Gość: sizon
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
19.02.07, 07:51
nikt mnie nie przekona, że NBA nie schodzi na psy...tanie efekciarstwo,
gwiazdorzy, którzy gdyby im przyszło grać z obroną Knicksów '93 czy Chicago z
tego okresu (zresztą, mogę tak napisać o połowie ówczesnej ligi...) to z
płaczem zeszli by z parkietu...eh nie ma jak ASG 97 i 98 w TVP, to prawda, że
Szaran z Łabędziem robili niepowtarzalny klimat