Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Villeneuve: Kubica znakiem zapytania

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 15:30
    Frustracje kandadyjczyka sa nie na miejscu. Gdyby jezdzil tak jak w 97 roku to
    nadal bylby liderem zespolu. A Kubicy nie ma prawa krytykowac, kiedys i
    Villeneuve zaczynal kariere.
    Obserwuj wątek
      • Gość: kloo Villeneuve: Kubica znakiem zapytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.06, 15:31
        no wybiórcza kontrowersyjny nagłówek a środku nic ciekawego, tak tylko aby
        klikalność zwiększyć :)
        • Gość: kloo Re: Villeneuve: Kubica znakiem zapytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.06, 15:34
          moja wypowiedz odnosi się do tytułu "Kubica to żółtodziób" tu widzę już tekst
          zmieniony.
          • wlodekzpoznania Re: Villeneuve: Kubica znakiem zapytania 20.08.06, 19:15
            ano właśnie. Tekst, jaki wypowiedzi Villeneuva nie pozwalały umieścić takiego
            tytułu. W sumie ma rację. Nic nie wiadomo na temat Roberta Kubicy i trzymajmy po
            prostu kciuki. Obserwuję jego karierę od więcej niż 7 lat i będę obserować
            dalej. A wyścigi F1 swoją drogą, gdyż obserwuję je już od stanu wojenngo, gdy
            trzeba było wybierać się co poniedziałek do empiku, gdzie z tygodniowym
            opóźnienie docierała prasa zachodnia i wyszukiwać tam bieżących (sprzed
            tygodnia) informacji :-)

            Może powodzenie Roberta Kubicy coś pomoże we wsparciu polskiego sportu
            motorowego? Przede wszystkim brakuje infrastruktury, ale tez kibiców. Kiedyś na
            tor Poznań przychodziło po kilka tysięcy ludzi. Ostatnio kilkaset to dużo.
            Konerny nie mają motywacji by rozwijać sport, a to dlatego, że media sportów
            samochodowych nie zauważają. Jak kibice zaczną szukać tego co się dzieje w kraju
            to zainteresują się media, a za nimi inwestorzy i sponsorzy.
            Może powstanie nowy tor samochodowy? Patrząc na obecną populistyczą ekipę, to
            całkiem możliwe :-) Ale bardziej przydałyby się inwestycje w trzy, cztery
            istniejące nieużywane lotniska by przekształcić je choć w prowizoryczne tory,
            tak by nie wszytsko odbywało się w Poznaniu i Kielcach. A potem doprowadzenie
            infrastruktury Toru Poznań do stanu gotowego na F1. No i przydałoby się
            kilkanascie znacznie tańszych niż samochodowe torów kartingowych.
            • jwojnar Villeneuve trochę się miota, 21.08.06, 00:22
              ale może mieć rację. Tyle, że jeśli decyduje się na NASCAR, czyli jeżdżenie z
              gazem do dechy po owalu (z przerwami na paliwo i opony), to nisko upadł i nie
              ma się nim co przejmować.
              • Gość: Pete A o kim on przychylnie się wyraził w ostatnim roku IP: *.chello.pl 21.08.06, 09:06
                Jest sfrustrowany i ma wszystkim za złe, bo wyobrażał sobie, że go będa do końca
                życia nosić do padoku na rękach. Tymczasem choć doświadczenia mu nie brak, to
                zaczyna brakowac całej reszty.
      • blq pamiętam go jako wspaniałego mistrza. 20.08.06, 15:33
        Szkoda, że nie umie odejść z klasą.

