Gość: dzeku
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.10.05, 23:04
wszyscy zyczymy Otylii jak najlepiej. zarowno w zyciu prywatnym jak i w
sporcie o ile zdecyduje sie nadal plywac. zycia jej brata nic nie zwroci, to
nauczka dla niej samej i dla innych. nie ma sensu sie spierac czy jechala 180
czy 120 czy tiry maja jezdzic tak czy inaczej choc taki czolg jak ten chrysler
wymaga sporego walniecia zeby sie tak zmiazdzyl. niech sie cieszy ze ona sama
zyje, moze wiec jest to jakis sygnal na przyszlosc, przestoga ale i zacheta do
powrotu do sportu i dalszej kariery. jesli bedzie nadal plywac to proponuje w
czarnym czepku ku pamieci. pozdrowienia od plywakow