Gość: bidon
IP: *.tlsa.pl
28.04.03, 11:00
"Diablo" miał pecha, ale sam jest sobie winin. Przyznał w
wywadzie, że zlekceważył rywala na początku, co się zemściło.
Pewnie położyłby go na deski w nastepnych rundach, a tak
przyszło mu płakać w narożniku. Następną walkę i tak wygra...