        To że gorzej jezdzi można przeciez wybaczyc. Ale takie zachowanie jest po prostu
        śmieszne. A przede wszystkim niegodne.
        • Gość: kloo Re: pamiętam go jako wspaniałego mistrza. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.06, 15:36
          ale on nikogo nie obraził, wyraził swoje zdanie. Jedynie Gó..anka podała na
          stronie głównie taki śmiesznie przez siebie wymyślony nagłówek
          • Gość: kloo Re: pamiętam go jako wspaniałego mistrza. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.06, 15:38
            G*ó*W*nianka testuje oczywiscie tylko progamik do cenzurowania :)
      • Gość: filozOff Dlaczego dziennikarzyny wkładają komuś w usta IP: *.187.228.30.ip.airbites.pl 20.08.06, 16:01
        Dlaczego dziennikarzyny wkładają komuś w usta słowa, których nie powiedział.
        Villeneuve nic takiego nie powiedział, że Kubica jest żółtodziobem. Powiedział
        że ma niewielkie doświadczenie w wyścigach. A to bardzo duża różnica...
      • Gość: edek A jak ma zdobyc te doswiadczenie? IP: *.chello.pl 20.08.06, 16:10
        Kanadyjski głąbie?
        • Gość: mar Re: A jak ma zdobyc te doswiadczenie? IP: *.abhsia.telus.net 20.08.06, 17:22
          hej hej tylko nie kanadyjski, bo obrazasz duzo ludzi
          on jest z quebec zabojad niedoru..y
          • Gość: Nath Re: A jak ma zdobyc te doswiadczenie? IP: *.72-200-24.mc.videotron.ca 21.08.06, 01:19
            ostie d'anglo, t'aime pas les québécois? ;)

      • Gość: Martaczyk W Kubicę inwestowali rodzice, nie żadem klub IP: *.net.pl / *.rozbark.net.pl 20.08.06, 17:00
        Czy to nie jest żałosne? A teraz wszyscy mówią, TO NASZ CHŁOPAK! :(:(
        • Gość: Schweiger Re: W Kubicę inwestowali rodzice, nie żadem klub IP: *.pools.arcor-ip.net 20.08.06, 17:49
          Ludzie , o co wam chodzi.Ten Kubitza to rzeczywiscie jeszcze zoltodzob i nie ma
          o co bic piany.
          • mdemo1 Re: W Kubicę inwestowali rodzice, nie żadem klub 20.08.06, 17:57
            Nie mówię że Kubica jest kiepski ale Villeneuve ma rację, bo to tak samo jakby
            wziąć 12 letniego chłopaka z boiska podwórkowego od razu do pierwszego składu
            Chelsea, to jest trochę nie na miejscu, a Kubica jakby tak jeszcze do końca
            sezonu pojeździł i się oswoił ze sportem to miałby zadatki na bardzo dobrego
            kierowcę, bo F1 to ciężki sport w którym wystarczy jeden zły ruch i koniec wyścigu.
            • Gość: opt Re: W Kubicę inwestowali rodzice, nie żadem klub IP: *.man.bydgoszcz.pl 20.08.06, 18:34
              Albo sobie robisz jaja, albo kompletnie nie wisz czym przez ostanie lata
              zajmował się Kubica:
              "W wieku 13 lat wyjechał do Włoch, aby rozwijać swój talent. W 1998 roku został
              juniorskim mistrzem Włoch i wicemistrzem Europy, wygrał też prestiżowe zawody w
              Monako, a rok później te sukcesy powtórzył. Potem były również starty i wygrane
              w Formule A. W 2001 rozpoczął przygodę z Formułą Renault 2000 Eurocup i zajął w
              niej 14. miejsce. W 2002 roku w tych samych rozgrywkach uzyskał 7. lokatę. W
              2003 zadebiutował w Formule 3 Euroseries i zdobył 12. miejsce, zaś rok później
              był już 7. Sezon 2005 rozpoczął jako zawodnik Formuły World Series by Renault
              jako pierwszy kierowca baskijskiego zespołu Epsilon Euskadi. Konsekwentna i
              równa jazda przez cały sezon zaowocowała tytułem mistrzowskim. 2 października
              2005 w wyścigu na torze w portugalskim Estoril zajął 2. miejsce i zapewnił sobie
              zwycięstwo w klasyfikacji generalnej kierowców.

              W 2005 r. wziął udział także w prestiżowym Grand Prix Makao, które uznawane jest
              za nieoficjalne mistrzostwa świata Formuły 3. Jadąc w uznanym brytyjskim zespole
              Carlin Motorsport używając silnika Hondy zajął drugą pozycję, powtarzając
              rezultat z 2004 r., podczas kwalifikacji ustanowił także nowy rekord toru."
          • Gość: ChubeeDops Przecież jest rzeczywiście "zielony". IP: 194.106.192.* 21.08.06, 09:15
            Zdolny, szybki, agresywny, przygotowany, ale zielony. Nie ma o czym dyskutować.
            Doświadczenie to 33% sukcesu. Ostatnio przecież widac było, że brakuje mu
            jeszcze doświadczenia. Zrobił dwa bąki i źle "zagrał" oponami. Czy to nie jest
            przykład "zileoności" ?? Ale powoli. Nikt jeszcze od razu nie wygrywał. NIech
            sie chłopak w tym sezonie szlifuje. Nie od razu Rzym zbudowano. Nawet genialne
            dziecko wymaga ćwiczeń i wprawy. F1 to nie FbR.
            • Gość: burro Re: Przecież jest rzeczywiście "zielony". IP: *.aster.pl 21.08.06, 10:23
              A ilu doświadczonych kierowców wyleiało w tym wyścigu z toru? Zapomniałeś?
      • Gość: Madljen Przepowiednia Madlejna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 18:17
        Witajcie czytelnicy Gazety.pl. Chciałbym się przedstawić: nazywam się Madlejn. Zapraszam do czytania forum na onet.pl. Jestem wizjonerem i każdy felieton, który napisałem znalazł potwierdzenie w słowach ludzi związanych z F1. Zapraszam na onet.pl.
        • Gość: józik Re: Przepowiednia Madlejna IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 20.08.06, 19:08
          > Jestem wizjonerem

          Nie bądź wiśnia, podaj numery w dużego lotka na najbliższą środę.
          • Gość: Madlejn Siabada Siabada dobre nie? siabada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 18:33
            Kto jeszcze lubi tom reklame?
      • Gość: Henryk 56 Re: Villeneuve: Kubica znakiem zapytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 18:40
        Żółtodziób! To trzeba było jeździć,a nie fochy stroić q.rwa!A teraz zamknij
        jape i graj sobie na gitarze,może ci lepiej pójdzie
        • Gość: olsen Re: Villeneuve: Kubica znakiem zapytania IP: *.aster.pl 20.08.06, 20:05
          czytajac wypowiedzi niektorych osob mam wrazenie ze nie umieja czytac artykulow.
          przeciez Villeneuve nie uzyl slowa zoltodziob!!!
      • Gość: Edzio Villeneuve: Kubica znakiem zapytania IP: *.3.pl / *.gts.3.pl 20.08.06, 18:41
        A może po prostu postawili na młodą krew. Ma chłopak talent i jeszcze pokaże na
        co go stać. Transnisje F1 będą tak popularne jak skoki narciarskie. Hej
        • Gość: skrzypce1 Re: Villeneuve: Kubica znakiem zapytania IP: *.il-chicago0.sa.earthlink.net 20.08.06, 19:49
          Och, ci reportezy. Stwierdzenie, ze Kubica jest "zoltodzibem" ma sie nijak do
          wypowiedzi Villeneuve'a. Tak nie mozna tlumaczyc. Po pierwsze, ze jest to
          bledem a po drugie, ze stawia sie Villeneuve w zlym swietle. Nie wystarczy znac
          tylko slowa angielskie ale trzeba rozumiec sens wypowiedzi i dopiero wtedy
          przetlumczyc ja na j. polski.
      • Gość: pacje Re: Villeneuve: Kubica znakiem zapytania IP: 62.173.121.* 20.08.06, 19:47
        Mysle, ze moj przedmowca to inteligentny czlowiek. Do jego komentarza nic ujac
        nic dodac.
      • sfuj_hlop Re: Villeneuve: Kubica znakiem zapytania 20.08.06, 20:06
        Villeneuve - smutny, mały człowieczek. Może był kiedyś wielkim sportowcem, ale
        dziś jest tylko żałosnym frustratem.
      • zwyczajnyczlowiek Re: Villeneuve: Kubica znakiem zapytania 20.08.06, 20:29
        Przeprasza ze pytam, A kto to w ogole jest Villeneuve? Jest to ktos znaczny?
        Dokonal czegos za co mu mamy byc wdzieczni? Dotchczas albo rozbijal auta albo
        nie konczyl wyscigu.
        • jarecki32 Re: Villeneuve: Kubica znakiem zapytania 20.08.06, 20:43
          GW troche sie pôzno obudzila z tym wywiadem. No coz, Villeneuve desperacko
          probuje sobie zapewnic miejsce w F1 na przyszly rok i dlatego ima sie
          wszystkich mozliwych sztuczek. Poki co ma oferte od jakiegos niewielkiego
          zespolu, ale to mu nie odpowiada. Probuje podejsc BMW na hasla o doswiadczeniu
          lub jego braku, tak jakby Thiessen sam tego nie byl w stanie zrozumiec. Ale na
          niewiele sie to przyda. BMW juz rok temu chcial sie jego pozbyc, ale JV tak
          dlugo wymachiwal im kontraktem przed nosem az sie zalamali.
          Tak nawiasem mowiac w tym wywiadzie jego glowna ofiara byl Schumacher a nie
          Robert. Schumiego JV zwyczajnie nienawidzi i paple o tym na prawo i lewo.
          Niewyparzona geba eks-championa to byl jego najwiekszy problem i tak chyba juz
          zostanie.
      • ws21 Villeneuve: Kubica znakiem zapytania 20.08.06, 20:35
        Tutaj pasuje tylko jedno powiedzenie: "Nie pamięta wół jak cielęciem był".
        Czyżby Vilneuwe debiutwał w F1 z wieloletnim doświadczeniem?
        A to że Kubica jest żłotodobem to oczywistość. Ale czy to wada?
      • Gość: fs Re: Villeneuve: Kubica znakiem zapytania IP: *.m.pppool.de 20.08.06, 21:29
        niestety masz racja
        krytyka nie ominela tez schumiego
        chlopak nie umie sie z tym pogodzic, ze jego czas w F1 juz minal

        Gość portalu: kubek napisał(a):

        > Frustracje kandadyjczyka sa nie na miejscu. Gdyby jezdzil tak jak w 97 roku to
        > nadal bylby liderem zespolu. A Kubicy nie ma prawa krytykowac, kiedys i
        > Villeneuve zaczynal kariere
      • Gość: handikori Villeneuve: Kubica znakiem zapytania IP: *.lubin.dialog.net.pl 20.08.06, 21:31
        villeneuve staczasz sie na samo dno...a moze juz sie stoczyles?
      • Gość: kolo Re: Villeneuve: Kubica znakiem zapytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 23:14
        Villeneuve rok temu zostal wziety do Teamu BWM tylko dlatego ze mial kontrakt
        wazny z Sauberem. Musieli go wziasc choc nie chcieli.
        Inaczej BMW musialoby placic rok temu miliony $ odszkodowania.
      • Gość: pawelf1 Villeneuve: Kubica znakiem zapytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 07:16
        Kubica jezeli pojedzie w normalnych warunkach czytaj suchych to w trakcie
        wyscigu nawet 1 bledu nie popelni bo nigdy nie popelnial, wiadomo ze sa to inne
        warunki od treningow ale on ma silna glowe a ze ma mozliwosci pokazal podczas
        kwalifikacji na suchej nawierzchni.
        • Gość: pawelf1 Re: Villeneuve: Kubica znakiem zapytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 07:17
          BMW-Sauber przed GP Turcji pawelf1.googlepages.com
      • Gość: wójek dobra rada czytajacy artykuł mają gościa od tytułów za doopka IP: *.szuwarowa.krakow.pl / 62.233.211.* 21.08.06, 08:14
        z tym że nasza opinia jest prawdziwa w odróżnieniu od opinii tego doopka.
        • Gość: dudek troche rozsadku IP: *.bredband.comhem.se 21.08.06, 08:52
          Vilnew moze jest rozzalony ze go wykopali z teamu BMW,ale ma duzo racji.
          Kubica moze byc zawodnikiem jak sie ojezdzi ,na razie wystawianie go do
          wyscigow to duze ryzyko.Napewno ma talent ,ale nie ma doswiadczenia.Te kilka
          wyscigow do konca roku pokaze co on jest wart.I tu lezy ta pulapka.Bo Kubica
          zeby wygrywac musi lamac granice bezpieczenstwa,jak mu sie uda bedzie kims w
          tej branzy.Jak bedzie jezdzil zachowwawczo zeby tylko dojechac to nie przedluza
          z nim kontraktu na 2007.Ryzyko ze nie ukonczy wyscigu lub wyscigow jest wiec
          duze.Mysle ze sam Kubica zdaje sobie z tego sprawe ,ale przeciez nie bedzie
          mowil o swoich obawach,bo pozbedzie sie kredytu zaufania jaki mu firma
          udzielila (na probe i do konca roku).
          • konkretniekarol Re: troche rozsadku 21.08.06, 09:35
            Gość portalu: dudek napisał(a):

            > Jak bedzie jezdzil zachowwawczo zeby tylko dojechac to nie przedluza
            > z nim kontraktu na 2007

            Sęk w tym, że panowie z BMW znacznie lepiej zdają sobie sprawę z potencjału
            swoich kierowców niż przygodni "fani", którzy dwa tygodnie temu po raz pierwszy
            ujrzeli transmisję GP F1. Wnioski wyciągają nie na podstawie tego, jakie "show"
            wydarzyło się na torze, ale bazując chociażby na analizach telemetrycznych
            reakcji kierowcy w trakcie treningów, kwalifikacji i wyścigu. Jestem przekonany,
            że za niespodziewanym wciągnięciem Roberta na pozycję drugiego kierowcy teamu
            (po trupie Villeneuve'a), jeszcze przed końcem bieżącego sezonu, leżą właśnie te
            "tajemnicze wykresy", bo nie wierzę, że w świecie F1 ktoś zdecydował by się na
            "randkę w ciemno".

            Inna sprawa, że Kubica wykazuje młodzieńczą zadziorność i wolę walki, poparte
            wprost niespotykaną u "żółtodziobów" silną psychiką. Angaż Roberta jest więc dla
            BMW intratną inwestycją w przyszłość, zresztą wpisującą się w coraz bardziej
            widoczną w wielu zespołach tendencję do otwierania wrót F1 przed młodymi talentami.

            A Villeneuve jest śmieszny mówiąc: "że zastąpienie go przez Roberta Kubicę nie
            jest dobrym wyborem, jeżeli niemiecki team ma zdobyć mistrzostwo w 2007 roku".
            Po pierwsze: gdzie on przeczytał, że BMW, zespół który w tym sezonie walczy o 5
            pozycję w stawce 11 konstruktorów, który póki co dzieli technologiczna przepaść
            w stosunku do np. Renault, zamierza w przyszłym roku celować w mistrzostwo?
            Takie marzenie z pewnością gości w głowach szefów teamu, ale zdrowy rozsądek nie
            pozwala traktować go serio w perspektywie krótszej niż 3-4 lata. Po drugie: sam
            Villeneuve jest chyba ostatnim kierowcą, który mógłby sprawić cud, o którym mowa
            wyżej - z jego metryką (w przyszłym roku stuknie mu 36, a gdy zespół stanie
            przed realną szansą na największe sukcesy będzie dobiegał czterdziestki),
            spadającą z roku na rok motywacją, wreszcie z jego iście sarmacką butą, którą
            ostatnie okazuje w każdej wypowiedzi...
      • Gość: Felix X. Villeneuve: Kubica znakiem zapytania IP: 81.144.167.* 21.08.06, 10:36
        Ależ Kubica jest żółtodziobem! Jak do tej pory wystartował w jednym (!) wyścigu
        i jest oczywiste, że się uczy i jeszcze jakiś czas będzie to robił. Nie
        rozumiem więc o co to całe halo. Chyba gazeta, której "nie jest wszystko jedno"
        desperacko walczy o czytelnika - ale czemu takimi metodami???
        • dlugi_22 Re: Villeneuve a Kubica 21.08.06, 17:04
          JV zawsze zgrywał gwiazdę. Faktem jednak jest, że od 1997 roku już nic nie pokazał.
          RK to owszem ryzyko, ale skalkulowane. Jeśli jest wybitnym kierowcą - a wielu w
          to wierzy, równiez THeissen - to sobie poradzi. Kimi też poszedł do F1 prawie od
          razu z Formuły Ford i dał sobie radę. Ale miał zielone światło od Rona Dennisa.
          Robert wydaje się ma "carte blanche" ze strony BMW. Najbliższe pięć wyścigów
          będą najważniejsze w jego karierze. Styl, w jakim je pojedzie zdecyduje o jego
          dalszej karierze.

          Jeszcze jedno: Nie wiadomo, czemu F1 ma byc szczytem marzeń. Od kilku lat
          przeżywa kryzys, organizatorzy, właściciele nie bardzo wiedzą, jaki kaształt ma
          przybrać, ciagle zmieniają się przepisy itp. W efekcie nawet podczas GP Niemiec
          widać było świecące pustkami miejsca na trybunach. Być może wielu straciło
          nadzieję, że może wyścig wygrać ktoś inny niż Ferrari czy Renault. Na świecie
          jest wiele innych formuł wyścigowych, które mogą w ciągu najbliższych lat
          zaświecić pełniejszym blaskiem. Ktoś wcześniej śmiał się z NASCAR. Hm, może nie
          jest to najbardziej ambitny styl ścigania się, ale w USA jest najbardziej
          popularny. Jest: tani, wszyscy mają równe szanse (każdy może wygrać), jest
          walka, wypadki, wszystko widać, sponsorzy ? pokażcie mi duży brand, którego w
          NASCAR nie ma. No, i też nie polega to na jeżdżeniu z gazem wbitym w podłogę -
          ktoś, kto to wcześniej napisał na pewno nie wie o co tam chodzi.

          W F1 kilku z tych rzeczy brakuje, przede wszystkim równych szans i walki.
          Dlaczego GP Węgier było najciekwaszym wyścigiem od lat ? Bo pogoda wyrównała
          szanse. Mocne silniki już się tak w takich warunkach nie liczą. Zresztą i tor
          jest specyficzny.

          Konkluzja: to, że Robert Kubica jest w Formule 1 jeszcze może nic nie znaczyć.
          Można jeździć wiele lat w średnim zespole i nic nie zdziałać - wielu takich
          zawodników w F1 stanowiło tło dla Schumachera, Alonso, czy wcześniej Hakkinena.
          Więc, pytanie, czy F1 to szczyt szczęścia dla RK.

          ------------------------------------------------
          motoplaneta.pl
          • jarecki32 Re: Villeneuve a Kubica 21.08.06, 19:13
            Więc, pytanie, czy F1 to szczyt szczęścia dla RK.

            Na to pytanie odpowiedziec moze tylko sam RK, ale
            sami kierowcy uwazaja, ze wyscig F1 jest dla nich najbardziej wymagajacym
            technicznie zadaniem. Samo auto jest zdecydowanie najszybsze (wylaczajac owale)
            Dowodu dostarcza wyscig w Montrealu, gdzie na tym samym torze sciga sie F1 i
            Champ series. Roznice w lap-times sa powalajace.
            Do tego dochodzi prestiz, historia i blitz.
            O dlugotrwalym kryzysie raczej bym nie mowil. Biznes F1 jest ogromny, wiec
            istnieja tam wojny podjazdowe, intrygi i inne zakusy. Ale zainteresowanie
            wytworni jest duze i wzrasta, a napedza je, oczywiscie rywalizacja. I ta
            lokalna ( BMW - Mercedes) (Honda - Toyota) jak i globalna.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka