tfurca 19.01.03, 10:18 I CIAGLE MOWIA O SKAKANIU I SZPAKOWKI KTORY JEST PO PROSTU GENIALNY W OPISYWANIU SKOKOW, TRENER TAJNER KTORY MOWI I NIE MOWI... BELKOT MEDIALNY ... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: NOSYF JEST komentarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.03, 10:21 Trener skoczków to musi być praktyk i teoretyk, że ho, ho. No, chyba że nie musi. Apoloniusz Tajner o Małyszu przed sezonem: jest dobrze... "Przygotowania letnio-jesienne uważam za bardzo udane. (...) Dokonaliśmy pomiarów siły i mocy i wypadają one dużo lepiej". ...ale może nie być dobrze. "Jest przygotowany nie gorzej niż rok temu. Poziom prezentuje podobny, ale martwię się o niego. Nie wiem, jak na niego wpłynie ta kilkutygodniowa przerwa spowodowana kontuzją". Po niezłych dwóch występach w Kuusamo (drugie i czwarte miejsce): "Adam jest mocny, w Norwegii powalczy o zwycięstwo". Po Trondheim, gdzie Małysz nie wygrał (był piąty i szósty): "To dobry początek sezonu. Adam jest w szóstce najlepszych zawodników sezonu. Skacze równo, na wysokim poziomie". Po Titisee-Neustadt (wciąż bez zwycięstwa, ale nieźle - był trzeci i szósty): "Na dwa dobre skoki jeszcze nie starcza". Przed Engelbergiem: "Wszystko jest poukładane, teraz Adam jest w dobrej formie, niewykluczone więc, że w Engelbergu spełni oczekiwania moje oraz kibiców i wygra". Po Engelbergu (15. miejsce): "Nie znam odpowiedzi, dlaczego tak się stało". Po mistrzostwach Polski, przed Oberstdorfem: "Tak powinno się wygrywać zawody Pucharu Świata. Adam ciągle jest w gronie faworytów i wszyscy czekamy, aż zacznie zwyciężać". Po Oberstdorfie: "Adam popełniał błędy. (...) fizycznie i psychicznie jest świetnie przygotowany do sezonu. Jedyny i główny problem to brak czucia progu" i "Ale czy się uda? Już teraz nie mam pewności". Po Garmisch-Partenkirchen (drugie miejsce): "On miał pięć fantastycznych skoków. Myślę, że to mu już zostanie. Znowu złapał czucie progu. Ta ostatnia kostka w całej tej układance wreszcie nam zaskoczyła". Po Innsbrucku (szóste miejsce): "Czyli stabilizacja jest. Teraz trzeba więcej szczęścia - z dyspozycją dnia, warunkami na skoczni. I wtedy można myśleć o wygraniu". * Podejmujemy się trenować Małysza. Też nigdy nie potrafimy przewidzieć wyniku, za to zawsze mamy wytłumaczenie po fakcie. A jak Małysz będzie miał więcej szczęścia z dyspozycją dnia i warunkami na skoczni, to ho, ho, ho. No, chyba że nie ho ho. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michajlowic Re: JA JUZ NIE MOGE SLUCHAC BELKOTU TAJNERA I MAL IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 11:27 trafiles w sedno tarczy:)) zaraz po konkursie Tajner stwierdzil, ze Malysz ZNOWU mial gorsze warunki od Hannawalda - tym razem skakal 40 sekund po Niemcu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Re: JA JUZ NIE MOGE SLUCHAC BELKOTU TAJNERA I MAL IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 11:37 Gość portalu: michajlowic napisał(a): > trafiles w sedno tarczy:)) > zaraz po konkursie Tajner stwierdzil, ze Malysz ZNOWU mial gorsze warunki od > Hannawalda - tym razem skakal 40 sekund po Niemcu... Masz całkowitą rację. Cała ta dyskusja jest żenująca. Tajner powinien nareszcie nauczyć się przegrywać z klasą a nie opowiadać kompletne banialuki, których nauczył się od naszych "cesarzy" mikrofonu Szaranowicza i Miklasa. Przegrywać też trzeba umieć to imanentna cecha zawodowców a nie amatorów i bajkopisarzy. Odpowiedz Link Zgłoś