Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Australian Open. Odpadła Capriati

    IP: *.wsiz.rzeszow.pl / 10.3.117.* 13.01.03, 13:01
    Jennifer liczyła na cud w tym turnieju. Przyjechała zupełnie bez
    formy, i jasne było że może dosyć szybko odpaść. Nie
    spodziewałam się tylko, że aż tak szybko.
      • Gość: Sidney Re: Australian Open. Odpadła Capriati IP: 212.14.38.* 13.01.03, 14:36
        Odpadla zgodnie z przyslowiem do trzech razy...
        Ja tam sie ciesze, JC ostatnio dawala kompletnego ciala -
        odzywaja sie bledy mlodosci...
      • Gość: gdelft 4-1 w setach ??? IP: *.wbmt.tudelft.nl 13.01.03, 14:50
        Niech szan. red. zwroci uwage na podawane wyniki - w I-rundowych
        meczach panowie JArko Nieminen i J-M Gambil wygrali swoje mecze
        po 4-1 w setach - a powinno byc 3-2. Pod rozwage.

      • Gość: madboy Re: Australian Open. Odpadła Capriati IP: czech:* / 192.168.11.* 13.01.03, 18:18
        Odpadla, no coz, taki jest sport. Mysle tylko, ze to
        lepiej, ze cos ciekawego sie dzieje w straszliwie nudnym
        ostatnio tenisie zenskim. (A i tak Justine H. jest
        najlepsza ;)
        • Gość: kibic Re: Australian Open. Odpadła Capriati IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 18:30
          Gość portalu: madboy napisał(a):

          > Odpadla, no coz, taki jest sport. Mysle tylko, ze to
          > lepiej, ze cos ciekawego sie dzieje w straszliwie nudnym
          > ostatnio tenisie zenskim. (A i tak Justine H. jest
          > najlepsza ;)
          A może ta nieznana Niemka też zagrała mecz życia ?
          • Gość: Hazardzista Re: Australian Open. Odpadła Capriati IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.01.03, 18:43
            Kurde ale wtopa. Przegralem przez nia kupe kasy. Ja pierdole...
            • Gość: rita Re: Australian Open. Odpadła Capriati IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 22:47
              Gość portalu: Hazardzista napisał(a):

              > Kurde ale wtopa. Przegralem przez nia kupe kasy. Ja pierdole...

              to znak , że trzeba z tym skończyć i wziąść do ręki rakietę
              • martucha_ Re: Australian Open. Odpadła Capriati 13.01.03, 22:51
                ja sie ciesze, ze JC juz nie ma. strasznie jej nie lubie.
      • Gość: kataryna Re: Australian Open. Odpadła Capriati IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 22:59
        Capraieti miała w listopadzie operację oczu, trudno być
        po tym w najwyższej formie. A ta Niemka odpadnie w
        następnej rundzie - tak to bywa ze sprawcami
        meganiespodzianek. A Jennifer mi szkoda, lubię ją za
        to, że nigdy się nie poddaje - ani w życiu ani na
        korcie.
        • Gość: Sidney Re: Australian Open. Odpadła Capriati IP: 212.14.38.* 14.01.03, 14:58
          Gość portalu: kataryna napisał(a):

          > A ta Niemka odpadnie w następnej rundzie - tak to bywa ze sprawcami
          > meganiespodzianek.

          Nie wiadomo czy odpadnie - byc moze wlasnie teraz nabierze wiatru w zagle i
          zachecona tak powaznym zwyciestwem ugra cos jeszcze.

          > A Jennifer mi szkoda, lubię ją za to, że nigdy się nie poddaje - ani w życiu
          > ani na korcie.

          Ale przez to zachowuje sie na korcie nie do konca fair - nie odnioslas takiego
          wrazenia? Te jej klotnie o kazda pilke (niejednokrotnie dobra dla
          przeciwniczki), obrazona mina po przegranym meczu... Moim zdaniem nie ma do
          konca klasy i wychodzi to z niej nawet mimowolnie. To nie znaczy oczywiscie, ze
          nie szanuje jej za sposob w jaki gra i za hart ducha, ktory pozwolil jej np.
          nie poddac sie i w momencie przegrywania meczu z Hingis w AO 2002 zmoblizowac
          sie i wygrac spotkanie a tym samym caly turniej.
          Ja lubie 2 Belgijki - mile sa i sympatyczne.


          • Gość: kataryna Re: Australian Open. Odpadła Capriati IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.03, 17:45
            Gość portalu: Sidney napisał(a):

            > Gość portalu: kataryna napisał(a):
            >
            > > A ta Niemka odpadnie w następnej rundzie - tak to bywa ze sprawcami
            > > meganiespodzianek.
            >
            > Nie wiadomo czy odpadnie - byc moze wlasnie teraz nabierze wiatru w zagle i
            > zachecona tak powaznym zwyciestwem ugra cos jeszcze.
            >
            > > A Jennifer mi szkoda, lubię ją za to, że nigdy się nie poddaje - ani w ży
            > ciu
            > > ani na korcie.
            >
            > Ale przez to zachowuje sie na korcie nie do konca fair - nie odnioslas
            takiego
            > wrazenia? Te jej klotnie o kazda pilke (niejednokrotnie dobra dla
            > przeciwniczki), obrazona mina po przegranym meczu... Moim zdaniem nie ma do
            > konca klasy i wychodzi to z niej nawet mimowolnie. To nie znaczy oczywiscie,
            ze
            >
            > nie szanuje jej za sposob w jaki gra i za hart ducha, ktory pozwolil jej np.
            > nie poddac sie i w momencie przegrywania meczu z Hingis w AO 2002 zmoblizowac
            > sie i wygrac spotkanie a tym samym caly turniej.
            > Ja lubie 2 Belgijki - mile sa i sympatyczne.


            Co do Niemki - poczekamy, zobaczymy. Jeśli zaś chodzi o Capriati, kiedyś
            wydawała mi się bardzo niesympatyczna, pamiętam jak po którymś przegranym meczu
            nie podała przeciwniczce ręki. Mam do niej jednak szacunek za to jak sobie
            poradziła z kłopotami osobistymi, przecież ona miała ledwie 13 lat jak
            występowała w swoim pierwszym wielkim szlemie, trudno sobie poradzić z życiem i
            sobą jak się jako dziecko zaczyna rywalizację na takim poziomie. Podziwiam jej
            waleczność - mało kto potrafi obronić osiem piłek meczowych przeciwko Martinie
            Hingis w finale wielkiego szlema i wygrać.

            A małe Belgijki są rzeczywiście bardzo sympatyczne, też je lubię. Niech tylko
            jeszcze trochę bardziej w siebie wierzą.
            • Gość: Sidney Rozne IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 22:20
              Gość portalu: kataryna napisał(a):

              > Co do Niemki - poczekamy, zobaczymy.

              To fakt. Ale i tak miala zyciowy sukces - wygrala z obronczynia tytulu! Pewnie
              nie liczyla nawet na jednego wygranego seta...

              > Jeśli zaś chodzi o Capriati, kiedyś
              > wydawała mi się bardzo niesympatyczna, pamiętam jak po którymś przegranym
              meczu nie podała przeciwniczce ręki.

              Tego to juz nie chcialam nawet wyciagac :-)

              > Mam do niej jednak szacunek za to jak sobie poradziła z kłopotami osobistymi,
              przecież ona miała ledwie 13 lat jak występowała w swoim pierwszym wielkim
              szlemie, trudno sobie poradzić z życiem i sobą jak się jako dziecko zaczyna
              rywalizację na takim poziomie.

              No i nie wytrzymala napiecia - narkotyki, szalone zycie, alkohol...
              Ja podziwiam ja raczej, ze z TEGO wyszla.

              > Podziwiam jej waleczność - mało kto potrafi obronić osiem piłek meczowych
              przeciwko Martinie Hingis w finale wielkiego szlema i wygrać.

              Jesli Hingisowna (skadinad lubiana przeze mnie) ma dzien kaprysow, to nawet ja
              bym wygrala meczbola przeciwko niej :-)))
              Ale waleczna Jennifer jest - to fakt. Z tym, ze draznia mnie jej dasy i
              agresja - to ja swoja droga rozprasza...

              > A małe Belgijki są rzeczywiście bardzo sympatyczne, też je lubię. Niech tylko
              > jeszcze trochę bardziej w siebie wierzą.

              O tak! Mala to jest Henin tylko :-) Kim jest dosc wysoka - 176 chyba? Jakos tak.
              Henin brak wiary w siebie i to widac - przypomnijmy sobie chocby pofinal
              Rolanda Garrosa z 2001 - grala przeciwko Kim i z poczatku radzila sobie
              naprawde swietnie. Nagle cos sie zacielo i bach - poszlo. Graly akurat dwie
              moje ulubienice, wiec wyszlo OK, ale to co pozniej zrobila Capriati :-) A Kim
              mogla miec taki fajny tytul...
              Kim moim zdaniem rosnie na dobra zawodniczke - nabrala troche wiecej wiary i
              jesli wszystko tak dalej pojdzie, to opusci swoje 4 miejsce w rankingu i
              przeniesie sie wyzej :-)
              Pozdrawiam Cie!
              Sid
        • Gość: karmarys Re: Australian Open. Odpadła Capriati IP: *.pl 15.01.03, 00:33
          ja też jej nie lubie!! jest arogancka i zadufana w sobie jak
          prawie każda Amerykanka! A co do Wiengartner to czy ktoś
          pamięta, że to właśnie ona chyba 2 (może 3) lata temu wyczesała
          nr 1 turnieju Sanchez-VIcario w I rundzie Prokom OPen? Potrafi
          dziewczyna zskoczyć, nie boi się tych "gwiazd" i za to ją lubię.
          I jest autentycznie sympatyczna :-)
          • Gość: Sidney Re: Australian Open. Odpadła Capriati IP: 212.14.38.* 15.01.03, 12:43
            Gość portalu: karmarys napisał(a):

            > ja też jej nie lubie!! jest arogancka i zadufana w sobie jak
            > prawie każda Amerykanka!

            Prawie, ale jednak nie kazda. Wyjatkiem Davenport.

            A co do Wiengartner to czy ktoś
            > pamięta, że to właśnie ona chyba 2 (może 3) lata temu wyczesała
            > nr 1 turnieju Sanchez-VIcario w I rundzie Prokom OPen? Potrafi
            > dziewczyna zskoczyć, nie boi się tych "gwiazd" i za to ją lubię.
            > I jest autentycznie sympatyczna :-)

            A do tego wygrala drugi mecz w AO! :-) Chcialabym, zeby wygrala jeszcze
            trzeci :-)
            • martucha_ Re: Australian Open. Odpadła Capriati 15.01.03, 22:37
              Gość portalu: Sidney napisał(a):

              > Gość portalu: karmarys napisał(a):
              >
              > > ja też jej nie lubie!! jest arogancka i zadufana w sobie jak
              > > prawie każda Amerykanka!
              >
              zgadzam sie. nie znosze jak sie kloci o kazda pilke z sedziami, nawet wtedy, kiedy ewidentnie nie ma racji. niestety,
              mam wrazenie, ze sedziowie zawsze patrza na Jennifer przychylniej niz na inne zawodniczki, ale to pewnie ze
              wzgledu na pape Capriatti, swoja droga, bardzo nieciekawy typek z niego.
            • martucha_ Re: Australian Open. Odpadła Capriati 15.01.03, 22:37
              Gość portalu: Sidney napisał(a):

              > Gość portalu: karmarys napisał(a):
              >
              > > ja też jej nie lubie!! jest arogancka i zadufana w sobie jak
              > > prawie każda Amerykanka!
              >
              zgadzam sie. nie znosze jak sie kloci o kazda pilke z sedziami, nawet wtedy, kiedy ewidentnie nie ma racji. niestety,
              mam wrazenie, ze sedziowie zawsze patrza na Jennifer przychylniej niz na inne zawodniczki, ale to pewnie ze
              wzgledu na pape Capriatti, swoja droga, bardzo nieciekawy typek z niego.
      • Gość: jorge Re: Australian Open. Odpadła Capriati IP: 193.0.95.* 14.01.03, 17:20
        Każdemu może się zdażyć. Teraz pozostaje kibicować Marcie
        Domachowskiej (narazie w turnieju juniorów).
        • Gość: Sidney Re: Australian Open. Odpadła Capriati IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 22:21
          Gość portalu: jorge napisał(a):

          > Każdemu może się zdażyć. Teraz pozostaje kibicować Marcie
          > Domachowskiej (narazie w turnieju juniorów).

          Wierze w nia - moze jeszcze nie teraz, ale ma dziecko talent.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja