Gość: olaboga
IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl
12.09.02, 22:30
Nie da ci ojciec, nie da ci matka tego co moze dac ci olaboga, czyli
Kibicow Legii portret wlasny
Tworzenie waszego portretu zbiorowego powinienem zaczac od mocnej kreski,
konstrukcji, mentalnej przynajmniej na tyle mocnej zeby podtrzymac pozostale
elementy waszej facjaty.
Dlatego pozwole sobie zaczac od postu kibica Gucwy pozostawionego w
watku „UEFA karze Legie”.
Kibic Gucwa napisal: „w temacie cudownego nawiedzenia przez papę grodu kraka
wspomnij sobie organizację tego zjazdu, wspomnij że na 2 miliony amatorów
kremowego szaleństwa było......500 kibli przenośnych, z tego co mi wiadomo
zasrane i zaszczane zostały całe błonia........”
Na sugestie, ze to moze troche niestosowne nazywac Papieza Jana Pawla II –
„papa” – i ze to troche niestosowne sugerowac iz dwa miliony Polakow
zgromadzilo sie na bloniach tylko po to by oproznic sie w obecnosci Papieza
Gucwa odpowiedzial: „ale wracając do gówna, chadzasz dalej po błoniach????
czyste masz buciki???? smrodku nuż niema????”
Poniewaz nikt z kibicow Legii nie zaprotestowal przeciwko wypowiedzi kibica
Legii Gucwy nalezy wnosic ze zgadzaja sie z jego pogladami.
Swoje zdolnosci krasomowcze kibic Legii Gucwa prezentowal rowniez w innych
watkach. Np. W watku „Nie Lubie olabogi…” napisal o olabodze, ze „lepszy to
on może i jest, ale w odawaniu moczu pod wiatr wiejący z prędkością
25m/s :))))”.
Olaboga oddaje Gucwie palme pierwszenstwa w tej konkurencji bez probowania.
Jezeli kibic Legii Gucwa jest reprezentatywny dla wszystkich kibicow Legii –
w co on sam nie watpi – to znaczy ze kibice Legii maja problemy z
wyproznianiem a klub powinien im zafundowac zbiorowa wizyste u stosownego
lekarza – specjalisty.
Wypowiedzi kibice Legii Legionixa nie bede komentowal bo uwazam, ze jest to
przypadek kliniczny – choc ktos ostatnio stwierdzil ze pod wplywem olabogi
Legionix publikuje o wiele mniej inwektyw niz wczesniej. Jezeli jednak kibice
Legii milczaco aprobuja poglady kibica Legionixa – to znaczy, ze oni wszyscy
sa jednym, wielkim przypadkiem klinicznym. Sorry, ja po prostu stwierdzam
fakt.
Ale czego mozna wymagac od Legionixa skoro intelektualista i kibic Legii
Porter napisal: „Ja zupelnie nie rozumiem, o co w Krakowie ma powstac ten
stadion, co od paru lat nie mozna zaczac go budowac! Przeciez macie tyle
fajnych kabaretow. Nie moze Wiselka wystepowac w ktoryms z nich? Bedzie
taniej - a tak samo smiesznie...”
Well, olaboga ma zbyt duzo szacunku do Legii zeby podobne wystepy sugerowac
jej graczom. Kibicowi Legii Porterowii przypominam, ze raptownie skonczyl
dyskusje ze mna w jednym z watkow.
A teraz ogrod nieplewiony, czyli kilka cytatow z wypowiedzi kibicow Legii,
wiecej tych kwiatkow mozna znalezc szczegolnie w watkach poswieconych
olabodze:
Kibic Legii bnsk
napisal:
„a lepiej jak by zaprezentowali stworzenie wisły (WISŁA Z CHUJA
WYTRYSŁA”
Ja tylko chcialem przypomniec kibicowi Legii bnsk ze rzeka, ktora plynie
przez jego miasto rowniez zowie sie Wisla. Nie bij jej, prosze, pejczem.
Kibic Legii Waw napisal o olabodze: „Z jego postów bije nienawiść do
wszystkiego co wiąże się z Warszawą.Myślę, że to takie kompleksy niższości
wiejskiego prostaczka.”
Well, gwarantuje, ze nie mam zadnych kompleksow w stosunku do wawy.
Kibic Legii Skalar napisal do olbogi:
„Mam do ciebie trzy prośby:
1. ZAMKNIJ MORDĘ
2. ODCZEP SIĘ OD LEGII
3. zajmij się swoją wisełką”
Well, nie moge zamknac mordy bo jej nie posiadam. Jezeli ma ja Skalar to
niech sam ja zamknie.
Kibic Legii banita napisal do olbogi: „A co niby Kraków to jakiś pierdolony
Wersal i sami arystokraci tam mieszkają”.
Well, chcialbym poinformowac banite ze Wersal znajduje sie pod Paryzem, a w
Krakowie mamy Wawel. Rozumiem, ze obie nazwy sa na W i moga sie pomieszac.
Drodzy kibice Legii! Jezeli jeden olaboga jest w stanie wywolac w was takie
zywiolowe reakcje – to zastanowcie sie co was dreczy, co sie z wami dzieje?
Jakie to podskurne a niewypowiedziane kompleksy was zzeraja? Ze w wawie
jednak nie najlatwiej sie zyje? Trudno, mieszkacie w stolicy europejskiego
miasta o sredniawej wielkosci. Za to sie placic, przeciez kazdy z was nosi w
tornistrze bulawe nawet dyrektora ministerialnego departamentu
Olaboga musi sie przyznac do tego, ze po raz ostatni byl w wawie w 1993 roku.
Nie pytajcie mnie, prosze, jakie miasta i stolice jakich krajow odwiedzilem w
tym czasie. Fakt, pozwalam sobie na luksus ogladania sie na Wieden co z
koniecznosci wymusza odwracanie sie do wawy ta czescia ciala gdzie plecy
traca swa szlachetna nazwe… Nie posadzajcie mnie jednak jakobym mial
kompleksy na waszym punkcie i waszego miasta. Ja moge pozwolic sobie na to
zeby dworowac sobie zarowno z was jak i z waszego miasta. Dworowac – nie
znaczy – obrazac.
Rzeka inwektyw ktora przez wasze walace w klawiature palce do internetu jest
do prawdy porazajaca. Godna carskiego zandarma, ktory przechadzal sie kiedys
z nahajka po ulicach waszego miasta… Tfu, wcale nie waszego. Kto z was
urodzil sie w Warszawie? Dziadkowie kogo z was bywali w Ziemianskiej? Bili
sie w powstaniu? Stancie na rogatkach Warszawy przed swietem zmarlych.
Policzcie ile samochodow z niej wyjezdza – a ile wjezda?
Czy to wlasnie ta ukryta w podsiwadomosci niewiara w to, ze sie jest
warszawiakiem, fundamentalna obcosc, niemoznosc dopasowania sie do genius
loci tego miasta, kaze wam na wargi i opuszki palcow przywolywac
przeklenstwa, ktorych nie powstydzilby sie zaden furman, zaden malorolny?
PS. Z kibicem Legii luxem jestem w stanie pojsc na piwo o kazdej porze dnia i
nocy – bo takie mamy warunki w Krakowie – i wybulic z wlasnej kieszeni, choc
zem centus.
Pozdro
olaboga