Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Paweł Tonkow

    IP: *.kowiesy.sdi.tpnet.pl 24.01.03, 09:54
    Sponsora już zna
    - Wszystko, co osiągnąłem w sporcie, zawdzięczam rodzinie - mówi Paweł Tonkow
    w wywiadzie dla "Super Expressu". Pierwszym, jakiego udzielił polskiej prasie
    po podpisaniu kontraktu z polską grupą kolarską CCC.

    9 lutego skończy 34 lata. Na razie jednak o zakończeniu kariery nie myśli.
    Zresztą nadal jest wśród najlepszych. W ubiegłym roku jako zawodnik Lampre
    był piąty w Giro d'Italia (wygrał etap) i szósty w Tour de Suisse. Od 1992
    roku, gdy został zawodowcem, odniósł tak wiele sukcesów - z wygraniem Giro w
    1996 roku - że w Internecie ich lista zajmuje pięć stron.
    - Czy kontrakt z CCC pana satysfakcjonuje?
    - Biorąc pod uwagę kryzys, jaki panuje na rynku, jestem bardzo zadowolony.
    Pięć lat temu pewnie wynegocjowałbym lepszy kontrakt (śmiech). Ważne, że
    zespół jest w pierwszej dywizji i się rozwija. Mam nadzieję, że stanie się
    potęgą i ja się do tego przyczynię.
    - Na przykład wygrywając Giro d'Italia?
    - Dlaczego nie. Zawsze dobrze mi się wiodło w tym wyścigu. Chętnie wracam do
    Włoch. Mieszkałem tu dziewięć lat. W tym roku też dobrze się przygotuję.
    - A zna pan kolarzy, którzy mieliby pomóc w Giro?
    - Na razie najlepiej znam sponsora pana Miłka oraz Andrzeja Sypytkowskiego. Z
    peletonu znam Baranowskiego i Brożynę, ale chyba nie rozmawialiśmy ze sobą.
    Wiem, że są to solidni kolarze.
    - CCC jest zespołem, który może zwyciężać w dużych wyścigach?
    - Startujemy w wielu mocnych imprezach i z pewnością będziemy się pokazywać.
    CCC już w ubiegłym roku było widoczne w zachodniej Europie.
    - Proszę powiedzieć parę słów o rodzinie.
    - Z żoną Darią, synami, 5-letnim Nicolasem i 8-miesięcznym Alessandro, oraz
    teściową mieszkam w dużym domu w Madrycie. Żona jest Hiszpanką, a poznaliśmy
    się w Bergamo, gdzie poprzednio żyłem. Daria, z zawodu prawniczka,
    przyjechała tam na wakacje i zakochaliśmy się w sobie. Uwielbiam przebywać z
    rodziną. Wszystko jej zawdzięczam. Gdyby nie miłość mojej żony i dzieci, nie
    miałbym takich wyników w sporcie.



    Obserwuj wątek

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka