Gość: a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.06, 12:27 teraz sobie weźmie 20-letnią modelkę.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
forumowicz_pospolity Re: Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą 30.12.06, 14:03 piekne to były czasy - noce przed tv, Michael i Scottie szaleli Włodek zagajał ""hej hej tu enbiej"!:) piekne wspomienia ze złotego okresu NBA teraz to nie to samo:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Re: Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą IP: *.szczecin.mm.pl 30.12.06, 14:30 > piekne to były czasy - noce przed tv, Michael i Scottie szaleli > Włodek zagajał ""hej hej tu enbiej"!:) > piekne wspomienia ze złotego okresu NBA > teraz to nie to samo:) nie wiem ile masz lat ale już gadasz jak dzadek "za moich czasów to była koszykówka, nie to co teraz" dziadziuś! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pan Kazio Re: Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą IP: *.fbx.proxad.net 30.12.06, 14:49 zgadzam sie z pospolitym to byly czasy... Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą 30.12.06, 14:53 Gość portalu: darkonza napisał(a): > > piekne to były czasy - noce przed tv, Michael i Scottie szaleli > > Włodek zagajał ""hej hej tu enbiej"!:) > > piekne wspomienia ze złotego okresu NBA > > teraz to nie to samo:) > > nie wiem ile masz lat ale już gadasz jak dzadek "za moich czasów to była > koszykówka, nie to co teraz" > dziadziuś! :) nie mam tak znowu wiele, wciąż jestem młody:) a gdybyś obejrzał to co ja to przyznałbys mi rację tej magii i charyzmatycznych osobowości w NBA już nie będzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kibic Re: Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.06, 15:02 Takich osobowosci jak Wlodek to z pewnoscia juz nie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Re: Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą IP: *.szczecin.mm.pl 30.12.06, 15:09 > nie mam tak znowu wiele, wciąż jestem młody:) > a gdybyś obejrzał to co ja to przyznałbys mi rację > tej magii i charyzmatycznych osobowości w NBA już nie będzie oglądałem tak samo jak Ty z wypiekami na twarzy... to tak jak z pomarańczami, kiedyś były rarytasem, dziś są takie jak jabłka tak samo z NBA kiedyś i dzisiaj dziś w lidze jest kilku takich jak MJ (wiem wiem herezja..) Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą 30.12.06, 15:39 Gość portalu: darkonza napisał(a): > > nie mam tak znowu wiele, wciąż jestem młody:) > > a gdybyś obejrzał to co ja to przyznałbys mi rację > > tej magii i charyzmatycznych osobowości w NBA już nie będzie > > oglądałem tak samo jak Ty z wypiekami na twarzy... > to tak jak z pomarańczami, kiedyś były rarytasem, dziś są takie jak jabłka > tak samo z NBA kiedyś i dzisiaj ale ja mówie o czasach kiedy NBA nie było rarytasem, czyli o latach 90 końcówka lat 80 to tak, pamiętam jak jeszcze końcówkę kariery Jabbara i Juliusa Ervinga można było obejrzeć:) > dziś w lidze jest kilku takich jak MJ (wiem wiem herezja..) straszliwa herezja i do tego nieprawdziwa;)) niech zdobeda to co MJ i w statystykach go podgonią to pogadamy są dobrzy koszykarze ale chodzi o osobowośc, charyzme, gdyby byli tacy goście to bym ogladał i wielu ludzi którzy nie ogladają by oglądało - ale to jest marna namiastka IMHO Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Re: Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą IP: *.srg.vectranet.pl 30.12.06, 16:44 > niech zdobeda to co MJ i w statystykach go podgonią to pogadamy > są dobrzy koszykarze ale chodzi o osobowośc, charyzme, > gdyby byli tacy goście to bym ogladał i wielu ludzi którzy nie ogladają by > oglądało - ale to jest marna namiastka IMHO a wymien wybitnych rzucających obrońców z czasów Jordana..wtedy ich nie było praktycznie, biedny drexler był zaraz po jordanie, wtedy dominowali centrzy, gra była bardziej techniczna, statyczna, michael się wyróżniał na tle ligi a teraz? w czym gorszy jest Kobe? ma takie same możliwości motoryczne umiejętności takie same zasięg rzutu ma większy potrafi być takim samym egoistą jak michael jednak nie wyróżnia się tak na tle ligi ponieważ naprzeciko niego staja tacy ludzie jak iverson, Mcgrady, wade....każdy z nich bez mrugnięcia okiem ruca 30pkt/mecz jak się zepnie w czasach jordana nie było takich a te jego tytuły? myślisz że wyżej wymienieni nie zdobywali by ich gdyby miesli do pomocy najwszechstronniejszego zawodnika (pipen), najlepiej zbierającego i broniącego (rodman), najlepszego europejczyka (kukoc) itp. itd...każdy z nich by zdobywał tytuły ja jordan im wystarczy do pomocy shaq! kobe miał shaqa miał tytuły wade ma shaqa ma tytuł i tyle z legendy michaela Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą 30.12.06, 17:56 Gość portalu: darkonza napisał(a): > > niech zdobeda to co MJ i w statystykach go podgonią to pogadamy > > są dobrzy koszykarze ale chodzi o osobowośc, charyzme, > > gdyby byli tacy goście to bym ogladał i wielu ludzi którzy nie ogladają b > y > > oglądało - ale to jest marna namiastka IMHO > > a wymien wybitnych rzucających obrońców z czasów Jordana..wtedy ich nie było > praktycznie, biedny drexler był zaraz po jordanie, wtedy dominowali centrzy, no ale Chicago wygrywało tytuły praktycznie bez wybitnych centrów i dlaczego Drexler biedny?:) spoko gosc,a jaka elegancja w ruchu > gra była bardziej techniczna, statyczna, michael się wyróżniał na tle ligi > a teraz? > w czym gorszy jest Kobe? nie mowie ze jest zły, przeciwnie jeden z najlepszych w historii bez 2 zdań ale to nie jest ta sama klasa wokół Michaela była cała aura, jakies wartosci dodane pozasportowe, to tez jest wazne, to jest postac pomnikowa a Kobe nie a to ze Kobe jest porównywalny z Mj motorycznie to swiadczy tez o tym jakim fenomenem był ten pierwszy grajac w innej epoce praktycznie > ma takie same możliwości motoryczne > umiejętności takie same > zasięg rzutu ma większy > potrafi być takim samym egoistą jak michael > jednak nie wyróżnia się tak na tle ligi ponieważ naprzeciko niego staja tacy > ludzie jak iverson, Mcgrady, wade....każdy z nich bez mrugnięcia okiem ruca > 30pkt/mecz jak się zepnie > w czasach jordana nie było takich byli Barkley, Wilkins, K Malone, Shaq > > a te jego tytuły? > myślisz że wyżej wymienieni nie zdobywali by ich gdyby miesli do pomocy > najwszechstronniejszego zawodnika (pipen), najlepiej zbierającego i broniącego > (rodman), najlepszego europejczyka (kukoc) itp. itd...każdy z nich by zdobywał > tytuły ja jordan tego sie nie dowiemy ale nawet tak wybitny gracz jak Pippen był absolutnie zdominowany przez Jordana oglądałes te mecze to wiesz na czym polegała pomoc a kto ciągnąl grę i decydował o wszystkim a Kukoc nie zawsze grał w Chicago, podobnie Rodman, tylko Michael ze Scottiem grali i tytuły zdobywali, reszta rotowała i nie byli to zawodnicy z pierwszego szeregu, ale przy Jordanie i Jacksonie grali lepiej niz powinni > im wystarczy do pomocy shaq! > kobe miał shaqa miał tytuły > wade ma shaqa ma tytuł byli zawodnicy co mieli do pomocy Shaqa a tytułow nie zdobywali ale to było w czasach MJ;) > i tyle z legendy michaela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Re: Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą IP: *.srg.vectranet.pl 30.12.06, 18:54 > no ale Chicago wygrywało tytuły praktycznie bez wybitnych centrów > i dlaczego Drexler biedny?:) spoko gosc,a jaka elegancja w ruchu no tak, ale kim on by był dziś? przeciętniakiem, jego atutem była szubkość i elegancja, ale przy dzisijszych harpaganach nie pograłby za bardzo > nie mowie ze jest zły, przeciwnie jeden z najlepszych w historii bez 2 zdań > ale to nie jest ta sama klasa > wokół Michaela była cała aura, jakies wartosci dodane pozasportowe, to tez jest > > wazne, to jest postac pomnikowa a Kobe nie powtórzę sie, ale tylko dlatego ze MJ był jedyny w swoim rodzaju, a dziś jest wielu świetnych strzelców grających na dwójce spójrz na to tak: kiedy MJ rzucił 63 pkt - gadano o tym wiele lat, mówiono "Bóg zstąpił na ziemię przebrany za MJ" do dziś się to wspomina.. a gdy Kobe rzucił ponad 80pkt, na zdecydowanie lepszej skuteczności to jakoś nikt o Bogu nie wspomina Jackson powiedział po drugim tytule Kobego że on już teraz jest lepszy od MJ > > 30pkt/mecz jak się zepnie > > w czasach jordana nie było takich > > byli > Barkley, Wilkins, K Malone, Shaq nie było chodziło mi o przeciwników MJ na boisku o rzucające dwójki wtedy ich brakowało wtedy ktoś taki jak mitch richmond był gwiazdą, a nawet starks dziś taki starks to może gdzieś na ławce by się załapał... > byli zawodnicy co mieli do pomocy Shaqa a tytułow nie zdobywali > ale to było w czasach MJ;) no hardaway, ale on jest słabszy od MJ, nie przeczę > a Kukoc nie zawsze grał w Chicago, podobnie Rodman, tylko Michael ze Scottiem > grali i tytuły zdobywali, reszta rotowała i nie byli to zawodnicy z pierwszego > szeregu, ale przy Jordanie i Jacksonie grali lepiej niz powinni rotowali, lepsi zastępowali słabszych granta rodman paxona kerr chicago grało szybką nowoczesną koszykówkę w czasach gdy grano statycznie na centrów i czwórki, wbrew pozorom im nie potrzeba było centra do którego dogrywa się piłkę, poza tym MJ nie zniosłby takiej gry a teksty ze chicago nigdy nie miało centra to tylko takie gadanie, proszę wymienić 10 centrów lepszych od Longleya, na tej pozycji wbrew sugestiom też nie byli źli choć nie tak silnii jak na pozostałych pozdrawiam znawce NBA:) Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą 30.12.06, 19:14 Gość portalu: darkonza napisał(a): > > no ale Chicago wygrywało tytuły praktycznie bez wybitnych centrów > > i dlaczego Drexler biedny?:) spoko gosc,a jaka elegancja w ruchu > > no tak, ale kim on by był dziś? przeciętniakiem, jego atutem była szubkość i > elegancja, ale przy dzisijszych harpaganach nie pograłby za bardzo to prawda tak samo jak Pele nie pograłby przy Dariuszu Dudce:) inne czasy, inne przygotowanie kondycyjne, ale przecież to nie wina Jordana czy Drexlera że grali w takich czasach, grali w jakich grali i byli wtedy najlepsi, to jest wazne > > > nie mowie ze jest zły, przeciwnie jeden z najlepszych w historii bez 2 zd > ań > > ale to nie jest ta sama klasa > > wokół Michaela była cała aura, jakies wartosci dodane pozasportowe, to te > z > jest > > > > wazne, to jest postac pomnikowa a Kobe nie > > powtórzę sie, ale tylko dlatego ze MJ był jedyny w swoim rodzaju, a dziś jest > wielu świetnych strzelców grających na dwójce > spójrz na to tak: > kiedy MJ rzucił 63 pkt - gadano o tym wiele lat, mówiono "Bóg zstąpił na ziemię > > przebrany za MJ" do dziś się to wspomina.. > a gdy Kobe rzucił ponad 80pkt, na zdecydowanie lepszej skuteczności to jakoś > nikt o Bogu nie wspomina > Jackson powiedział po drugim tytule Kobego że on już teraz jest lepszy od MJ > no własnie, a pomnika nie ma chyba a Michael ma jak to wyjaśnić? > > > 30pkt/mecz jak się zepnie > > > w czasach jordana nie było takich > > > > byli > > Barkley, Wilkins, K Malone, Shaq > > nie było > chodziło mi o przeciwników MJ na boisku > o rzucające dwójki > wtedy ich brakowało > wtedy ktoś taki jak mitch richmond był gwiazdą, a nawet starks > dziś taki starks to może gdzieś na ławce by się załapał... > ok, ale przecież nie tylko z dwójką się potykał MJ ile razy na nim podwajali, potrajali > > byli zawodnicy co mieli do pomocy Shaqa a tytułow nie zdobywali > > ale to było w czasach MJ;) > > > no hardaway, ale on jest słabszy od MJ, nie przeczę > > > a Kukoc nie zawsze grał w Chicago, podobnie Rodman, tylko Michael ze Scot > tiem > > grali i tytuły zdobywali, reszta rotowała i nie byli to zawodnicy z pierw > szego > > szeregu, ale przy Jordanie i Jacksonie grali lepiej niz powinni > > rotowali, lepsi zastępowali słabszych > granta rodman no nie wiem Rodman to przecież koszykarski analfabeta był poza zbiórkami gdzie był geniuszem Grant był wszechstronniejszy > paxona kerr > > chicago grało szybką nowoczesną koszykówkę w czasach gdy grano statycznie na > centrów i czwórki, wbrew pozorom im nie potrzeba było centra do którego dogrywa > > się piłkę, poza tym MJ nie zniosłby takiej gry > > a teksty ze chicago nigdy nie miało centra to tylko takie gadanie, proszę > wymienić 10 centrów lepszych od Longleya, 10 może było by trudno Olajuwon Robinson ShaQ Sabonis Mourning Ewing Mutombo ale to był solidny sredniak co najwyżej choc przydatny oczywiscie > na tej pozycji wbrew sugestiom też nie byli źli choć nie tak silnii jak na > pozostałych > > pozdrawiam znawce NBA:) hehe, wyczuwam ironię poza tym nie uważam się za takowego:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Re: Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą IP: *.srg.vectranet.pl 30.12.06, 19:54 > > wymienić 10 centrów lepszych od Longleya, > > 10 może było by trudno > Olajuwon > Robinson > ShaQ > Sabonis > Mourning > Ewing > Mutombo > ale to był solidny sredniak co najwyżej > choc przydatny oczywiscie no widzisz, czyli chicago miało centra który może się łapał w pod koniec pierwszej 10-tki w latach 90-tych więc co to za gadanie zawsze było że centra im brak? ludzie jak sobie coś wbiją do głowy to powtarzają bez sensu... > no własnie, a pomnika nie ma chyba > a Michael ma > jak to wyjaśnić? moda, marketing, kampanie reklamowe itp itd.... > no nie wiem > Rodman to przecież koszykarski analfabeta był poza zbiórkami gdzie był geniusze > m > Grant był wszechstronniejszy może i analfabeta w ataku, ale eval miał często lepszy niz MJ :) a eval lepiej mówi o wkładzie w zwycięstwo niż to kto ile punktów rzucił :) rodman miał w jednym z sezonów 18 zbiórek na mecz, to większy wyczyn niż ponad 30 pkt/mecz - to potrafi wielu, ale tyle piłek zebrać, nikt michael mogl rzucac do woli, mogl pozwolic sobie na pudła, rodman zbierał i MJ dostawał drugą szanse, w koncu trafiał i znów chodził w chwale... > hehe, wyczuwam ironię > poza tym nie uważam się za takowego:) nie ma w tym z mojej strony zadnej ironii ja tak o Tobie pomyslałem uwazam ze znam się trochę ale tak bym centrów nie wymienił jak Ty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Re: Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą IP: *.srg.vectranet.pl 30.12.06, 20:02 > no własnie, a pomnika nie ma chyba > a Michael ma > jak to wyjaśnić? jeszcze jeden przykład: michael błyszczał na tle cieniaka starksa to i pomnik ma załóżmy że dziś w lidze byłoby 10 zawdinków którzy mieliby średnie na poziomie 50pkt/mecz byliby lepsi od MJ pod każdym każdym względem i co? pomnika nie dostaną bo jest ich 10 :) Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą 30.12.06, 22:10 Gość portalu: darkonza napisał(a): > > > wymienić 10 centrów lepszych od Longleya, > > > > 10 może było by trudno > > Olajuwon > > Robinson > > ShaQ > > Sabonis > > Mourning > > Ewing > > Mutombo > > ale to był solidny sredniak co najwyżej > > choc przydatny oczywiscie > > no widzisz, czyli chicago miało centra który może się łapał w pod koniec > pierwszej 10-tki w latach 90-tych > więc co to za gadanie zawsze było że centra im brak? > ludzie jak sobie coś wbiją do głowy to powtarzają bez sensu... > > > no własnie, a pomnika nie ma chyba > > a Michael ma > > jak to wyjaśnić? > > moda, marketing, kampanie reklamowe itp itd.... o hoho, za to sie jeszcze pomników nie stawia, nawet w USA;) > > > no nie wiem > > Rodman to przecież koszykarski analfabeta był poza zbiórkami gdzie był > geniusze > > m > > Grant był wszechstronniejszy > > może i analfabeta w ataku, ale eval miał często lepszy niz MJ :) > a eval lepiej mówi o wkładzie w zwycięstwo niż to kto ile punktów rzucił :) > rodman miał w jednym z sezonów 18 zbiórek na mecz, to większy wyczyn niż ponad > 30 pkt/mecz - to potrafi wielu, ale tyle piłek zebrać, dlatego oddałem mu,że w zbiórkach był geniuszem i to jest poza dyskusją plus jeszcze podsłony, ambicja, waleczność ale pamiętasz jego technikę rzutu? no ale to nie ma znaczenia, swoje miejsce w panteonie koszykówki ma i słusznie nikt > michael mogl rzucac do woli, mogl pozwolic sobie na pudła, rodman zbierał i MJ > dostawał drugą szanse, w koncu trafiał i znów chodził w chwale... > > > hehe, wyczuwam ironię > > poza tym nie uważam się za takowego:) > > nie ma w tym z mojej strony zadnej ironii > ja tak o Tobie pomyslałem > uwazam ze znam się trochę ale tak bym centrów nie wymienił jak Ty thx coś tam w głowie zostało z czasów kiedy ogladałem:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Re: Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą IP: *.szczecin.mm.pl 30.12.06, 22:37 > dlatego oddałem mu,że w zbiórkach był geniuszem i to jest poza dyskusją > plus jeszcze podsłony, ambicja, waleczność > ale pamiętasz jego technikę rzutu? no > ale to nie ma znaczenia, swoje miejsce w panteonie koszykówki ma i słusznie w czasach detroit rodman rzucał chyba z 10pkt/mecz ale jak trafil do chicago to co mu zostało wyspecjalizował się w tym o co MJ do niego nie mógł mieć pretensji Ci którzy wiedzą coś więcej o MJ wiedzą co to za człowiek on musiał grać i wygrywać ciągle, we wszystko, w karty, w pokera, najdrobnijszy zakład zawsze musiał wygrać na boisku też lepiej mu nie było wchodzić w drogę - i tak właśnie rodman został specjalistą od zbiórek :) Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą 30.12.06, 22:50 Gość portalu: darkonza napisał(a): > > dlatego oddałem mu,że w zbiórkach był geniuszem i to jest poza dyskusją > > plus jeszcze podsłony, ambicja, waleczność > > ale pamiętasz jego technikę rzutu? no > > ale to nie ma znaczenia, swoje miejsce w panteonie koszykówki ma i słuszn > ie > > w czasach detroit rodman rzucał chyba z 10pkt/mecz > ale jak trafil do chicago to co mu zostało > wyspecjalizował się w tym o co MJ do niego nie mógł mieć pretensji > Ci którzy wiedzą coś więcej o MJ wiedzą co to za człowiek > on musiał grać i wygrywać > ciągle, we wszystko, w karty, w pokera, najdrobnijszy zakład zawsze musiał > wygrać > na boisku też lepiej mu nie było wchodzić w drogę - i tak właśnie rodman został > > specjalistą od zbiórek :) masz troche racji ze w czasach Detroit poczatkowo rzucał wiecej ale tendencja: coraz mniej punktów - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobroski Re: Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą IP: *.eranet.pl 31.12.06, 14:45 ość portalu: darkonza napisał(a): > > dlatego oddałem mu,że w zbiórkach był geniuszem i to jest poza dyskusją > > plus jeszcze podsłony, ambicja, waleczność > > ale pamiętasz jego technikę rzutu? no > > ale to nie ma znaczenia, swoje miejsce w panteonie koszykówki ma i słuszn > ie > > w czasach detroit rodman rzucał chyba z 10pkt/mecz > ale jak trafil do chicago to co mu zostało > wyspecjalizował się w tym o co MJ do niego nie mógł mieć pretensji > Ci którzy wiedzą coś więcej