alex.4
05.04.03, 19:02
Bardzo prawdopodobne, że już we wtorek w Nowym Jorku właściciele klubów
zatwierdzą plan władz NBA, który przewiduje przeniesienie New Orleans Hornets
do Konferencji Zachodniej. Jeśli głosowanie przebiegnie po myśli Davida
Sterna, to już od sezonu 2004-2005 Zachód stanie się jeszcze silniejszy.
Posunięcie podyktowane jest koniecznością „zrobienia miejsca” dla nowej
drużyny, która powstanie w Charlotte, które wcześniej pozbyło się z miasta
ekipy Hornets.
Równocześnie David Stern planuje zwiększenie liczby dywizji do sześciu. Jeśli
to się nie powiedziecie, to Hornets dołączą do Midwest Division. Plan
oprotestowali właściciele klubu z Nowego Orleanu - George Shinn i Ray
Wooldridge. Trudno się im dziwić. Bilans Hornets daje im obecnie szansę walki
o przewagę własnego parkietu w playoffs. Tymczasem na Zachodzie rekord ten
zapewniłby jedynie 8 miejsce.
Na Wschodzie plan przyjęto z lekką rezerwą. Odejście dobrej ekipy i dodanie
debiutującego w NBA klubu z pewnością osłabiłoby konferencję, lecz
jednocześnie wiele klubów z dołu tabeli widzi w tym szansę na wybicie się
tak, jak ostatnio zrobiły to Indiana, New Jersey czy Detroit. Tymczasem na
Zachodzie Minnesota Timberwolves i Memphis Grizzlies chcą ponowić apele o
przeniesienie ich do Konferencji Wschodniej.
Alex: Myślę, że przesunięcie na wschód Minnesoty troche wyrównałoby
dysproporce miedzy konferencjami. A Grizzles na wschodzie mogli by pomarzyć o
PO....
POzdr