Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Miami Heat w finale NBA

    IP: *.e-wro.net.pl 03.06.06, 11:01
    Zasluzony awans Miami. Teraz tylko niech Pheonix wzbije sie na wyzyny i
    wykonczy Dallas.
    Obserwuj wątek
      • Gość: zajf Miami Heat w finale NBA IP: *.t15.ds.pwr.wroc.pl 03.06.06, 11:02
        Szak jest już po raz 6ty w finale z trzecia drużyną. Widać że wokół tego
        gościa można budować drużynę. Nigdy go nie lubiłem ale szacunek do niego czuję :)
        • Gość: cyberchmura Re: Miami Heat w finale NBA IP: *.chello.pl 03.06.06, 11:11
          Też Shaqa nigdy nie lubiłem za mega toporną gre ale szacunek rzeczywiście sie
          należy. Choc najfajniejszy finał jaki widziałem z Shaqiem to jego pierwszy i
          bardzo zamierzchły kiedy Olajuwon i spółka zmietli ich w finałach do zera.Pozdro
          • Gość: amlam Re: Miami Heat w finale NBA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 13:01
            Shaq toporny ?? moze juz teraz tak ale pooglądaj sobie akcje z 1995 i okolic i zoabcz na jego prace nóg i pivoty itd. Shaq byl bardzo szybki jak na swoje gabaryty i wygrywal szybkością ze sporo "mniejszymi"
            Tak jak ktos powiedzial ze LA zrobilo najwiekszy błąd zostawiając Kobe'go a sprzedając (oddając?) Shaq'a bo Kobe byl do zastapienia przez powiedzmy T.Mac-a, Cartera itd. a Shaq'a nikt nie zastapi :D
            Stockton-Malone forever ;)
            pzdr
      • Gość: hakunamatata !!!Miami Heat w finale NBA!!! IP: *.DWUDZIESTOLATKA.ds.uni.wroc.pl 03.06.06, 11:06
        niezależnie od wyniku na zachodzie będzie to najfajniejszy finał ostatnich lat


        s8.bitefight.pl/c.php?uid=47378
      • Gość: nEo Re: Miami Heat w finale NBA IP: *.master.pl 03.06.06, 11:23
        YES !!! Wkońcu może jakiś piekny finał. Go Phoenix!
        • Gość: Rumar Re: Miami Heat w finale NBA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 11:42
          Nareszcie! Juz rok temu powinni wygrac, ale w tym roku w pelni zasluzone
          zwyciestwo Miami, w ostatnim meczu zagrali swietnie, wszyscy, Williams, Shaq,
          Haslem, Walker, Payton, Posey - bylo widac ze wszyscy byli bardzo zdeterminowani
          i wszystko im wchodzilo, nie nalezy pominac 10 asyst Wade'a i tej serii
          punktowej w trzeciej kwarcie. Detroit to nie to samo Detroit co kiedys, widac
          BARDZO slaba lawke i bardzo duza eksploatacje zawodnikow, w szczegolnosci
          Walleca i Mcdyessa no i Billups nie jest juz ten sam co kiedys. Musza rozszerzyc
          lawke. Wielki szacun dla Shaqa ze rzeczywiscie w najwazniejszym meczu potrafil
          zagrac tak jak wszyscy na to liczyli i to pewnie tez bardzo zmotywowalo
          wszystkich zawodnikow. Szacunek dla niego. Go Heat.
          • Gość: StaTom Re: Miami Heat w finale NBA IP: *.wroclaw.mm.pl 03.06.06, 12:05
            czekamy na dallas
            4-2
            • Gość: Krzychu Re: Miami Heat w finale NBA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.06.06, 12:33
              'Po dwóch kwartach prowadzili 47:36. W trzeciej kwarcie Pistons zbliżyli się na
              10 "oczek"'

              No to rzeczywiście się "zbliżyli"
      • Gość: makrzys12 Re: Miami Heat w finale NBA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 13:47
        i gdzie te bobki które nazywały Shaq'a grubasem. Shaq jest the best i jego mafia
        też ! Proszę powtórzyć wszycy ci którzy go obrażali!!! wreszcie tryumf
        prawdziwej koszykówki, a nie jakiś przepychanek, brutalnościo i fauli.
      • Gość: aga Re: Miami Heat w finale NBA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.06.06, 13:52
        Dwyane, a nie Dwayne!!! Ech... Tutaj zawsze musi być jakiś błąd ;/
      • Gość: Joaquin YES YES YES!!!!!!! IP: *.interecho.com / *.interecho.com 03.06.06, 14:00
      • Gość: yaro Żal Detroit, ale szacun dla Heat IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.06.06, 14:17
        Detroit kiicuje od 1989 r., kiedy Thomas z Dumarsem robili cuda, a wysoki Bill
        nie prawie odrywając nóg od parkietu rzucał trójkę za trójką. Żal, że odpadli,
        ale szacun dla Heat i mam nadzieję, że w finale Shaq poprowadzi ich do
        mistrzostwa. Nieważne z kim:)

        • Gość: Insider Re: Żal Detroit, ale szacun dla Heat IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 03.06.06, 15:09
          Rzeczywiscie Miami bylo lepsze.Pokonali Pistons ich wlasna bronia,tym z czego
          Detroit slynelo w ost. latach-twarda,agresywna obrona plus dobra lawka
          rezerwowych.
          Kompletnie zawiodl Rasheed w tym roku a Prince na wyjazdach nie istnial.
          Nie bylo nikogo kto wzialby na siebie gre.
          Coach i jego rekord w playoffach tez mnie nie przekonywuje.Ale o tym
          wspominalem juz kilka miesiecy temu...
          Pzdr.
      • Gość: M. Re: Miami Heat w finale NBA IP: *.hsd1.nj.comcast.net 03.06.06, 16:11
        Fantastyczne playoff'y mamy w tym roku... Wcześniej LeBron i Cavaliers, teraz
        Novitzki i Mavericks, Nash i Suns, Wade i Heat pokazują koszykówkę na
        najwyższym poziomie. Jedne z najciekawszych rozgrywek w ciągu ostatnich
        kilkunastu lat.
        • darekf5 shaq is the best 03.06.06, 21:08
          Tak to prawda, Shaq to najlepszy zawodnik jaki pojawił się od czasów Jordana,
          choć zupełnie inny. Doprowadzil do finałów przeciętne Orlando, niszczył rywali
          grając w LA, a teraz ma szanse z Miami. Jest wielki:) największ:)
          i przyznam sie, że kibicuję mu od początków kariwery, chociaż pan Szaranowicz
          ciągle powtarzał, że Shaq nie umie grać w koszykówkę.
          I choć dzisiaj najlepszy (moim zdaniem) jest James, to właśnie Shaq jest
          zdecydowanie numerem jeden ostatniej dekady.
          Zyczę Miami zwycięstwa w finale:)
          • Gość: Rumar Re: shaq is the best IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 23:05
            Jezeli chodzi o 96-2006 to numery dekady sa trzy: Tim Duncan, Michael Jordan,
            Shaquille O'Neal, ale rzeczywiscie przychodzi do druzyny i doprowadzaja ja do
            finalu NBA. Prawda jest to co mowia, ze on motywuje cala druzyne do lepszej gry
            a przy okazji maja u niego wsparcie. Swietny gracz, jeszcze Wade jakie ma
            szczescie ze sie rozwija pod okiem O'neala, Paytona i Rileya. Jezeli chodzi o
            mnie to powinno teraz zdobyc 3 mistrzowsta z rzedu, a nastepnie trzy finaly
            zaliczy King James:D

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka