misza01
26.11.01, 09:21
Jescze jedno potwierdzenie,że żeby w Polsce grać w piłkę nawet na poziomie II
ligi, trzeba miec przede wszystkim szczęście, a nie umiejętności. To co
prezentowali piłkarze, a zwłaszcza obrońcy Ceramiki i bramkarz wołało o pomstę
do nieba (chociaż to nic w porównaniu z tym co robił Barthez w meczu z
Arsenalem).Żenująco słaba drużyna, najsłabsza jaką widziałem w tym sezonie, a
na pewno w najgorszej trójce.Po pierwszych 45 min powinno być 6:0 z
samych "setek" i po meczu. A tak znowu niepotrzebne niedomówienia,że czewrwona
kartka. Wielkie podziękowania dla piłkarzy, którzy zagrali dla tej "garstki"
jak na Poznań (w innych miastach 5 tys widzów może kandydować do rekordu
frekwencji, ale u nas..) kibiców. Pytania dwa:
Gdzie jest Czajkowski? Już się obraził na Lecha?- II linia w "starym" składzie
Miklos, Jacek, Remień i Matlak, który zastąpił na prawej stronie zmęczonego
sezonem Jędrusia Przeradę, zagrała więcej niż poprawnie, a na pewno znacznie
lepiej niż z przereklamowanym Czajkowskim.
Czy to prawda,że na boisku pojawił się Bojarski? Nie zauważyłem. Kopnął chociaż
piłkę?Za to Bartek. To jest zmiana, szkoda,że nie strzelił...
Publika w Poznaniu miała bliżej do Kuopio niz na Bułgarską, ale ci co nie byli
niech żałują. Pod każdym względem udane zakończenie fantastycznej rundy...Oby
tak dalej.jescze remisikw Zamościu (minus 5), ciekawe jak to będzie- mecz
przypadku.