abunio
12.06.06, 11:06
W dzisiejszym wydaniu GW w protokole z meczu Argentyna-WKS podajecie gol
Crespo bez asysty, a obok w artykule " Demonstracja siły" redaktor
D. Wołowski pisze cytuję ..."przedreptał cały mecz ale miał systy przy obu
golach." Mowa oczywiście o Riquelme. Popełniacie już drugi kardynalny błąd
przy asystach wcześniej Lahm, a teraz sami sobie nawzajem zaprzecacie
odnosnie Riquelme, o którym wszystkie media nawet podczas transmisji spotkań
informują, iż był "ojcem zwycięstwa" bo po jego podaniach padły obie
bramki!!!. Gdyby Beckham nie dośrodkował to nie byłoby bramki ale jemu asystę
zaliczyliście, a Lahm też dośrodkował i co? Cóż z tego że Klose strzelał na
raty, a jakby ten sam zawodnik dobił karnego to jeszcze może miałby asystę?