Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zdzisław Ambroziak: Jeden błąd

    IP: *.biaman.pl 13.10.02, 20:47
    Panie Ambroziak, kilkanaście tygodni przekonywał pan dlaczego to
    Boniek powinien objąć schedę po Engelu, a teraz co? Wolta?
    Przecież poleciał na Cypr obejrzeć w akcji Mięciela, ponieważ
    ten w pięciu meczach ligi greckiej strzelił pięć goli podczas
    kiedy np Olisadebe żadnego. A że Mięciel nie zagrał w meczu
    pucharowym to już nie była wina Bońka. Mniej zakłamania Panie
    redaktorze!
    Obserwuj wątek
      • Gość: kibic Re: Bardzo pana cenie, ale.. IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 21:51
        Mozemy zalozyc, ze Zbigniew Boniek majac na uwadze skutecznosc
        Mieciela postanawia powolac go do kadry, jednak chce go obejrzec
        wachajac sie jak zestawic podstawowa jedenastke. W tym momencie
        niezrozumialy jest dla mnie sposob pana argumentacji, tak jak
        nie zrozumiale jest to co stalo sie w sobote.
        • Gość: good son Re: Bardzo pana cenie, ale.. IP: *.jaist.ac.jp 14.10.02, 07:05
          ja z daleka teraz jestem i nie moglem ogladac dumnego wzlotu
          naszych orlow, ale z toczacej sie tu dyskusji zrozumialem jedno:
          trener Boniek powolal do kadry na wazny mecz napastnika
          Mieciela, ktorego w ogole nie widzial w akcji (przynajmniej
          ostatnio), niewazne z jakich przyczyn
          rozumiem tez, ze obu kibicom wydaje sie to calkiem normalne
          i ze nikt przy zdrowych zmyslach nie moze sie w tej decyzji
          dopatrywac zadnych pozasportowych motywow
          • Gość: Kubus Fatalista Re: Bardzo pana cenie, ale.. IP: proxy / *.net81-65-12.noos.fr 14.10.02, 08:29

            Panie Redaktorze Ambroziak,

            O tzw. bokserze Salecie nie bede z Panem polemizowal, bo to
            szkoda uderzen w klawiature mojego komputera, ale o pilce
            noznej, troche jednak tak. Wszyscy w Polsce doskonale wiedzieli,
            ze pan Boniek nie mial ZADNYCH sukcesow na niwie trenerskiej a
            jednak, przeforsowano go za sprawa Listkiewicza na to
            stanowisko. Teraz o pilkarzach, czy Pan, na Boga, nie widzi, ze
            Polacy nie umieja po prostu grac w pilke nozna - gre zespolowa?
            Sukcesy w tej grze sa, moim zdaniem, wypadkowa roznych
            umiejetnosci danej nacji, ale takze mentalnosci narodowej,
            narod, ktory potrafi sie tylko zrywac w idiotycznych powstaniach
            a nie na przyklad zabrac sie do roboty od podstaw i nauczyc
            mlodych utalentowanych chlopcow techniki pilkarskiej zawsze
            bedzie dryfowal na obrzezach swiatowej pilki. Nie ma ta to rady.
            Tak bedzie. Nazywa Pan Zbigniewa Bonak wielkim pilkarzem. Albo
            mu pan chce schlebiac, albo jest Pan zbyt szczodry w slowach;
            Boniek byl jednym z wielu pilkarzy sredniego europejskiego
            formatu i nie dorasta do piet takich slawom jak Platini,
            Crujifff czy Beckenbauer. To tyle na poczatek tej polemiki.
            • Gość: good son Re: Bardzo pana cenie, ale.. IP: *.jaist.ac.jp 14.10.02, 11:04
              Podoba mi sie iscie heglowski talent do syntezy, ktory
              zaprezentowal czcigodny przedmowca. Jakze trafnie i holistycznie
              wskazal on na przyczyny wczorajszej kleski z Lotwa, przy okazji
              wyraziscie podkreslajac roznice miedzy Lechitami a np.
              Francuzami, ktorzy nigdy nie wykrwawiali sie podczas
              bezsensownych rewolucji! Polacy przez ostatnie 50 lat zajmowali
              sie "zrywaniem w idiotycznych powstaniach" (co za nowatorskie
              podejscie do polszczyzny!) i przez to wlasnie nie zdobyli medali
              na mundialach w roku 1974 i 1982. Nawet jesli zdobyli, to i tak
              nie bylo to mozliwe, bo po prostu nie umieja grac w pilke nozna,
              a jezeli to bylo niemozliwe, to sie nie liczy; jezeli fakty nie
              zgadzaja sie z teoria, tym gorzej dla faktow. Ogromnie mi tez
              szkoda, ze nigdy nie slyszalem o pilkarzu nazwiskiem Crujifff
              (zakladam, ze to sie czyta Krudzyw - Rosjanin?). To niezwykle
              ekscentryczne nazwisko musial nosic jakis strasznie wielki
              sportowiec, skoro tak przycmiewa nedznego Bonka, a tu w
              encyklopediach futbolowych nie ma ani slowa o tym mistrzu. Pora
              zaczac usuwac biale, haniebne plamy!

