austria
05.03.06, 18:37
Zieńczuk stanął przed szansą zdobycia gola z rzutu karnego, ale go nie
wykorzystał. I ponosi pełne konsekwencje (-5 pkt.)
Można byłoby się spierać, że pomógł Kryszałowiczowi zdobyć gola ale:
Kryszałowicz tego gola zdobył sam, bo wykazał się sprytem i wiedział że może
zdarzyć się okazja do dobitki. I nie było w tym żadnej zasługi Zieńczuka.
Zieńczuk po prostu fatalnie wykonał jedenastkę. A za fatalne wykonanie tego
fragmentu gry nie będziemy mu dopisywać zasług w postaci asysty.
Karny to karny, albo jest się pewnym egzekutorem, albo pechowcem.