canemuto
30.11.02, 16:23
miala byc pepsi, bedzie byc moze coke... mial byc wielki sponsor
strategiczny (a nawet kilku z kolei) i z wielkich robia sie tytularni (czyli
srednio-sredni, bo - bez obrazy - 400-600 tys. zeta to jest bardzo sredni
sponsoring). byc moze to dobrze nie uzalezniac sie od jedengo zrodla, ale
patrzac na fatalistyczne prognozy dotyczace sponsoringu polskiej ligi to
niewiele zostalo nam czasu na odnalezienie skarbu... czy z biletow da sie
ujechac? czy ze sredniutkich sum przeznaczanych na klub przez kolejnego
sponsora tytularnego da sie zbudowac zespol na miare mistrza Polski? bo skad
jeszcze mozna wziasc pieniadze? to zaczyna byc meczace - organizacja jest,
lokalizacja jest, kibice sa - pieniedzy=sukcesow nie ma. dlaczego vodafone
nie powstalo w Polsce? albo chociaz parmalat? czy inny microsoft:)))?