o MJ wiedzą co to za człowiek > on musiał grać i wygrywać > ciągle, we wszystko, w karty, w pokera, najdrobnijszy zakład zawsze musiał > wygrać > na boisku też lepiej mu nie było wchodzić w drogę - i tak właśnie rodman został > > specjalistą od zbiórek :) a tu niewiedza kolegi się uwidoczniła. rodman rządził na tablicahc odkąd przeszedł do san antonio i zaczął kolorować włosy... dlatego bulls go wzieli pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm Rodman nie był analfabeta IP: *.chello.pl 30.12.06, 21:48 wybrali go 2 razy na najlepszego obrońcę ligi. To jednak coś znaczy 10 może było by trudno > Olajuwon > Robinson > ShaQ > Sabonis > Mourning > Ewing > Mutombo > ale to był solidny sredniak co najwyżej > choc przydatny oczywiscie Był jeszcze Divac - taki jugol, zdecydowanie lepszy i wszechstronniejszy niż Longley No i ten Holender z Indiany (nie pamiętam niestety nazwiska)też wydawał się lepszy (przynajmniej w grze jeden na jeden, wspominam znów finał konferencji Chicago-Indiana) Shawn Bradley byl chyba lepszy patrząc na statystyki Ale na usprawiedliwienie Longleya ---> jego rola była pomocnicza w Chicago Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: Rodman nie był analfabeta 30.12.06, 22:18 Gość portalu: hm napisał(a): > wybrali go 2 razy na najlepszego obrońcę ligi. To jednak coś znaczy chodziło mi o rzucanie punktów, technikę rzutu - ważne rzeczy w koszu jakby nie było:) innych zalet nie zamierzam kwestionować bo są oczywiste > 10 może było by trudno > > Olajuwon > > Robinson > > ShaQ > > Sabonis > > Mourning > > Ewing > > Mutombo > > ale to był solidny sredniak co najwyżej > > choc przydatny oczywiscie > > Był jeszcze Divac - taki jugol, zdecydowanie lepszy i wszechstronniejszy niż > Longley > No i ten Holender z Indiany (nie pamiętam niestety nazwiska)też wydawał się > lepszy (przynajmniej w grze jeden na jeden, wspominam znów finał konferencji > Chicago-Indiana) Rik Smits myslalem tez o nim i o Divacu ale tu juz moznaby dyskutowac, na pewno nie byli gorsi niz LOngley > Shawn Bradley byl chyba lepszy patrząc na statystyki > > Ale na usprawiedliwienie Longleya ---> jego rola była pomocnicza w Chicago > > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm Re: Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą IP: *.chello.pl 30.12.06, 21:29 dlaczego Drexler biedny?:) spoko gosc,a jaka elegancja w ruchu > > no tak, ale kim on by był dziś? przeciętniakiem, jego atutem była szubkość i > elegancja, ale przy dzisijszych harpaganach nie pograłby za bardzo Pograłby. Zaletą Drexlera była wszechstronność. Punkty, zbiórki, asysty. Poza tym Drexler unikał gwiazdorstwa, grał przede wszystkim dla druzyny. Dlatego taki dość przeciętny zespół jak Portland był 2 razy w finale i dlatego tak łatwo Houston zdobył tytuł w 1995. > kiedy MJ rzucił 63 pkt - gadano o tym wiele lat, mówiono "Bóg zstąpił na ziemię > > przebrany za MJ" do dziś się to wspomina.. bo powiedział to Larry Bird, jego drużynie (o czym ktoś już wspomniał) te punkty rzucił Jordan i to w play off. Najlepszej druzynie w 1986 roku. Zresztą nie jest to najlepszy wynik Jordana, o tym najlepszym pamięta ktoś? Pamięta ktoś 71 punktów Robinsona? Pamięta się natomiast 100 punktów Chamberlaina bo to najlepszy wynik o rzucające dwójki > wtedy ich brakowało > wtedy ktoś taki jak mitch richmond był gwiazdą, a nawet starks > dziś taki starks to może gdzieś na ławce by się załapał... no ja się tak nie znam jak inni, ale pamiętam play off jak grało Chicago z Indianą w finale Konferencji. Był tam taki gościu reggie Miller, może nie byl wielką gwiazdą, ale dzielnie stał naprzeciwko Jordana. Pewnie jeszcz paru gości by się znalazło, jakby dobrze poszukać. Dumars nie był 2 np.? >chicago grało szybką nowoczesną koszykówkę w czasach gdy grano statycznie na > centrów i czwórk Chicago przede wszystkim miało obronę. Statyczna gra skończyła się jak LAL zaczęło Showtime (a miało dobrego centra Jabbara, Celtowie grali szybko tak, że nawet Parish biegał do kontrataku) Detroit też opierało grę na obronie, a atak na małych gościach z tyłu (Thomas i wspomniany Dumars) W jednym natomiast masz rację. Kobe nie ma teraz wsparcia jak kiedyś miał w Shaq ,a Jordan w Pippenie Rodmanie, wcześniej Grancie. Prywatnie uważam, że umiejętności panów KB i MJ są podobne, po prostu Kobe grał przy gościu, który był już gwiazdą, a Jordan nie miał konkurencji w zespole. Ale można się zachwycać i jednym, i drugim Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą 30.12.06, 22:24 Gość portalu: hm napisał(a): > dlaczego Drexler biedny?:) spoko gosc,a jaka elegancja w ruchu > > > > no tak, ale kim on by był dziś? przeciętniakiem, jego atutem była szubkoś > ć i > > elegancja, ale przy dzisijszych harpaganach nie pograłby za bardzo > > Pograłby. Zaletą Drexlera była wszechstronność. Punkty, zbiórki, asysty. Poza > tym Drexler unikał gwiazdorstwa, grał przede wszystkim dla druzyny. Dlatego > taki dość przeciętny zespół jak Portland był 2 razy w finale i dlatego tak > łatwo Houston zdobył tytuł w 1995. > Portland to była zgrana paczka, moze nie supergwiazdorzy ale chyba tacy przecietni to oni nie byli Porter, Buck Williams, Cliff Robinson jeszcze Jerome Kersey moze Duckworth był bardzie przecietny rzeczywiscie:) > > kiedy MJ rzucił 63 pkt - gadano o tym wiele lat, mówiono "Bóg zstąpił na > ziemię > > > > przebrany za MJ" do dziś się to wspomina.. > > bo powiedział to Larry Bird, jego drużynie (o czym ktoś już wspomniał) te > punkty rzucił Jordan i to w play off. Najlepszej druzynie w 1986 roku. Zresztą > nie jest to najlepszy wynik Jordana, o tym najlepszym pamięta ktoś? 69 chyba z Cleveland, ale to z głowy wiec moze byc pudło:) a ten Celtami to klasyka klasyki, Michael był wtedy szczawiem jeszcze Pamięta > ktoś 71 punktów Robinsona? > Pamięta się natomiast 100 punktów Chamberlaina bo to najlepszy wynik > > o rzucające dwójki > > wtedy ich brakowało > > wtedy ktoś taki jak mitch richmond był gwiazdą, a nawet starks > > dziś taki starks to może gdzieś na ławce by się załapał... > > no ja się tak nie znam jak inni, ale pamiętam play off jak grało Chicago z > Indianą w finale Konferencji. Był tam taki gościu reggie Miller, może nie byl > wielką gwiazdą, ale dzielnie stał naprzeciwko Jordana. Pewnie jeszcz paru gości > > by się znalazło, jakby dobrze poszukać. Dumars nie był 2 np.? > > >chicago grało szybką nowoczesną koszykówkę w czasach gdy grano statycznie > na > > centrów i czwórk > > Chicago przede wszystkim miało obronę. Statyczna gra skończyła się jak LAL > zaczęło Showtime (a miało dobrego centra Jabbara, Celtowie grali szybko tak, że > > nawet Parish biegał do kontrataku) Detroit też opierało grę na obronie, a atak > na małych gościach z tyłu (Thomas i wspomniany Dumars) > > W jednym natomiast masz rację. Kobe nie ma teraz wsparcia jak kiedyś miał w Sha > q > ,a Jordan w Pippenie Rodmanie, wcześniej Grancie. > > Prywatnie uważam, że umiejętności panów KB i MJ są podobne, po prostu Kobe grał > > przy gościu, który był już gwiazdą, a Jordan nie miał konkurencji w zespole. > Ale można się zachwycać i jednym, i drugim > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Wilt Chamberlain IP: *.szczecin.mm.pl 30.12.06, 22:48 tak wogóle to MJ powinien buty wiązać Wiltowi wszyscy powinni, po sezonie w którym miał (50pkt i 25 zbiórek średnio!!!) na mecz POMNIK DLA WILTA CHAMBERLAINA :) Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: Wilt Chamberlain 30.12.06, 22:53 Gość portalu: darkonza napisał(a): > tak wogóle to MJ powinien buty wiązać Wiltowi > wszyscy powinni, po sezonie w którym miał (50pkt i 25 zbiórek średnio!!!) na > mecz > > POMNIK DLA WILTA CHAMBERLAINA :) tez pewnie zasłużył ale to była inna liga i co gorsza nie mozna bylo zobaczyc jak gra jak sie wtedy grało itp itd Odpowiedz Link Zgłoś
krog7 Wilt to powinien buty wiązać Tomkowi Przyważe .. 31.12.06, 13:43 .. on w ubiegłym roku rzucał średnio 67 pkt przy 28 zbiórkach i 7 bl. Punkt odniesienia taki sam jak wobec Wilta grającego 25 lat przed Jordanem z "kajtkami" po 2 metry na centrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Re: Wilt to powinien buty wiązać Tomkowi Przyważe IP: *.szczecin.mm.pl 31.12.06, 14:53 czy Tomek robił to w NBA? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobroski Re: Wilt Chamberlain IP: *.eranet.pl 31.12.06, 15:01 tak wogóle to MJ powinien buty wiązać Wiltowi > wszyscy powinni, po sezonie w którym miał (50pkt i 25 zbiórek średnio!!!) na > mecz > > POMNIK DLA WILTA CHAMBERLAINA :) logika mówiąca że jordan by sobie obecnie nie pograł i w ogóle to jest machiną marketingową jest dobra jak mówisz o jordanie, ale wiltowi chcesz pomnik stwaić... a sądzisz że wilt by w obecnej koszykówce pograł ? więcej obiektywizmu i konsekwencji. Widać że nie przepadasz za mj ale postaraj się być obiektywny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Re: Wilt Chamberlain IP: *.srg.vectranet.pl 01.01.07, 21:05 > logika mówiąca że jordan by sobie obecnie nie pograł i w ogóle to jest machiną > marketingową jest dobra jak mówisz o jordanie nie mówię że nie pograłby, mówię że walczyłby na równi z kilkoma dzisiejszymi gwiazdami >wiltowi chcesz pomnik stwaić... nie widzę powodu dla którego MJ ma pomnik a Wilt ma nie mieć, w swoich czasach dominował bardziej niz MJ ... więc to chyba logiczny wniosek że bardziej na pomnik zasługuje? >a sądzisz że wilt by w obecnej koszykówce pograł ? miałby takie same klopoty jak MJ wilt jest mniej znany bo malo TV było w jego czasach, liga mniej znaczyła i wilta nie promowały kampanie reklamowe gdyby jakiś zawodnik w dzisiejszych czasach miał 50pkt i 25 zbiórek na mecz zostałby medialnym bogiem i zarobił setki milionów dolarów na kontraktach reklamowych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobrowski Re: Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą IP: *.eranet.pl 31.12.06, 14:54 Gość portalu: hm napisał(a): > > Prywatnie uważam, że umiejętności panów KB i MJ są podobne, po prostu Kobe grał > > przy gościu, który był już gwiazdą, a Jordan nie miał konkurencji w zespole. > Ale można się zachwycać i jednym, i drugim > na pewnym poziomie współzawodnictwa nie tylko umiejętności mają znaczenie, ale inne czynniki np charyzma. Fenomen jordana polegał na tym ze w pewnym momencie kariery nauczył się tak oddziaływać na drużynę że jego teammates grali na szczycie swoich możliwości stając się graczami zadaniowymi (harper, kerr. levingston). I tu wychodzi największa różnica miedzu kobe i MJ - kobe rozwalił LA z shaqiem bo jest egoistą, a MJ po powrocie razem z jacksonem i pipenem stworzyl najlepszą drużynę w historii 72-10... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Re: Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą IP: *.srg.vectranet.pl 01.01.07, 20:59 > levingston). I tu wychodzi największa różnica miedzu kobe i MJ - kobe rozwalił > LA z shaqiem bo jest egoistą, MJ jest takim samym egoistą jak Kobe, ale jest kilka cech które ich różnią >a MJ po powrocie razem z jacksonem i pipenem > stworzyl najlepszą drużynę w historii 72-10... a przedewszystkim z rodmanem, który po przejściu do sanantonio wyniosł ich w góre podobnie gdy trafil do bulls, tak więc 72-10 to nie tylko powrór jordana ale też dojscie rodmana o ile pamiętam bullsi już z MJ ale jeszcze bez rodmana wzeli baty w play-off od shaqa i hardawaya Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RafałS właśnie IP: 149.156.22.* 30.12.06, 15:22 > tej magii i charyzmatycznych osobowości w NBA już nie będzie może osobowości będą, ale Jordan był jeden. Zresztą co tu dużo mówić, kto inny w wieku 40 lat ( a więc sportowo "dziadziuś") nie tylko grał w NBA, ale był w stanie rzucić 43 punkty No i grał przeciwko mocnym zespołom. Całkowity dorobek punktowy Jordana w jednym meczu nie jest może tak imponujący jak innych, ale on potrafił rzucić 63 punkty w Boston Garden, grając przeciwko jednemu z najmocniejszych teamów w historii NBA No i zawsze przeciwko sobie miał osobowości ---> Magica, Birda, Bad Boysów (z takim sympatycznym panem na centrze imieniem Bill, co dzisiaj trenuje Detroit Shock), Barkleya, Wilkinsa, Robinsona, Drexlera, Ewinga, Malona, Hakeema, Millera, O' Neala, Kobego. I jeszcze raz Birda tym razem jako trenera. Konkursy wsadów przeciwko Wilkinsowi i Drexlerowi I ten dream team z Jordanem w Barcelonie. Najniższe zwycięstwo to różnicą 33 punktów. A goście grali na ćwierć gwizdka Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą IP: *.bielsko.dialog.net.pl 31.12.06, 00:40 no to byly czasy .,.,.,ehhh Odpowiedz Link Zgłoś
moc !!! drzewiej bywalo... 30.12.06, 15:26 no baaa, kto powiedzial, ze kiedys to bylo NBA, a teraz to tylko koszykowka... ten mial racje niestety :( nigdy nie zapomne finalu (1993? - czas leci...) BULLS i SUNS z Barkleyem, KJ'em, AC Greenem, Tomem Chambersem, Danny Aingem, Richardem Dumasem... sie siedzialo nocami z wypiekami na twarzy, a NBA znaczylo 220V na calym ciele :-) a teraz, hehe, taki bryant moze rzucic 150 punktow w meczu, a i tak nie dorzuci do linii, po ktorej balansowali najwieksi z jordanem i pippenem... dla ktorych wstawalem o swicie... dzis mieszkam w los angeles, a NBA wywoluje we mnie podobne emocje co podlewanie trawy po deszczu. sorry boys :-) Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: !!! drzewiej bywalo... 30.12.06, 15:43 moc napisał: > no baaa, kto powiedzial, ze kiedys to bylo NBA, a teraz to tylko koszykowka... > ten mial racje niestety :( > nigdy nie zapomne finalu (1993? - czas leci...) BULLS i SUNS z Barkleyem, KJ'em > , AC Greenem, Tomem > Chambersem, Danny Aingem, Richardem Dumasem... sie siedzialo nocami z wypiekami > na twarzy, a NBA > znaczylo 220V na calym ciele :-) > a teraz, hehe, taki bryant moze rzucic 150 punktow w meczu, a i tak nie dorzuci > do linii, po ktorej > balansowali najwieksi z jordanem i pippenem... dla ktorych wstawalem o swicie.. > . > dzis mieszkam w los angeles, a NBA wywoluje we mnie podobne emocje co podlewani > e trawy po deszczu. > sorry boys :-) dokładnie:) na pewno dokładamy do tego sporo tęsknoty za bezproblemową młodością która już nie wróci ale obiektywnie patrząc to liga wtedy kwitła btw, nie wiem jak z ogladalnością teraz wiem że więcej jest mediów i jest to bardziej dostępnych ale chyba ogladalność jest słabsza niż w czasach MJ? pare lat temu pamietam jak Stern wyrywał Jordana z emerytury apelem w stylu: "Michael wróć i ratuj zainteresowanie ligą, bo ogladalność spada na łeb na szyje" ktos ma jakieś info w tej sprawie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Re: !!! drzewiej bywalo... IP: *.srg.vectranet.pl 30.12.06, 16:47 > no baaa, kto powiedzial, ze kiedys to bylo NBA, a teraz to tylko koszykowka... > ten mial racje niestety :( > nigdy nie zapomne finalu (1993? - czas leci...) BULLS i SUNS z Barkleyem, KJ'em > , AC Greenem, Tomem > Chambersem, Danny Aingem, Richardem Dumasem... sie siedzialo nocami z wypiekami > na twarzy, a NBA > znaczylo 220V na calym ciele :-) > a teraz, hehe, taki bryant moze rzucic 150 punktow w meczu, a i tak nie dorzuci > do linii, po ktorej > balansowali najwieksi z jordanem i pippenem... dla ktorych wstawalem o swicie.. > . > dzis mieszkam w los angeles, a NBA wywoluje we mnie podobne emocje co podlewani > e trawy po deszczu. > sorry boys :-) to kwestia wieku wszystko co w czasach młodości wydaje się lepsze i fajniejsze każde pokolenia tak ma mała analogia: kiedyś moja babcia przychodzi do mnie a ja słucham sobie metaliki babcia na to: "czego Ty słuchasz? przecież przed wojną były takie ładne piosenki" :) to NBA z czasów barkleya i jordana to włąśnie takie "przedwojenne piosenki" którymi my będziemy zanudzać swoje wnuki :) Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: !!! drzewiej bywalo... 30.12.06, 18:01 Gość portalu: darkonza napisał(a): > > no baaa, kto powiedzial, ze kiedys to bylo NBA, a teraz to tylko > koszykowka... > > ten mial racje niestety :( > > nigdy nie zapomne finalu (1993? - czas leci...) BULLS i SUNS z Barkleyem, > > KJ'em > > , AC Greenem, Tomem > > Chambersem, Danny Aingem, Richardem Dumasem... sie siedzialo nocami z > wypiekami > > na twarzy, a NBA > > znaczylo 220V na calym ciele :-) > > a teraz, hehe, taki bryant moze rzucic 150 punktow w meczu, a i tak nie > dorzuci > > do linii, po ktorej > > balansowali najwieksi z jordanem i pippenem... dla ktorych wstawalem o > swicie.. > > . > > dzis mieszkam w los angeles, a NBA wywoluje we mnie podobne emocje co > podlewani > > e trawy po deszczu. > > sorry boys :-) > > to kwestia wieku > wszystko co w czasach młodości wydaje się lepsze i fajniejsze > każde pokolenia tak ma > mała analogia: > kiedyś moja babcia przychodzi do mnie a ja słucham sobie metaliki > babcia na to: > "czego Ty słuchasz? przecież przed wojną były takie ładne piosenki" :) > to NBA z czasów barkleya i jordana to włąśnie takie "przedwojenne piosenki" > którymi my będziemy zanudzać swoje wnuki :) zupełnie nietrafiona analogia to raczej jak porównanie Metaliki z St Anger do tej z czarnego albumu, And justice for all, Master of puppets nasze wnuki jeszcze poczują pałer, nie będa sie nudzić:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Re: !!! drzewiej bywalo... IP: *.srg.vectranet.pl 30.12.06, 18:43 > zupełnie nietrafiona analogia > to raczej jak porównanie Metaliki z St Anger do tej z czarnego albumu, And > justice for all, Master of puppets > > nasze wnuki jeszcze poczują pałer, nie będa sie nudzić:) założe się że nie, czemu nie słuchacsz piosenek z przed 50-lat? z tego samego powodu z którego wnuki takich staroci słuchać nie będą moja babcia pewnie też była przekonana że przy jej "piosenkach" jej wnuki nie będą się nudzić gust muzyczny jest wyrabiany w wieku kilkunastu lat, pozniej już tylko drobne zmiany Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: !!! drzewiej bywalo... 30.12.06, 18:59 Gość portalu: darkonza napisał(a): > > zupełnie nietrafiona analogia > > to raczej jak porównanie Metaliki z St Anger do tej z czarnego albumu, An > d > > justice for all, Master of puppets > > > > nasze wnuki jeszcze poczują pałer, nie będa sie nudzić:) > > założe się że nie, czemu nie słuchacsz piosenek z przed 50-lat? otóż słucham z równą przyjemnością piosenek sprzed lat parunastu (np Metallica) i sprzed czterystu (np. madrygały Monteverdiego):) > z tego samego powodu z którego wnuki takich staroci słuchać nie będą > moja babcia pewnie też była przekonana że przy jej "piosenkach" jej wnuki nie > będą się nudzić > gust muzyczny jest wyrabiany w wieku kilkunastu lat, pozniej już tylko drobne > zmiany w wieku kilkunastu lat to ja ledwo wiedziałem kto to jest Beethoven bo słuchałem Depeche Mode na zmiane z New Kids on the Block a teraz znam całkiem całkiem Beethovena i jeszcze dużo więcej z muzyki klasycznej ale od popu nie odeszłem, Depeche Mode wciąż mi się podoba, New Kids On the Block mniej;) niestety jestem zaprzeczeniem teorii które wyznajesz:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Re: !!! drzewiej bywalo... IP: *.srg.vectranet.pl 30.12.06, 19:59 > niestety jestem zaprzeczeniem teorii które wyznajesz:) nie jesteś słuchać muzyki sprzed kilkuset lat po prostu wypada ktoś kto ma "klasę" powinien jej słuchać ktoś kto jest "inteligentny" powinien ją znać takie są oczekiwania społeczne :) a muzyki sprzed 50 lat znać nie trzeba, więc jej nie słuchamy :) mimo że są tam kawałki (klasyczne) które są niesamowite i w niczym nie ustępują bachom i innym bethovenom :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: squirrel do darknozy IP: *.chello.pl 30.12.06, 20:52 czołem, nie wiem czy mam rację, ale wydaję mi się, że jesteś jednym z tych, którzy byli w finale za utah, wcześniej za phoenix, portland i lakersami i zawsze musieli zgrzytać zębami... szanuję wszystkie Twoje teorie, w których jest dużo logiki, szczególnie jeśli chodzi o brak wybitnych dwójek w najlepszych czasach michaela, ale postawię pytanie inaczej: czy sądzisz, tacy gracze jak wade, mc grady, carter, james, bryant pojawili by się gdyby nie epoka michaela ? a co do longleya, to on był naprawde bardzo bardzo przeciętny... Kevin Willis czy John "Rod Hot" Williams to byli przy nim wirtuozi wszechstronnosci w ataku nie wspominajac o walce na desce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Re: do darknozy IP: *.szczecin.mm.pl 30.12.06, 22:32 > w finale za utah, wcześniej za phoenix, portland i lakersami i zawsze musieli > zgrzytać zębami... no akurat nie, byłem za dumarsem i kempem.. drużyny które wymieniłeś to były dla mnie jakieś takie mięczaki, dosłownie robili w gacie jak mieli grać z Chicago ale trochę racji masz irytowało mnie że na sławę MJ pracowało wielu ludzi, ale całe konfitury zebrał on i tylko on nie lubię niesprawiedliwości :) w takiej drużynie jaką ma dziś kobe nie zrobiłby nic więcej niż on gdyby kobe grał w chicago 15 lat temu zrobiłby to samo co MJ > czy sądzisz, tacy gracze jak wade, mc grady, carter, james, bryant pojawili by > > się gdyby nie epoka michaela ? być może nie, bo dał wzór być może tak, bo ludzi z motoryką MJ teraz o wiele więcej niż 10-15 lat temu tylko co to ma za znaczenie czy to dzięki niemu się pojawili czy nie? ważne że są tacy jak on, tylko ponieważ jest ich wielu żaden taką gwiazdą jak on nigdy nie będzie miał szansy zostać > a co do longleya, to on był naprawde bardzo bardzo przeciętny... Kevin Willis > czy John "Rod Hot" Williams to byli przy nim wirtuozi wszechstronnosci w ataku > nie wspominajac o walce na desce... wszechstronności tak, ale w drużynmie z MJ, pipenem i rodmanem było wszystko jedyne czego mogli jeszczce potrzebować to wielki kloc pod koszem który dla nich miejsce zrobi do tego longley był idealny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Squirrel Re: do darknozy IP: *.chello.pl 30.12.06, 23:03 No tak, bardzo upraszczając sprawę, longley był po to żeby był piąty zawodnik :- )(wiem, że to przesada, ale tak to kiedyś ujął mój kumpel). W kwestii Bryanta nie mamy jak dyskutować, bo to kwestia domysłów i nie ma jak tego sprawdzić. Powiem tylko, że fizycznie Bryant może i przewyższa Jordana, napewno nie jest gorszy. Natomiast głowa nie ta i nie sądzę, żeby coś wskórał w chicago z czasów finałów z Utah chociażby. Wiem, że to banał, psychika Michaela stała się już niezłym kanonem, jednak nie bez powodu. Mimo setek (te kontry 3 na 1 które tak czesto konczył sam) samolubnych zagrań zawsze chciał przede wszystkim wygrywac mecze. Nie na darmo Rodman napisał, że jedyni gracze, jakich nie był w stanie sprowokowac i wyprowadzic z równowagi to był Bird i Jordan. A kilka łokci Stocktona i zagrań śmiesznego Hornacka odpowiednio ostudziłoby Kobe'ego (takie jest moje zdanie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Re: do darknozy IP: *.szczecin.mm.pl 30.12.06, 23:09 > No tak, bardzo upraszczając sprawę, longley był po to żeby był piąty zawodnik : > - > )(wiem, że to przesada, ale tak to kiedyś ujął mój kumpel). W kwestii Bryanta > nie mamy jak dyskutować, bo to kwestia domysłów i nie ma jak tego sprawdzić. > Powiem tylko, że fizycznie Bryant może i przewyższa Jordana, napewno nie jest > gorszy. Natomiast głowa nie ta i nie sądzę, żeby coś wskórał w chicago z czasów no niby tak ale idealnie pasował do bulls był duży, bardzo duży robił rodmanowi miejsce do zbiórek a Jordanowi miejsce do welsc pozatym już pisałem..ile drużyn miało centra lepszego od Longleya w dowolnym sezonie gdy grał w bulls? 5 no moze 10..? to jakoś mało skoro on był podobno taki słaby..to sugeruje ze wszyscy mieli lepszych, ale tak nie było na trójce i czwórce mieli zza to zawodników nr 1 no i na dwójce też jak mieli nie wygrywać? ach te lata 90-te...nawet taki arenas gdyby grał wtedy byłby super hiper gwiazdą i się scigał z MJ w tabeli strzelców :) Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: do darknozy 30.12.06, 23:36 Gość portalu: darkonza napisał(a): > > No tak, bardzo upraszczając sprawę, longley był po to żeby był piąty > zawodnik : > > - > > )(wiem, że to przesada, ale tak to kiedyś ujął mój kumpel). W kwestii Bry > anta > > nie mamy jak dyskutować, bo to kwestia domysłów i nie ma jak tego sprawdz > ić. > > Powiem tylko, że fizycznie Bryant może i przewyższa Jordana, napewno nie > jest > > gorszy. Natomiast głowa nie ta i nie sądzę, żeby coś wskórał w chicago z > czasów > > no niby tak > ale idealnie pasował do bulls > był duży, bardzo duży > robił rodmanowi miejsce do zbiórek > a Jordanowi miejsce do welsc > pozatym już pisałem..ile drużyn miało centra lepszego od Longleya w dowolnym > sezonie gdy grał w bulls? > 5 no moze 10..? > to jakoś mało skoro on był podobno taki słaby..to sugeruje ze wszyscy mieli > lepszych, ale tak nie było ale gorszych tez wielu nie było a juz na pewno nie w druzynach liczacych sie w walce o tytuł > na trójce i czwórce mieli zza to zawodników nr 1 > no i na dwójce też > jak mieli nie wygrywać? > kiedy mieli na 3 i 4 zawodników nr 1? > ach te lata 90-te...nawet taki arenas gdyby grał wtedy byłby super hiper > gwiazdą i się scigał z MJ w tabeli strzelców :) scigac to by sie mógł Kobe tez by mógł:) kazdy mógł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Re: do darknozy IP: *.szczecin.mm.pl 31.12.06, 14:58 > ale gorszych tez wielu nie było a juz na pewno nie w druzynach liczacych sie w > walce o tytuł no nie wiem, pamiętam centra z Utah, ostertag chyba sonics nie mieli centra i z przymusu grał perkins phoenix to wogole kogo mieli na środku, nie pamiętam, wiem że barkley na centrze grywał to jest dopiero posucha na pozycji 5 > kiedy mieli na 3 i 4 zawodników nr 1? chodziło mi o to że pipen był najlepszy w lidze na trójce rodman najlepszy w lidze na czwórce a nalawce siedział kukoc... > > ach te lata 90-te...nawet taki arenas gdyby grał wtedy byłby super hiper > > gwiazdą i się scigał z MJ w tabeli strzelców :) > > scigac to by sie mógł > Kobe tez by mógł:) > kazdy mógł dziś arenas to niezły zawodnik, czasem błyśnie zdobyczą punktową w latach 90-tych byłby wielką gwiazdą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobroski Re: do darknozy IP: *.eranet.pl 31.12.06, 16:35 o niby tak > ale idealnie pasował do bulls > był duży, bardzo duży > robił rodmanowi miejsce do zbiórek > a Jordanowi miejsce do welsc akurat longley grał w bulls w czasach drugiej serii 3 mistrzostw a wtedy jordan słynął nie z wejść pod kosz, tylko z nowego firmowego zagrania fade away jumper - czyli rzut z odchylenia, przy którym nie widziałem żeby go ktoś zczapował... > pozatym już pisałem..ile drużyn miało centra lepszego od Longleya w dowolnym > sezonie gdy grał w bulls? > 5 no moze 10..? > to jakoś mało skoro on był podobno taki słaby..to sugeruje ze wszyscy mieli > lepszych, ale tak nie było > na trójce i czwórce mieli zza to zawodniów nr 1 na czwórce nr 1 ? teraz to już przegiołeś, w czasach barkleya, malona, kempa rodman był nr 1 ? czy może grant ? barkley go ośmieszał w finałach 93... > no i na dwójce też na dwójce też bym polemizował, po odejściu jordana jakoś pipen nie był mvp i nie zdominował ligi. > jak mieli nie wygrywać? > > ach te lata 90-te...nawet taki arenas gdyby grał wtedy byłby super hiper > gwiazdą i się scigał z MJ w tabeli strzelców :) cały dowcip polega na tym że arenas jest teraz super hiper i jest w czołówce... Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: !!! drzewiej bywalo... 30.12.06, 22:19 Gość portalu: darkonza napisał(a): > > niestety jestem zaprzeczeniem teorii które wyznajesz:) > > nie jesteś > słuchać muzyki sprzed kilkuset lat po prostu wypada słuchasz? można tez słuchać bo się podoba, tak po prostu i zwyczajnie bez spiskowych teorii:) > ktoś kto ma "klasę" powinien jej słuchać > ktoś kto jest "inteligentny" powinien ją znać > takie są oczekiwania społeczne :) > a muzyki sprzed 50 lat znać nie trzeba, więc jej nie słuchamy :) > mimo że są tam kawałki (klasyczne) które są niesamowite i w niczym nie ustępują > > bachom i innym bethovenom :) to poproszę przykłady:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Re: !!! drzewiej bywalo... IP: *.szczecin.mm.pl 30.12.06, 22:45 > to poproszę przykłady:) dam Ci bardziej na czasie na początek, z muzyki współczesnej, bo tamte nie muszą Ci się spodobać tak jak nie każdemu poważna... dla przykładu, w radiu tego nie usłyszysz, w TV nie zobaczysz, kapela: Delerium - utworki: silence innocente heaven earths falen icons i wiele innych każdy komu to puściłem jest zachwycony :) - ale trzeba się chwilę osłuchać jak to ktoś powiedział - "jeśli niebo istnieje to puszczają tam delerium" Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: !!! drzewiej bywalo... 30.12.06, 22:56 Gość portalu: darkonza napisał(a): > > to poproszę przykłady:) > > dam Ci bardziej na czasie na początek, z muzyki współczesnej, bo tamte nie > muszą Ci się spodobać tak jak nie każdemu poważna... > > dla przykładu, w radiu tego nie usłyszysz, w TV nie zobaczysz, kapela: > Delerium - utworki: > silence > innocente > heaven earths > falen icons > i wiele innych > > każdy komu to puściłem jest zachwycony :) - ale trzeba się chwilę osłuchać > jak to ktoś powiedział - "jeśli niebo istnieje to puszczają tam delerium" > ale wspominałeś o KLASYCZNEJ muzyce sprzed lat 50 wiec mysłalem ze moze coś Szostakowicza zaproponujesz;) a to co dałeś to zupełnie inna działka muzyczna:) nie wiem na jakiej płaszczyznie mozna to z Beethovenem porównać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Re: !!! drzewiej bywalo... IP: *.szczecin.mm.pl 30.12.06, 23:04 > ale wspominałeś o KLASYCZNEJ muzyce sprzed lat 50 > wiec mysłalem ze moze coś Szostakowicza zaproponujesz;) > a to co dałeś to zupełnie inna działka muzyczna:) > nie wiem na jakiej płaszczyznie mozna to z Beethovenem porównać? szostakowicz nie każdemu przypasi tak jak i bach nie każdemu wolałem coś z dzisiejszej coś co jest świetne a nikt tego nie puszcza dlaczego? "moda panie, trendy, lobbing...." Odpowiedz Link Zgłoś
slawoslaw Ach... 01.01.07, 04:58 Przyjemnie się czyta Wasze teksty i aż łezka kręci sie w oku. Cieszę się że jeszcze ktoś o tym pamięta i dostrzega pewną wyjątkowość. Faktycznie w latach 90-tych Nba to była magia. Ale i teraz można się nia cieszyć.. Co do Mj - dla mnie to największy sportowiec wszechczasów i cieszę sie że mogłem oglądać jego popisy, których niezapomne nigdy. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juz go nie lubie i co ? nie ma swietego.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.06, 15:31 moze MJ dawal przyklad jak sie nalezy zachowywac na parkiecie ale w sferze prywatnej zawiodl. sorry MJ..... Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: i co ? nie ma swietego.... 30.12.06, 15:40 Gość portalu: juz go nie lubie napisał(a): > moze MJ dawal przyklad jak sie nalezy zachowywac na parkiecie ale w sferze pryw > atnej zawiodl. sorry MJ..... rozwód nic strasznego, też dla ludzi zobacz co młodziaki robią teraz:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hgw Re: Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 01:00 a ty co byś zrobił w tym przypadku ?? związał się z 50 kobietą po raz kolejny czy wział sobie modelke?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lop Michael Jordan rozwiódł się z Juanitą IP: *.elk.net.pl 31.12.06, 02:04 a nie Odpowiedz Link Zgłoś