nie to co LPR ;PPPP
                                    • Gość: Razorfan Re: Wbrew pozorom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.05, 20:51
                                      Podejrzewam ze Porter moze miec racje. Zreszta to nie byloby nic dziwnego.
                                      Wystarczy ze maja ogolne wytyczne a ustawy przygotuja w ministerstwach. Tym
                                      bardziej ze ekspertow od programu maja bardzo dobrych.
                                      A to ze PO nie ujawnia swojego programu jesli go ma to tez nie powinno nikogo
                                      dziwic. Gdyby ujawnili liberalny program to dostaliby tyle glosow co KLD kiedys
                                      wiec tego zrobic nie moga. Niestety u nas w kraju liberalowie moga liczyc na
                                      maks 10% poparcia. Za to wszystkie partie populistyczne, narodowe,
                                      socjalistyczne zawsze walcza o wladze.
                                    • porter11 Re: Wbrew pozorom 22.09.05, 21:43

                                      LPR oczywiście również nie ma programu gospodarczego, ale z pewnością nie
                                      będzie za miesiąc rządzic Polską, w odróżnieniu od PO. Jeżeli do tego dojdzie
                                      pomysł, żeby zajmowała się tym pani Gronkiewicz-Waltz to trochę zaczynam się
                                      bać, bo nie wiem, kto NAPRAWDĘ będzie rządził. Już lepszy byłby Mech z PiSu,
                                      gdyby nie jego powiązania z Goryszewskim i jaja przy rejestracji Funduszów
                                      Emerytalnych, kiedy był szefem UNFE.

                                      -----------------------------------------
                                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                      (c) bzyk7
                                      • Gość: duch olabogi Re: Wbrew pozorom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 22:32
                                        Porter... ja Cie b prosze... Ty mnie pisem nie strasz...
                                        • Gość: mmm Re: Wbrew pozorom IP: *.cs.ucr.edu 22.09.05, 22:44
                                          Olaboga, jak to jest, ze boisz sie tego, czy tamtego a glosowac nie chcesz. Bez
                                          urazy, ale czy liczysz na to, ze inni wybiora madrzej od Ciebie?
                                          • Gość: duch olabogi Re: Wbrew pozorom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 22:48
                                            a coz ja, jednostka, moge? ;))))

                                            oka... ide na wybory jednak... ale mam motywacje negatywna tylko niestety:
                                            powstrzymac Leppera, Giertycha i Kaczke... dlatego oddam glos na PO... nie
                                            lubie oddawac glosu na przegrane sprawy...

                                            a olaboga taki do konca bojazliwy nie jest, to tylko, panie, retoryka ;PPPP

                                            • Gość: mmm Re: Wbrew pozorom IP: *.cs.ucr.edu 22.09.05, 22:57
                                              Z innej beczki: jest mi wstyd, ze dyskusja toczy sie na portalu GW a nikt
                                              jeszcze nie wspomnial o tym, ze jedynie glos na PD jest glosem niezmarnowanym.
                                              • Gość: duch olabogi Re: Wbrew pozorom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 23:01
                                                wiesz czego nie maja demokraci??? jaj nie maja... "polityka to sztuka
                                                zdobywania wladzy"...
                                                • Gość: mmm Re: Wbrew pozorom IP: *.cs.ucr.edu 22.09.05, 23:17
                                                  Ja im tam w spodnie nie zagladalem...

                                                  BTW. Dalbys sie wyciagnac na derby, jesli beda okolo 17-tego?
                                                  • Gość: duch olabogi Re: Wbrew pozorom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 23:26
                                                    oka... o ile w pracy nie bede...
                                                    • Gość: mmm Re: Wbrew pozorom IP: *.cs.ucr.edu 22.09.05, 23:32
                                                      Dobra. Na poczatku grudnia umowimy sie dokladnie.
                                                    • Gość: duch olabogi Re: Wbrew pozorom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 23:34
                                                      oka
                                                • bialagwiazda3 Re: Wbrew pozorom 23.09.05, 08:43
                                                  Kibice Wisly Krakow glosuja tylko na LEWICE
                                      • Gość: Razorfan Re: Wbrew pozorom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.05, 23:44
                                        Oj nie wiem Porter. Sluchalem ostanio jak Mech w tv trwam opowiadal o swoich
                                        pomyslach to chyba wole juz Gronkiewicz Waltz. Juz nie pamietam czy to on czy
                                        wybitny maz stanu Cymanski powiedzial o prowadzeniu lepszej polityki pienieznej
                                        majacej obnizyc koszty kredytow. Ja nie wiem czy oni nie wiedza czy udaja ze
                                        nie wiedza kto u nas prowadzi polityke pieniezna a moze jak Lepper planuja
                                        zamach na NBP?
                                        Tak poza tym jak sie slucha tych pomyslow na rozruszanie gospodarki przez
                                        programy mieszkaniowie to troche brzmi jak prof. Bozyk.
                                        A panowie Karakusi ja wspomnialem niesmialo o PD i radzie Osiatynskiego :P
                                        • Gość: Porter Re: Wbrew pozorom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 11:41
                                          Mech jest łebski facet i nawet ma zaplecze. Gdyby, jako minister finansów
                                          chciał działać na rzecz obnjiżenia kosztów kredytu, to miałby wszelkie
                                          możliwości (mimo, że nie byłaby to polityka pieniężna). Kiedyś PiS chciał
                                          skasować RPP, ale już od tego pomysłu odszedł, bowiem pismacy wmówili plebsowi,
                                          że gdyby nie RPP, to zaatakowałoby nas co najmniej siedem plag egipskich (plus
                                          dwie rezerwowe).

                                          Co do PO, to ja im nie wierzę. To są gładcy oportuniści, bez światopoglądu.
                                          Oczywiście, to może zachęcać do głosowania na nich, bo zawsze będą się
                                          kierowali pragmatyzmem, a nie ideologią. Zwracam jednak uwagę, że ten
                                          pragmatyzm to w przypadku partii politycznych po prostu unikanie trudnych
                                          decyzji. Nawet, jeśli są konieczne. A brak światopoglądu sprzyja podejmowaniu
                                          decyzji moralnie nagannych, kiedy to wygodne. Przypominam, że KLD maczał
                                          paluchy w oskubaniu milionów Polaków przy pomocy planu Balcerowicza, a rząd tej
                                          partii brał udział w całej masie złodziejskich operacji prywatyzacyjnych i nie
                                          tylko prywatyzacyjnych.
                                          Do tego - doświadczenie w działaniach państwowych. Jan Rokita w swojej
                                          książce "Alfabet Rokity" opisał swoje osiągnięcia, jako działacza państwowego.
                                          Nadmierna skromność nie jest wadą tego męża stanu, można więc zakładać, że
                                          wymienił wszystkie, z których jest dumny. Naliczyłem trzy:
                                          1. Postawienie daszku nad jakimś bazarkiem w Krakowie;
                                          2. Otwarcie McDonalda na krakowskim Starym Rynku;
                                          3. Udział we wprowadzaniu podatku VAT.
                                          Trzeci temat jest poważny. Ale udział Rokity w tej operacji był niewielki. Dwa
                                          pierwsze tematy mogłyby być powodem do dumy dla radnego dzielnicy, nie
                                          kandydata na premiera.
                                          Program podatkowy 3x15 to wygłup. Mam nadzieję, że nie będą próbowali realnie
                                          wdrożyć go w życie, bo skutki wdrożenia byłyby następujące:
                                          1. całkowita stagnacja w zakresie inwestycji,
                                          2. wzrost bezrobocia i biedy.


                                          • Gość: Razorfan Re: Wbrew pozorom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.05, 15:12
                                            "Zlodziejska prywatyzacja", "oskubanie milionów Polaków przy pomocy planu
                                            Balcerowicza". Nie brzmi ci to Porter tozsamo z wypowiedziami LPR i Leppera?
                                            Ja bym sie bardzo cieszyl gdyby udalo sie ludziom wmowic ze niezalezny BC jest
                                            niezbedny. Nie twierdze ze polityka RPP jest zawsze idealna i wolna od bledow.
                                            Jednak w prownaniu z ewentualna politka pieniezna prowadzona przez posla
                                            Cymanskiego, czy nawet poslow PO czy kto wie (bron nas Boze) w przyszlosci
                                            Leppera to nie ma zadnego porownania.
                                            Jesli Mech i Cymanski chca ograniczac koszty kredytow nie prowadzac polityki
                                            pienieznej (bo nie maja na nia wplywu) to wspaniale. Znaczy to ze chca obnizac
                                            poziom deficytu budzetowego bo to jest de facto jedyny sposob w jaki rzad moze
                                            wplynac na oprocentowanie i dostepnosc kredytow.
                                            Nie bede bronil Rokity bo dla mnie to jest wlasnie powod dla ktorego chyba nie
                                            zaglosuje na PO. Czlowiek ktory wszem i wobec oglasza ze jest liberalem i
                                            zwolennikiem prywatyzacji (chociaz jest chyba wrecz przeciwnie) a ja pamietam
                                            go jak podlizywal sie socjaliscie Krzaklewskiemu wiec dla mnie jest skonczony.
                                            Co do osiagniec to chyba jeszcze krotsza bylby lista osiagniec prezydenta
                                            stolicy bo poza muzeum Powstania (wielkie brawa) to Warszawa sie wrecz cofa (bo
                                            kto sie nie rozwija ten nawet nie stoi w miejscu).
                                            Co do 3x15 to zgadzam sie ze to nie do konca przemyslany pomysl. Podatek plaski
                                            mamy juz de facto obecnie i proba jego uproszczenia to niezly pomysl ale stawka
                                            na poziomie 15 i brak progu wolnego to blad bo to uderzy w najbiedniejszych a
                                            takie olanie biednych nie przystoi nawet liberalom. Nie rozumiem tylko jaki to
                                            mialoby wplyw na inwestycje?
                                            • porter11 Re: Wbrew pozorom 23.09.05, 16:44
                                              > "Zlodziejska prywatyzacja", "oskubanie milionów Polaków przy pomocy planu
                                              > Balcerowicza". Nie brzmi ci to Porter tozsamo z wypowiedziami LPR i Leppera?

                                              Och jak się wstydzę, jak ja mogłem tak brzydko napisać, wiadomo, że
                                              prywatyzacja jest świetna, nawet córkę chciałem tak ochrzcić, ale ksiądz
                                              zabronił. Teraz widzę, że to co napisałem jest po prostu obrazą majestatu a
                                              nawet dwóch: Prywatyzacji i Balcerowicza.

                                              A tak naprawdę, to oskubanie milionów Polaków polegało (co wiadomo, ale
                                              ludziska zapominają) na następującym myku:
                                              Przez rok utrzymywano sztywny kurs dolara, ale kredyty i nowe lokaty w złotych
                                              były oprocentowane na poziomie wynikającym z inflacji, która przekraczała 100%
                                              rocznie. Dlatego wystarczało wiedzieć, jak długo rząd utrzyma sztywny kurs
                                              dolara i mieć odpowiednio dużą kasę, żeby przywieźć miliard dolarów, kupić
                                              złotówki, wpłacić na konto, a po roku je wypłacić i kupić za nie dwa razy tyle
                                              dolarów z okładem. Zysk na tej operacji wyniósł, jak widzisz miliard dolarów.
                                              Proste pytanie: skąd banki wzięły te pieniądze? Odpowiedź - z oprocentowania
                                              kredytów długoterminowych. W ten sposób wykończono cały polski przemysł. Ja
                                              wiem, zaraz jakiś mędrek napisze, że ten nasz przemysł był nienowoczesny i
                                              musiał upaść. Ano był. Ale nie musiał. Bo jak mamy fabrykę sody oczyszczanej,
                                              którą w ogromnych ilościach używa się w produkcji proszków do prania i tona tej
                                              sody kosztuje 30% tego, co tona sody niemieckiej, bo w Polsce tańsza była
                                              energia, surowce i ludzka praca, to nie ma większego znaczenia, czy ta soda
                                              robiona jest nowocześnie, czy nienowocześnie. Soda to soda, a cena to cena. Ale
                                              jeżeli tej fabryce sody nagle, ni z tego ni z owego dorzucono do kosztów
                                              gigantyczne oprocentowanie kredytu zaciągniętego przed dwoma czy trzema laty,
                                              to nagle okazało się, że mimo tańszej energii, surowaca, pracy ludzkiej
                                              produukt jest droższy. Bo niemiecka fabryka nie musiała finansować Sorosa. Na
                                              tym polegało oskubanie milionów Polaków. Jeżeli zamiast fabryki, potraktujemy w
                                              ten sposób chłopa, który zainwestował w rozwój swego gospodarstwa, otrzymujemy
                                              desperata. A jak tych chłopów będzie kilkadziesiąt tysięcy, to otrzymamy
                                              Samoobronę. Przecież stąd właśnie wzięła się Samoobrona! Ponieważ panowie w
                                              Warszawie sie wystraszyli chłopów i po cichu im te kredyty poumarzali,
                                              zrestrukturyzowali, Lepper wykazał się skutecznością i zdobył wśród chłopstwa
                                              wiarygodność.
                                              A pisząc "złodziejska prywatyzacja", mam na myśli takie koncepty, jak sprzedaż
                                              PZU - Eureco, albo PaFaWagu za cenę niższą niż wartość gruntów pod zakładem, w
                                              przeddzień zawarcia przez fabrykę kontraktu z PKP na dostawę ogromną ilość
                                              wagonów.
                                              • Gość: mmm Re: Wbrew pozorom IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 23.09.05, 18:17
                                                Wybor pomiedzy PO i PiS to wybor pomiedzy Coca-Cola i Pepsi-Cola. Jest oczywiste, ze gdyby PO i PiS wystartowaly jako sojusz wyborczy to nie dostaliby wtedy takiego poparcia, jakie w sumie dostana osobno. Jest to na prawde swietny trick wyborczy. W zwiazku z tym nie bardzo rozumiem osoby (Porter?) ktore sa zwolennikami PiS a jednoczesnie zajadlymi przeciwnikami PO. Powiedzcie mi jacy to z PO liberalowie, jak liderzy tej partii posluguja sie sloganami typu "to Wy szukacie poparcia homeseksualistow". No chyba, ze jest to tylko gra pod publiczke i po wyborach sie wszystko zmieni.

                                                Ja dalej czekam na wyjasnienie jakim cudem spadek podatkow spowoduje stagnacje inwestycji. Bez jaj.

                                                Jesli chodzi o tzw. najbiedniejszych, to *jesli* PO bedzie forsowac 3x15 po wyborach, to PiS nie da im zniesc np. kwoty wolnej od podatku dla osob najmniej zarabiajacych. Mysle, ze dojdzie do wielu kompromisow, np. w poniedzialek, wtorek, srode polujemy na czarwonice a w czwartek, piatek walczymy z bezrobociem ;)
                                                • Gość: Porter Re: Wbrew pozorom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 22:50
                                                  > Ja dalej czekam na wyjasnienie jakim cudem spadek podatkow spowoduje stagnacje
                                                  > inwestycji. Bez jaj.

                                                  To proste, Watsonie: W Polsce istnieje spory deficyt budżetowy. Finansowanie go
                                                  odbywa się przy pomocy sprzedaży obligacji skarbu państwa. Są wysoko
                                                  oprocentowane i pewne. Banki zdecydowanie wolą kupować te obligacje, niż
                                                  udzielać kredytu przedsiębiorcom. Obniżka podatków w wersji proponowanej przez
                                                  PO spowoduje wzrost deficytu i konieczność dodatkowej emisji obligacji. Zatem
                                                  ograniczy się jeszcze bardziej dostępność kredytu, a przez to - inwestycje.
                                                  Bez wcześniejszych cięć budżetowych, obniżka podatków będzie po prostu
                                                  szkodliwa. Czy obniżka podatków do 19% poprawiła poziom inwestycji?
                                                  • Gość: mmm Re: Wbrew pozorom IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 23.09.05, 23:35
                                                    Ale mi sie wydaje, ze zadna inna partia nie chce walczyc o obnizenie deficytu tak jak PO. PiS nawet mowi ze mozna go utrzymywac na wysokim poziomie.

                                                    Skad wiem, ze PO chce obnizenia deficytu. Ano stad, ze chca szybko wprowadzic euro a niski deficyt jest w tym warunkiem koniecznym.

                                                    Oczywiscie inna sprawa jest to czy partia ktora cos deklaruje bedzie chciala do tego doprowadzic juz po wyborach.
                                                    • Gość: Porter Re: Wbrew pozorom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 23:56
                                                      Po pierwsze, nie ma mowy, żeby zmniejszyć deficyt już od 2006. roku, a PO chce
                                                      zmniejszyć podatki już od 01. 01. 2006. To spowoduje, choćby czasowy, ale
                                                      wzrost deficytu, który trzeba będzie finansować, co spowoduje problem z
                                                      kredytem i inwestycjami.
                                                      Po drugie, ja PO nie wierzę. To w końcu ludzie KLD i UW, dwóch organizacji, do
                                                      których naprawde trudno mieć zaufanie.

                                                      Właśnie Kwas w telewizorze oswiadczył: warto głosować na lewicę. Kiedyś Tusk
                                                      mówił: warto głosować na Kongres i KLD nie wszedł do sejmu...
                                                    • Gość: mmm Re: Wbrew pozorom IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 24.09.05, 01:14
                                                      Doswiedczenia innych krajow, Rosji i Slowacji, dla przykladu, pokazuja, ze budzet bilansuje sie bardzo szybko. A poniewaz nizsze podatki sprzyjaja wzrostowi gospodarczemu to mozna potem liczyc na regularne obnizanie deficytu. Oczywiscie inne kraje to sa inne kraje. Slowacja ma podatek liniowy (19%) i regularnie zmniejsza sie tam bezrobocie, ale nie jest jasne, ze akurat te dwa zdarzenia maja bezposredi zwiazek. O ile wiem, jest tam duzo inwestycji zagranicznych. Ale gdyby w Polsce stworzyc porownywalne/lepsze warunki do inwestycji (niskie koszty pracy + niskie podatki) to jest duza szansa, ze bylibysmy jakas konkurencja i wiecej tych inwestycji by zaczelo do nas splywac. Choc jest z tym i tak coraz lepiej, pomimo rzadow SLD.

                                                      Kwestia zaufania to jest oczywiscie sprawa osobista. Ja zaufania do politykow nie mam, ale glosuje na osoby, ktore w moim mniemaniu najmniej zaszkodza. W Krakowie Majchrowski nie potrafi dopilnowac nawet tego, zeby wnioski o dotacje byly poprawnie wypelnione. To jest szkodzenie.

                                                      Ale tak naprawde to jesli chce sie cos zmienic na tzw. "lepsze" to trzeba to zrobic wlasnymi ręcami. Dzis w TVN byl taki komentarz, ze ludzie z ulicy X licza na to, ze po wyborach ktos im wymaluje pasy na ulicy. To sie mocno zdziwia. Z takimi rzeczami to trzeba isc do lokalnego urzedu, urzednikow cisnąć i rozliczac w wyborach samorzadowych, ktorymi sie u nas nikt nie interesuje.
                                                    • Gość: Porter Re: Wbrew pozorom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 01:44
                                                      W Rosji podatek liniowy włączył w obieg gospodarczy część szerej strefy, a
                                                      jednocześnie od kilku lat systematycznie drożeje ropa, stanowiąca podstawowy
                                                      składnik rosyjskiego eksportu. To spowodowało niebywały boom, ale rosyjski PKB
                                                      rośnie rok do roku o mniejszą sumę, niż wzrost zysków z eksportu ropy. To
                                                      znaczy, że ta gospodarka w istocie się nie rozwija, mimo podatku linowego.
                                                      W Polsce szara strefa nie jest tak rozbudowana, a ropy nie eksportujemy.

                                                      O Słowacji wiem niewiele, więc nie będę się wymądrzał. Zwracam tylko uwagę, że
                                                      w Polsce podatek liniowy 19% dla firm nie wpłynął w ogóle na spadek bezrobocia,
                                                      ani w ogóle na nic. Jako przedsiębiorca, widzę barierę w trudno dostępnym i
                                                      drogim kredycie, nie podatkach. Wynika to z moich własnych doświadczeń.
                                                      Oczywiście, mogę się mylić.
                                                    • Gość: mmm Re: Wbrew pozorom IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 24.09.05, 02:35
                                                      > O Słowacji wiem niewiele, więc nie będę się wymądrzał. Zwracam tylko uwagę, że
                                                      > w Polsce podatek liniowy 19% dla firm nie wpłynął w ogóle na spadek
                                                      > bezrobocia, ani w ogóle na nic.

                                                      Zwroc uwage na to, ze ulgi podatkowe byly w Polsce systematycznie likwidowane, co de facto oznaczalo ciagle podnoszenie podatkow. Nie jest wykluczone zatem, ze zmniejszenie CIT do 19% bylo z punktu widzenia przedsiebiorcow tak naprawde powrotem do podatkow sprzed kilku lat - zachowaniem status quo. W tej sytuacji fakt, ze nie zmienilo sie nic, jest wlasciwie pozytywny.
                                                    • Gość: Razorfan Re: Wbrew pozorom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.05, 12:35
                                                      Co planu Balcerowicza to nie chce mi sie isc do biblioteki ani szperac w necie
                                                      ale zaznacze jedynie ze moja opinia o nim jest przeciwna do twojej Porter.
                                                      Odnosnie CIT to w zasadzie obnizka nie moze miec wplywu na decyzje
                                                      inwestycyjne. Przeciez inwestuje sie rowniez po to zeby obnizyc zysk do
                                                      opodatkowania a kiedy ten podatek jest mniejszy to ten impuls jest mniejszy. po
                                                      drugie decyzje inwestycyjne podjemuje sie analizujac konkretne projekty a
                                                      obnizka podatkow o 7% ma niwielki wplyw na ocene ich rentownosci.
                                                      Zgadzam sie ze klucz nie lezy po stronie dochodow (podatkow) a wydatkow. Mam
                                                      wrazenie ze PO celowo zepchnela dyskusje na tematyke podatkow aby unikanc o
                                                      wiele trudniejszej debaty o cieciu wydatkow. A to wlasnie deficyt jest naszym
                                                      glownym klopotem. Drugim jest fatalna dystrybucja pieniedzy z budzetu ktore sa
                                                      przejedane np. przez "rencistow" a nie wydawane na edukacje, nauke,
                                                      infrastrukture itp.
                                                      W samych podatkach na pewno dobra droga jest ich upraszczanie a pola do duzej
                                                      obnizki nie ma chyba az do 2007-2009 (w tych latach przypada szczyt
                                                      zapadalnosci obligacji rzadowych). Jednak przypominam ze u nas szara strefa tez
                                                      jest bardzo duza i pozytywny efekt krzywej Laffera (obnizka podatkow powoduje
                                                      wzrost dochodow) moze sie u nas obajwic.
                                                      Odnosnie wiarygodnosci to jest to indywidualna sprawa kazdego wyborcy. Dla
                                                      jednych wiarygodni sa ludzie popierani przez o.Rydzyka dla innych Tadeusz
                                                      Mazowiecki (BTW w Warszawie mamy w sumie szczescie bo zamiast glosowac na
                                                      partie mozemy zaglosowac na liderow, konkretne osoby a u nas chyba nikt nie
                                                      moze narzekac ze wybor jest maly).
                                                    • berserk75 Re: Wbrew pozorom 24.09.05, 12:39
                                                      mam nadzieję, że po wyborach nie przestaniecie. dacie radę przez całą kadencję?
                                                      :)))))
                                                    • Gość: Porter Re: Wbrew pozorom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 19:00
                                                      > Co planu Balcerowicza to nie chce mi sie isc do biblioteki ani szperac w
                                                      > necie ale zaznacze jedynie ze moja opinia o nim jest przeciwna do twojej
                                                      Porter.

                                                      Ja nie wygłaszam opinii, tylko relacjonuję, jak wykończono polski przemysł,
                                                      spauperyzowano społeczeństwo i czego ubocznym skutkiem była kariera Andrzeja
                                                      Leppera.
                                                      Opinia zaś jest następująca: daliśmy się zrobić, jako społeczeństwo, jak dzieci.

                                                      Co do tego, że deficyt jest podstawowym problemem, to pełna zgoda. Ale obawiam
                                                      się, że PO, ani PiS nie mają żadnego pomysłu, co z tym zrobić. Wybacz, pani
                                                      Gronkiewicz coś by wymyśliła?
                                                    • Gość: Razorfan Re: Wbrew pozorom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 13:27
                                                      Twoja relacja oddaje twoj punkt widzenia daleki od mojego. Jesli bylo tak jak
                                                      mowisz to jak dali sie oszukac Czesi, Slowacy, Litwini itd? ;Sprawdz sobie ze
                                                      Polska jako pierwsza z calego obozu postkomunistycznego w latach 90tych
                                                      powrocila do poziomu PKB z konca lat 80tych. Wynika z tego ze pierwszy proces
                                                      transformacji zrealizowalismy najlpiej.
                                                      Jesli chodzi o pauperyzowanie spoleczenstwa to owszem przyszedl ten podly
                                                      Balcerowicz i zapewne w zmowie z miedzynarodowymi kolami finansistow (a
                                                      przeciez wszyscy wiemy jaka wsrod nich dominuje narodowosc) z bardzo bogatej
                                                      wtedy przeciez Polski zrobil biedny kraj.
                                                      Rozumiem wiare w te bzdury wsrod elektoratu lewicowego ale ty prawicowiec chyba
                                                      nie wierzysz u schylku rzadow Jaruzelskiego i Rakowskiego Polska byla bogata i
                                                      dopiero potem zbiedniala?
                                                      Jeszcze wroce do prywatyzacji. Owszem zdarzaly sie oszustwa jednak prywatyzacja
                                                      jako proces jest niezbedna i lepiej ja realizowac niz w kolko rozliczac (tak
                                                      jak w Warszawie juz wiemy wszystko o aferze mostowej-0 oskarzonych jak na razie-
                                                      a mostu polnocnego nie bedziemy mieli jeszcze przez dlugi czas). Czasem nawet
                                                      lepiej sprywatyzowac jakis zaklad nawet z oszustwem bo im dluzej jest on w
                                                      rekach panstwowych tym gorzej. LEpiej ze raz wezma i dalej firma bedzie
                                                      prosperowac niz beda ciagnac z niej przez lata. Oczywiscie nie znaczy to ze nie
                                                      trzeba jej realizowac madrze.
                                                      A tu pare faktow i mitow na temat prywatyzacji.
                                                      Andrzej Lepper: "Majątek Polski sprzedano w ciągu ledwie 10 lat za dziesiątą
                                                      część jego wartości!"
                                                      Bardzo podobnie wyglądała sprawa ze zbyt optymistycznymi szacunkami na
                                                      zachodzie i wycenami majątku, co widać na przykładzie NRD. Skrupulatni Niemcy
                                                      oszacowali wstępnie majątek wschodnich landów na 650 mld. marek, co stwarzało
                                                      nadzieję na poważne zyski z prywatyzacji. Kończąc proces w roku 1994, uzbierali
                                                      65 mld marek.

                                                    • Gość: Porter Re: Wbrew pozorom IP: *.orion.pl 26.09.05, 12:06
                                                      Odmawiam dyskusji na temat charakteru Balcerowicza, spisku wiadomych kół i
                                                      pochodzenia tychże. Przedstawiłem mechanizm, który wykończył nasz przemysł w
                                                      całości. A dociekanie, czy Balcerowicz był podły, czy wynikało to z głupoty,
                                                      czy ze spisku, nie mówiąc już o tym, czy nie są to koła wiadomego pochedzenia
                                                      pozostawiam komu innemu.
                                                    • Gość: Razorfan Re: Wbrew pozorom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.05, 12:52
                                                      To ustosunkuj sie do reszty mojej wypowiedzi. Przedstaw mechanizm ktory
                                                      doprowadzil do upadku przemyslu w Czechach, na Slowacji itd. Ja rowniez nie mam
                                                      ochoty na dyskusje o Balcerowiczu bo nie mam ochoty grzebac, zeby zbic twoje
                                                      argumenty. Pozostaje jednak faktem ze poczatek przemiany ustrojowej w naszym
                                                      kraju pomimo zniszczenia polskiego przemyslu byl najbardziej udany w calym
                                                      bloku postkomunistycznym (nie udalo sie dokonczyc przemian bo Kaczorom podpadla
                                                      Suchocka).
                                                      Z prywatyzacja tez radze przesledzic jak to jest w innych krajach bo wtedy
                                                      nasza nie wyglada tak najgorzej (raczej wygladala bo na skutek kol narodowo-
                                                      patriotycznych zostala calkowicie sparalizowana).
                                                    • Gość: Porter Re: Wbrew pozorom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 23:10
                                                      Napisałes "upadek przemysłu w Czechach"? Porównaj, jak skończyły dwie wiodące w
                                                      demuludach marki: Skoda w Czechach i Pollena w Polsce.
                                                    • Gość: Razorfan Re: Wbrew pozorom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.05, 22:45
                                                      Ja pisalem o upadku przemyslu w Czechach parafrazujac twoje stwierdzenia o
                                                      upadku przemysly w Polsce. Czesi w 89 r. byli w o wiele lepszej sytuacji niz
                                                      Polska. Mieli wyzsze PKB. lepsza strukture zatrudnienia i co najwazniejsze nie
                                                      mieli tak wysokiej inflacji. Mimo to kryzys transformacyjny trwal u nich dluzej
                                                      niz u nas.
                                                      Odnosnie Skody to widac jak dobra prywatyzacja daje swietne efekty. U nas
                                                      Oleksy wybral Daewoo no i tyle w tym temacie (choc dodac nalezy ze Czesi od
                                                      zawsze robili lepsze samochody niz Polacy).
                                                      Odnosnie dzialan Balcerowicza to chyba pamietasz hiperinflacje i powinienes
                                                      wiedziec ze niemal wszystkie dzialania jego planu skierowane byly na zbicie
                                                      inflacji (stad popiewek, staly kurs zlotego potem ze skokowa dewaluacja itd.).
                                                      Po kilku latach dalo to 8% wzrost PKB. Niestety reform nieudalo sie dokonczyc i
                                                      cala smietanke spil SLD bo Kaczorkom podpadla Suchocka (za to powinni popasc w
                                                      polityczne zapomnienie na zawsze) w momencie gdy zaczynal sie wzrost
                                                      gospodarczy i oboz Solidarnosciowy mogl w koncu zaczac zbierac owoce reform.
                                                    • Gość: Porter Re: Wbrew pozorom IP: *.orion.pl 29.09.05, 11:54
                                                      Sorry, szkoda to ciągnąć, ale takie wygaszenie hiperinflacji, jak wykonał
                                                      Balcerowicz, oznaczało zniszczenie wszystkich firm, które inwestowały kredyty
                                                      bankowe, czego koszty były gigantyczne.
                                                      Po drugie, dałbym głowę, że Suchocka podpadła Solidarności i Alojzemu
                                                      Pietrzykowi, a rząd upadł, bo minister Dyka dostał sraczki. No, ale jak ogólnie
                                                      wiadomo, że za wszelkie zło odpowiadają Kaczory.
                                                      Po trzecie, oceniając prywatyzację, użyłem sformułowania złodziejska,
                                                      zakładając złą wole prywatyzatorów. Może rzeczywiście byli kretynami i działali
                                                      w dobrej wierze, ale im nie wyszło. Tylko, że nie bardzo mi się chce wierzyć,
                                                      żeby tak było.
                                                      Po czwarte, mam paskudne wrażenie, ża ustrój prawny i gospodarczy III RP jest
                                                      celowo skonstruowany tak, jak jest po to, żeby łatwiej było kraść.
                                                    • Gość: Razorfan Re: Wbrew pozorom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 14:43
                                                      A co innego mozna bylo zrobic? Powiedz skoro znasz jakas cudowna metode
                                                      zwalczania hiperinflacji ktora nie jest kosztowna no to dawaj wiele krajow sie
                                                      ucieszy.
                                                      Chyba jednak nie klocisz sie ze hiper inflacja jest bardzo szkodliwa dla
                                                      gospodarki? Zabija ona handel i wszelka dzialalnosc inwestycyjna gdyz nic nie
                                                      da sie planowac na przyszlosc.
                                                      Po drugie te kredyty byly przyznawane w czasach PRL na ksiezycowych zasadach
                                                      tak jak i cala ta ekonomia byla ksiezycowa. Koszty byly sztucznie zanizane a
                                                      decyzje podejmowane politycznie. Slowem byly w wiekszosci i tak nietrafione
                                                      kredyty a przedsbiorstwa fatalnie zarzadzane i z olbrzymim nadmiarem
                                                      zatrudnienia.
                                                      To ze nasz przemysl czesciowo upadl nie jest wina Balcerowicza. To jest cena za
                                                      to ze przez 50 lat mielismy 0% bezrobocia i prawie 0 inflacji. Kolejny klopot
                                                      to szok spowodowany przejsciem do wolnego rynku. Gdyby wtedy szybko
                                                      sprywatyzowac te przedsiebiorstwa bylaby szansa ze sie zrestrukturyzuja.
                                                      Niestety nie udalo sie jej dokonczyc bo przyszli obroncy majatku narodowego.
                                                      To ze minister dostal sraczki i nie zaglosowal przeciw to jedna sprawa a to ze
                                                      Kaczory do spolki (no ciekawe z kim) zaglosowaly za to inna sprawa.
                                                      A ja mam wrazenie ze w Polsce wciaz wiecej sie marnuje niz jest ukradzione.
                                                    • Gość: Porter Re: Wbrew pozorom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 22:57
                                                      Zapewniam Cię, że pomysł Balcerowicza był wyjątkiem w dziejach świata. Mamy w
                                                      historii Polski skuteczne wyjście z hiperinfalcji, Mieli je Niemcy, jakoś
                                                      wyszli bez pomysłów, by wytransferować kapitał z kraju.

                                                      Kredyty były przyznawane na księżycowych zasadach, ale na równie księżycowych
                                                      zasadach miały być spłacane w wyniku działań planu Balcerowicza.

                                                      To, czy były w większości nietrafione, to kwestia dyskusyjna. Mieliśmy sporo
                                                      stosunkowo nowoczesnych zakładów (z dziedziny, którą się dawno temu zajmowałem -
                                                      środki ochrony roślin, detergenty, środki piorące i półprodukty do ich
                                                      produkcji). Gdyby tą kasę, którą wytransferowano z Polski zainwestowano w
                                                      unowocześnienie najlepiej rokujących - pewnie bezrobocie byłoby mniejsze.
                                                      Państwo było właścielem tych firm i nie wywiązało się ze swojej roli.

                                                      Szok związany z rynkiem, to jedno, a masowe złodziejstwa i wprowadzenie bardzo
                                                      trudnych warunków działania to drugie.

                                                      Co do tego, że Kaczory nie życzyli sobie rządu Suchockiej, to ja ich rozumiem.
                                                    • Gość: Razorfan Re: Wbrew pozorom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.05, 20:59
                                                      A ja cie zapewniam ze to nie byl zaden wyjatek. MFW zaleca i zalecala podobne
                                                      kroki krajom w podobnej sytuacji.
                                                      Jedyne co Balcerowicz zrobil z kredytami to powiazal oprocentowanie ze stopa
                                                      inflacji. Tak jak jest w kazdej rynkowej gospodarce. To nie Balcerowicz wywolal
                                                      inflacje. Jesli te kredyty mialybyc inaczej splacane tzn wg nizszej st. % to
                                                      ktos musial by za to zaplacic. Moze wszedles w nawyk zwiazany z czytaniem
                                                      programu PiS gdzie jest wiele swietnych pomyslow a jedyne zrodllo pieniedzy to
                                                      zmniejszenie administracji. Przypominam ze Polska wtedy byla bankrutem i tylko
                                                      umowy z klubami Londynskim i Paryskim pozwolily nam jakos powoli wyjsc z tej
                                                      sytuacji. Polska byla wtedy i zreszta jest nadal bardzo biednym krajem i nie
                                                      wiem skad miala wziac kase na te kredyty. Oczywiscie probowano robic to co
                                                      postulujesz. Wspomagano kopalnie, stocznie i inne silne politycznie zaklady ale
                                                      na dluzsza mete to nie mialo szans bo nikogo na to nie bylo by stac.
                                                      Nie wiem co to za iluzja z tym wyprowadzaniem kapitalu. JEszcze raz ponawiam
                                                      pytanie czy twoim zdaniem Polska w 89 r. byla jakims eldorado? Nie byla. Wtedy
                                                      skonczono z iluzja i urynkowiono system. Musialo to poskutkowac tym co sie
                                                      stalo, ktos w koncu musial zaplacic za 50 lat bez bezrobocia i inflacji, kursow
                                                      walutowych z sufitu itd. Jeszcze raz ci przypominam ze z calej tej trudnej
                                                      sytuacji Polska dzieki planowi Balcerowicza wyszla najszybciej i najlepiej mimo
                                                      ze warunki mielismy trudniejsze niz np. Czesi.
                                                      Co do reform Grabskiego to bardzo fajnie ze o nich mowisz te same bzdury
                                                      powtarza Kaczynski. Powiedz mi zatem ktore z dzialan Granskiego nalezalo
                                                      wykonac? Wprowadzic podatek majatkowy? To byly zupelnie inne czasy i inna
                                                      sytuacja choc rowniez ciezka. Jak Niemcy wyszli z hiperinflacji to nie bede sie
                                                      zaglebial bo marnym w tym jestem ekspertem ale wydaje mi sie ze u nich po
                                                      prostu wprowadzono gospodarke wojenna i to im na krotki czas pomoglo.
                                                      Odnosnie rzadu Suchockiej no tak Kaczory mialy za co sie mscic. Sam pamietam
                                                      jak jeden z nich wystepowal w telewizji i twierdzil ze ktos (w domysle rzad a
                                                      moze sama pani premier) tak przebil opony w jego samochodzie zeby w czasie
                                                      jazdy mial wypadek.
                                                      Aha i przypomnij mi jaki to wspanialy dzieki Kaczynskim mielismy rzad po
                                                      Suchockiej? Kolejny przyklad na to ze krzykacze nie nadaja sie do polityki. Oni
                                                      nie sa zdolni do kompromisu nawet jesli ich decyzja ich samych wyrzuci na aut
                                                      na 10 lat a Polsce przyniesie wiele szkod.
                                                    • Gość: Porter Re: Wbrew pozorom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 22:39
                                                      > A ja cie zapewniam ze to nie byl zaden wyjatek. MFW zaleca i zalecala podobne
                                                      > kroki krajom w podobnej sytuacji.

                                                      To ja poproszę o przykład.

                                                      A co do niechęci Kaczorów do Suchockiej, to wówczas działała grupa płk Lesiak,
                                                      zajmująca się inwigilacją prawicy, dywersją przeciwko tejże. Dzięki tej grupie
                                                      mieliśmy przy okazji każdych wyborów filmy o tym, jak Kaczory ukradły FOZZ.
                                                      Oczywiście, wszelkie takie opowieści, to bzdury, co najlepiej potwierdzają
                                                      takie incydenty, jak wypadek Waleriana Pańki, Marka Karpa, prok. Olejnika i
                                                      jeszcze kilkunastu osób, które weszływ droge tworzącemu się wówczas układowi
                                                      polityczno - biznesowemu.
                                                    • bazyliszek4 Re: Wbrew pozorom 02.10.05, 00:44
                                                      jeżeli Karpa rzeczywiście ktoś świadomie załatwił, to raczej towarzysze ze
                                                      Wschodu. zderzenie z ciężarówką to ich schemat stosowany w krajach byłego ZSRR.
                                                      tak zginął np. Wiaczesław Czornowił...
                                                    • porter11 Re: Wbrew pozorom 02.10.05, 01:28

                                                      A to oni aby ręka w rękę nie działają?
                                                      -----------------------------------------
                                                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                                      (c) bzyk7
                                                    • Gość: Razorfan Re: Wbrew pozorom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.05, 21:09
                                                      Hmmm no to rzeczywiscie mamy ciekawa organizacje Widmo. Suchocka, Lukaszenko,
                                                      pewnie tez Adam Michnik (bo wiadomo ze to on pociaga za sznurki) do tego zestaw
                                                      wszelkiej masci esbekow, plus towarzysze z Moskwy. I ta tajna organizacja
                                                      zabijha po koleji tych ktorzy sie jej przeciwstawia. Porter ty zacznij ksiazki
                                                      political fiction pisac.

                                                      Co do MFW to np. Bulgaria gdzie doradzal sam Balcerowicz. Zreszta w zasadzie
                                                      kazdy kraj ktory sie stara o srodki z tej organizacji musi zastosowac podobny
                                                      zestaw dzialan. Balcerowicz nie wymyslil przeciez nic nowego. Po prostu
                                                      zastosowal szereg znanych w ekonomii srodkow zwalczania inflacji (kotwica
                                                      inflacyjna itp. sa opisane w kazdym podreczniku ekonomii) i wprowadzania
                                                      gospodarki wolnorynkowej.
                                                      Prosisz mnie o odpowiedzi na swoje pytania moze w takim razie ty odpowiesz na
                                                      jedno z moich?
                                                      Zreszta moze lepiej nie i tak cie nie przekonam ze wolny rynek jest lepszy od
                                                      pseudo socjalizmu Kaczynskich a nie wszystko wynika ze spiskow.
                                                    • Gość: Porter Re: Wbrew pozorom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 21:15
                                                      Ja uważam, że bliższe są wolnemu rynkowi koncepcje Kaczyńskich, niz pomysły
                                                      dawnych UWoli, które udają liberalizm, a tak naprawde budują systemy, w których
                                                      łatwiej kraść dobrze poinformowanym i zakolegowanym.
                                                    • Gość: Razorfan Re: Wbrew pozorom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 11:34
                                                      Z teoriami spiskowymi dyskutowac niema sensu bo kazdy moze je sobie glosic a
                                                      zweryfikowac sie ich nie da.
                                                      Jedno jest pewne jedynym skutecznym lekarstwem na korupcje jest liberalizacja
                                                      (ograniczanie roli panstwa) no i jeszcze decentralizacja (im wladza blizej
                                                      ludzi tym wieksza kontrola i mozliwosc rozliczenia w najblizszych wyborach).
                                                    • Gość: Porter Re: Wbrew pozorom IP: *.orion.pl 03.10.05, 12:00
                                                      A moim zdaniem - sprawnie działający, porządnie kontrolowany aparat ścigania.
                                                      Dowód: USA lat dwudziestych ubiegłego wieku były krajem bardzo liberalnym,
                                                      silnie samorządowym i niezwykle skorumpowanym. Poprawa nastąpiła po powstaniu
                                                      FBI.
                                                    • Gość: Razorfan Re: Wbrew pozorom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 12:07
                                                      Czy objawem tej liberalizacji byla prohibicja?
                                                    • Gość: Porter Re: Wbrew pozorom IP: *.orion.pl 03.10.05, 12:20
                                                      Objawem liberalizacji była minimalna ingerencja państwa w gospodarkę, czego się
                                                      domagałeś dwa posty temu. A prohibicja była metodą realizacji polityki
                                                      społecznej. Czy, gdyby zalegalizować narkotyki, gospodarka byłaby bardziej
                                                      liberalna?
                                                    • Gość: Razorfan Re: Wbrew pozorom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 16:25
                                                      Takie pomysly jak prohibicja maja wiele wspolnego z interwencjonizmem. Jest to
                                                      proba ingerencji panstwa w zycie obywateli. To tak jakby zakazac picia kawy.
                                                      Narkotyki nie sa tak powszechne i do tego sa o wiele bardziej destruktywne.
                                                      Ameryka lat 20-tych wcale nie byla taka liberalna. Olbrzymia byla wtedy rola
                                                      zwiazkow zawodowych co potem szybko urocili. ?Jak zwiazki maja duza wladze to
                                                      place sa duzo sztywniejsze (ogolnie sa sztywne stad wiele koncepji liberalnych
                                                      nie moze sie zrealizowac w rzeczywistosci bo upada 1 z glownych zalozen) a
                                                      mobilnosc pracownikow duzo nizsza.
                                                      A propos rzadu Olszewskiego. Mocno prawicowy Wprost opublikowal ranking rzadow
                                                      wg ekonomistow ze wzgledu na to jaka prowadzily polityke zagraniczna. W skali 1-
                                                      10 najlepsze byly rzady UWoli Mazowieckiego (8,5) i Bieleckiego (8), Buzka
                                                      (5,25). Na dole stawki Pawlak (3) i Olszewski (3,25). No ale przeciez mial on
                                                      nieocenione zaslugi w wykrywaniu agentow nawet jesli potem okazalo sie ze
                                                      kilka osob oskarzono nieslusznie.
                                                    • Gość: Porter Re: Wbrew pozorom IP: *.orion.pl 03.10.05, 17:10
                                                      Ameryka lat dwudziestych była w porównaniu z obecną Polską krajem bardziej, czy
                                                      mniej liberalnym, bo się pogubiłem?

                                                      A co do oceny przez tygodnik Wprost to po pierwsze nie podzielam opinii
                                                      tygodnika, a po drugie nic mi nie wiadomo, aby ktokolwiek został oskarżony
                                                      niesłusznie.
                                                    • Gość: Razorfan Re: Wbrew pozorom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 19:42
                                                      zaraz ci to wyjasnie. Chodzilo mi jedynie o pokazanie ze az tak liberalnie to
                                                      nie bylo. Druga uwaga ze nie mozna tak latwo porownywac roznych okresow i
                                                      krajow. Po trzecie gdy przeanalizujemy duza liste krajow to zauwazymy zaleznosc
                                                      ze kraje o duzej roli rynku maja mniejsza korupcje niz socjalistyczne.
                                                      Oczywiscie sa wyjatki wynikajace z roznic kulturowych np. Szwecja.

                                                      No to przypomnij sobie.
                                                    • Gość: Porter Re: Wbrew pozorom IP: *.orion.pl 05.10.05, 08:31
                                                      1. nie rozumiem, co to znaczy "aż tak liberalnie". Aż jak? Z czym porównujesz?
                                                      2. Jeżeli w liberalnej gospodarce amerykańskiej (ja spróbuję porównać i
                                                      napiszę, że znacznie bardziej liberalnej, niż możliwe to jest w Polsce)
                                                      korupcja była tak rozpowszechnina, a jak tylko wprowadzono sprawny aparat
                                                      ścigania - poziom korupcja spadł, chociaż wraz z New Deal spadł też poziom
                                                      liberalizmu w gospodarce.
                                                      3. Nie jestem sobie w stanie przypomnieć żadnego pokrzywdzonego przez
                                                      Macierewicza. Jestem natomiast sobie w stanie przypomnieć paru facetów idących
                                                      w zaparte.
                                                    • Gość: Razorfan Re: Wbrew pozorom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.05, 16:03
                                                      Chodzilo mi jedynie o uzmyslowienie ci ze istnial wtedy szereg regulacji ktore
                                                      ulatwialy korupcje. Poza tym bledem jest porownywanie sytuacji sprzed prawie
                                                      100 lat z obecna. Spojrz na to co sie dzialo np. w latach 60-tych (od tamtej
                                                      pory zliberalizowano gospodarke) i porownaj z obecna sytuacja. Nie twierdze
                                                      rowniez ze aparat kontroli nie jest wazny. Oczywiscie ze jest. Poza tym skoro
                                                      jestes tak czepliwy i czepiasz sie kazdego pojedynczego stwierdzenia to czemu
                                                      nie odpowiedziales dotychczas na zadne z moich pytan? Skads znam ta strategie.
                                                      Nie pokazac nic swojego tylko w kolko atakowac przeciwnika ktory sie musi non
                                                      stop tlumaczyc. Tak PiS wygral wybory.
                                                      3. Owszem szli w zaparte a potem byly wyroki oczyszczajace przed sadem. Ale co
                                                      tam sad ogien inkwizycji jest wazniejszy a to ze przy okazji spalono kogos
                                                      niewidnnego to jego problem. Jak jeszcze zaczniesz tu bronic Macierewicza to
                                                      bede musial spytac czy sluchasz Radia Maryja?
                                                    • Gość: Porter Re: Wbrew pozorom IP: *.orion.pl 06.10.05, 09:34
                                                      1. Czepiam się rozłożenia akcentów. Moim zdaniem liberalizm nie gwarantuje
                                                      czegokolwiek, oprócz jakiej - takiej sprawności gospodarczej (chociaż tylko do
                                                      pewnego poziomu, bo generuje mechanizmy ograniczające konkurencję).

                                                      2. Ja rozumiem, że słuchanie Radia Maryja uczyni ze mnie w Twoim mniemaniu
                                                      barana. Powinieneś co prędzej zacząć słuchać Tok FM, albo Trujki. To podniesie
                                                      Twoją samoocenę do prawdziwego inteligenta. Oczyszczenie TW wymienionych w
                                                      liście Macierewicza polegało nie na tym, że ktokolwiek negował fakt bycia przez
                                                      nich współpracownikami SB, tylko na tym, że Milczanowski, którego Wałęsa
                                                      mianował szefem UOPu właśnie w celu wyciszenia sprawy nie przedstawiał przed
                                                      sądem dowodów na poparcie tez iż byli współpracownikami SB. Chciałbym tylko
                                                      zwrócić uwagę, że ogromna większość osób wymienionych w liście Macierewicza
                                                      zniknęła z polityki, zaś takie partie jak ZChN i KPN w całości (bo ich wodzowie
                                                      okazali się TW).

                                                      3. Wydawało mi się, że odpowiedziałem na Twoje pytania.
                                                    • bazyliszek4 Re: Wbrew pozorom 06.10.05, 14:43
                                                      Gość portalu: Porter napisał(a):

                                                      > sądem dowodów na poparcie tez iż byli współpracownikami SB. Chciałbym tylko
                                                      > zwrócić uwagę, że ogromna większość osób wymienionych w liście Macierewicza
                                                      > zniknęła z polityki, zaś takie partie jak ZChN i KPN w całości (bo ich
                                                      wodzowie okazali się TW).

                                                      jacy przywódcy KPN i ZCHN okazali się TW? Moczulski, Chrzanowski? to ich
                                                      oskarżył Macierewicz ośmieszając się ostatecznie. nawet wyroki sądu nie mają
                                                      dla niego żadnego znaczenia. i dlatego jest dziś na marginesie polityki...
                                                      Porozumienie Centrum też zniknęło ze sceny plitycznej. czy to znaczy, że jego
                                                      przywódcy też okazali się TW?
                                                    • porter11 Re: Wbrew pozorom 06.10.05, 14:50

                                                      Chodzi mi dokładnie o Chrzanowskiego i Moczulskiego. A o co Ci chodzi z tymi
                                                      wyrokami sądów, co to nie maja znaczenia, dla Macierewicza?

                                                      Co do PC - nie każda partia, która zakończyła swój żywot, miała przywódców TW.
                                                      PiS powstało wokół tych samych przywódców, a jakoś wokół Chrzanowskiego i
                                                      Moczulskiego nie powstało już nic.
                                                      -----------------------------------------
                                                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                                      (c) bzyk7
                                                    • bazyliszek4 Re: Wbrew pozorom 06.10.05, 15:29
                                                      Chrzanowski był prezesem ZChN-u do roku 1994. zrezygnował on z przywództwa z
                                                      racji wieku miał wówczas ponad 70 lat, ciężkie dosiadczenia (kilka lat więzeina
                                                      w okresie stalinowskim) a po tym jak jego "kolega" z jednej partii nazwał go
                                                      agentem nic dziwnego, że miał dosyć boksowania się z idiotami. "wokół niego"
                                                      nic nie powstało dlatego, że nic wokół siebie nie tworzył. wciąz był w ZChN i
                                                      został senatorem w roku 1997. zresztą ZChN był jedną z głównych partii w AWS, a
                                                      jego czołowi politycy współtworzą dziś... PiS. dobrym przykładem może tu być
                                                      nasz nowy premier...

                                                      karierę Moczulskiego zniszczyły zas właśnie tego typu oskarżenia jak autorstwa
                                                      Macierewicza. proces lustracyjny Moczulskiego właściwie wciąz trwa. już raz
                                                      został oczyszczony, potem uznano go za TW (na podstawie zeznań esbeków), teraz
                                                      znow się odwołał. to już jednak nie ma zanczenia, Moczulski jako polityk został
                                                      załatwiony i może ograniczyć się do pracy naukowej (sam byłem słuchaczem jego
                                                      wykładów na UW). osobiście nie jestem jego zwolennikiem i wcale się nie
                                                      przejmuję jego zniknięciem ze sceny politycznej, ale to co mu zrobiono to
                                                      świństwo...
                                                    • Gość: Porter Re: Wbrew pozorom IP: *.orion.pl 06.10.05, 16:18
                                                      Oskarżenia pod adresem obydwu były poparte dokumentami w postaci raportów,
                                                      pokwitowań honorariów itd kwitów, a nie widzimisię Macierewicza.
                                                    • bazyliszek4 Re: Wbrew pozorom 06.10.05, 16:35
                                                      Gość portalu: Porter napisał(a):

                                                      > Oskarżenia pod adresem obydwu były poparte dokumentami w postaci raportów,
                                                      > pokwitowań honorariów itd kwitów, a nie widzimisię Macierewicza.

                                                      ciekawe, że na podstawie tych samych dokumentów sąd lustracyjny oczyścił z
                                                      zarzutu współpracy Chrzanowskiego...
                                                      lista Macierewicza była listą osób, które figurują w materiałach "znajdujących
                                                      się w dyspozycji MSW". dopiero na podstaiwe tych materiałów oraz innych dowodów
                                                      można podjąć próbę oceny czy byli oni TW. Macierewicz zaś uznał, że znalezienie
                                                      czyjegoś nazwiska w materiałach bezpieki świadczy o jego... współpracy.
                                                      była to wyjątkowo niedolna i podła próba uratowania rzadu poprzez szantaż
                                                      swoich przeciwników politycznych. nieprzypadkowo też na liście znalazł się
                                                      Chrzanowski - chociaż ZChN ostatecznie głosował przeciw odwołaniu rządu, to
                                                      jego prezes bardzo krytycznie wyrażał się o Olszewskim, a przede wszystkim o
                                                      Macierewiczu, którego uważał za szkodliwego wariata...
                                                    • porter11 Re: Wbrew pozorom 06.10.05, 17:05

                                                      Jesteś pewien, że SL oczyścił Chrzanowskiego? Z drugiej strony oczyścił też
                                                      Jurczyka i Tomaszewskiego. Nateży wziąć pod uwagę, że sąd lustracyjny ocenia -
                                                      czysto subiektywnie - czy donosiciel działał na szkodę jakiejś innej osoby.
                                                      -----------------------------------------
                                                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                                      (c) bzyk7
                                                    • porter11 Re: Wbrew pozorom 06.10.05, 17:32
                                                      lista Macierewicza była listą osób, które figurują w materiałach "znajdujących
                                                      > się w dyspozycji MSW". dopiero na podstaiwe tych materiałów oraz innych
                                                      dowodów
                                                      >
                                                      > można podjąć próbę oceny czy byli oni TW. Macierewicz zaś uznał, że
                                                      znalezienie
                                                      >
                                                      > czyjegoś nazwiska w materiałach bezpieki świadczy o jego... współpracy.

                                                      Bardzo Cię przepraszam, ale wydaje mi się, że mylisz się. Wyobrażasz sobie, że
                                                      w materiałach SB nie byli wymienieni, żeby daleko nie szukać - Mazowiecki,
                                                      Geremek, Kuroń, Olszewski, Korwin-Mikke i jeszcze z trzystu innych posłów?
                                                      Lista Macierewicza była wykazem TW, nie kontaktów operacyjnych, czy kandydatów
                                                      na TW. Warunkiem znalezienia się na liście było obecność w kartotece
                                                      współpracowników, obecność w książce inwentarzowej i obecność w dokumentach
                                                      organu rejestrującego. W przypadku nieobecności w którejkolwiek z tych trzech
                                                      kartotek nie umieszczano danych na liście Macierewicza. W przypadku
                                                      Moczulskiego wyglądało to następująco:

                                                      MOCZULSKI LESZEK Imię ojca Stanisław,
                                                      ur. 30-06-07 Warszawa, poseł, partia: KPN, honorowy przewod. KP, kategoria: 1.
                                                      TW, kryptonim: Lech,
                                                      figuruje w:
                                                      - kartotece ogólnoinformacyjnej Wydz. II BEiA UOP,
                                                      - kartotece komputerowej ZSKO
                                                      - kartotece odtworzeniowej Wydz. I BEiA UOP,
                                                      Zachowała się:
                                                      teczka pracy
                                                      teczka personalna TW, nr rej. XX data rej. XX
                                                      organ rejestrujący
                                                      1. Wydz.III-2 SUSW Warszawa,
                                                      nr archiwalny 4750 69-08-29
                                                      data archiwizacji 84-07-09
                                                      nr mikrofilmu 16526/I
                                                      1. WIII BEiA UOP
                                                      Akta archiwalne zachowane
                                                      Materiały archiwalne zawieraja dokumenty sygnowane przez w/w osobę., data
                                                      zaprzestania kontaktow: XX

                                                      W przypadku Chrzanowskiego:
                                                      CHRZANOWSKI WIESŁAW Imię ojca: Wiesław, ur. 23-12-20 Warszawa,
                                                      MARIAN poseł, partia: ZChN,
                                                      stanowisko: Marszałek Sejmu, praca:
                                                      Kancelaria Sejmu, kategoria: 1. TW,
                                                      kryptonim: 1.Zuwak, kategoria: 2. TW,
                                                      kryptonim: 2. Spółdzielca, figuruje w: -
                                                      księdze inwentarzowej Wydz.III BEiA UOP
                                                      - kartotece ogólnoinformacyjnej Wydz. II BEiA
                                                      UOP, nr rej. data rej. organ
                                                      rejestrujący,
                                                      1.UBP Warszawa
                                                      2. 4976 74-03-13 Wydz.III KWMO Warszawa
                                                      3. 74495 86-06-11 Wydz. IX Dep.I Warszawa
                                                      1. Wydz. III BEIA UOP
                                                      Akta archiwalne zachowane, data zaprzestania
                                                      kontaktów: 1. - 2. 76-06-22


                                                      Naprawdę nie było tak, że jakiś esbek nasmarował donos na Moczulskiego, czy
                                                      Chrzanowskiego, a Macierewicz uznał to za dowód w sprawie. To były różne
                                                      kartoteki, do tego dane z jednych dokumentów były krzyżowo przekazwywane do
                                                      innych dokumentów.

                                                      AFAIK żaden historyk nie podważył jak dotąd prawdziwości esbeckich archiwów i
                                                      nigdy nie stwierdzono fałszerstwa.
                                                      -----------------------------------------
                                                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                                      (c) bzyk7
                                                    • bazyliszek4 Re: Wbrew pozorom 07.10.05, 00:00
                                                      tak, sąd oczyścił Chrzanowskiego. i wolę subiektywny wyrok sądu niż "obiektywny
                                                      osąd" Macierewicza...

                                                      to z brakiem fałszerstw akt bezpieki to chyba jakiś kiepski żart? bezpieka
                                                      masowo fałszowała materiały, które potem np. podrzucała usłużnym dzienniakrzom -
                                                      wystarczy przypomnieć sobie co rozbiono wokół pracowników RWE. w teczce Wałesy
                                                      też np. znaleziono całkiem sporo fałszywych dokumentów - to najbardziej znany,
                                                      ale bynajmniej nie jedyny przypadek. na każdego działacza opozycji szykowano
                                                      haki, na wielu najważniejszych fabrykowano dokumenty. wystarczy przełożyć parę
                                                      fałszywek z jednej teczki do drugiej i nawet z Chrzanowskiego zrobisz TW. a
                                                      czasu było sporo, czego dowodzi spalenie przez SB kilometrów akt. było to
                                                      zresztą o tyle proste, że tu nie trzeba było fałszować dokumentów sprzed
                                                      kilkudziesięciu lat, jak w przypadku Jeziorańskiego. potem wystarczyło, że
                                                      wyciągnął je odpowiedni pracownik ministerstwa, np. Macierewicz. przecież ten
                                                      facet dokonał wśród polskiej prawicy zniszczeń nieporównywalnych z nikim.
                                                      ośmieszył ją dokumentnie, rozwalił parę partii. i dalej hasa w najlepsze...
                                                      miałem kiedyś okazję wysłuchać wykładu historyka z IPN-u, który opowiadał o
                                                      pracy z aktami w latach 90. otóz sposób tworzenia listy Macierewicza świadczy
                                                      albo o jego kompletnej głupocie, albo świadomym działaniu. np. kryptonimy
                                                      nadawane przez SB "figurantom", czyli rozpracowywanym, traktowane były przez
                                                      niego jako kryptonimy TW, gdyż nie miał nawet rozeznania co oanzacza
                                                      umieszczenie czyjegoś nazwiska na danej liście. Macierewicz nie miał bowiem
                                                      czasu szukać w teczkach szczegółowych danych i badać dokumentów, działał w
                                                      pośpiechu i opierał się na listach inwentarzowych. jeśli ktoś figurował na
                                                      liście informacyjnej (rodzaj indeksu służb specjalnych) i na liście
                                                      poszczególnych wydziałów traktowane to było jako dwa źródła, podczas gdy na tę
                                                      pierwszą trafiały wszystkie nazwiska z wydziałów. a prawdziwe jaja dotyczyły
                                                      kontaktów. otóż każde spotkanie z figurantem, w celu wybadania go czy
                                                      namówienia do współpracy, agent SB odnotowywał w aktach jako kontakt. gdy po
                                                      kilku takich spotkaniach figurant odmawiał dalszych było to zaprzestanie
                                                      kontaktów - dla Macierewicza zaś koniec współpracy. kuriozalne jest to
                                                      zwłaszcza w przypadku Chrzanowskiego, który siedział w czasach stalinowskich i
                                                      od tamtej pory był pod obserwacją bezpieki a agenci nachodzili go regularnie...

                                                      mechanizm zresztą się na tym nie kończy - w procesie Moczulskiego sąd nie uznał
                                                      go za winnego na podstawie dokumentów. załatwiły go, przynajmniej na razie,
                                                      zeznania esbeków. oni na pewno zeznawali obiektywnie, wszak najlepszą
                                                      rekomendacją ich bezstronności jest "profesjonalny przebieg kariery". no i
                                                      fakt, że tyle lat bezskutecznie zwalczali jego partię podsyłajac mu kolejnych
                                                      prowokatorów też na pewno nie miał wpływu na ich obiektywizm.

                                                      na tym kończę dyskusję. można oceniać np. Chrzanowskiego na podstawie opinii
                                                      Macierewicza, albo można zajrzeć do encyklopedii. ja wybieram to drugie...
                                                    • porter11 Re: Wbrew pozorom 07.10.05, 09:45
                                                      > tak, sąd oczyścił Chrzanowskiego. i wolę subiektywny wyrok sądu
                                                      niż "obiektywny
                                                      >
                                                      > osąd" Macierewicza...

                                                      Możesz mi przypomnieć, jaki sąd i kiedy?

                                                      > to z brakiem fałszerstw akt bezpieki to chyba jakiś kiepski żart? bezpieka
                                                      > masowo fałszowała materiały, które potem np. podrzucała usłużnym
                                                      dzienniakrzom
                                                      > -
                                                      > wystarczy przypomnieć sobie co rozbiono wokół pracowników RWE. w teczce Wałesy
                                                      >
                                                      > też np. znaleziono całkiem sporo fałszywych dokumentów - to najbardziej
                                                      znany,
                                                      > ale bynajmniej nie jedyny przypadek. na każdego działacza opozycji szykowano
                                                      > haki, na wielu najważniejszych fabrykowano dokumenty


                                                      To z kolei Ty żartujesz. To, co podrzucano dziennikarzom i to, co znajdowało
                                                      się w wewnętrznych kartotekach bezpieki, to różne rzeczy. W kartotekach
                                                      bezpieki nie znajdowno w ogóle fałszerstw i nie jest znany ŻADEN taki
                                                      przypadek, bo to była przecież ewidencja nie przeznaczona do udostępnienia poza
                                                      SB.
                                                      W teczce Wałęsy znajdowały się dwa donosy pisane przez Wałęsę w roku 1971,
                                                      opinia oficera prowadzącego, informacja, że zerwał współpracę z SB zaraz potem,
                                                      a następnie info o akcji mającej na celu zdyskredytowanie go w oczach
                                                      norweskiego parlamentu, wraz z nazwiskiem fałszerza i zestawem stworzonych
                                                      przez niego kwitów, mających na celu uwiarygodnić współpracę Wałęsy z SB w
                                                      latach 1972-1981.

                                                      > wystarczy przełożyć parę
                                                      > fałszywek z jednej teczki do drugiej i nawet z Chrzanowskiego zrobisz TW.

                                                      Otóż nie wystarczy, bo te dokumenty musiały zostać w jakiś sposób stworzone
                                                      (czyli należało w ewidencji umieścić informację, że TW je napisał, wraz z oceną
                                                      oficera prowadzącego), umieścieć w książce pracy TW, musiano potwierdzić, że z
                                                      odpowiednią datą i pod odpowiednim numerem ewidencyjnym wprowadzono je do
                                                      teczki, w zupełnie innym miejscu - zanotować że w teczce określonego TW zmienił
                                                      się stan dokumentów i odnotować to w rejestrze oficera prowadzącego, natomiast
                                                      w teczce personalnej agenta umieścić wpis o aktywności. Do tego, jeśli TW brał
                                                      pieniądze, dochodziły pokwitowania, które też odnotowywano w kilku miejscach,
                                                      niezależnie od siebie.
                                                      System był tak wymyślony, żeby nie dało go się fałszować i żeby musiał panować
                                                      w nim porządek, bo SB była gigantyczną strukturą biurokratyczną, w której
                                                      RZETELNA informacja o prowadzonych działaniach była bardzo ważna i stanowiła
                                                      podstawowy warunek skuteczności.
                                                      Jeżeli prowadzono prowokację, to odnotowywano to w rejestrach, bo SB musiała
                                                      przecież wiedzieć, czy prowadzi się prowakację, czy też rzeczywiste śledztwo.
                                                    • porter11 Jeszcze jedno: 07.10.05, 10:59

                                                      Ja nie uważam, że to, że człowiek załamał się z powodu tortur czy szantażu i
                                                      zaczął współpracować z SB za dyskredytujące, zwłaszcza, jeżeli sie z tego
                                                      wycofał, jak Wałęsa, Moczulski, czy Chrzanowski. To wycofanie się stanowiło
                                                      zwykle akt niezwykłej odwagi. Mimo to, uważam, że agenci wśród powinni być
                                                      bezwzględnie ujawniani. Dlatego, że PRL zawarła (jeśli dobrze pamiętam w 1976
                                                      roku) umowę o przekazywaniu informacji wywiadowczych z ZSRR. I kopie naszych
                                                      teczek - całe, nie spalone - są na Łubiance. I to jest fakt. Może i Rosjanie z
                                                      nich nie korzystają, żeby wywierać presję, ale dopóki mogą - nie jest dobrze.
                                                      Po drugie - Darski, człowiek naprawdę dobrze poinformowany, ocenia, że od 500
                                                      do 1000 dziennikarzy to współpracownicy dawnej bezpieki. Uważam, że jest to
                                                      druga grupa społeczna, która powinna podlegać lustracji.
                                                      -----------------------------------------
                                                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                                      (c) bzyk7
                                                    • bazyliszek4 Re: Jeszcze jedno: 07.10.05, 13:44
                                                      ech, a miałem już nie dyskutować...
                                                      sąd lustracyjny oczyścił z zarzutu współpracy Chrzanowskiego. a także
                                                      Staniszewską i Osiatyńskiego, inny przykład (na podstawie dokumentów SB
                                                      oczyścił także Moczulskiego, którego załatwiły dopiero zeznania byłych
                                                      esbeków). ludzie ci zostali oczyszczeni własnie dlatego, że w ich aktach nie
                                                      znaleziono dowodów współpracy - żadnych donosów, żadnego działania na szkodę
                                                      innych. dlaczego Macierewicz więc wpisał ich na listę? ano dlatego, że nie
                                                      umie, lub nie chce umieć, rozumieć zasad działania bezpieki. dla Macierewicza
                                                      każde spotkanie - "kontakt" - jest wspólpracą, a rozpracowywanie, próba
                                                      zwerbowania i nadanie pseudonimu robi z danej osoby TW. fakt, że te kilka osób,
                                                      które umieścił na liście zostało oczyszczonych przez sąd (wystąpili oni sami o
                                                      zbadanie sprawy po uchwaleniu ustawy) kompromituje ostatecznie jego metody i
                                                      dowodzi, że nie ma pojęcia o systemie tworzenia akt bezpieki (to o rzetelności
                                                      bezpieki to niezły dowcip)...
                                                      bardzo podobna historia wydarzyła się w Czechach. tam na poczatku lat 90. też
                                                      doszło do "ujawnienia listy agentów", i to nie pojedynczych osób, ale całości.
                                                      przedrukowało ją kilka gazet i nasi rodzimi lustratorzy uwielbiają się na ten
                                                      przykład powoływać. tylko, że nie zająkną się o tym, iż większość ludzi, którzy
                                                      po jej ujawnieniu wystąpili do sądu zostało uniewinnionych z zarzutu
                                                      współpracy. a jednym z najgorętszych zwolenników lustracji lustracji wg
                                                      czeskiego modelu jest wspomniany przez ciebie Darski. miałem okazję poznać go
                                                      dobrze, gdyż przez rok był moim wykładowcą (w tym samym czasie co "agent"
                                                      Moczulski notabene...). jest to rzeczywiście facet inteligentny i równy gośc,
                                                      jeździłem nawet do niego do domu pracując nad historią opozycji antyradzieckiej
                                                      na Ukrainie (ma świetną bibliotekę). ale oprócz tego jest niesamowitym
                                                      paranoikiem. ma daleko posuniętą obsesję na punkcie agentów bezpieki, którzy
                                                      rządzą Polską i całą Europą Środkową-Wschodnią. nie wiem czy wiesz, ale wg
                                                      niego nasza obecna rzeczywistość to perfekcyjnie przygotowana i przeprowadzona
                                                      operacja "Klin" autorstwa KGB - a konkretnie Kriuczkowa. być może ma rację co
                                                      do dziennikarzy, ale ciekaw jestem jak doszedł do tej liczby. bo kiedyś na
                                                      zajęciach "obliczył" ile było w Polsce TW - po prostu wziął liczbę
                                                      wspólpracowników Stasi i mieszkańców DDR-u i proporcjonalnie wyliczył ilu
                                                      powinno ich być w naszym kraju. wśród studentów ma ksywkę "nasz agent
                                                      prowadzący"...
                                                    • Gość: Porter Re: Jeszcze jedno: IP: *.orion.pl 07.10.05, 14:32
                                                      Oczyścił także Tomaszewskiego, a nawet Jurczyka. Z powodu zapisu, który mimo
                                                      ewidentnych dowodów współpracy nakładał na oskarżającego obowiązek
                                                      udowodnienia, że TW działał na czyjąś szkodę. Może nawet Oleksy, który pisał
                                                      raporty, kogo można zwerbować, się wykręci.
                                                      -----------------------------------------
                                                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                                      (c) bzyk7
                                                    • bazyliszek4 Re: Jeszcze jedno: 07.10.05, 14:41
                                                      Porter, błagam. Chrzanowski, którego historię znam najlepiej, nigdy nie napisał
                                                      żadnego donosu czy raportu, ani nawet nie podpisał żadnej deklaracji
                                                      współpracy...
                                                    • porter11 Re: Jeszcze jedno: 07.10.05, 16:51

                                                      "Zachowała sie teczka"
                                                      -----------------------------------------
                                                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                                      (c) bzyk7
                                                    • porter11 Absolutnie na koniec. 07.10.05, 17:06

                                                      Widziałem wykaz dokumentów z teczki Chrzanowskiego. W trzech ewidencjach
                                                      potwierdzają się te same kwity. Znam tego człowieka osobiście i mam dla niego
                                                      mnóstwo szacunku, podobnie, jak do Wałęsy. Do głowy by mi nie przyszło, żeby
                                                      któregoś z nich potępiać, czy w ogóle osądzać, bo przyszło im działać w czasach
                                                      przerażających, kiedy w Polsce można było zniknąć bez śladu, albo zostać
                                                      zabitym przez LWP w drodze do pracy, a za taką dyskusję, jak tu prowadzimy
                                                      oberwać dwa lata.
                                                      Ze względu na takich właśnie ludzi, jak Chrzanowski, wolałbym, żeby lustracji
                                                      nie przeprowadzać. Bo ich ten gnój niezawodnie obryzga. Ale bez tego, będą
                                                      Polską rządziły służby, będziesz miał takich dziennikarzy, jak Paradowska,
                                                      Żakowski, Jerenalski, Maleszko. Będziesz miał takich biznesmenów jak Kulczyk,
                                                      czy Dochnal pośredniczących w sprzedaży polskiego sektora paliwowego Rosjanom,
                                                      takich polityków, jak Miller, Oleksy, Piechota, Olechowski, czy Kwaśniewski
                                                      (wraz z małżonką). I będzimy Ubekistanem, a nie Rzeczpospolitą.

                                                      -----------------------------------------
                                                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                                      (c) bzyk7
                                                    • Gość: Razorfan Re: Wbrew pozorom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.05, 16:23
                                                      Nie mam zadnych intelektualnych ambicji a w radiu slucham tylko muzyki.
                                                      Tak uwazam ze z ludzmi ktorzy popieraja "linie" Radia Maryja nie warto
                                                      dyskutowac. Terror moherowych beretow to nie moja opcja.
                                                      Odnosnie listy Macierewicza to nawet sam L.Kaczynski przynal ze bylo kilka
                                                      pomylek (odwazyl sie rowniez skrytykowac rzad Olszewskiego choc jednoczesnie
                                                      zaznaczyl ze byl dla nas cenny jak z platyny). No ale dla ciebie i
                                                      A.Macierwicza zadne wyroki sadow sa niewazne.

                                                      Nie odpowiadasz na moje pytania. Pytalem czy wierzysz w to ze Polska w 89 r.
                                                      byla bogatym panstwem i dopiero Balcerowicz do spolki z zapewne G.Sorosem
                                                      ograbili nasz szczesliwy kraj. Nie wskazales rowniez miasta gdzie tak malo
                                                      wydaano by na inwestycje jak Warszawa (ok 15 % budzetu w pol roku) itd.
                                                    • Gość: Porter Re: Wbrew pozorom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 20:25
                                                      Ja uważam, że wyznawcy Uwolstwa są tak samo beznadziejni, jak wyznawcy Rydzyka.
                                                      To są bardzo podobni ludzie, bo ulegaja identycznej socjotechnice, stosowanej
                                                      przez Rydzyka i Michnika. Wyrabiają oni w swoich wyznawcach:
                                                      1. przekonanie o posiadaniu prawdy objawionej, zastrzeżonej dla zamkniętej
                                                      grupy (z jednej strony miłosników RM, z drugiej miłośników Uwolstwa), nad którą
                                                      to prawdą się nie dyskutuje, zaś dostęp do niej jest gwarancją przynależności
                                                      do Grupy Wybranej, chwalonej przez swoich guru, których wszak zdanie jest
                                                      decydujące.
                                                      2. poczucie oblężonej twierdzy, świadomość bycia ostatnią zaporą przed
                                                      straszliwym zagrożeniem niesionym przez Rydzyka/Michnika (niepotrzebne
                                                      skreślić).
                                                      3. świadomość, że z tą druga grupa się nie dyskutuje, bo szkoda czasu i czego
                                                      tam jeszcze. Wyrobienie w wyznawcach tego nawyku jest bardzo wygodne, bo
                                                      pozwala nie narażać ich światopoglądu na szwank.
                                                      Ja tam lubie dyskutować ze wszystkimi, którzy mają coś z następującej listy:
                                                      Inteligencja,
                                                      Wykształcenie.
                                                      Doświadczenie życiowe, a choćby interesujące wyrywkowe spostrzeżenia.
                                                      Umiejętność argumentacji.
                                                      Sprecyzowane poglądy,
                                                      Pasję
                                                      i pewnie jeszcze parę by się znalazło. Nikogo nie uważam za głupszego tylko
                                                      dlatego, że ma odmienne poglądy, czy doświadczenia. Nie boję się poddawać moich
                                                      własnych poglądów próbie dyskusji, pewnie dlatego, że się z nimi jakoś
                                                      przesadnie nie utożsamiam.

                                                      > Pytalem czy wierzysz w to ze Polska w 89 r.
                                                      > byla bogatym panstwem i dopiero Balcerowicz do spolki z zapewne G.Sorosem
                                                      > ograbili nasz szczesliwy kraj. Nie wskazales rowniez miasta gdzie tak malo
                                                      > wydaano by na inwestycje jak Warszawa (ok 15 % budzetu w pol roku) itd.

                                                      Nie, Polska nie była krajem bogatym w 1989 roku. Czy to znaczy, że małe zasoby
                                                      należy zmarnotrawić? Chyba wręcz przeciwnie.

                                                      > Nie wskazales rowniez miasta gdzie tak malo
                                                      > wydaano by na inwestycje jak Warszawa (ok 15 % budzetu w pol roku) itd.

                                                      Nie znam poziomu wykorzystania budżetu w żadnym mieście. Wczoraj czytałem, że
                                                      do końca września doszedł do 40% i prognostyk na koniec roku jest 85%. To nie
                                                      jest już tak źle, chociaż przypuszczalnie Piskorski potrafiłby wykorzystać
                                                      więcej: walnąłby ze dwa mosty, w tym jeden wzdłuż rzeki. Potem by go zakopał i
                                                      tak powstałby tunel.
                                                    • Gość: Razorfan Re: Wbrew pozorom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.05, 14:27
                                                      Po pierwsze nie uwazam sie za zadnego przedstawicielstwa "Uwolstwa" i mam
                                                      nadzieje ze ty nie jestes przedstawicielem RM.
                                                      Jednak dla sprawiedliwosci bede bronil nieco tego towarzystwa.
                                                      1. Roznica miedzy RM a GW jest taka ze w GW znajduje sie miejsce dla wzzystkich
                                                      srodowisk. Mozemy tu przeczytac zarowno wywiad z Kaczynskim, Wasaczem, Tuskiem,
                                                      Cimoszewiczem, Kwasniewskim, Niesiolowskim, polemika Zakowskiego z Gadomskim na
                                                      temat socjalizmu i liberalizmu, ks. Bonieckiego, b. Glempa, Magdaleny Srody,
                                                      Marii Szyszkowskiej itd. Za to w RM jest wszechobecna manipulacja. Do glosu
                                                      dopuszcza sie tylko tych ktorzy wyglosza znane juz przed audycja poglady. Zero
                                                      pluralizmu jedynie czysta propaganda. Pewnie nie czytasz GW ale jakbys to robil
                                                      to wiedzialbys o tym i zauwazylbys ze sa tam prezentowane rozne poglady a nawet
                                                      polemiki wobec A. Michnika.
                                                      2. To fakt oba "stronnictwa" sa przedmiotem atakow. Jedno reaguje calkowitym
                                                      odcieciem sie od swiata zewnetrznego (RM) a druga odcina sie jedynie do
                                                      ordynarnych atakow i posadzen o "koszernosc".
                                                      3. Rowniez lubie dyskutowac. Dlatego wchodze na to forum bo tu mam okazje
                                                      porozmawiac z kibicami innych klubow. Jednak z osobami pokroju bzyka rozmiac
                                                      nie lubie bo nie podoba mi sie jego jezyk.
                                                      4. Nigdzie nie slyszalem o tych 40%. Dobrze jesli to sie poprawi bo to nie
                                                      bedzie dla mnie zadna satysfakcja jak miasto bedzie sie dalej pograzac pod
                                                      rzadami Kaczora. Ja sie nigdzie z takimi danymi nie spotkalem. Jednak wyraznie
                                                      ze to nie bedzie juz tak zle malo do mnie trafia. Bo to niewielkie pocieszenie.
                                                      Odnosnie inwestycji to dla mnie rownie ksiezycowe co pomysl budowy mostu w
                                                      poprzek jest pomysl budowy 3 mln mieszkan.
                                                    • Gość: Porter Re: Wbrew pozorom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 21:43
                                                      Jest mi niebywale przykro, ale widzę jedną fundamentalną wspólną cechę
                                                      środowiska Uwolskiego: obrzydliwe zakłamanie, sprawiające, że ludzie
                                                      inteligentni nie zwracają uwagę na oczywiste fakty, a jak zadżumionego traktują
                                                      każdego, kto je zauważa. No i oczywiście środowisko RM jest jest przynajmniej
                                                      szczere. Oni naprawde nie zauważają faktów. To ignorowanie fragmentów
                                                      rzeczywistości jednej i drugiej strony powoduje, że tak samo daleko mi do
                                                      jednego, jak i drugiego z nich. Uwolstwo, jako bardziej opiniotwórcze, jest
                                                      groźniejsze, niż środowisko RM. Co gorsza, leje w mózgi młodym ludziom,
                                                      wyrabiając w nich przeświadczenie o posiadaniu odpowiedzi na wszystkie pytania,
                                                      na które warto odpowiadać i przynależności do elity. Coś w rodzaju "nie ma
                                                      mądrości poza uwolstwem". A już najgorsze sa stadne ataki ludzi Uwolstwa na
                                                      rozmaite osoby, kiedyś Macierewicza, Niesiołowskiego, Olszewskiego, zawsze
                                                      Kaczyńskich, w miedzyczasie księdza Jankowskiego, niedawno - Wildsteina. I to
                                                      dopiero, w połączeniu z "listkami figowymi" stanowi prawdziwą manipulację.

                                                      Co do polemik Gazety z Michnikiem, to pls, nie osłabiaj mnie. Przecież to jest
                                                      klasyczne "lustereczko, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie". Są
                                                      tam zapraszani cmokierzy Uwolskwa, a pozostali - jako listek figowy. Rosjanie
                                                      nazywali to: "Dapuskajetsa pliuralizm w opriedielionnych miestach." Dopuszcza
                                                      się pluralizm w określonych miejscach, ale w ruskim tekście jest piękna ironia,
                                                      której nie oddaje tłumaczenie.

                                                      Trzy miliony mieszkań - ciekawe jak oni chcą to osiągnąć. Chętnie bym się o tym
                                                      dowiedział. Jak na razie udaje się budować mnóstwo mieszkań w Warszawie (połowę
                                                      budowanych mieszkań w Polsce powstaje obecnie w Warszawie). Ja wiem, to napewno
                                                      nie zasługa Kaczora, jakby tak był prezydentem Warszawy ktoś z PO, to byłoby
                                                      jeszcze lepiej...
                                                    • Gość: mmm Re: Wbrew pozorom IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 12.10.05, 02:18
                                                      > No i oczywiście środowisko RM jest jest przynajmniej
                                                      > szczere.

                                                      Twoje zajakniecie swiadczy o tym, ze dobrze wiesz, ze piszesz nieprawde. Porter, blagam, zachowaju odrobine umiaru. Twojej fobie powoduja utrate zdolnosci logicznego myslenia. Nie obraz sie, mowie to z troska. Przeraza mnie to, ze sa ludzie, ktorzy wszedzie wesza podstep. Nic Ci sie nie stanie, jesli zgodzisz sie z Michnikiem w jednej kwestii.

                                                      Nie wiem czy sluchasz RM. Ja ostatnio slucham, bo wszyscy mi tlumacza, ze jestem oglupiany przez srodki masowego przekazu, i dlatego po "prawde" poszedlem do "zrodla". Przed wyborami do parlamentu uslyszalem, ze w programie platformy nie jest zapisane 15%. Ojciec prowadzacy dotarl juz do dokumentow w ktorych jest zapisane 18%.

                                                      W dzisiejszyc wiadomosciach po informacji o ptasiej grypie uslyszalem komentarz eksperta do programu PiS. Odpieral m.in. zarzut o tym, ze programu tego nie da sie sfinansowac. Mowil, ze wybudowanie autostrad jest jak najbardziej mozliwe (w domysle przy utrzymywaniu wysokich wydatkow socjalnych) bo pieniadze na nie mozna zdobyc z obligacji i papierow wartosciwych. Wtedy, jak to pieknie ujal, kazdy obywatel moglby zaplacic za swoj kawaleczek autostrady. Klamstwem to oczywiscie nie jest, bo dodrukowac mozna nawet pieniadze, tylko czy to jest odpowiedzialne. Czy to aby nie jest manipulacja, ze wypowiadajac sie w roli eksperta naduzywa sie zaufania sluchaczy i promujac nierealne rozwiazania? Wg mnie szerosci tu nie ma za grosz. I tak wlasnie budowane jest cale to radio.

                                                      Bardzo jestem ciekaw czy dzisiaj nadali wypowiedz abp Zycinskiego nt. Kurskiego. Niestety nie moge siedzie przy radiu caly dzien (a i dla zdrowia to niedobrze) wiec jesli wiesz to prosze o odpowiedz.
                                                    • Gość: mmm Re: Wbrew pozorom IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 12.10.05, 08:08
                                                      Bardzo ciekawe podsumowanie wczorajszego dnia

                                                      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20051012&id=po01.txt
                                                      Posluze sie cytatem "Tylko z pozoru jest to tekst informacyjny".

                                                      Ciekawy jest tez tekst "Kaczyński ripostował: afera jest już osądzoną sprawą, z którą nie ma nic wspólnego, wykorzystywanie w kampanii lidera PO osób w stanie terminalnym jest wyjątkowo obrzydliwe, a jego brat nigdy nie spotkał się z Kulczykiem. Wiadomość poszła jednak w eter. I o to chodzi: kłam, kłam, a coś z tego zostanie. Zdaje się, że właśnie taką strategię przyjęły środowiska mające zamiar zastopować marsz Kaczyńskiego do prezydentury."

                                                    • Gość: Razorfan Re: Wbrew pozorom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.05, 17:20
                                                      Bardzo ciekawe jest to ze wszystko co zarzucasz "uwolstwu" doskonale pasuje do
                                                      srodowiska Kaczorow. To raczej oni zachowuja sie jak oblezona twierdza i
                                                      wszedzie widza wrogow (to podobnie jak i socjalistyczne poglady zreszta typowe
                                                      dla calej polskiej prawicy ktora wlaczy ze wszystkimi a najbardziej z sama
                                                      soba). Zarzucasz rowniez innym ze nie widza faktow. No coz ty za to
                                                      przedstawiasz nam bardzo doglebna analize jakie to sa przeszkody ktore
                                                      uniemozliwiaja Kaczorowi skutecznie rzadzic Warszawa. Probujesz te swoje
                                                      przekonania przeciwstawic liczbom (np. 170 mln w tym roku nie wydane na metro,
                                                      15% na inwestycje w pol roku itd.). Z drugiej strony doszukujesz sie wielkiej
                                                      sily sprawczej Kazynskiego np. w kwestii budowy mieszkan w Warszawie. Dlaczego
                                                      tak latwo uznajesz ze Kaczynski mial na to jakikolwiek wplyw? Przeciez te
                                                      mieszkania buduja prywatni deweloperzy a buduja nie dlatego ze Kaczynski im tak
                                                      doradzil tylko dlatego ze jest duzy popyt i rosna ceny (ah ten wredny wolny
                                                      rynek nawet zaslugi Kaczora sobie przypisuje).
                                                      W zamian za sukcesy ktorych Kaczynski na polu inwestycji nie ma tworzysz
                                                      odrebna kategorie sukcesow zastepczych ktore sa jak sie okazuje o wiele
                                                      wazniejsze. Otoz nie mamy w Warszawie korupcji (nie wiem czy sa jakies dane
                                                      ktore mowia ze jest ona mniejsza) ciekawe tylko co nam to dalo skoro drog i
                                                      mostow tez nie mamy? Mamy wg ciebie super wyremontowane drogi i to uznajesz za
                                                      jakis wielki sukces Kaczora. Obawiam sie Porter ze to tylko niektore przyklady
                                                      naginania przez ciebie rzeczywistosci.
                                                      Zapominasz lub udajesz ze nie wiesz ze Macierwicz pomowil osoby pozniej
                                                      oczyszczone. A teraz sam pomawiasz. Pytam cie skad wiesz ze np Zakowski,
                                                      Paradowska to agenci SB? Bo sa przeciwni lustracji? No tak przeciez wszyscy co
                                                      sa przeciwni lustracji sa na pewno bylymi agentami SB.
                                                      No i na koniec to "Uwolstwo". Staly wrog kazdego prawicowca. Nawet tak
                                                      inteligentni ludzie jak Ziemkiewicz cierpia na ta chorobe. Mi sie wydaje ze w
                                                      tym wypadku chodzi o to ze trzeba sie czyms wyroznic. Skoro wiekszosc
                                                      inteligentow zgadza sie z linia GW to trzeba byc na pokaz przeciw. Nic w tym
                                                      zlego tylko szkoda ze jedyne co sami proponuja to personalne ataki na Michnika.
                                                      No i jeszcze ta ciekawa insynuacja ze mlodziez jakoby ciagnie do niego bo chce
                                                      udawac inteligentow. Fajnie Porter ze poruszasz argument wieku to rzeczywiscie
                                                      ma wielkie znaczenie ze jestem dopiero na studiach i dalem sie
                                                      omamic "inteligenckiemu" wrednemu "Uwolstwu" (fajne sa te etykietki przylepiane
                                                      przez ultraprawice:)). Na wlasna obrone moge tylko powtorzyc ze zadnych
                                                      inteligenckich aspiracji nie mam. Do teatru chodze tylko zeby podlizac sie
                                                      dziewczynie, ksiazki czytam rzadko, w kinie nie lubie filmow melancholicznych
                                                      i "gleboko analizujacych nasze spoleczne leki, fobie itp" a o oprze i balecie
                                                      to w ogole nie ma mowy.
                                                      A tak na koniec a propos inteligentow. To najwieksza wada Kaczynskich jest
                                                      wlasnie fatalna jakosc ludzi II szeregu. Nikt szanujacy sie z nimi nie bedzie
                                                      wspolpracowal no chyba ze ma manie przesladowcza.
                                                      Co do dokonan w Niku i MS to rzeczywiscie szczegolnie to 1 miejsce jest w sam
                                                      raz dla LEcha. W tropieniu on jest mistrzem szkoda ze nic stworzyc lub zbudowac
                                                      nigdy nie potrafil.
            • berserk75 [...] 21.09.05, 20:14
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: selig ... IP: *.acn.waw.pl 25.09.05, 21:10
                Czy watki pomylilem, czy tutaj byly jeszcze trzy posty...?
      • Gość: mmm No i co? Wygraliscie?! IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 25.09.05, 19:22
        Wlasnie uslyszalem, jak jeden Pan w TV mowil, ze o 20.00 okaze sie czy zaglosowal dobrze. Czy to znaczy, ze on traktuje to glosowanie jak konkurs SMS, gdzie, co prawda wybierasz sposrod odpowiedzi A,B,C ale w ostatecznym losowaniu nagrod biera udzial tylko Ci, ktorzy zaglosowali na zwyciezce.

        No to jak macie szanse na nagrode?!
        • Gość: Razorfan Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.05, 12:55
          Skad wiesz moze postanowil zaglosowac na partie ktora balansuje na progu
          wyborczym. Wielu moich znajomych zastanawialo sie czy ryzykowac glos na PD czy
          wzmocnic PO w koalicji z PIS. Ja podobnie jak wiekszosc niestety nieskutecznie
          wybralem ta druga opcje. Ale jak sie okazalo pierwszej tez bym niewiele
          pomogl :)
          • Gość: mmm Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 27.09.05, 01:41
            PD dla mnie odpadlo po przygarnieciu lewakow.

            Natomiast nie prawda jest, ze w polsce nie ma lewicy. Jesli nie ma to kto wygral wybory? No i niestety wyglada na to, ze pomylilem sie co do mojej teorii z Pepsi i Coca-cola. Jak na razie to Kaczynski gra tak jak wiekszosc polskich zespolow - tylko przeszkadza.
            • Gość: Porter Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.orion.pl 27.09.05, 13:44
              > PD dla mnie odpadlo po przygarnieciu lewakow.

              A dla mnie w 1992, po nocnej akcji odwołującej rząd Olszewskiego
              • Gość: Razorfan Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 15:53
                Najmniej udany od czasu rzadow Michala Korybuta Wisniowieckiego.
                PD strzelilo sobie w stope wystawiajac H.Bochniarz. Podobnie zrobil LPR z
                M.Giertychem. Wiadomo bylo ze ta kampanie zdominuja wybory prezydenckie no i to
                sie sprawdzilo. Trzeba byc politycznym dyletantem zeby tego nie przewidziec.
                Szkoda ze R.Giertycha nie spotkala zasluzona kara (za caloksztalt rowniez) i
                psim swedem wszedl.
                • olaboga1 Re: No i co? Wygraliscie?! 27.09.05, 18:04
                  no a ja taki komento znajomej napisalem, ktora mnie byla opieprzyla za to, ze
                  na wybory nie poszedlem...

                  ++++++++++++++++


                  Barbaro!
                  Muszę przyznać Ci rację. Dobrowolnie zrezygnowałem ze swojego głosu i to też
                  był wybór. Ja i ludzie podobnie rozumujący - ułatwiliśmy zwycięstwo
                  oszołomiastej prawicy. To prawda. I nic na swoje usprawiedliwienie nie mam.
                  Mogłem trochę krócej pisać w sobotę a w niedzielę rano iść przed ekspresem do
                  lokalu wyborczego i oddać swój głos. Obudziłem się w poniedziałek w państwie
                  PiS-u trochę na własne życzenie. A to czego najbardziej się obawiałem - wizja
                  rządu tworzonego przez Kaczorow, Giertycha, Leppera i zawsze prącego do stołków
                  PSL - powoli zaczyna się realizować.



                  A tera spróbuje się jednak usprawiedliwić...

                  Co by mnie przekonało do oddania głosu? Efektywna w działaniu partia
                  demokratyczna. A demokraci.pl nie są efektywni. Większość ich liderów
                  ewakuowała się zresztą do Brukseli jakby przeczuwając porażkę w regularnych
                  wyborach... No już od dość dawna nie widzę w nich woli odniesienia zwycięstwa.
                  Przegrywać można. Przegrana często bardziej wzbogaca człowieka niż sukces.
                  Jeżeli jednak idzie się w politykę no to się bierze odpowiedzialność za głosy
                  wyborców i robi wszystko, żeby nie zostały zmarnowane. No a ja się jednak
                  spodziewałem, że mój głos oddany na demokratów zostanie zmarnowany. Dlatego
                  skłaniałem się ku PO, trochę na zasadzie wyboru mniejszego zła - wsparcia
                  rozsądniejszej siły w postwyborczej koalicji rządowej...



                  Szlachectwo zobowiązuje

                  W każdym kraju o mniej więcej - przynajmniej - ukształtowanym systemie
                  partyjnym jest miejsce na zajmującą centrowe pozycje małą partię demokratyczną,
                  która nawet jak nie rządzi to wzbogaca politykę upartym przypominaniem o
                  wartościach. Na takie partie zazwyczaj głosuje klasa średnia... nawet wtedy gdy
                  jest to grupa wyodrębniona z reszty nie poprzez zarobki, ale wyznawane idee,
                  poglądy. Miejsce takiej partii zajęli w Polsce demokraci.pl. No i szlachectwo
                  do czegoś zobowiązuje. Na przykład do prowadzenia upartej walki wyborczej.
                  Tymczasem kampania demokratów była ledwie letnia i taka jakaś niemrawa. Tak
                  jakby ta partia była pozbawiona osobowości, pełnokrwistych liderów ...
                  fighterów...Idę o zakład, że większość ludzi, którzy na nich głosowali zrobili
                  to kierując się głosem własnego sumienia, wewnętrznym przekonaniem, a nie
                  porwani dynamiką kampanii wyborczej, ekscytującym, odróżniającym demokratów od
                  innych partii programem...


                  Gole do własnej bramki...

                  Kto został uplasowany na pierwszym miejscu listy wyborczej demokratów w
                  Krakowie? Jerzy Hausner. Jego życiorys opublikowany na stronie internetowej
                  demokratów zaczyna się tak: „Od początku swojej kariery naukowej związany
                  z krakowską Akademią Ekonomiczną , gdzie kieruje katedrą Gospodarki i
                  Administracji Publicznej.

                  Uczestniczył w 6 stypendiach naukowych, opracował 248 publikacji naukowych,
                  koordynował szereg projektów badawczych, w 1994 został profesorem nauk
                  ekonomicznych na rodzimej uczelni. W 1998 roku został mianowany profesorem
                  zwyczajnym.

                  W latach 90 pełnił m.in. funkcję członka Rady Naukowej Zakładu Badań
                  Statystyczno-Ekonomicznych GUS/PAN, Zespołu Doradców Ekonomicznych Prezydenta
                  Rzeczypospolitej Polskiej, Rady Nadzorczej PTE Nationale-Nederlanden. Od marca
                  2002 roku jest Prezesem krakowskiego Stowarzyszenia "Kuźnica". „



                  No i dlaczego w oficjalnym życiorysie Hausnera nie ma ani słowa wspomniane o
                  tym, że był członkiem PZPR...I to nie jakimś tam szeregowym, przez kilka
                  ładnych lat za późnego Jaruzela był sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego PZPR ds.
                  Nauki...no a to było ewidentnie nomenklaturowe stanowisko...
                  Dla jasności: ja nic nie mam do ludzi PZPR, nikogo z tego powodu nie skreślam -
                  uważam siebie za człowieka, który stoi w centrum politycznego spektrum, ale po
                  jego lewej stronie - do Hausnera też nic nie mam, wiem, że to co robił w PZPR
                  robił dobrze, ale, kurde, no w oficjalnym życiorysie nie powinno się zapominać
                  o takich faktach no bo daje się przeciwnikom politycznym broń do ręki...moczy
                  się nie tylko siebie, ale całe ugrupowanie polityczne...innych kandydatów...
                  no i ludzie pamiętają przecież, że cztery lata temu Hausner startował z listy
                  SLD i był posłem SLD i ministrem w rządzie SLD...no i w oficjalnym życiorysie
                  Hausner też ani słowem nie ustosunkował się do tego...i to miała być lokomotywa
                  wyborcza demokratów w Krakowie???????????? Partii, która dba o wartości, o
                  prawdę, o ideały? W Krakowie Unia Wolności i jej pogrobowcy zawsze byli mocni...
                  do niedzieli, oczywiście...Aha, pamiętajmy również i o tym, że na te luki w
                  pamięci pozwala sobie nie byle kto...no bo Hausner jest przecież
                  wiceprzewodniczącym demokratów...



                  Brak wiary lidera

                  Kto rywalizuje o prezydenturę? Kaczor i Tusk, ludzie silnych powiązaniach z
                  Solidarnością. Kaczor ją tworzył, a Tusk kształtował się politycznie w gdańskim
                  środowisku powiązanych z Solidarnością liberałów, którym kierował -
                  o ile pamiętam -Borusewicz. Kto byłby dobrym kontrkandydatem dla tej dwójki?
                  Jeden z niekwestionowanych liderów Solidarności z okresu, kiedy zeszła do
                  podziemia, człowiek-legenda: Frasyniuk. Tymczasem kogo wystawili demokraci?
                  Bochniarz. No i to jest fajna kobieta, ma gadane, tylko, że...kierowana przez
                  Bochniarz firma konsultingowa jest umoczona w ileś tam dziwnych prywatyzacji
                  przeprowadzonych za rządów Mazowieckiego i jego następcy
                  i gdyby była bardziej liczącym się kandydatem do prezydentury to by przeciwnicy
                  polityczni wyciągnęli jej te historie i urządzili publiczny samosąd...
                  ja nie twierdzę, że Bochniarz coś złego robiła podczas tych prywatyzacji, ale
                  wiem, że takiej przeszłości nie powinien mieć liczący się kandydat w
                  tegorocznej kampanii prezydenckiej… może za cztery lata, ale na pewno nie
                  w tym roku...

                  Frasyniuk jako kandydat byłby prawdziwą lokomotywą demokratów, nawet gdyby
                  przegrał to zapewniłby partii te kilka procent głosów, które umożliwiłyby jej
                  wprowadzenie swoich ludzi do Sejmu… no a on tego nie zrobił… no i
                  jeżeli niekwestionowany lider demokratów zachowuje się w ten sposób – czy
                  kce czy nie kce publicznie prezentując swoją niewiarę w osiągnięcie sukcesu
                  wyborczego – no to czego można się spodziewać po wyborcach, którzy
                  zastanawiali się czy warto oddać swój głos na demokratów??????



                  jar



                  Ps. Przepraszam, że to takie niezborne jest, ale mam powyborczego kaca...
                  dosłownie i w przenośni...
                  • Gość: Razorfan Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 19:40
                    Masz 100% racje dla mnie strategia wyborcza PD to jest jakas zagadka. Najlepszy
                    bylby Mazowiecki ale on sie nie zgodzil, drugim naturalnym kandydatem byl
                    Frasyniuk o co w tym przypadku nie wiadomo o co chodzi. Jak mozna sie tak
                    samemu wyeliminowac?
                    Mam tylko nadzieje ze cale to srodowisko w tej czy innej formie nie odejdzie z
                    polityki i znajdzie jednak pomysl na to jak zaistniec. PO niestety skupia wielu
                    przeambicjonowanych ludzi, kombinatorow itp. i na pewno nie moze uchodzic za
                    moralna ostoje naszego zycia politycznego.
                    • Gość: Porter Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 23:07
                      Bardzo podoba mi się porównanie rządu Olszewskiego z Michałem Korybutem
                      Wiśniowieckim. Otóż - nieszczęsny ten monarcha zmarł z przejedzenia 10.
                      listopada 1673 roku. A następnego dnia Sobieski pobił pod Chocimiem Husseina
                      Baszę, zniechęcajać Turków do ataków na nasze Kresy na ładne parę lat. A
                      przecież, jeżeli wskazujemy odpowiedzialność Wiśniowieckiego za Buczacz, to
                      powinniśmy uznać jego zasługi za Chocim - choćby to, że z własnej szkatuły
                      część wojsk, które Sobieski poprowadził na Turków i raz w życiu potrafił
                      zachować się jak władca, stawiając się rządzącego w istocie krajem
                      podkaclerzemu WK nomen omen - Olszowskiemu. Chociaż oczywiście, niewielkie to
                      były zasługi i słaby król.
                      Ja mam do rządu Olszewskiego dużo sympatii. Moim zdaniem - żaden rząd nie
                      działał w warunkach tak obrzydliwej nagonki medialnej, która nie ustała juz po
                      upadku Olszewskiego. Przypominam, co wypisywała na jego temat Gazeta Wyborcza,
                      co wygadywała telewizja. Nagonka ta ta była czyms obrzydliwym, przypominam te
                      artykuły o oszołomach, ludziach chorych z nienawiści, inkwizycji. Napady te
                      łączyło jedno - brutalna ocena, bez dyskusji o meritum, nie mówiąc juz o
                      umożliwieniu oskarżonym o wszelkie możliwe deprawacje polemiki. Rząd
                      Olszewskiego położył moim zdaniem dwie ogromne zasługi: po prierwsze - wymusił
                      na Wałęsie przedstawienie Rosjanom racjonalnych warunków wyjścia z Polski wojsk
                      rosyjskich. Racjonalnych, czyli zabierać zabawki i wyp...dalać. Wałęsa usiłował
                      dać ruskim lepsze warunki - to znaczy założyć w miejsce baz Armii Czerwonej
                      spółki join-venture, mające prowadzic na dużą skalę polsko - rosyjski handel
                      zagraniczny. Był to fatalny pomysł, gdyby został przeprowadzony - i przyznają
                      to nawet przeciwnicy Olszewskiego - to takich kagiebowskich spółek, jak J&S
                      byłoby dużo, dużo więcej. Olszewskiemu zawdzięczamy uwolnienienie sie od
                      ruskich.
                      Drugą wielką zasługa rządu Olszewskiego było otwarte zgłoszenie naszych
                      aspiracji do członkostwa w NATO. Zostało ono ogłoszone wbrew Wałęsie, który
                      przedstawiał nieokreślone wizje "NATO bis". Bardzo życzliwe przyjęcie
                      oswiadczenia rządu przez Amerykanów i brak reakcji Rosjan (czego bał sie Wałęsa
                      i środowisko UW) spowodowało, że po odejściu Olszewskiego, po prostu istniała
                      road map - od Partnerstwa dla Pokoju, po pełne członkostwo. Pamiętam, jak
                      Gazeta Wyborcza przedstawiała Olszewskiego, jako niebezpiecznego szajbusa,
                      nieodpowiedzialnego polityka narażającego nas konflikt z Rosja w imię swoich
                      mrzonek. Teraz wszyscy wiemy, że to fajnie, że jesteśmy w NATO, ale za czasów
                      Olszewskiego większość naszych polityków bała się nawet o tym pisnąć.
                      Obydwa te wielkie osiągnięcia wynikały z trafnej oceny sytuacji miedzynarodowej
                      i umiejętności skorzystania z analiz Ośrodka Studiów Wschodnich. Trywializując,
                      większość polityków, w tym Wałęsa zakładało, że Rosja jest ciągle silna i
                      będzie stopniowo słabnąć. Zdaniem Olszewskiego (a raczej Marka Karpa z OSW),
                      Rosja była wówczas bardzo słaba i w następnych latach miała się wzmacniać.
                      Dlatego to, co chcieliśmy załatwić, trzeba było załatwić już, bo druga okazja
                      by juz się nie trafiła). To było bardzo słuszne podejście. Gdybyśmy doczekali z
                      tymi spółkami join - venture i brakiem pełnego członkostwa w NATO do Putina -
                      to strach myśleć, co by było. A Olszewskiemu zawdzięczamy, że tak się nie stało.
                      Trzecią ważną rzeczą załatwioną przez rząd Olszewskiego była lista
                      Macierewicza. Dzięki jej ogłoszeniu w niebyt odeszło całkiem sporo
                      niesympatycznych postaci, a nawet jednej partii politycznej. Ja uważam, że
                      agenci bezpieki nie powinni rządzić krajem, pewnie nie wszyscy się ze mną w tej
                      kwestii zgadzają. Uważam też, że nie powinni zajmować się dziennikarstwem, nie
                      umieszczając każdorazowo informacji o swoich związka z bezpieką.
                      Natomiast niewiele dobrego można napisać o gospodarczych tego rządu, a
                      zwłaszcza o rozwijaniu przezeń systemu koncesyjnego.
                      Twierdzenie, że był to najgorszy rząd jest w sumie nieumotywowane. Gorszy był
                      rząd Pawlaka i Olina. Nie mam też przekonania do rządu Buzka (mimo wprowadzenia
                      kilku niezbędnych reform) i Millera.
                      • Gość: Razorfan Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.05, 22:53
                        Chocim to byl wielki sukces ale to raczej zasluga cudu, talentu dowodcy,
                        miejsca bitwy itd. Przewaga Turkow w tej bitwie byla miazdzaca a wynikalo to z
                        nieudolnosci rzadu ktory zaniedbal rozbudowe armii.
                        Ja wiem ze jako zwolennik Kaczorow nie potrafisz powiedziec 1 dobrego slowa o
                        Walesie ale nie zartujmy ze to Olszewski doprowadzil do wyprowadzenia wojsk
                        radzieckich (a to ze przy tym LEchu mial milion genialnych jego zdaniem
                        pomyslow to co innego). Odnosnie NATO to nikt rozsadny wtedy o tym nie mowil bo
                        nie chcial draznic Rosji ktora przelknela wlasnie gorzka pigulke. Oczywiscie
                        kryzkacze i oszolomy krzyczaly wtedy o NATO mimo iz wiadomo bylo ze jeszcze
                        przez wiele lat nie wejdziemy. I tutaj tez Walesa sprawe zalatwil ale niestety
                        (w tym wypadku) przegral z Kwasniewskim wybory. Udalo mu sie uzyskac zgode
                        Jelcyna na Wejscie Polski do NATO (po cichu a nie krzykiem) ale potem obu ich
                        pogonili i nie zdazyli tego zrealizowac (a kto wie czy bysmy do NATO i UE nie
                        weszli o wiele szybciej). Ale lepiej skonczmy ta dyskusje bo w tym okresie to
                        ja jeszcze do podstawowki chodzilem i nie mam szans rywalizowac z toba na
                        argumenty bo po prostu nie interesowalem sie wtedy polityka. Pozostanmy przy
                        ocenie dzialan rzadow Marcinkiewicza (BTW czekam az dziennikarze wyciagna jak
                        glosowal w obecnej kadencji oj czuje ze mit liberala z PIS'u szybko padnie :D)
                        i Kaczora w stolicy.
                        • Gość: mmm Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.cs.ucr.edu 29.09.05, 00:41
                          > liberala z PIS'u

                          Kon by sie usmial. Kto go nazywa liberalem?! Przeciez to jest kolejny PiS'owski
                          gawedziaz. Widzialem Bilans na TVN24 w dzien lub dwa przed tym jak zostal
                          desygnowany na premiera. Byl tam gosciem i opowiadal takie bajki, ze
                          zastanawialem sie czy to czasem nie program rozrywkowy. Mowil, np. ze PiS nie
                          chce wstapienia do strefy Euro, ale chce szybko spelnic wszystkie wymagania
                          potrzebne do wstapienia. Ten gosc chyba "programu" swojej partii nie czytal!
                        • Gość: Porter Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.orion.pl 29.09.05, 02:58
                          1. Nic podobnego. Pod Chocimiem siły były mniej więcej równe. Źródła podają
                          stosunek sił 35.000 Turków i 31.000 wojsk Rzeczpospolitej. Na korzyść Turków
                          przypadało korzystanie ze starych fortyfikacji z 1621 roku, na niekorzyść -
                          zaskoczenie. Przeceniasz wroga.
                          2. Nic podobnego. Odnoszę się do dwóch konkretnych sytuacji, kiedy Wałęsa się
                          mylił (warunki wyjścia Rosjan i kwestia członkostwa w NATO) i jednej (sprawa
                          Bolka), kiedy zabrakło mu odwagi. A tak w ogóle - to bardzo Wałęsę cenię. Nie
                          twiedzę też, że to Olszewski doprowadził do wyjścia wojsk rosyjskich, ale to
                          Olszewski doprowadził do tego, że wyszli na najkorzystniejszych dla nas
                          warunkach. Realizacja koncepcji Wałęsy doprowadziłaby do bardzo niedobrej dla
                          Polski sytuacji.
                          3. Nic podobnego. Historia pokazała, że to nie zwolennicy przystąpienia do NATO
                          z roku 1992 byli nieodpowiedzialnymi krzykaczmi, tylko ci, którzy bali się
                          drażnic Rosję byli tchórzami bez jaj, a do tego zdecydowanie przeceniali wroga.
                          Po zgłoszeniu przez rząd Olszewskiego naszych aspiracji, Amerykanie niemal
                          natychmiast - jeszcze przed Nocą Czerwcową rozpoczęli konsultację na temat
                          Partnerstwa dla Pokoju, jako drodze dojścia do pełnego członkostwa, a niemal
                          dokładnie pół roku później Olechowski napisał swój sławny list na temat
                          rozciągnięcia tego programu na Kraje Bałtycki. Co masz na myśli mówiąc o
                          wchodzeniu do NATO po cichu, a nie krzykiem - nawet nie będe dociekał.

                          Co do oceny działań Kaczora w stolicy - moja ocena jest umiarkowanie pozytywna.
                          Ma naprawdę trudne warunki pracy, bo po Piskorskim dostał zestaw brzydko
                          pachnących pasztetów, do tego ustawa o Zamówieniach Publicznych skutecznie
                          blokuje większość inwestycji, a mimo to zrobił sporo w zakresie zwiększenia
                          bezpieczeństwa, poprawy infrastruktury i w ogóle poprawy życia w mieście.
                          Zwracam też uwagę, że główny hamulcowy wszelkich miejskich inwestycji - radna
                          Pipitera weszła do Sejmu z listy PO.
                          A Marcinkiewicz? Chciała PO poznać już-zaraz-natychmiast-bo-jak-nie-to-sie-
                          obrazi premiera - to poznała. Zobaczymy co będzie dalej. Moim zdaniem niezłym
                          pomysłem jest rząd na kilka miesięcy i opracowanie w tym czasie zmian w
                          konstytucji deklarowanych zarówno przez PO, jak i PiS. Te zmiany nie byłyby
                          przygotowywane przez rząd, tylko przez obie wspomniane partie, więc jest
                          logiczne, że zarówno Rokita, jak i Jarosław Kaczyński powinni sie tym zająć
                          jako liderzy partii, ew. klubów parlamentarnych. Po wprowadzeniu zmian w
                          konstytucji powinna nastąpić zmiana premiera.
                          • Gość: Razorfan Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 15:07
                            1. Sorry przyznaje sie do bledu pomylily mi sie bitwy pod Chocimiem.
                            Inna sprawa ze Turcy w ogole juz w 17 w. byli w okresie schylkowym. Ich
                            piechota byla bardzo skapo wyposazona w bron palna stad nasza ciezka kawaleria
                            tak dobrze sobie z nimi radzila (Szwedzi juz po Kircholmie sie zorientowali ze
                            pikami nie dadza rady zatrzymac szarzy).
                            2. Ok specjalnie sie tym nigdy nie interesowalem wiec moze masz racje i to rzad
                            Olszewskiego uchronil nas od jednego z wielu genialnych pomyslow Walesy.
                            3. Twoim zdaniem wejscie Polski do NATO zawdzieczamy temu ze krzykacze oglosili
                            ze wchodzimy? To jest kolejny przyklad na to ze tzw "oboz narodowo-
                            patriotyczny" zupelnie nie oreintuje sie w polityce zagranicznej. Takie rzeczy
                            jak NATO to sie uzgadania w zaciszu gabinetow a oglasza dopiero wtedy jak juz
                            wiadomo ze sie wejdzie. Przeciez ta sprawa nie od nas zalezala ale od USA a oni
                            wtedy byli troche przerazeni bo nie wiedzieli co sie dzieje po upadku ZSRR. Co
                            do dzialan po cichu to chodzi mi o starania np. Nowaka-Jezioranskiego i
                            Brzezinskiego. Cos mi sie wydaje ze to jednak bardziej im, Walesie i ich ekipie
                            nalzey przypisac ten sukces a nie Kaczorkom.
                            4. Moja ocena jest zdecydowanie negatywna. Dziwie sie ze tego tematu PO nie
                            poruszala w kampani ale pewnie bali sie ze Kaczor ich zneutralizuje ukladem
                            warszawskim (BTW czy sa jakies procesy skazani?) a jednak sprawa uczciwosci
                            byla w tej kampanii najwazniejsza.
                            Ile jeszcze lat Kaczor bedzie sie tlumaczyl trudnymi warunkami po Piskorskim (w
                            ogole co to ma znaczyc?). Czyzby tak jak Miller po AWS do konca kadencji? Poza
                            tym przeciez Kaczor wymienil cala ekipe na swoja. Posciagal roznych PiS owcow z
                            calej Polski (np. Mlawa i inne metropolie) ktorzy nawet nie wiedzieli w jakiej
                            dzielnicy znajduje sie ich urzad!!
                            Cale dzialanie w zakresie zwiekszenia bezpieczenstwa to zmiana uprawnien strazy
                            miejskiej ktora obecnie zamiast zakladac blokady daje pijaczkom mandaty za
                            picie alkoholu.
                            poprawa infrastruktury-raczysz zartowac. Udajesz czy naprawde w to wierzysz?
                            Teraz pewnie rzucisz argument ze jezdzisz po stolicy i jest duzo remontow. No
                            tak. W zeszlym roku nie udalo sie wydac z budzetu na inwestycje kilkuset
                            milionow zlotych (i tak udalo sie to ograniczyc np. kupujac pod koniec roku
                            nieplanowane radiowozy) i przesunieto je na ten rok. Do polowy tego roku wydano
                            ok 15% budzetu na inwestycje na ten rok. I jak potem sejm ma przyznac Warszawie
                            dodatkowe pieniadze na metro skoro Warszawa nie potrafi ich wydac obecnie.
                            Ustawa o zamowieniach publicznych jest chyba taka sama w calym kraju. Dlaczego
                            wiec to nagle Warszawa w tej kadencji nie potrafi rozstrzygnac zadnego
                            przetargu? Czy to zle przepisy kaza magistratowi robic takie warunki przetargow
                            do ktorych nikt sie nie zglasza a potencjalnie zainteresowane sa najwieksze
                            swiatowe firmy? Czy nie widzisz tego ze wszystkie sztandarowe inwestycje tej
                            ekipy odsuwaja sie w czasie. Czy nie widzisz ze Warszawa daje sobie marnie rade
                            ze zdobywanie srodkow z UE? A co takiego moze radna Pitera? Niewiele. Moze
                            sobie pogadac i tyle koalicja PIS LPR i tak wszystko przeglosuje a i PO nie
                            chcialo sie az tak bardzo stawiac.
                            Marcinkiewicz. No coz znowu ciekawy eksperyment. Mielismy juz Alota, Wasacza
                            eskperta od naturalnej antykoncepcji, teraz bedziemy mieli kolejnego eksperta
                            pana od fizyki. Dodatkowo eksperta PiS od gospodarki!! No tak ten Pan zna
                            magiczny sposob jak jednoczesnie: obnizyc podatki, wydluzyc urlopy
                            macierzynskie, wprowadzic ulgi na dzieci, dofinansowac dozywianie, rozwinac
                            infrastrukture (od tego maja juz ekspertow ze stolicy :D) itd a to wszystko
                            przy obnizeniu deficytu.
                            Zgadzam sie z toba ze ten rzad za dlugo nie pociagnie. Kaczory nigdy w zgodzie
                            z kims dlugo nie wytrzymaly. Na razie udaja ugodowych ale za jakis czas im
                            minie. Wroca do swojego stanu permanentnej opozycji wobec wszystkich. W tym sa
                            najlepsi (aha no i jeszcze LEch moglby tez byc dozywotnim szefem NIK bo to
                            chyba jego powolanie a do tego nie trzeba za duzo inwestowac i przetargow
                            robic).
                            • Gość: Porter Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 23:05
                              Naprawde uważam, że nastąpiła wyraźna porawa infrastruktury Warszawy.
                              Naprawdę ustawa o zamówieniach publicznych jest skonstruowana tak, że z
                              łatwością można wysadzić w powietrze prawie każdy przetarg. To zniechęca do
                              uczestnictwa. Nie jest to problem tylko Warszawy, tylko ogólnopolski.
                              • Gość: Razorfan Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.05, 17:55
                                Wskaz mi inne miasto ktore w pol roku wydaje kilkanascie % swojego budzetu na
                                inwestycje a przyznam ci racje.
                                Napisz tez na jakiej podstawie uwazasz ze infrastruktura sie poprawila. Byc
                                moze Szeryf znalazl magiczna metode poprawy infrastruktury bez wyadawania
                                pieniedzy na inwestycje?
                                Do uczestnictwa w przetargach zniecheca raczej idiotyczne ustawianie wymagan
                                przetargowych wobec inwestorow. JEsli sie oczekuje ze ktos z milosci do Szeryfa
                                i Warszawy odbuduje palace Bruhla i Saski to jest chyba ... Kaczor. Inwestro
                                tez cos musi w zamian miec no ale nie mozna mu oddac majatku narodowego!!
                                • Gość: Porter Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 18:49
                                  Infrastruktura poprawiła się z tego prostego powodu, że poprzedni prezydent
                                  inwestował a to w mosty donikąd, a to w tunele pod Wisłostradą, a to w słynny
                                  węzeł drogowy przy dworcu Zachodnim. Na naprawy dróg szły minimalne sumy, a
                                  teraz idą o wiele większe. BTW zaczyna się wreszcie budowa obwodnicy. I to
                                  zaczyna się po bożemu, od wyceny i wykupu gruntów. Do tego szybciutko dociąga
                                  się (albo juz się dociągnęło) tramwaj do placu Wilsona, do metra.
                                  Z tymi kilkunastoma procentami wydatków w pół roku, to myślę, że to
                                  charakterystyczna cecha budżetówki, chociaż jest to bardzo mało. No, ale
                                  osobiście znam dużą instytucję państwową, która co roku jakieś 50% swojego
                                  budżetu wydaje w grudniu. Nie mówiąc juz o warunkach narzucanych przez ustawę i
                                  wysadzeniu w powietrze przetargu na most północny. Miasto jest przygotowane do
                                  rozpoczęcia budowy, a przetarg padł, jak bedłka. Naprawdę, nie piszę tego by
                                  bronić Kaczora, jeżeli pilnie nie zrobimy czegoś z tą ustawą, to będzie źle. Z
                                  mojej działki to wyglada tak, że wygrywa firma A przetarg. Ale firma B
                                  stwierdza, że strony oferty firmy A nie są podpisane, tylko parafowane i składa
                                  protest. Zamawiający protest odrzuca go. To B odwołuje się do prezesa UZP. Ten
                                  wyznacza arbitrów i zaczyna się dyskusja - czym różni się parafka od podpisu.
                                  Jeżeli taki przetarg został ogłoszony w czwartym kwartale, nie ma możliwości,
                                  żeby zakończył sie w roku budżetowym, w którym został przewidziany. I dupa
                                  blada, panie sieżancie. A o to właśnie chodziło firmie B, która wcale nie
                                  chciała wygrać, bo tak naprawdę nie ma dobrego produktu, tylko chciała
                                  niedopuścić do wydania środków na rzecz rozwiązania firmy A. TO JEST PRZYKŁAD
                                  PRAWDZIWY.
                                  Inna sytuacja: firma A składa ofertę o 20% tańszą niż firma B, a firma B
                                  oprotestowuje wybór z powodu RAŻĄCO NISKIEJ CENY firmy A. Zamawiający zwraca
                                  sie do firmy A o wyjaśnienia. I teraz firma A ma wybór - ujawnić przed FIRMĄ B
                                  a nie tylko Zamawiającym swoje Wunderwaffe, czyli, jak to zrobił, że wyszło mu
                                  taniej, albo zrezygnować z przetargu. Wybiera rozwiązanie pośrednie - pisze
                                  wyjaśnienie ogólnikowe, nie precyzujące, jak właściwie to zrobił. Zamawiający
                                  oddala protest firmy B, ta odwołuje się do prezesa UZP i już widać, że przetarg
                                  nie da się zamknąć w tym roku. TO JEST PRZYKŁAD PRAWDZIWY Z ZESZŁEGO TYGODNIA,
                                  MOJA FIRMA WYSTĘPOWAŁA W NIM, JAKO FIRMA A.
                                  Oczywiście, tego typu wydarzenia nie będą miały miejsca przy poustawianych
                                  przetargach. Poustawiane przetargi zawsze zakończą sie sprawnie, bo np. do
                                  warunków SIWZ wpisze się coś, co definitywnie wykluczy wszystkich
                                  niedogadanych. A dogadani nie będą protestować.
                                  • Gość: Razorfan Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.05, 21:07
                                    Owszem poprzednia wladza za malo wydawala na remonty bo wszystko szlo na
                                    wielkie inwestycje. Obecnie zas wzrost pieniedzy na naprawy nie wynika z
                                    decyzji Kaczynskiego. On po prostu nie potrafi przeprowadzic zadnej inwestycji
                                    wiec uznal ze ponaprawia sie zeby cos z tymi pieniedzmi zrobic (tak dzialaja
                                    szejkowie nie maja co zrobic z kasa to np. tor F1 sobie na pustyni zbuduja).
                                    Niestety te przetargi tez slabo ida i dopiero teraz sie rozstrzygaja wiec w tym
                                    roku nie uda sie wykonac prac. A te remonty ktore sa to tez zadna chluba dla
                                    magistratu. Wezmy np. rondo obok duzego centrum handlowego blisko cnetrum
                                    stolicy. Ja wiem dlaczego tobie sie wydaje ze tak duzo remontuja. Po prostu tez
                                    remonty tak dlugo sie ciagna ze ciagle stoisz w korkach i myslisz ze ciagle cos
                                    nowego robia. Niestety czesto jest tak zre ciagle to samo.
                                    To ze ustawa jest trudna to sie zgadzam. Wptrowadzono ja jednak wlasnie po to
                                    zeby nie bylo korupcji. Skargami mozna sie tlumaczyc rok,2 ale to juz 3 rok
                                    rzadow i nic nie idzie do przodu.Poza tym opoznienia nie wynikaja tylko z
                                    protestow kolejny problem to nieumiejetnosc przeprowadzenia wykupu gruntow i
                                    chyba najwazniejsze zero postepow przy tworzeniu planow zagospodarowania.
                                    Skoro bierzesz udzial w przetargach to musiales zauwazyc ze sa one oglaszane
                                    dopiero w polowie roku albo i pozniej i stad pozniej narastaja opoznienia.
                                    Lepiej skonczmy ta dyskusje. Skoro ty uwazasz ze miasto dobrze wydaje pieniadze
                                    to ja nie bede burzyl twojej wiary. Zobaczymy pod koniec roku ile znowu
                                    zostanie, czy Warszawa znow sie skompromituje z wnioskami do UE itd. Lepiej
                                    pogadajmy o Wlodarczyku i spolce.
                                    • Gość: Porter Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 22:31
                                      Ja widzę, że Marszałkowską jeździ się, jak po stole, podobnie Grójecką i Al.
                                      Krakowską, Alejami Jerozolimskimi. Kończona jest Powstańców Śląskich. Tamtędy
                                      jeżdzę Może to niewiele, ale zawsze coś. A poprzednie władze trwoniły pieniądze
                                      na wielkie inwestycje, których celowość była wątpliwa, a które były realizowane
                                      po ustawieniu przetargów.
                                      Ja nie wątpię, że obecne władze Warszawy nie potrafią realizować inwestycji,
                                      ale mam z bliska wgląd jak to wygląda i wierz mi - dopóki nie zmieni się
                                      ustawa, nie będzie lepiej. Chyba, że za Kaczora przyjdzie kolejny cwaniaczek i
                                      będziemy mieli kolejne poustawiane przetargi. I np. Monetela oferującego to
                                      samo dokładnie rozwiązanie, co Mera Błonie, ale trzy razy drożej, wygrywającego
                                      przetarg w cuglach.
                                      Na koniec - ja nie uważam, że miasto działa dobrze. Ale widzę, że działa
                                      nieskończenie lepiej i uczciwiej, niż w czasie, kiedy szefem był człowiek PO.
                                      Doceniam, że PO po cichutku pozbyła się go, do parlamentu Europejskiego. Ale
                                      dopóki Kaczor nie pokazał kwitów PO udawała, że sprawy nie ma, co mnie niepokoi.
                                      • Gość: Razorfan Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.05, 21:15
                                        Jesli mamy sie licytowac na ulice to zapewniam cie ze przegrasz. Wciaz w
                                        Warszawie 90% z nich nadaje sie do jazdy Hummerem. Zreszta nie wszystkie ktore
                                        wymieniasz byly remontowane za Kaczora tylko wczesniej.
                                        Nie bede bronil PO bo przyznaje ze wiele rzeczy spiepr.... Ale zbudowali 2
                                        mosty i wiele innych mniejszych inwestycji. Kaczor nie zbudowal nic i nic nie
                                        zbuduje. Piszesz ze mosty sa donikad jednak Siekierkoskim jezdzi tlum ludzi.
                                        Owszem dojazd do Marsa jest niedkonczony. Nie posunal sie o metr od 3 lat!
                                        Aha jesli sa kwity to gdzie sa skazani?
                                        Porownajac obecna i poprzednia wladze w Warszawie dochodze do wniosku ze od
                                        wladzy bardzo uczciwej (choc tu tez nie popadajmy w przesade na poczatku
                                        Kaczora sie bali a teraz tez ci jego funfle z Mlawy itp. swoje robia) wole
                                        wladze skuteczna. Niestety w Polsce chyba na polaczenie tych dwoch cech nie
                                        mamy szans.
                                        • Gość: Porter Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.orion.pl 03.10.05, 12:01
                                          Trudno polemizować z przekonaniami, które przeczą obserwacjom.
                                          • Gość: Razorfan Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 12:06
                                            To samo moglbym napisac tobie skoro twoje argumenty to ze fajnie sie jezdzi,
                                            jest bezpieczniej itd. Dane, fakty, cokolwiek. A 2 mosty to fakt a nie
                                            przekonanie.
                                            • Gość: Porter Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.orion.pl 03.10.05, 12:44
                                              Ja wiem o następujących toczących się, dużych inwestycjach:
                                              Tramwaj z Bemowa do pl. Wilsona i Broniewskiego.
                                              Oczyszczalnia ścieków i nowe ujęcie wody (wartośc tej inwestycji jest ogromna -
                                              ponad 130 milionów euro).
                                              Węzeł komunikacyjny Młociny.
                                              Metro.
                                              Most Pólnocny
                                              Stadion Narodowy.

                                              Dwie ostatnie się opóźniają, pierwsza z powodu wysadzenia w powietrze
                                              przetargu, druga - z powodu braku ważnych ofert w pierwszym postępowaniu.
                                              Do tego dochodzą ogromne sumy wydawane na remonty dróg. Ja osobiście widzę
                                              poprawę jakości, chociaż zgadzam sie z Twoją opinią, że znaczna częśc dróg jest
                                              w fatalnym stanie. Tylko, że to rezultat działań, a raczej zaniechań wszystkich
                                              kolejnych ekip rządzących Warszawą po 1975 roku.
                                              • Gość: Razorfan Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 16:31
                                                Tramwaje to sa malenkie inwestycje i bylyby sukcesem w Lomzy (jesli tam sa
                                                tramwaje?).
                                                Oczyszczalnia budowana jest od lat i nie przeczytalem nigdzie zeby teraz nagle
                                                nabrala przyspieszenia.
                                                Wezel komunikacyjny Mlociny na razie chyba na papierze.
                                                Metro 0 przyspieszenia. Zobaczymy ile pieniedzy uda sie wydobyc w II turze
                                                wnioskow do UE (do I miasto nie zdazylo).
                                                Most polnocny i Stadion to chyba na zlosc Kaczorowi wymieniles. Obie inwestycje
                                                sa bardzo nieudolnie prowadzone. To twoja opinia ze przetarg na most zostal
                                                wysadzony. Co szkodzilo przeprowadzic go juz rok, 2 lata temu. Zreszta jesli
                                                procedury byly zachowane to szybko rozpatrzone zostana wnioski i budowa ruszy.
                                                Co do stadionu to jego koncepcja budowy w ogole jest bez sensu.
                                                Ale teraz wpadlem na to jakie inwestycje przeprowadza Kaczor. Rozbudowal
                                                stadion Polonii!!! Poza tym wyremontowal stadion Legii ktory wg jego koncepcji
                                                ma byc boiskiem treningowym.
                                                Oczywiscie fatalne drogi to nie wina kaczora. Zero inwestycji w drogi to jest
                                                wina Kaczora.
                                                • Gość: Porter Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.orion.pl 03.10.05, 17:24
                                                  > Tramwaje to sa malenkie inwestycje i bylyby sukcesem w Lomzy (jesli tam sa
                                                  > tramwaje?).

                                                  To jest jakieś 50 milionów złotych.

                                                  > Oczyszczalnia budowana jest od lat i nie przeczytalem nigdzie zeby teraz
                                                  nagle
                                                  > nabrala przyspieszenia.

                                                  W zamknięto pierwszy etap, rozpoczął się drugi, ten za ponad 100 milionów euro.

                                                  > Wezel komunikacyjny Mlociny na razie chyba na papierze.

                                                  Przeprowadzono wykup gruntów, są plany i jest inwestor.

                                                  > Most polnocny i Stadion to chyba na zlosc Kaczorowi wymieniles. Obie
                                                  inwestycje
                                                  >
                                                  > sa bardzo nieudolnie prowadzone. To twoja opinia ze przetarg na most zostal
                                                  > wysadzony. Co szkodzilo przeprowadzic go juz rok, 2 lata temu.

                                                  A co tu Kaczor zawinił, że przegrany doprowadził do unieważnienia przetargu na
                                                  most z bardzo wątpliwego powodu? Tu decyduje prezes UZP, nie miasto!

                                                  Przetarg na stadion Narodowy został unieważniony, ponieważ nikt nie złożył
                                                  ważnej oferty. To chyba nie jest wina Kaczora?

                                                  Zero inwestycji w drogi? Kaczor doprowadził do naprawy całej Grójeckiej i Alei
                                                  Krakowskiej, Marszałkowskiej, kończy naprawę Alei Jerozolimskich, skończył
                                                  ślimaczące się dziesięcioleciami naprawę tuneli na Dźwigowej, naprawił
                                                  Powstańców Śląskich, kończy Połczyńską, Towarową, dokończył Prymasa
                                                  Tysiąclecia... To naprawdę nie jest mało, jeżeli weźmiesz pod uwagę
                                                  zaniedbania. Jasne, że dziurawych dróg jest jeszcze dużo, ale naprawdę,
                                                  nieuczciwe jest pomijanie tego, co Kaczor robi, przy jednoczesnym obciążaniu go
                                                  odpowiedzialnością np. za decyzje UZP.

                                                  No i zaczęto obwodniocę. Jest wycena gruntów, zaczyna się wykup. Do tej pory
                                                  nikt nie chciał się do tego dotknąć, bo temat był niepopularny wśród
                                                  wywłaszczanych, a Kaczor się za niego wziął.
                                                  • Gość: Razorfan Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 19:33
                                                    mi sie kojarzy kwota ok 15 mln zl.
                                                    Po tylu latach nie sposob ocenic czy ekipa Kaczora ma jakiekolwiek zaslugi w
                                                    dokonczeniu oczyszczalni Jest to fatalnie rpowadzona inwestycja od lat i chyba
                                                    po tylu latach to juz sama sie toczy do przodu.
                                                    A czemu Kaczor tak pozno oglasza te przetargi?
                                                    Miasto przejelo grunty Legii tuz przed objeciem przez niego prezydentury. Ile
                                                    czasu zajelo mu przygotowanie idiotycznego planu? 2,5 roku!!!
                                                    Odnosnie mostu polnocnego to samo. Zreszta nie chodzi tylko o sam most rowniez
                                                    wykup gruntow sie slimaczy a w zasadzie sie chyba nie zaczal.
                                                    Podobnie jest z dojazdami do Marsa.
                                                    Bardzo fajnie o remontach drog juz wspominalismy. To sie chwali ale mnie
                                                    bardziej interesuja nowe drogi a tu jest bryndza.
                                                    Z tematow niepopularnych to moglby sie wziac za przebig autostrady przez
                                                    Warszawe, rozbudowe lotniska itd.
                                                    Dlaczego zle oceniam Kaczora i wytykam mu bledy. Otoz dlatego ze zlozyl bardzo
                                                    wiele obietnic. Gdzie jest zintegrowany bilet z koleja? czy wierzysz ze w 2006
                                                    r. zagra na Legii repra a 2008 pojedziemy nowym mostem? dostaniemy miliard
                                                    (czego?) z Brukseli skoro spozniamy sie z wnioskami?
                                                    Obietnic bylo wiele a mamy prezydenture na przeczekanie. Zero kontrowersyjnych
                                                    decyzji, w zasadzie to prawie 0 decyzji w ogole. Wyraznie chodzilo tylko o
                                                    promocje przed wyborami w tym roku a to troche nieuczciwe wobec Warszawiakow.
                                                    • Gość: Porter Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.orion.pl 05.10.05, 09:51
                                                      > mi sie kojarzy kwota ok 15 mln zl.

                                                      Same koszty kwalifikowane do refundacji przez UE wynoszą prawie 40 milionów.

                                                      > Po tylu latach nie sposob ocenic czy ekipa Kaczora ma jakiekolwiek zaslugi w
                                                      > dokonczeniu oczyszczalni Jest to fatalnie rpowadzona inwestycja od lat i
                                                      chyba
                                                      > po tylu latach to juz sama sie toczy do przodu.

                                                      Kaczor zrobił, co do niego należy: zamknął najbardziej rozgrzebany etap,
                                                      rozpoczął drugi i zdobył na niego fundusze.

                                                      > Miasto przejelo grunty Legii tuz przed objeciem przez niego prezydentury. Ile
                                                      > czasu zajelo mu przygotowanie idiotycznego planu? 2,5 roku!!!

                                                      Ja bardzo wątpię, żeby Kaczor w ogóle brał udział w przygotowaniu planu. Nie
                                                      rozumiem, dlaczego nazywasz go idiotycznym.

                                                      > Odnosnie mostu polnocnego to samo. Zreszta nie chodzi tylko o sam most
                                                      rowniez
                                                      > wykup gruntow sie slimaczy a w zasadzie sie chyba nie zaczal.
                                                      > Podobnie jest z dojazdami do Marsa.

                                                      Jak jest z Marsem, nie wiem, w przypadku mostu Północnego, wykup gruntów jest
                                                      prowadzony sukcesywnie, AFAIK duża większość już jest załatwiona. Wiem z
                                                      autopsji, jak to wygląda w przypadku obwodnicy na południu: dopóki nie wejdą
                                                      buldożery, dawni właściciele mogą sobie działki użytkować. A wykup (na
                                                      południu) już jest o tyle zaawansowany, że jest wycena poszczególnych działek i
                                                      są na to środki.

                                                      Nowe drogi to - jak ja to rozumiem - Trasa i Most Północny i Obwodnica na
                                                      Południu są z punktu widzenia miasta zaawansowane.

                                                      Ta obwodnica, która się zaczyna, to właśnie autostrada przez Ursynów.
                                                      Nie ma mowy, żeby nowy stadion powstał w 2006. Podziękuj pani Piterze PO i
                                                      oferentom z pierwszego przetargu, którym nie chciało się dołączyć wszystkich
                                                      wymaganych dokumentów (jednym, bo startowali na wszelki wypadek, innym, bo
                                                      szli, jak po swoje). Co do mostu, to zdaje się, że jest przesunięty, z powodu
                                                      decyzji prezesa UZP na rok 2009. Ale tu Kaczor nie mógł zrobić zupełnie nic.
                                                      Jeżeli na podstawie zarzutów jednego z oferentów, nie popartych żadnymi
                                                      dowodami poza silnym owego oferenta przekonaniem, prezes UZP unieważnia
                                                      przetarg - to gdzie tu wina Kaczora? Ustawa jest do d... i tyle.

                                                      Co do braku kontrowersyjnych decyzji, to uprzejmie przypominam, że pierwszym,
                                                      który zrobił pod siebie w kwestii obwodnicy był Jaroszewicz w 1975 roku.
                                                      Piskorski, żeby się nie narażać, chciał ją puścić przez Górę Kalwarię.

                                                      Kaczora oceniam wysoko, bo moim zdaniem, jak na warunki, zrobił naprawdę sporo.
                                                      Rozbił układ, który ciągnął straszną kasę z miasta, nie pozwalając na rzetelny
                                                      rozwój miasta. Czy wiesz, że nie można zintegrować informatycznie metra z
                                                      innymi środkami lokomocji, bo miasto zawarło kosmiczną umowę z Monetelem, na
                                                      mocy której Monetel nie przekazał miastu struktury baz danych, nie mówiąc o
                                                      interfejsach? Ludzie nieżyczliwi mogliby przypuszczać, że stało się tak po to,
                                                      żeby umożliwić wygrywanie Monetelowi wszystkich przetargów na obsługę
                                                      informatyczną transportu miejskiego i ssanie przez to cycka z kasą do końca
                                                      świata. Kaczor sobie z tym poradził, stację Dworzec Gdański robiła już Mera,
                                                      ale trwało to rok z okładem. Umowa z WaParkiem, została zawarta w sposób, który
                                                      gwarantował firmie gigantyczne zyski, a miastu - problemy. Do tego zawarto ją w
                                                      sposób niemal niemożliwy do wypowiedzenia. Rok z czymś trwała renegocjacja
                                                      warunków.
                                                      I tak dalej.
                                                      Ja wiem, że Kaczor nie zrobił z Warszawy oazy szczęśliwości, nie rozwiązał
                                                      wszystkich problemów, ani nawet nie zrealizował wszystkich własnych obietnic.
                                                      Zwracam tylko uwagę że mnóstwo czasu i energii pochłonęło odkręcenie numerów, w
                                                      jakie miasto wpakował Układ Warszawski. Miasto było w ogóle nieprzygotowane do
                                                      korzystania z dotacji unijnych, bo nie istniały jakiekolwiek mechanizmy
                                                      pozwalające na ich przyswajanie. I nie był to przypadek, tylko świadoma
                                                      polityka poprzednich władz miasta realizowana w celu przepuszczania czego się
                                                      da przez firmy typu Inwestor Zastępczy radnych PO, czy krzaki Golimonta SLD.
                                                      To, co Kaczor zrealizował, to wyprostował te układy i obecnie miasto jest
                                                      przygotowane do inwestowania. Dopiero teraz, ale to naprawde nie jest takie
                                                      proste. Nie chodzi tylko o złodziei, którzy pakowali kasę w ustawione
                                                      przedsięwzięcia. Chodzi także o to, że w Warszawie nie było firm zdolnych
                                                      rzetelnie realizować miejskie inwestycje. Przecież z miastem nikt, poza firmami
                                                      ułożonymi nie współpracował, bo nie było na to żadnej szansy. Ja wiem, jak to
                                                      wyglądało u mnie w firmie. Kiedy przychodziło zapytanie ofertowe z miasta,
                                                      wrzucaliśmy je do kubła, bo z góry było wiadomo, że nie wygramy, więc po co
                                                      tracić czas na tworzenie oferty. Obecnie tak nie jest. I to w dużej mierze
                                                      zasługa Kaczora. Miasto ma stworzony system realizowania inwestycji,
                                                      uporządkowane zasady współpracy i istnieją podmioty zdolne do współpracy z nim.
                                                      Pozytywne tego skutki będą odczuwalne za jakiś czas. Prawdopodobnie można to
                                                      było zrobić szybciej, ale duży plus ma u mnie Kaczor, że w ogóle to zrobił.
                                                      Dlatego, jeżeli z jednej strony radna Pitera (PO) atakuje Kaczora za to, że
                                                      gdzie się da (czyli gdzie prawo pozwalało), korzystał z trybu bezprzetargowego,
                                                      a z drugiej strony posłanka Gronkiewicz-Waltz twierdzi, że nieudolnie
                                                      realizowane były przetargi, to ja w tym widzę głównie nieuczciwy atak dwóch
                                                      nieuczciwych osób. Akurat Pitera starała się nie dopuścić do jakiegokolwiek
                                                      większego przetargu (praktycznie zawsze zgłaszała obostrzenia formalizmów,
                                                      które powodowały takie rezultaty, jak w przypadku przetargu na stadion -
                                                      zamiast wezwać oferentów do złożenia dodatkowych wyjaśnień, komisja musiała
                                                      unieważnić przetarg), a rozkoszna pani Hania po prostu ustawicznie mija się z
                                                      prawdą (twierdząc, że bezrobocie i przestępczość wzrosły, albo, że funduszów
                                                      pomocowych sie nie negocjuje). Ale ona akurat na niczym się nie zna, więc można
                                                      jej wybaczyć. Jeżeli ktoś jest przesem NBP i nie ma pojęcia o prawie bankowym,
                                                      to o czym tu gadać?
                                                    • Gość: Razorfan Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.05, 16:25
                                                      1. Co za roznica w skali miasta te tramwaje to pryszcz.
                                                      2. Masz duza latwosc przypisywania Kaczorowi wszystkiego co zbudowano za jego
                                                      kadencji a z drugiej strony wciaz twierdzisz ze rece paralizuje mu dzialanie
                                                      kliki wladz poprzednich. Chyba dla rownowagi musisz rowniez uznac ze pewne
                                                      dzialania przygotowawcze poprzednia wladza rowniez poczynila.
                                                      3. Kaczor to cudotworca prowadzi wykupy gruntow i inwestycje nie wydajac
                                                      pieniedzy. To jest osiagniecie na skale swiatowa! Ty mi piszesz ze cos tam
                                                      robia i fajnie jest a ja ci podaje konkret przez pol roku wydano ok 15 %
                                                      budzetu inwestycyjnego! Owszem most polnocny sie opoznia z powodu skarg. Ty juz
                                                      wiesz ze bezzasadnych a ja wole poczekac na orzeczenie. Po to sa te przepisy
                                                      zeby wlasnie bylo uczciwiej o co tak Kaczor apelowal ale jego zapewne te
                                                      standardy nie dotycza bo on jest uczciwy z definicji (a Telegraf?).
                                                      Masz racje wazne jest kiedy wjada buldozery otoz kilkaset metrowego odcinka do
                                                      MArsa nie przedluzono o wiecej niz 100 m od 3 lat.
                                                      Zaawansowane-obwodnica, most? zart chyba z twojej strony.
                                                      Owszem stadionu nie bedzie w 2006 to kazdy wie. JEszcze 2 miesiace temu
                                                      przypomnial o tej obietnicy prezydent w reklamie. No coz skoro przez 3 lata w
                                                      koncu udaje sie przeprowadzic przetarg to tego stadionu i w 2010 nie bedzie.
                                                      Ja dziekuje Kaczorowi ze opracowanie strategii budowy stadionu zajelo mu 3
                                                      lata. Jesli ktos nie wie co w jakim czasie mozna wykonac to nie nadaje sie do
                                                      rzadzenia. On jest od tego zeby znac procedury i potrafic ocenic w jakim czasie
                                                      da sie to wykonac. Ale w zamian mamy prezydenta ktory sie obraza ze ktos
                                                      wykorzystuje zgodne z prawem procedury. Kaczor nie przygotowywal planu budowy
                                                      stadionu to oczywiste. Ale to on wyznaczyl ludzi ktorzy to robili wiec on za to
                                                      odpowiada. On reklamuje to jakos swoje osiagniecie przed wyborami wiec to on
                                                      ponosi konsekwencje opoznien. Co do wspolnego biletu to ja sobie tego sam nie
                                                      wymyslilem. Byla to jedna z obietnic przedwyborczych Kaczora. Nie widzial co
                                                      obiecuje czy swiadomie klamal ze to wprowadzi?
                                                      Pitera nie jest moja ulubiona dzialaczka. Ale ona od tego jest zeby
                                                      kontrolowac. Zreszta stosuje te same metody co Kaczor.
                                                      Wszystko fajnie rozbil uklad i inne mity. Jeszcze raz pytam gdzie sa skazani?
                                                      Po prostu zmienila sie administracja bo wciagnal swoich ludzi z prowincji i
                                                      tyle. A korupcji jest mniej rowniez dlatego ze jest mniej przetargow a poza tym
                                                      jest ustawa ktora to utrudnia. Ale przyznam ci racje ta strona dzialalnosci PO
                                                      w Warszawie bardzo mi sie nie podobala. Jednak z drugiej strony miasto
                                                      realizowalo wielkie inwestycje a i w malych nie ustawianych przetargach bylo o
                                                      wiele sprawniejsze (wiem z to od tych ktorzy kiedys wspopracowali z miaste ma
                                                      teraz juz nie zglaszaja sie do przetargow bo oglaszane sa one w grudniu a
                                                      robote nalezalo zaczac w kwietniu aby miala sens.
                                                      No i uwaga ogolna. Ty zachowujesz sie tak zreszta Kaczynski tez jakby on tu
                                                      rzadzil pierwszy rok. Minely juz 3 lata. Te wszystkie projekty powinny ruszyc 2
                                                      lata temu!
                                                      No i na koniec zupelne dno to kampania wyborcza Kaczynskiego i w ogole PiS.
                                                      Ludzie powaznie nie gadaja i nie robia takich rzeczy. Podlizywanie sie
                                                      kosciolowi, o. Rydzykowi, robienie takich broszurek itd. To nie sa standardy
                                                      moralne jakie mi odpowiadaja. DO tego jeszcze skrajne populizmy jak 3 mln
                                                      mieskzan w 8 lat.
                                                      Zreszta wystarczy spojrzec kto glosowal na PiS zeby wiedziec jaki program beda
                                                      realizowac. Chyba raczej nie "liberalny" Marcinkiewicza tylko za jakis czas
                                                      powroci idea narodowo-socjalistyczna (wiem jak zle sie to kojarzy szczegolnie w
                                                      Polsce ale lepszego slowa nie znalazlem).
                                                      Nie wiem czemu probujesz mnie wrobic w bronienie PO? Jeszcze raz powtarzam
                                                      glosowalem na nich ale to nie jest moja partia i za Gronkiewicz, Rokite i wielu
                                                      innych zycia nie zamierzam oddawac.
                                                    • Gość: Porter Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.orion.pl 06.10.05, 10:40
                                                      Co Telegraf? Ty mi napisz, niech się wreszcie dowiem. Kaczor jest uczciwy z
                                                      definicji, bo od 10 z okładem lat próbują służby go w coś ubrać i zawsze
                                                      bezskutecznie. Gdyby miał cokolwiek za uszami, to dawno już by wyszło.

                                                      Obwodnica i most są z punktu widzenia miasta zaawansowane, bo jest na nie kasa
                                                      w budżecie, prowadzony jest wykup gruntów. Ja wiem, że lepiej byłoby, gdyby
                                                      zostały zbudowane, ale zwracam Twoją uwagę, że władze PO, zajęte budowaniem
                                                      kosmicznych tuneli i mostów donikąd (na dojazd do których nie tylko nie
                                                      wykupiono gruntów, ale nawet nie przewidziano na to środków w budżecie) nie
                                                      raczyły w ogóle się do obwodnicy dotknąć. Piskorski usiłował puścić ją przez
                                                      Górę Kalwarie.

                                                      Co do Mostu i Stadionu, to masz do Kaczora pretensje o coś, co w ogóle nie leży
                                                      w jego kompetencjach. Oatateczne warunki przetargu na stadion (na most - nie
                                                      wiem) zatwierdzała Rada Warszawy. Radna Pitera (PO) wprowadziła warunki
                                                      uniemożliwiające wprowadzanie jakichkolwiek poprawek w ofertach. Nawet takich,
                                                      jakie dopuszcza UoZP. (jak to miało zbawienny wpływ na uczciwość postępowania,
                                                      to ja się nazywam teleskop). W rezultacie - okazało się, że wszystkie oferty
                                                      mają uchybienia formalne i nie można ich usunąć. Tak więc przetarg został
                                                      unieważniony i winy Kaczora nie ma w tym żadnej. Gdyby nie został rozpisany,
                                                      albo gdyby nikt się nie zgłosił - to inna sprawa.
                                                      Most Północny - jeden z oferentów dowiedział się, że szczegóły jego oferty są
                                                      znane i uznał, że oferty były otwierane przed oficjalnym otwarciem. To sprawa
                                                      dla prokuratora, ale nie było śladów otwarcia kopert, zaś informacje dotyczące
                                                      ofert mogły wypłynąć np. z powodu nielojalności któregoś z pracowników firmy.
                                                      Ja wcale nie jestem pewien, czy skargi są bezzasadne, wydaje mi się, że są to
                                                      skargi słabo umotywowane. Za to Ty wiesz, że to wina Kaczora. Moim zdaniem
                                                      Kaczor zrobił, co powinien - znalazł środki budżetowe, rozpisał przetarg, wykup
                                                      gruntów przeprowadził, a to, że prezes UZP przetarg unieważnił - to naprawdę
                                                      nie wina Kaczora.

                                                      Bardzo się też cieszę, że Układ Warszawski to mity, bo nie ma skazanych.
                                                      Rozumiem, że Kaczor powinien skazać Piskorskiego i jego koleżków. Jest
                                                      kilkanaście śledztw w prouraturze, ale jak Tusk wygra wybory prezydenckie, to
                                                      okaże się, że to wszystko była nieprawda.

                                                      Co do tego, że rozmontowywanie układu trwało za długo, to pewnie masz rację.
                                                      Rzecz w tym, że poziom bagna był taki, że strach się bać. Naprawdę, w każdej
                                                      dziedzinie - od outsourcingu systemów IT po sposób ewidencjonowania taksówkarzy.

                                                      Co do tego, co mnie ostatecznie zniechęciło do Platformy - to nie tyle
                                                      złodziejska szajka we władzach Warszawy, co całkowita obojętność władz partii
                                                      wobec działań tych złodziei. Gdyby nie Kaczyński, to nie pozbyliby się ani
                                                      Piskorskiego, ani tej całej reszty łobuzerii. To, co mnie z kolei przekonało do
                                                      PiSu, to nie tylko skuteczne pozbycie się łobuzów z urzędu miasta, ale przede
                                                      wszystkim, to, że udało się po cichutku pozbyć z władz PO Piskorskiego. Bez
                                                      skandalu i napadów na PO.
                                                    • Gość: Razorfan Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.05, 16:33
                                                      A co Jarucka, a co aferalowie z KLD? Taki sam zarzut. Kaczynski w sprawie
                                                      Telegrafu sam przyznal ze dal jakies pelnomocnictwa nieodpowiednim ludziom.
                                                      Zreszta od tego czasu nauczyl sie nie ufac nikomu poza bratem. Jak nie raczyly
                                                      przeciez zaczeto budowe polnocnej zanim Kaczynski zostal prezydentem zas jego
                                                      postepow w tej kwestii nie dostrzegam. Co do mostu to okazuje sie ze byly
                                                      przeslanki do prostestu bo nie wszystkie procedury zostaly dochowane (choc
                                                      wynik ostatecznie i tak byl ten sam). Powtarzam jeszcze raz co szkodzilo
                                                      przeprowadzic przetarg na most i stadion 2 lata temu?
                                                      Ty mi tu wyjezdzasz z jakimis przeciwnosciami losu ktore nie pozwalaja
                                                      Kaczynskiemu zrealizowac ambitnych planow. A ja ci podaje konkrety: kilkaset
                                                      milionow nie wydanych w zeszlym roku, w tym roku do polowy roku 15% wydane, juz
                                                      wiadomo ze na metro nie uda sie wydac w tym roku 170 mln (po co sie staramy o
                                                      dotacje skoro nie wyczerpujemy pieniedzy miejskich?). To sa fakty. Inne miasta
                                                      wyprzedzaja Warszawe we wszystkich konkursach na pieniadze i realizuja ambitne
                                                      plany inwestycyjne i to pomimo identycznych warunkow prawnych. Tylko my stoimy
                                                      w miejscu.
                                                      Ale skonczmy ta dyskusje bo to donikad nie prowadzi. Skoro twoim zdaniem
                                                      Kaczynski swietnie inwestuje tylko gazeta stoleczna zlosliwie przedstawia jego
                                                      dokonania to ja twojej wiary nie bede niszczyl. Moim zdaniem jego rzady to
                                                      wieksza katastrofa dla rozwoju miasta niz korupcja za Piskorskiego.
                                                    • porter11 Re: No i co? Wygraliscie?! 09.10.05, 21:44

                                                      Aferałowie z KLD to możliwość wypompowania kasy z banków, miesięczna przerwa w
                                                      cłach na elektronikę, prywatyzacja kilku dużych przedsiębiorstw, w tym
                                                      PaFaWagu, za cenę niższą, niz wartość nieruchomości.
                                                      Aferałowie z Unii Wolności, to projekt NFI.

                                                      A Telegraf, to zupełnie nic, bo mimo dużych wysiłków nie udało sie powiązać
                                                      nieprawidłowości z osobą Kaczora.

                                                      Tych rzeczy nie można porównywać, bo prokuratura grała po stronie UW, a przeciw
                                                      Kaczorom. To znaczy numerasy UWoli były tuszowane, a Kaczorów - wręcz
                                                      przeciwnie. No i mimo wszystko wyszło conieco na jaw z manewrów Uwolskich, a
                                                      Kaczorów nie udało sie w nic ubrać.

                                                      Przy trasie Północnej, tak, jak w przypadku mostu Siekierkowskiego, zaczęto
                                                      budowę przed wykupieniem gruntów. Dopiero teraz Kaczor z tym sobie powoli
                                                      radzi. Co do tego, że można było rozstrzygnąć wcześniej, to nie znam sprawy
                                                      tego przetargu, więc nie wiem, kiedy np. został rozpisany i ile czasu dano
                                                      oferentom. To, że Kaczor nie ufał urzędnikom od zamówień publicznych w
                                                      Warszawie, to naprawde nie było takie głupie, ani nieuzasadnione.

                                                      Ja nie wiem, czy Gazeta pisze złośliwie. Ona pisze na zamówienie polityczne, bo
                                                      przecież popiera Tuska, przeciw Kaczyńskiemu.

                                                      Temu, że rządy Kaczyńskiego to katastrofa, przeczą następujące rzeczy: wynik
                                                      wyborów parlamentarnych, wynik sondażu, według którego dwa razy więcej
                                                      warszawiaków chciałoby, żeby prezydentem Warszawy, był Kaczor, niż pierwsza
                                                      twarz PO w Warszawie - HGW.
                                                      Piskorz zostawił po sobie bagno. To poza dyskusją. Miasto nie było przygotowane
                                                      do prowadzenia zgodnych z prawem przetargów. Kaczor to wyprostował.
                                                      Wyobrażenie, jakoby Kaczor nic nie robił jest mylne. W Warszawie oddaje się do
                                                      użytku POŁOWĘ mieszkań w Polsce! Spada realnie bezrobocie, zmniejszono (jeden
                                                      jedyny taki przypadek w Polsce) obsadę urzędnicza o prawie 20%. W czasie rządów
                                                      Piskorskiego nie remontowano ulic. Kaczor naprawił Marszałkowską,
                                                      Jerozolimskie, Połczyńska, Grójecką, Aleję Krakowską, Powstańców Śląskich i
                                                      mnóstwo innych ulic.
                                                      Ja nie uważam, żeby Kaczor był idealnym prezydentem miasta, bo wiele spraw
                                                      toczy sie za wolno. Gdyby jego kontrkandydatem był np. Giulliani, to
                                                      przypuszczalnie bym na Giullianiego. A ponieważ jego przeciwnikiem jest facet
                                                      bez jakichkolwiek dokonań (może ich nie zauważyłem, powiedz, jeśli jakies
                                                      występują), wolę Kaczora.
                                                      -----------------------------------------
                                                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                                      (c) bzyk7
                                                    • Gość: Razorfan Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.05, 15:02
                                                      W innyej czesci dzrzewka piszesz o oblezonej twierdzy. Mysle ze najlepiej
                                                      pasuje to okreslenie wlasnie do Kaczorow. Pamietaj o tym ze oni byli mocno
                                                      zmarginalizowani i wcale nikt nie bal sie ich tak bardzo jak im sie to
                                                      wydawalo. To tylko ich mania przesladowcza i wiernosc zasadzie kto nie z nami
                                                      ten przeciw nam.
                                                      Jesli idzie o przekrety to KAczynscy rzeczywiscie nie mieli okazji sie w tej
                                                      dziedzinie wykazac bo oni nigdy nic robili. Oni tylko krytykuja bo to
                                                      najlatwiej. Trudniej jest cos zrobic, lepiej byc opozycjonista i wysunac
                                                      Olszewskiego na urzad premiera a potem podkopywac jego autorytet. To samo w
                                                      Warszawie Kaczynski skupia sie jedynie na krytykowaniu poprzedniego prezydenta.
                                                      Co do mieszkan to powiedz mi jaka w tym zaleta Kaczynskiego? Przeciez nie
                                                      uchwalono specjalnie duzo planow zagospodarowania przestrzennego.
                                                      Kaczynski wyremonotwal fragmenty ulic. Zreszta wczesniej to tez robiono np.
                                                      trase Lazienkowska.
                                                      Co do zwycestwa nad HGW to zapewne mialoby ono miejsce ale to zaden sukces. HGW
                                                      to nie jest wielki polityk i nie ma ona szans w kampaniach wyborczych a juz tym
                                                      bardziej na jakis konkretny urzad (dodatkowo jest kobieta).
                                                      Ok ustalilismy protokol rozbierznosci. Dalej nas ta dyskusja nie zaprowadzi. Ja
                                                      nie przekonam ciebie ty nie przekonasz mnie. Proponuje juz konczyc ta dyskusje.
                                                      Zobaczymy jak bedzie dalej choc pewnie z uwagi na fakt ze inaczej interpetujemy
                                                      wydarzenia i tak nie dojdziemy do porozumienia :)
                                                      Aha i na koniec mam wraznie ze niestety wygra Kaczor. Nie wiem czemu ale jakos
                                                      sztab Tuska nie potrafi wykorzystac jego atutow.
                                                    • Gość: Bonhart Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 15:37
                                                      Wybacz Porter, ze wtrace slowko, ale moim zdaniem remonty wymienionych przez
                                                      ciebie ulic, ktore od jakiegos czasu byly w niezlej rozsypce, byly psim
                                                      obowiazkiem Zarzadu Miasta i jego szefa. Robienie z polatania dziur i wymiany
                                                      czesci nawierzchni koronnego argumentu podkreslajacego zaslugi Kaczynskiego jest
                                                      smieszne.
                                                      Ja nie chce bronic Piskorskiego, bo okres jego rzadow zalatuje co nieco
                                                      nieprzyjemnym smrodkiem, ale mowienie o mostach i tunelach do nikad jest grubyn
                                                      naduzyciem. Jesli tamtedy nie jezdzisz, to proponuje sie nie wypowiadac, bo ja
                                                      jezdze praktycznie codziennie i widze (mam porownanie ze stanem poprzednim) jak
                                                      przydatne to byly inwestycje.
                                                      A te inwestycje Kaczora na papierze... no coz, poczekamy zobaczymy. Jednak
                                                      wystarczy spojrzec na szybkosc dzialania ekipy ktora miala miala nam wybudowac
                                                      stadion na Lazienkowskiej zeby nabrac sporo sceptycyzmu.
                                                    • porter11 Re: No i co? Wygraliscie?! 11.10.05, 22:42

                                                      Masz rację. Było to psim obowiązkiem, z którego się wywiązał. Pikorz się nie
                                                      wywiazywał.
                                                      Oczywiście, że tamtędy jeżdżę i jak zjeżdżam w dół tunelem widzę przed sobą
                                                      zawsze niemal pusty Most Świętokrzyski, do którego nie mam dojazdu bez wjazdu
                                                      na Powiśle. Jeden z oddziałów mojej firmy jest w Aninie. Możesz sobie na planie
                                                      Warszawy obejrzeć, jak poprowadzone są dojazdy do mostu Siekierkowskiego po
                                                      stronie praskiej. Nawiasem mówiać, czy wiesz o ile wzrosła cena grutów w wyniku
                                                      nie wykupienia ich przed rozpoczęciem inwestycji? Powiem Ci: o 100%. To jest
                                                      ponad 100 milionów złotych!
                                                      A co do stadionu, to gdzie wina Kaczora, że nikomu nie chciało się dołączyc do
                                                      wniosku poprawnych formalnie wniosków? To nie wykręt, tylko prosta konstatacja.
                                                      ITI było tak pewne, że spaprało ofertę, a pozostali byli tak pewni, że
                                                      przegrają, że im się nie chciało. Pretensja stanowczo pod niewłaściwym adresem.
                                                      -----------------------------------------
                                                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                                      (c) bzyk7
                                                    • Gość: Bonhart Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 10:32
                                                      > Masz rację. Było to psim obowiązkiem, z którego się wywiązał. Pikorz się nie
                                                      > wywiazywał.

                                                      Prosze cie, nie pisz ze tylko za kadencji Kaczora remontowano drogi.

                                                      > Oczywiście, że tamtędy jeżdżę i jak zjeżdżam w dół tunelem widzę przed sobą
                                                      > zawsze niemal pusty Most Świętokrzyski, do którego nie mam dojazdu bez wjazdu
                                                      > na Powiśle. Jeden z oddziałów mojej firmy jest w Aninie. Możesz sobie na planie
                                                      >
                                                      > Warszawy obejrzeć, jak poprowadzone są dojazdy do mostu Siekierkowskiego po
                                                      > stronie praskiej.

                                                      Aha, czyli o dojazdy chodzi a nie ze "do nikad". Jesli chodzi o tunel, to dla
                                                      mnie wykladnikiem jest brak korkow teraz i kilometrowe korki w czasie, kiedy
                                                      jezdzilo sie gora.
                                                      Most Swietokrzyski nie jest moze inwestycja pierwszej potrzeby, jednak jest
                                                      bardzo dobra przebitka z samego centrum na wal a potem na Prage. Czy dojazd na
                                                      most przez Powisle jest uciazliwy? Nie sadze. Ale moze ja jestem bardziej
                                                      wyrozumialy.
                                                      Co do Siekierek to sie nie wypowiadam bo jezdze tamtedy sporadycznie i raczej
                                                      nie w godzinach szczytu, wiec moja ocena nie moze byc miarodajna.
                                                      Choc pewnie gdyby trase mial budowac Kaczynski do dzis pewnie bylaby na papierze.

                                                      A jesli chodzi o stadion, coz, mam takie samo zdanie jak Razorfan - skoro
                                                      procedura przygotowania do przetargu trwala 2,5 roku to az strach pomyslec kiedy
                                                      zaczelaby sie budowa.
                                                      I tak jest niestety z wiekszoscia inwestycji Kaczynskiego - wszystkie ponoc sa
                                                      na dobrej drodze tylko jakos ich nie widac. Ciekaw jestem jak, w razie gdyby
                                                      wybory zakonczyly sie dla niego fiaskiem, pan Prezydent Warszawy bedzie
                                                      realizowal ten plan zagospodarowania miasta ktory tak radosnie ostatnio wysmazyl
                                                      na ulotkach
                                                    • porter11 Re: No i co? Wygraliscie?! 11.10.05, 22:33

                                                      Jeśli Kaczor nic nie robił, to co robił Tusk?????
                                                      No, bo nawet wrogowie Kaczora nie twierdzą, że był słabym prezesm NIKu, czy
                                                      ministrem sprawidliwości. Prezydentem Warszawy nie jest doskonałym, ale ja bym
                                                      chętnie przeczytał jakąkolwiek kontrpropozycję, czyli jak powinno się w takiej
                                                      sytuacji, w jakiej znalazł sie Kaczor, postępować.
                                                      A te mieszkania, to dziwna sprawa, czyż nie? Jakoś tak źle jest Warszawa
                                                      zarządzana, a buduje sie w niej dwa razy więcej mieszkań, niż w świetnie
                                                      zarządzanych Gdańsku, Poznaniu i Krakowie razem wziętych. Grunty w Warszawie są
                                                      droższe, kredyt kosztuje tyle samo, dostępność kredytu jest identyczna,
                                                      wprawdzie średnia płaca jest wyższa, ale koszty utrzymania też. Cóż decyduje o
                                                      boomie budowlanym? Na mój skromny, zaściankowy móżdżek, w Warszawie jest
                                                      lepsza, stale rozbudowywana infrastruktura i lepsza administracja, zdolna
                                                      przepuścic większą ilość wniosków w jednostce czasu. A to stanowi jakiś
                                                      (zapewne niesłuszny) powód do dumy dla władz miasta.
                                                      -----------------------------------------
                                                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                                      (c) bzyk7
                                                    • bob1111 Re: No i co? Wygraliscie?! 10.10.05, 16:26
                                                      Wyniki w Warszawie po I turze
                                                      KACZYŃSKI Lech Aleksander - 275968 32.30%
                                                      TUSK Donald Franciszek - 412903 48.33%

                                                      Cos mi sie wydaje ze Warszawa nie jest zachwycona swoim prezydentem (swoja
                                                      droga duze brawa za frekwencje), niestety jakos tak czuje ze jednak Kaczor
                                                      wygra. Ale nic to aktualnego prezydenta nie lubie to nastepne 5 lat jakos
                                                      wytrzymam :).

                                                    • bazyliszek4 Re: No i co? Wygraliscie?! 10.10.05, 17:56
                                                      a może Warszawa jest tak zachwycona swoim prezydentem, że nie chce go puścić?

                                                      ;-)
                                                    • porter11 Re: No i co? Wygraliscie?! 11.10.05, 22:45

                                                      Przeciez wiesz, że nie ma nic trudniejszego, żeby wmówić ludziom, że są
                                                      krzywdzeni. Ale na Kaczora głosowało więcej, niż w 2002.
                                                      -----------------------------------------
                                                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                                      (c) bzyk7
                                                    • porter11 Re: No i co? Wygraliscie?! 11.10.05, 22:44

                                                      O dziwo - na Kaczora głosowało prawie 10% więcej niz w wyborach na prezydenta
                                                      stolicy.
                                                      -----------------------------------------
                                                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                                      (c) bzyk7
                                                    • bazyliszek4 wynik Kaczyńskiego... 11.10.05, 23:56
                                                      wybory na prezydenta Warszawy
                                                      I tura: 265 994 głosów - 49,58%
                                                      II tura: 335 262 głosów - 70,54%

                                                      wybory prezydenckie (tylko miasto Warszawa)
                                                      I tura: 275 968 - 32.30%
                                                    • Gość: Bonhart Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 10:38
                                                      No chyba raczej okolo 5%... ale moze sie myle nigdy nie bylem orlem z matmy ;)
                                                      Poza tym zawsze cie lubilem za to ze na tym forum nawet najwieksza porazke
                                                      potrafisz przerobic na sukces :)))
                  • porter11 Re: No i co? Wygraliscie?! 28.09.05, 01:46

                    Naprawdę, nie wiem, dlaczego żałujesz pedeków. No, za chińskiego boga pojąć
                    tego nie mogę. To juz bardziej rozumiem, dlaczego kibicujesz Wiśle...
                    Dla mnie pede to tzw twarde jądro Unii Demokratycznej, ludzie, którzy
                    odpowiadają za zmarnowanie ogromnego entuzjazmu społecznego lat 89/90. To
                    ludzie, którzy nie mają minimalnej choć autorefleksji, przemądrzali, przekonani
                    o swojej przyrodzonej wyższości, nie przyjmujący do wiadomości własnych błędów,
                    co w połączeniu z chronicznym brakiem skuteczność skutkowało niezamierzonym
                    komizmem. To obecni członkowi pede odpowiadają w dużej mierze za nieszczęsne
                    40%, które cztery lata temu dostał Miller i inne - tegoreczne 40% frekwencji
                    wyborczej. Jest mnóstwo ludzi, którzy identyfikują się z głoszonymi przez pede
                    ideałami (nie programem, bo programy, to moga sobie tworzyć inni, głupsi. Pede
                    wystarczą ideały). Jednak wobec zauważalnej przez wszyskich, poza samymi
                    pedekami przepaści oddzielającej deklarowane ideały od bieżącej praktyki -
                    nawet osoby identyfikujące się z owymi ideałami nie zagłosowały na pede. Prosty
                    przykład: pede jest partią inteligencka, doceniającą elegancję, dobre maniery,
                    a jej szefem jest zupełny prostak. Przecież to nonsens. Prostaki i tak nie
                    zagłosują na pede, a inteligentów Frasyniuk odstrasza.
                    Chociaż programy wyborcze mieli w systemie full wypas: zrobiona na ognistą
                    bronete Kamela-Sowińska (KS) i znudzony Frasyniuk (zF) powtarzali:
                    KS: W Drzonkowie kandyduje Jasiu Gwóźdź. Jasiu jest OK. zF: Głosujcie na Jasia.
                    Jest OK.
                    KS: W Wągrowcu kandyduje Ziutek Papciak. Ziutek jest wporzo. zF: Głosujcie na
                    Ziutka. Jest wporzo.
                    I tak w kółko. W miarę, jak to klepali, KS stawała się coraz bardziej
                    rozluźniona, a Frasyniuk - znudzony. Wyglądali, jakby się z lekka najarali
                    przed występem. To było niemal lepsze niz opancerzony Bubel, jego dwa nagie
                    miecze i jedna pusta pochwa, symbolizująca Centrum Wypędzonych.

                    -----------------------------------------
                    Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                    (c) bzyk7
              • Gość: Cyfra Re: No i co? Wygraliscie?! IP: *.g.pppool.de 27.09.05, 22:17
                Gość portalu: Porter napisał(a):

                > > PD dla mnie odpadlo po przygarnieciu lewakow.
                >
                > A dla mnie w 1992, po nocnej akcji odwołującej rząd Olszewskiego

                Dla mnie tez
      • Gość: mmm Premierem bedzie Liczka IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 27.09.05, 20:26
        Tfu, Marcinkiewicz, ale dlaczego Liczka mi przyszedl do glowy?
      • Gość: mmm Weki Marcinkiewicza IP: *.cs.ucr.edu 10.10.05, 20:32
        www.wprost.pl/ar/?O=81746
        Tekst o wekach po prostu boki zrywac.
      • Gość: duch olabogi IV Rzeczpospolita wdlg Kaczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 09:19
        Lech Kaczyński o?wiadczył w Sygnałach Dnia, że chciałby umocnienia władzy
        prezydenta. Kandydat PiS wyja?nił, że chodzi mu na przykład o uprawnienie
        prezydenta do wydawania dekretów z mocš ustawy

        Podkre?lił przy tym, że taki dekret w trybie pilnym musiałby rozpatrzyć Sejm.
        Jednak posłowie mogliby dekret tylko przyjšć bšd? odrzucić. Ale nie mogliby
        wprowadzać do niego poprawek. Zdaniem Kaczyńskiego, taki instrument usprawni
        funkcjonowanie państwa i poprawi jako?ć tworzenia prawa.

        Lech Kaczyński zapowiedział także uzdrowienie sšdownictwa, gdy zostanie
        prezydentem. Zaznaczył, że oczywi?cie trzeba zachować niezależno?ć sšdów. Go?ć
        Jedynki zapowiedział, że wnioski o nominacje sędziowskie za jego przezydentury
        będš gruntownie analizowane.

        Kaczyński dodał, że wystšpi do Trybunału Konstytucyjnego o wykładnię prerogatyw
        prezydenta co do mianowania sędziów. Polityk PiS dał do zrozumienia, że liczy
        na orzeczenie stwierdzajšce, iż decyzje o nominacjach sędziowskich to wyłšczna
        prerogatywa głowy państwa.
        • Gość: Porter Re: IV Rzeczpospolita wdlg Kaczki IP: *.orion.pl 18.10.05, 10:47
          > Lech Kaczyński o?wiadczył w Sygnałach Dnia, że chciałby umocnienia władzy
          > prezydenta. Kandydat PiS wyja?nił, że chodzi mu na przykład o uprawnienie
          > prezydenta do wydawania dekretów z mocš ustawy
          > Podkre?lił przy tym, że taki dekret w trybie pilnym musiałby rozpatrzyć Sejm.
          > Jednak posłowie mogliby dekret tylko przyjšć bšd? odrzucić. Ale nie mogliby
          > wprowadzać do niego poprawek. Zdaniem Kaczyńskiego, taki instrument usprawni
          > funkcjonowanie państwa i poprawi jako?ć tworzenia prawa.

          To chyba dobrze? Lepiej, żeby był ktoś odpowiedzialny za ustawę, niż, żeby jak
          do tej pory, dopisywano do nich po drodze chwc. Ostatnio dopisano do przepisów
          dot. zwalczania przestępczości zorganizowanej, drobny fragmencik, wyłączającej
          z przestępczości zorganizowanej mafi paliwową.

          > Lech Kaczyński zapowiedział także uzdrowienie sšdownictwa, gdy zostanie
          > prezydentem. Zaznaczył, że oczywi?cie trzeba zachować niezależno?ć sšdów. Go?
          ć
          > Jedynki zapowiedział, że wnioski o nominacje sędziowskie za jego
          przezydentury
          > będš gruntownie analizowane.

          To chyba też dobrze, bo sądownictwo jest w tej chwili (sorry za mocne
          sformułowanie) istną hańbą Rzeczpospolitej.


          > Kaczyński dodał, że wystšpi do Trybunału Konstytucyjnego o wykładnię
          prerogatyw
          >
          > prezydenta co do mianowania sędziów. Polityk PiS dał do zrozumienia, że liczy
          > na orzeczenie stwierdzajšce, iż decyzje o nominacjach sędziowskich to
          wyłšczna
          > prerogatywa głowy państwa.

          I znowu - dobrze żeby był ktoś odpowiedzialny za takie rzeczy. Jeśli TK
          oczywiście uzna, że to prerogatywa głowy państwa.

          • olaboga1 Re: IV Rzeczpospolita wdlg Kaczki 18.10.05, 17:03
            Porter, krotko, no bo nie bede wchodzil z toba w zawile spory i politycznego
            wlosa na czworo dzielil, nie kce mi sie, no wiec albowiem: dowiodles w swoich
            wypowiedziach wielokrotnie, ze jestes zwolennikiem czegos w rodzaju absolutyzmu
            oswieconego w unowoczesnionej wersji... no i ja nawet potrafilbym sie zgodzic z
            tym, ze jest to system efektywny... pod warunkiem, ze ma odpowiedniego
            wykonawce... no a Kaczor (nawet w dwoch osobach) takim wykonawca nie jest... i
            nie bedzie nigdy... bedzie, co najwyzej, damskim bokserem, ciemiezca
            maluczkich... a najpewniej... chorym z urojenia... i zadnemu wrogowi, a co
            dopiero tobie, nie zycze zeby obudzil sie w poniedzialek w panstwie rzadzonym
            przez swietobliwa dwojnie, nie dosc ze z jednej partii... to jeszcze z jednego
            jaja...tyle na ten temat... polemiki z Toba nie podejme...nie na ten temat...
            over and out...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka