kuti_master
31.10.02, 22:58
Wielka szkoda, Wisła po dobrym meczu przegrała z Parmą 1-2. Znowu w
najważniejszych momentach zawiódł Kosowski z Cantoro, mimo wszystko szanse
uważam 50:50. Przypomnijmy sobie szybko mecze w Krakowie, w europejskich
pucharach. Właściwie tylko Barcelona (szczęśliwie, po fatalnej grze
defensywnej białej gwiazdy) potrafiła pokonać Krakowian na ich terenie. Takie
drużyny jak Real Saragossa (4-1) i Inter (1-0, Cuperowi przybyło trochę
siwych włosów - jeśli takie jeszcze miał) wyjeżdżały z zerowym dorobkiem. W
takiej fornie Parma może mieć spore problemy...ale zobaczymy.