Gość: Porter
IP: *.orion.pl
06.12.05, 13:08
Profesor Filipiak oświadczył, że sędzia za pieniądze Klickiego, prezesa
Kolportera i Korony, złośliwie zamglił boisko, w celu zmniejszenia szans
przywykłych do krystalicznej atmosfery zawodników Cracovii. Oczywiście,
ponieważ nie jest bele ciurą, tylko poważnym człowiekiem, dysponował
dowodami, które rzecz jasna przedstawił. Głównym dowodem była nieobecność
samego Klickiego na meczu. Właściciel Korony wiedział po prostu, że sędzia
boisko zamgli, więc z trybun będzie niewiele widać i uznał, że nie ma powodu
przyjeżdżać na mecz, którego i tak z trybun nie zobaczy. Do tego, Klicki nie
śmiał stanąć przed obliczem profesora Filipiaka i spojrzeć mu w oczy po tak
ewidentnym przekręcie. Jest bowiem Klicki tchórzliwy i pod surowym wzrokiem
profesora zmiękłby, jak ten wosk.