              Gość portalu: Kubus Fatalista napisał(a):

              >
              > Panie Redaktorze Ambroziak,
              >
              > O tzw. bokserze Salecie nie bede z Panem polemizowal, bo to
              > szkoda uderzen w klawiature mojego komputera, ale o pilce
              > noznej, troche jednak tak. Wszyscy w Polsce doskonale
              wiedzieli,
              > ze pan Boniek nie mial ZADNYCH sukcesow na niwie trenerskiej a
              > jednak, przeforsowano go za sprawa Listkiewicza na to
              > stanowisko. Teraz o pilkarzach, czy Pan, na Boga, nie widzi, ze
              > Polacy nie umieja po prostu grac w pilke nozna - gre zespolowa?
              > Sukcesy w tej grze sa, moim zdaniem, wypadkowa roznych
              > umiejetnosci danej nacji, ale takze mentalnosci narodowej,
              > narod, ktory potrafi sie tylko zrywac w idiotycznych
              powstaniach
              > a nie na przyklad zabrac sie do roboty od podstaw i nauczyc
              > mlodych utalentowanych chlopcow techniki pilkarskiej zawsze
              > bedzie dryfowal na obrzezach swiatowej pilki. Nie ma ta to
              rady.
              > Tak bedzie. Nazywa Pan Zbigniewa Bonak wielkim pilkarzem. Albo
              > mu pan chce schlebiac, albo jest Pan zbyt szczodry w slowach;
              > Boniek byl jednym z wielu pilkarzy sredniego europejskiego
              > formatu i nie dorasta do piet takich slawom jak Platini,
              > Crujifff czy Beckenbauer. To tyle na poczatek tej polemiki.
          • Gość: Kubus Fatalista Re: Bardzo pana cenie, ale.. IP: proxy / *.net81-65-12.noos.fr 14.10.02, 19:39

            No, Good Son - sprowokowales mnie do dyskusji to sobie
            porozmawiajmy. Zacznijmy od tego holenderskiego pilkarza, ktory
            gral swego czasu, juz chyba ze 20 lat temu, w Ajaxie Amsterdam,
            a ktorego nazwisko pisze sie jakos tam podobnie w kadym razie
            zaczyna sie od liter CR..... Moge sie domyslac, ze chyba znasz
            niderlandzki bo silisz sie na drwienie sobie z mojej pisowni,
            pewnie blednej. Wiec jeszcze raze powtorze: zawsze bede uwazal,
            ze Beckebnbauer , Rummenigge czy chocby Zinedine Zidane dzis -
            to o Ocean Spokojny lepsi pilkarze od Bonka, w czasie kiedy
            swiecil najwieksze triumfy. Moge przyznac Ci racje oponencie, ze
            sukcesy z 74 i 82 roku cieszylu serce. I co dalej ? po tych
            trzecich miejscach polska pilka zwyczajnie przestala istniec;
            Wroce na chwile do szabelkowania, poniewaz w sporcie zrywami i
            tak sie wiele nie zdziala. Kazdy z nas Polakow moze miec swoje
            zdanie na temat powstan, w ktorych NIEPOTRZEBNIE wykrwawial sie
            narod i, i tak nic z tego nie wychodzilo. Wolalbym raczej bys
            Good Son, ustosunkowal sie do argumentow rzeczowych, jakimi
            posluzylem sie. Pokaz mi "pilkarskie przedszkole" w Polsce,
            szkolenie juniorow, itd itd; gdzie Ty widzispiekny pilkarski
            stadion an kazdej polskiej wsi.Gdzie widzisz szkolki pilkarskie,
            gdzie mlodziez najpierw bawi sie w futbol, by potem uczynic z
            tego swoj zawod... A gledzenie o holistycznych i heglowskich
            sposobach argumentacji nadaje sie psu na bude, bo do rozmowy o
            konkrecie niczego nie wnosi. Trzymaj sie rodaku.
      • Gość: sought Re: Zdzisław Ambroziak: Jeden błąd IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 14.10.02, 20:10
        moi dwaj szacowni przedmówcy rzucają wzajem błotem w swoje
        czcigodne twarze; powiedzmy, gdzie dwóch się kłóci tam i ja
        moge skorzystać- odnośnie rewolucji wszelakich nie będe próżno
        mówić- nie pojmuję bowiem zupełnie aluzji ( gry zespołowe?). W
        sprawie natomiast trenera Bońka- pragnę nadmienić ino, iż taki
        klub jak AS Roma, czy Juventus Turyn ewentualnie-
        zawodników "średniej klasy" albo nie posiadają, względnie nie
        wypuszczają ( wypuszczały- wszak mówimy o ubiegłym wieku)
        takowych w pierwszych składach. Nie mnie sądzić, czy Boniek był
        większym od tamtych z nazwiska dżentelmenów wymienionych-
        aczkolwiek pomówmy o karierach trenerskich takowych. Czy Rudi
        Voeller, świeży wicemistrz świata- obecnie bundestrainer, nie
        jest dobrym przykładem? Czy problematyczny z nazwiska Cruyff,
        póki szacowne serce nie odmówiło, nie podbijał scen
        europejskich z Barceloną? Wreszcie czy Koeman obecnie nie
        wygrywa z Ajaxem? Od biedy może jeszcze Tigana...z drugiej
        strony medalu, są też tacy jak Hagi, maradona karpat, odpadły w
        niełasce baraży ze Słowenią..nie jest powiedziane czy dobry
        piłkarz- umówmy się na stwierdzenie dobry, by nie przesadzać w
        obie strony-musi koniecznie pozostać dobrym trenerem. Wiadomo
        nie od dziś, nie od wczoraj- od dawna- iż Boniek ostrzył zęby
        na stanowisko selekcjonera- tylko kolor jego włosów tłumaczył
        chytre uchylanie się od odpowiedzi do czasu elekcji. Mam do
        pana Bońka dwa, może trzy zastrzeżenia.:
        primo- dlaczegóż dobry napastnik, i dobry pomocnik, jakim był,
        nie wynajdzie podobnych jemu ( rzecz jasna w kwestii pozycji,
        nie umiejętności)godnych nosić orła na piersiach? Wichniarek,
        Żewłakow- nie spełnili się i logicznie rzecz ujmując, powinno
        szukać się ich następców. Jest przecież Niedzielan-strzelający
        gole jak na zawołanie- może to on powinien, przynajmniej na
        egoztyczną potyczkę z Antypodami się pojawić? Jest Kuźba-
        cokolwiek o nim mówić- strzelający jak na zawołanie, jeśli się
        odblokuje. Wreszcie, od biedy, jest Olisadebe.
        secundo: skoro Boniek po macoszemu traktuje napastników, może
        defensywa? Wałdoch odszedł sam ( nie chciał kolejnej
        kompromitacji firmować, kto wie), Hajto jest spokojny, aż tak-
        że nie myśli, zresztą obrona cała jest wiekiem zaawansowana- o
        zgrozo, tylko wiekiem, o doświadczeniu przeliczalnym na
        działanie nie ma mowy.
        W sumie najgorzej będzie, jeśli to Wałdoch będzie mieć rację...
        Tylko jedno mam życzenie- jako płatnik rachunku ( kolosalnego)
        za internet u Wielkiego Monopolisty, jestem niejako sponsorem
        reprezentacji. Proszę nie pozwolić, by zaśliniona broda
        p.Tomaszewskiego kiedykolwiek przestąpiła próg ławki
        rezerwowych, w osobie trenera. Dziękuje.
        • Gość: Kubus Fatalista Re: Zdzisław Ambroziak: Jeden błąd IP: proxy / *.net81-65-12.noos.fr 14.10.02, 21:34

          Sought-cie, bardzo mi przypadly do gustu: zawartosc i ton Twojego komentarza.
          gdzie Ty tylko widzisz chlopie, lub kobieto....obrzucanie sie blotem miedzy
          mna a Good sonem? Tu chyba pusciles wodze fantazji, bo zadnego blota ani u mnie
          ani u niego nie bylo. To nie w moim stylu a jak wiesz : Le style c'est l'
          homme", jak mawiali Starozytni.
          Ale do rzeczy. Moj punkt widzenia na widowiska pilkarskie serwowane nam przez
          druzyne nazywana reeprezentacja Polski jest niezmienny: to banda tepakow nie
          umiejacych grac w pilke - point à la ligne;
          Wydaje mi sie, ze to kto zagra w polu za tydzien i tak nie ma najmniejszego
          wplywu na to co zwojuja pilkarze Lechistanu w mistrzostwach Europy.
          Zgoda - jest paru trenerow, bylych pilkarzy, ktorzy osiagneli sukces; Pytanie
          tylko z jakich nacji wywodza sie ? z nacji, w ktorych praca u podstaw, jest
          wazna, gdzie praca na kazdym szczeblu drabinki pilkarskiej jest prowadzona
          sensowanie.Proponujejsz, by "x" zastapic "y", na krotka mete to cos da, ale
          dalej i tak nie pojedziemy.
          Jeszcze jedno: Boniek jest czlowiekiem, ktory zrealizowal sie juz jako
          pilkarz. Jakaz inna, moze poza finansowa motywacja, ma ten czlowiek? Jaka -
          chce uslyszec Twoje zdanie.
          • Gość: sought Re: Zdzisław Ambroziak: Jeden błąd IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 07:40
            ah so, istotnie konstruktywną polemikę wypadło przedstawić mi w jakże
            niekorzystnym dla dysputantów świetle, za co szczerze przepraszam. I gorąco.
            Do meritum powracając: kubusiu fatalisto, ty bowiem odpowiedziałeś zgorszony
            na mój głos, zatem do Ciebie przede wszystkim piję: odpowiadasz że za słabymi-
            bądź mówmy bez ogródek- za zupełny brak wyników polskich kopaczy winić należy
            całkowite dno jeżeli chodzi o pracę u podstaw. Chciałem tylko nadmienić, iż
            wbrew pozorom- a nawet,o zgrozo- to proces przechodzenia z juniora do seniora
            jest u nas poligonem tracenia talentów. Vide sukcesy trenera Globisza.
            Natomiast w ostatnią sobotę,tj. podczas quasi-meczu z Łotyszami, na stołecznej
            murawie dreptał pomiędzy innymi p.Kukiełka, w dobrych czasach kapitan zespołu,
            któy w Turcji zdobywał mistrzostwo Europy juniorów. Takich wyników nie bierze
            się z niczego- możemy mówić o syndromie straconego pokolenia, oczywiście,
            podobnie jak ze straconym pokoleniem rozlicza się stara śpiewka o srebrnej
            olimpiadzie A.D 1992, i pokoleniu "Barcelony" którego, przynajmniej
            teoretycznie apogeum formy miało dojrzeć właśnie na przełomie tych lat.
            Tymczasem ci stateczni teraz dżentelmeni- co robią każdy widzi. Nie
            wspominając o panach: Kowalczyku i Stańku.
            Śmiem twierdzić, czym narażę się na ostracyzm- szkolenie młodzieży nie
            szwankuje, brakuje tylko infrastruktury, lecz nie dobrej woli kadry
            trenerskiej. Szwankuje mentalność podczas wchodzenia w tzw. "profesjonalizm"
            powodowana mylną świadomością przesadzania w ocenie własnych zdolności, brak
            chęci do rozwoju, wreszcie duże pieniądze, jakie tacy dostają.
            Śmiem więc twierdzić; obecne kadry Globisza za kilka lat będziemy, niestety,
            charakteryzować podobnie.
            Drogi Kubusiu Fatalisto- nie twierdzę wcale, że należy
            zastąpić "iksa" "ygrekiem". Nie twierdzę wcale, że p. Boniek jest złym
            selekcjonerem, wydaje mi się tylko że ów nie posiada żadnej koncepcji
            prowadzenia kadry, i przy tym obstawał będe. Nie podam nazwiska kandydata;
            nikt nie przychodzi mi do głowy.
            Jednakowoż w pobudki finansowe p.Selekcjonera uwierzyć nie mogę, ponieważ nie
            od dziś wiadomo, iż w życiu ustawion jest na życie całe, i jakkolwiek to nie
            zabrzmi, te kilkanaście tysięcy miesięcznie bez szkody mógłby sobie podarować.
            Przychodzi mi do głowy jeno trwożna myśl, że p. Boniek przypomina dziecko,
            które przez kilkanaście miesięcy obserwowało zabawkę przez witrynę sklepu,
            teraz wymusiło na rodzicach jej zakup.
      • Gość: Zibi Mania budowania IP: *.p.lodz.pl 17.10.02, 13:05
        Jeden a internautów napisał dzisiaj, że orły Engela pokonałyby
        Łotwę i Nową Zelandię po 5-0 grając z zaangażowaniem 50%.
        Niestety polska mentalność jest taka, że jak coś nie wyjdzie to
        mamy do czynienia z totalną krytyką i z rozwalaniem wszystkiego.
        Nowy trener już od dziesięcioleci zawsze jak przychodzi buduje
        kadrę od nowa - takie ma ambicje - to błąd. Nawet Ericsson
        obejmując Anglię zostawił starą kadrę wymieniając 2-3 graczy. U
        nas nowy trener - nowy garnitur zespołu. Dlatego za nim Boniek
        zbuduje kadrę będzie już po eliminacjach, a po nim przyjdzie
        inny i wszystko rozwali. Żeby wygrać eliminację, trzeba szybko
        wrócić do kadry Engela wymieniając 2-3 graczy z kadry Bońka,
        tylko czy Bońka na to stać?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka