Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    16.09.06, 20:26
    Kurde, złapałem cyklozę.

    Dzisiaj pierwszy raz od 10 dni nie jeździłem na rowerze i czuję wielki brak
    jazdy. Czy jest to uzależnienie ? Co z tym zrobić ?

    Chyba jazda na rowerze powoduje wydzielanie jakichś pozytywnych
    neuroprzekaźników w mózgu i teraz on się tego domaga. Inne sporty które
    uprawiałem (siłownia i basen) nie miały takiego efektu. A może to połączenie
    sportu i piękna przyrody którą można przy okazji podziwiać daje taki efekt ?

    Pocieszam się trochę że mam trenażer, to taki substytut, może trochę pomoże.

    Pozdrawiam wszystkich cyklomaniaków
    Obserwuj wątek
      • Gość: end Re: Cykloza IP: 212.180.162.* 16.09.06, 20:48
        te unieruchomione rurki udające rower - NIE POMOGĄ, to jest gorsze niż erzac, w
        tym przypadku zdecydowanie basen.A co do roweru - NIC LEPSZEGO CZŁOWIEK NIE
        WYMYŚLIŁ, podzielam Twoją opinię w całości. Brak możliwości jazdy na świeżym
        powietrzu to konanie....
        • Gość: Slav4 Re: Cykloza IP: *.zicom.pl 16.09.06, 21:42
          Fakt, trenażer to porażka.
          Kiedyś miałem okazję się tak "przejechać" - wytrzymałem może 5 minut. To już
          wolę atlas, czy ruchomą bieżnię, choć i tak to straszna nuda...
          A co do wysiłku fizycznego - dawno udowodniono że powoduje wydzielanie się
          endorfin (bodajże serotoniny i czegoś tam jeszcze). Endorfiny to tzw. endogenne
          opioidy strukturą przypominające morfinę. Morfina jak wiadomo uzależnia. I jak
          tu nie złapać cyklozy ???
          I takie są biochemiczne podstawy Choroby Rowerowej :o)))
          • Gość: diafora Re: Cykloza IP: *.aplikom.com.pl 20.09.06, 10:08
            Eee nie przesadzałabym z tą oceną trenażera.
            To genialne urządzenie pozwala utrzymać jaką taka kondycję w czasie śnieżnej
            zimy. Co do nudy - można robić np. treningi interwałowe,a trenażer najbardziej
            przypomina ostre koło, czyli coś, z czego na chwilę obecną nie korzystam na co
            dzień...
            Poza tym, zamontowałam sobie na kierownicy uchwyt na książkę i czytając
            pedałuję - jakoś można to znieść
            • kszynka Re: Cykloza 21.09.06, 08:48
              ja widzę 2 wyjścia z tej chorej sytuacji:
              1. sprzedać rower - nie będzie narzędzia nie bedzie pokusy
              2. zostawić rower "na chwilę" i problem rozwiąże się sam
              :-)
          • Gość: rumimoss Cykloza IP: 62.148.92.* 21.09.06, 11:51
            Ja mam to samo, ale po bieganiu. Faktycznie mozna sie uzaleznic od wysilku
            fizycznego - jak zreszta od wszystkiego.
        • Gość: Nola Re: Cykloza - TAK! IP: *.opawska.osi.pl 21.09.06, 09:14
          czuje to samo gdy z roznych przyczyn nei jestem w stanie chociaz raz dziennie
          wsiasc na mojego pupilka i popedalowac. Ach i te rozmarzone spojrzenia mezczyzn
          stojacych w korku gdy smigam koło nich na nic sie nie ogladajac. wole tereny
          bardziej dzikie ale czesto lece na rowerku do miasta i wtedy mam spora frajde
          robiac slalom miedzy ludzmi . wiem wiem tak nie powinnam ale to taka swietna
          zabawa. POZDRAWIAM WSZYSTKICH ROWEROMANIAKÓW
        • Gość: lili Re: Cykloza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 19:50
          ?
      • pegaz_mk Re: Cykloza 18.09.06, 06:08
        A ja zaraz wskakuję na rower :) i pędzę do pracy :( potem znowu rowerkiem do domu :) i wieczorkiem na przejażdżkę :))

        Co do piękna przyrody to w mieście mam inny substytut - dziką i niepohamowaną radość jak mijam korki, aż czuję na sobie zabójcze spojrzenia samochodziarzy - a jak to stymuluje wydzielanie się serotoniny ;)
        • Gość: Jur. Re: Cykloza IP: *.atm2-0-1081072.0x50a0fff2.arcnxx15.customer.tele.dk 21.09.06, 10:25
          Tez byłem uzalezniony od roweru, do momentu kiedy dostrzeglem, że do sklepu
          pobliskiego (5 min na piechote) biorę rower - normalnie odzwyczailem sie od
          chodzenia! A jak sie dlugo jeździ to pozniej czlowiek chodzi tak lekko
          podskakując :)))
      • evvcik Re: Cykloza 18.09.06, 08:05
        A oprocz tego ze masz glod jazdy, to czy spisz juz z wlasnym rowerem prawie w
        jednym lozku? Albo dopieszczasz rowerek po jezdzie? Albo cos tam grzebiesz bez
        konca przy nim? Albo czy wydajesz ostatnie pieniadze na rower? Nie? eee to
        jeszcze do cyklozy daleko ... ;-)
      • Gość: tulipan Re: Cykloza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 08:46
        E, trenażer niezła rzecz-na prawdziwym rowerku jednak są długie
        okresy "przestoju", kiedy nie trzeba pedałowac, bo się człowiek rozpędził albo
        ma z górki, są przerzutki itd. A na trenażerku czy rowerku stacjonarnym jest
        równomierny wysiłek, poza tym można jeździć samotnie i wieczorem, co ma swoje
        zalety, zwłaszcza jak się jest, tak jak ja, samotną kobietą, która boi się
        jeździeć sama i po nocy, a z pracy wraca już dość późno...
      • skaflok rowery sa fajne ;) ale samochody sa fajniejsze ;} 21.09.06, 08:46

        • Gość: Tato rowery są fajne a samochody śmierdzą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 09:03
          zalety roweru:
          - relaks (zwłaszcza przed i po pracy działa jak balsam!)
          - kondycja
          - niezależność
          - ekonomia (zwłaszcza kiedy jest się studentem):transport rowerowy opłaca się
          wszystkim
          - ekologia:rower jest napędzany na mało toksyczne paliwo ;-)
          wady roweru:
          - nie dokładasz się do PKB (mniej konsumujesz) więc wszyscy mają Cię w głębokim
          poważaniu...
          • Gość: Andy Re: rowery są fajne a samochody śmierdzą IP: *.mofnet.gov.pl 21.09.06, 09:36
            jeśli masz naprawde mocno rozwinięta cykloze to bardzo solidnie dokładasz się do
            PKB. Rower od pewnego stadium zaawansowania duzo kosztuje i ma same zalety, poza
            ekonomicznym ;)


            mój test cyklozy: 449
            • Gość: qq zalety samochodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 10:26
              zaawansowana technologia (dla techno-maniakow ;)
              predkosc
              predkosc
              predkosc
              predkosc :)
              • Gość: riic78 Re: zalety samochodu IP: *.bph.pl 21.09.06, 15:47
                stary...

                jeśli chodzi o KRK, w 25% przypadków jestem szybszy od samochodów i komunikacji
                miejsciej.
                Nie chodzi o to, że rozwijam większe prędkości - po prostu szybciej przekraczam
                próg celu. 25% wynika z korków jakie się zdażają, z spacerów parking-cel, z
                braku możliwości skracania drogi,
                Zakładając więc że w 25% jestem pierwszy znaczyć to może, że jestem szybszy od
                25% samochodów jakie jezdza po naszych drogach:)
              • dwunastnica zalety samochodu - prędkość ? 21.09.06, 21:05
                Przez 1.5 roku dojeżdżałem do pracy autem (w Warszawie). Średnia prędkość: 23 km/h.
                Teraz jeżdżę rowerem. Średnia prędkość: 23 km/h.
                Średnia prędkość jest TA SAMA ;-) (pewnie ze względu na światła na skrzyżowaniach)
                • woydzio Re: zalety samochodu - prędkość ? 29.09.06, 09:01
                  Jakiś czas temu zrobiono w Warszawie test kto będzie szybszy:
                  1)rowerzysta
                  2)kierowca samochodu
                  3)osoba poruszająca się komunikacją miejską.
                  Trasa: Rondo Degaula, pl. Zawiszy, Pola Mokotowskie., start o 15:30 (o ile mnie pamięć nie myli).
                  Kolejność na mecie:
                  1)rowerzysta
                  2)kierowca samochodu
                  3)osoba poruszająca się komunikacją miejską.
                  Wnioski wyciągnijcie sami :)
                  Woydzio
                  • Gość: pegaz Re: zalety samochodu - prędkość ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 09:20
                    Jeszcze bardziej spektakularny test zrobił Top Gear w Londynie.
                    W godzinach szczytu samochód 'ścigał się' z biegaczem po trasie maratonu londyńskiego.
                    Cóż, jedyną przewagą samochodu było to, że jest mniej wyczerpujący fizycznie ;)
        • Gość: ft ale samochody sa fajniejsz - wiekszej bzdury nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 00:41
          wiekszej bzdury nie czytałem :)

          ;)

          pzdr

          zobacz.xx.pl
      • Gość: trener Do trenażera trzeba się zaopatrzyć w IP: 217.97.193.* 21.09.06, 08:50
        symulację komputerową jazdy na rowerze, podróż przez wirtualny świat gdzie
        symulacja jest zsynchronizowana z trenującym podobnie jak symulator lotniczy. To
        jest dopiero frajda ale sporo kosztuje. Ustawia się dowolną drogę na świecie
        gdzie się chce jeździć, pogodę, porę roku, doby, wiatr i jesteście wirtualnymi
        kolarzami, którzy odczuwają realny wysiłek.
      • pawel_xx Re: Cykloza 21.09.06, 09:23
        A czy diagnozowałeś stan zaawansowania swojej cyklozy ?

        lasica.hostdmk.net/cykloza.html
        Mi wyszło 259 punktów - cykloza rozwinięta w pełni :)
        I nie ma co tego leczyć - cykloza jest nieuleczalna :D

        Pozdrawiam
        Paweł X
        • Gość: 241 Re: Cykloza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 11:32
          właśnie zdobyłem 241 punktów :)
          • Gość: greg cykloza 288 pkt. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 23:18
            po 2/3 dniach bez jazdy pojawiają się niezidentyfikowane bóle brzucha...
        • Gość: Sławek Rz. Re: Cykloza IP: *.zeo.pl 21.09.06, 12:06
          U mnie 280 :-)
          • Gość: lopaczenko Re: Cykloza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 14:09
            U mnie studia okazują się skuteczne... tylko 199 :(
        • a54 Re: Cykloza 21.09.06, 19:18
          > A czy diagnozowałeś stan zaawansowania swojej cyklozy ?
          >
          > lasica.hostdmk.net/cykloza.html
          > Mi wyszło 259 punktów - cykloza rozwinięta w pełni :)
          > I nie ma co tego leczyć - cykloza jest nieuleczalna :D
          >
          > Pozdrawiam
          > Paweł X

          Wszedłem na forum, zrobiłem test i wyszło mi, że mam bardzo łagodną cykloze, 147 punktów, tak że więc mogę się czuć dość bezpiecznie ;)
          • spector1 Re: Cykloza 21.09.06, 21:46
            Wynik testu: 374 pkt
            Nie trzeba byc maniakiem aby wynik byl wysoki.Sporo punktow uzyskuje sie za
            jazde na roznych kontynentach(wiaze sie to z transportem roweru samolotem,
            jazda po parkach narodowych,odwiedzaniem miejscowych sklepow rowerowych,
            z jazda w roznych warunkach pogodowych etc).

            Spector
            • Gość: Szczep Re: Cykloza IP: *.devs.futuro.pl 29.09.06, 09:29
              Dacie wiarę? 354 punkty. Nie wiedziałem, że ze mną jest źle. To pewnie za
              przejechanie ponad 5000 w roku, ponad 1500npm (szkoda , że nie było opcji ponad
              2500). No i za 2 rowery:-) Pozdrawiam!
        • dorsai68 Re: Cykloza 27.09.06, 13:31
          256 pkt. też mnie dopadło. ;-)
      • Gość: jk Re: Cykloza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 09:34
        powinno przejść z wiekiem.
        Mi od 16go roku życia średni przebieg na roweże z ok 70-100km dziennie spadł do
        ok 50km miesięcznie, na przestrzeni 10 lat...
        smutne ale prawdziwe...
        • pawel_xx Re: Cykloza 21.09.06, 09:43
          > smutne ale prawdziwe...
          Różnie to w życiu bywa :)
          W wieku 16-17 lat robiłem co najwyżej 300-400 km rocznie.
          Potem przez wiele lat - nic.
          A teraz - właśnie rozpocząłem czwarty tysiąc w tym roku :)
        • Gość: NAZGI Re: Cykloza IP: 195.136.30.* 21.09.06, 12:44
          z wiekiem przychodzi praca... to dlatego!
        • Gość: prawdziwy pedał Re: Cykloza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 13:26
          ....a obwód brzucha pewnie wzrósł o 20 cm...smutne to ale prawdziwe ;)
        • Gość: Bzz Re: Cykloza IP: *.4web.pl 21.09.06, 13:34
          Tobie to przeszło chyba nie z powodu wieku, ale z powodu problemów z ortografią
          i gramatyką. Wreszcie więcej czasu spędzasz na nauce :)
          roweRZe - bo roweR
          mnie - nie mi, na początku zdania!
      • Gość: agulisia Re: Cykloza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 09:44
        mój mąz też to ma , zdaje się, że ta choroba jest nieuleczalna
      • Gość: Dante test na cykloze :-) IP: *.autoguard.pl 21.09.06, 10:05
        No brawo!
        Jeśli chcesz się dowiedzieć...czy masz prawdziwe objawy cyklozy to rozwiąż test:

        lasica.hostdmk.net/cykloza.html
        a potem dołącz też do cyklomaniaków...się dzieje oj się dzieje... :-))

        www.cykloza.pl

        pozdro!
        Dante
        • Gość: Jerardin Re: test na cykloze :-) IP: *.acn.waw.pl 21.09.06, 10:13
          Narazie zaledwie 220, ale wkrotce moze nastapic eksplozja :|
          • Gość: jenny Re: test na cykloze :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 11:12
            mam łagodną cyklozę. Przez ostatnie 9 lat jeździłam codziennie na rowerze do
            szkoły. I to w każdej pogodzie. Nie za długi dystans - 4 km, ale fajnie robi z
            rańca. Chciałabym kiedyś kupić sobie porządny rower i np. zwiedzić na nim Europę.
            • titta Re: test na cykloze :-) 21.09.06, 13:50
              Mnie przy podobnym rezimie (jazda do pracy) wyszla zaawansowana cykloza - ale
              chyba przez to ze zaliczylam (prace) w kilku krajach i sama naprawiam rower-
              staruszka...
              Ale jak mu sie cos stanie (i nie moge jezdzic) to znajomi do mnie wola nie
              podchodzic ;)
        • tjbykowicz Re: test na cykloze :-) 254 pkt 27.09.06, 12:53
          chyba jeszczenie mam sie czym martwic :)

          najtbajking rulez
      • Gość: Cyklozaur Re: Cykloza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 10:48
        Mam to samo, od kilku lat (a mam ich 42) od wiosny do jesieni kilka razy w
        tygodniu wsiadam na rower. Ale muszę wjechać w "przyrodę", w lasy, wtedy jest
        najwspanialej. W weekendy jeżdżę z żonką w Borach Tucholskich, niestety w
        tygodniu muszę sam, bo trasy koło miejsca zamieszkania są super, ale trzeba
        najpierw podjechać pod straszne góry, a żona nie daje rady.

        Oprócz tego 3 razy w tygodniu rano skoro świt biegam 8 kółek na stadionie, też
        można się uzależnić, polecam.

        Pozdrawiam roweromaniaków.
        • Gość: wartur Re: Cykloza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 11:28
          w moim przypadku krytyczne było pytanie, czy za 1mln$ nie wsiadłbym już więcej
          na rower.
          gdy odpowiedam nie to mam 209 punktów, gdy tak 199.

          Też lubię jeździć po mieście wśród korków.
          • Gość: Magda Re: Cykloza IP: *.univ.gda.pl 21.09.06, 11:33
            zaczęłam tej wiosny jeżdzić regularnie do pracy ( jakies 15-20 km w jedną
            stronę) tylko po to, żeby trenowac nogi na narty i KONIEC. Jesli z jakiś
            powodów nie mogę jechac i mąż mnie podwozi do pracy jestem bardzo nieszczęśliwa.
            Cała droge jadę i patrze na "znajomych" ze ściezki jak śmigają:(
            A tak nawiasem - doszłam do wniosku, że odkąd jeźdźę na rowerze do roboty i z
            powrotem wydaję mniej pieniędzy, bo nie zqatrzymuję się przy żadnej galerii, bo
            sprzed galerii kradną rowery :)
            • Gość: bartek Re: Cykloza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 22:41
              Zawsze chcialem poznac Magde na rowerze :) pozdrawiam
      • milosz23 Re: Cykloza 21.09.06, 11:40
        Mylisz sie. Z silownia jest podobnie. Chodze regularnie trzy razy w tygodniu
        (poniedzialek, sroda i piatek). Niestety wczoraj nie bylem i dzisiaj sie czuje
        jakby moj organizm nie funkcjonowal dobrze. Nie mam energii i nie czuje mięśni.

        No i od dwoch dni zaniedbalem diete i to dodatkowo wzmacnia efekt.
        • pizza mam to samo z 21.09.06, 12:25
          rolkami ...
      • Gość: przegrzmot Masz problem???! IP: *.dyn.iinet.net.au 21.09.06, 13:13
        ...Chlopie zamiast trzepac w klawiature,siadaj i jedz dalej,bedziesz zdrowy.
        Ja mam zachwiany balans.Jak siadam na rower,to nie moge utrzymac rownowagi.
        Lekarz mi cos blednie mowil o bezbledniku,czy jakos tam.Ale ja jemu nie wierze.

        Przyjacielu!
        Ty sie martwisz o cykloze,a ja mam "delirioze",ktora dla niepoznaki
        zwe:"kielonkowa metamorfoza".

        Roznica jest subtelna:
        Ty zdrowy jak byk, cos tam sobie kombinujesz.A ja - chocbym nie wiem jak kombi
        nowal...to nawet wielocyped mnie nie uzdrowi.
        • titta Re: Masz problem???! 21.09.06, 13:52
          bledniku - to organ decydujacy o naszym poczuciu rownowagi.
      • miauka Re: Cykloza 21.09.06, 13:15
        No ja też obserwuję u siebie te objawy :-)
        Niestety w miasteczku W-wa we wrześniu miejscy strażacy dostali amoku (zapewne
        jest to związane z początkiem roku szkolnego) - stoją na każdym skrzyżowaniu i
        wyłapują rowerzystów przejeżdżających po pasach :-(
      • hjuston rozowy kruzer 21.09.06, 13:42
        ja tez lubie jezdzic, a do jezdzenie od pubu do pubu, kupilam sobie ostatnio rozowego beach cruisera


        houston.blox.pl
      • Gość: Olympique Lyonnais Re: Cykloza - Runner's High IP: *.w90-2.abo.wanadoo.fr 21.09.06, 13:59
        Klasyczne uzaleznienie od endorfin... uczucie przyjemnego zmeczenia nimi
        wywolanego to tzw. runner's high (typowo odczuwane przez ludzi ktorzy
        systematycznie biegaja). Jesli sie nie myle jest cos wspolnego miedzy
        endorfinami a opium... ale nie jestem za dobry z chemii. Pozdrowienia.
      • Gość: l.mormol Re: Cykloza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 14:01
        Ja prawdopodobnie "cierpię" na jedną z odmian cyklozy - cyklozę holenderską :)
        Wręcz kocham jeździć na swoim 'Amsterdamie' :)

        Pozdrawiam wszystkich bardzo rowerowo :)

        www.RoweryHolenderskie.net
        Portal Miłośników - 'Zakochani od pierwszej przejażdżki'
      • Gość: mariaha Re: Cykloza IP: *.am.gdynia.pl 21.09.06, 14:46
        Mam to samo,codziennie przejazdzka bulwarem n/morzem.
        Jest pewnie cos na rzeczy z tymi pozytywnymi neuroprzekaznikami w mozgu.
        Chyba to nawet lepsze niz jazda samochodem.pozdrawiam
        • Gość: pegaz Re: Cykloza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 15:11
          > Chyba to nawet lepsze niz jazda samochodem.
          Chyba?!
          Ja normalnie jestem zniesmaczony, jak muszę gdzieś jechać po mieście samochodem ;)
          • condziu Re: Cykloza 21.09.06, 15:22
            Prawie codziennie smigam do pracy na rowerku (15-20min w jedna strone). Bardzo
            przyjemna jazda poranna na rozbudzenia, jak i powrotna relaksujaca.

            Dla przypomnienia, jutro jest DZIEN BEZ SAMOCHODU :)

            • sabbatha :P 21.09.06, 15:33
              a ja wlasnie ide na mojego bajkero :P
              • Gość: Smutny Re: :P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 15:41
                no to moze sie spotkamy bo ja tez wlasnie lece :D
                • Gość: Slav4 Re: :P IP: *.zicom.pl 21.09.06, 16:18
                  Ja śmigam za parę godzin jak już się ciemno zrobi - ciemno, ciepło jakieś
                  krzaczyska i Runner's High gwarantowany :o)

                  A co do cyklozy i testu - 277 punktów. Śrubuję ten wynik, śrubuję (tydzień temu
                  zmieliłem tylną przerzutkę i punktów mi nabiło :o))))
                  Jeszcze się tylko zadłużę na nowe części i 3 stówy "pękną"

                  Pozdrawiam
      • marchiewka Cykloza postępująca:) 21.09.06, 16:42
        U mnie ta "choroba" rozwija się, ku mojej uciesze zresztą ;)
        Robiłam ten test wiosną tego roku, wynik - 172.
        Z ciekawości dzis powtórzyłam - i było 235, sama jestem zaskoczona :)
        Pozdrowienia dla wszystkich pozywywnie zainfekowanych!
      • Gość: kondor Re: Cykloza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 18:13
        Cykloza to uzależnienie.
        Dzisiaj 200km i po powrocie z trasy obiadek.W trakcie jedzenia myśli
        rozbiegane,gdzie by tu jeszcze wyskoczyć tak do zmroku i parę km nabić.
        • Gość: jigt Re: Cykloza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 23:21
          Przeczytałem ten temat od początku do końca. Test zrobiłem - 143. Lubię jazdę
          na rowerze "od szczeniaka". Od 7go do 17go roku życia nie zsiadałem z roweru -
          rodzina pukała się w głowę. Potem przez 10 lat motor. Teraz robię 15 tys km
          rocznie samochodem / mój siódmy/, ale z rowerem się nie rozstałem. Jeżdżę
          rozsądnie - bez fanatyzmu /stosownie do wieku tzn: ruch tak,wysiłek nie/.
          Jeżdżę do pracy i na przejażdżki, takie do 20 km, czasem zabieram psa na
          wybieganie za rowerem /właściwie nie za, a przed/.
          Nie zrozumiem chyba nigdy tych, którzy wychwalają urządzenia zastąpujace jazdę.
          Rower stacjonarny to brutalne odarcie jazdy rowerem z wszelkich przyjemnych jej
          aspektów. Pozostaje monotonny, jednostajny wysiłek, do siódmych potów, i chyba
          z wyłączeniem mózgu. Radość z tego, to chyba jakieś peryferia cyklozy, bardzo
          patologiczne??
          • Gość: jackk3 Re: Cykloza IP: *.ptr.terago.ca 21.09.06, 23:34
            A dla mnie super nudne to 'ruch tak, wysilek nie'.
            • Gość: jigt Re: Cykloza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 23:53
              Masz rację. Ale to tylko kwestia wieku. Pogadamy gdy i ty będziesz po zawale /
              tfu... odpukać... nie życzę.../ Ja rozumiem wyciskanie potu na rowerze, sam
              tak robiłem, ale nie przekonam się do suchej zaprawy.
              • Gość: jackk3 Re: Cykloza IP: *.ptr.terago.ca 22.09.06, 00:10
                13 pazdziernika 'strzeli' 48. Jak na razie nie narzekam.
                Pzdr
                • Gość: jigt Re: Cykloza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 00:35
                  Należę do grupy M6. Mając 6 lat pływałem stylowo. Potem byłem też
                  płetwonurkiem. Wiosłowałem po jeziorach ze spiningiem i przemierzałem brzegi
                  Wisły i Kanału Żeranskiego. Nie przepadałem za wyścigami, współzawodnictwem.
                  Wszystko to robiłem przede wszystkim dla własnej przyjemności i zapewne dla
                  kontaktu z przyrodą / są na to dokumenty - liczne robione przeze mnie fotki/
                  I właściwie to nie powinienem mieć kłopotów z pompką, przy takim stylu życia.
                  Więc dlaczego? Co tam... Przeszło, minęło, teraz, po przerwie, jeżdżę więcej na
                  rowerze. Cyklozę lekko zaawansowaną można u mnie rozpoznać.
                  Pozdro - jigt
                  • Gość: kondor Re: Cykloza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.06, 08:48
                    Do tych co są źle nastawieni do "R stacjonarnych".
                    Oczywiście że to nie to samo co jazda na zwykłym na łonie natury.Ale co robić
                    zimą.? Zaraz ktoś powie że są narty,łyżwy,basen,siłownia itd.Zgadza się i ktoś
                    kto to lubi to się na to przerzuci.Ja jednak uważam że taka sucha zaprawa w
                    styczniu i lutym gdy jeszcze sporo śniegu na drodze to dobry wstęp do
                    rozruszania mięśni.Godzinka dziennie przy włączonym TV zleci szybko.Ja
                    wykorzystuję stacjonarny aby tych zbędnych kg za dużo przez okres zimowy nie
                    odłożyło się.Jest jeden problem z którym trzeba się jakoś zmierzyć.Nadmiar potu
                    i z tym przykry zapach w mieszkaniu.Domownicy się troszkę buntują no ale po
                    jeździe zawsze można mieszkanko przewietrzyć.
                    • Gość: jackk3 Re: Cykloza IP: *.ptr.terago.ca 22.09.06, 16:38
                      Rower stacjonarny (albo raczej trenazer) jest niezbedny jesli ktos mysli o
                      powaznym jezdzeniu na rowerze. Roznica jest kolosalna jak sie przepracuje zime.
                      Bieganie, plywanie, itd. polepsza ogolna sprawnosc ale ma maly wplyw na jazde
                      na rowerze (choc silownia w zimie jest zalecana). Chyba najlepszy sport w zimie
                      to narty biegowe, zwieksza wytrzymalosc ale to nie rower. Trening na RS mozna
                      kontrolowac (brak wiatru, temp. stala, itd.) dlatego nadaje sie idealnie na
                      tzw. 'spin', wczesne interwaly, interwaly na b. twardych przelozeniach,
                      cwiczemia na pedalowanie jedna noga, itd. Poza tym nic tak nie polepsza
                      techniki jazdy (no moze poza krosem) niz 0.5 godz/2xtydzien jazda na rolkach.
                      Pzdr
                    • dr.rocco do Kondora :) 22.09.06, 16:39
                      He he , nie dziwie sie , kondorki wydzielaja okropny zapach :)
                      • Gość: kondor Re: do Kondora :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.06, 17:12
                        Zapach zapachem.Na tej wysokości co latają to chyba tylko one to czują.Inne
                        gatunki więc nie zagrożone. - dr.rocco
      • jaceq Re: Cykloza 22.09.06, 16:37
        dwunastnica napisał:

        > Kurde, złapałem cyklozę.
        >
        > Dzisiaj pierwszy raz od 10 dni nie jeździłem na rowerze i czuję wielki brak
        > jazdy. Czy jest to uzależnienie ? Co z tym zrobić ?

        Przesada. Ja bym tam nic nie robił nawet wtedy, gdy będziesz 2 razy dziennie
        ulegał chęci przejażdżki po 15 cm śniegu przy minus 25°C.

        No chyba, że zaczniesz twierdzić, że jesteś urodzonym dzieckiem dwóch pedałów.
      • Gość: Hanha Ja też to mam:-) IP: *.chello.pl 25.09.06, 14:41
        Zdeje mi się że ja i mój facet też mamy cykloze..100km to już norma, zaczyna
        być mało a nie zawsze mamy czas na wycieczki..Mam nadzieję że damy rade na
        częstsze wypady bo pogoda dopisuje:-)
        Pozdrowienia dla wszytskich rowerzystów.
      • Gość: lob Re: Cykloza IP: *.58.jawnet.pl 26.09.06, 21:32
        s4.metaldamage.pl/c.php?uid=112299
      • ronja Re: Cykloza 28.09.06, 22:26
        ja juz mam ja od dawna
        przypaletala sie cholera jedna i nie puszcza

        Z endorfinkami macie racje:))) Nie ma to jak wieczorna przejazdzka lub
        zostawienie samochodu w domu i pojechanie do pracy rowerkiem (20km):)))))

        I oczywiście dłuższe wyprawy weekendowe lub urlopowe:)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka