laki88888
12.10.02, 21:04
Najpierw mówią, jaki wynik meczu Szwecja-Węgry, a retransmisja dopiero w nocy
(czemu nie na żywo?, pewnie, lecą Śpiewające Fortepiany), potem spóźniają się
na drugą połowę, w końcu oglądamy Szaranowicza-telefonistkę. Basałaj chyba
jednak lepiej komentuje niż zarządza.