Gość: lolo IP: *.sulzer.com 22.05.03, 11:09 czyli swoje zrobil, rekord pobil, dwa etapy wygrane ale i tak szkoda mimo wszystko, moze za rok wroci Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: danp Supr Mario IP: *.interecho.com / 192.168.3.* 22.05.03, 11:15 Gratulacje dla Mario za pobicie rekordu i żal z powodu wycofania sie z wyscigu. Jednak to podciecie i upadek na tak duzej predkosci został mocno odczuty przez Wlocha, szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidek Mario dostał zadyszki :))) IP: *.xdoom.net 22.05.03, 12:13 A to leszczyk!!! Bardzo dobrze, że już nie ma tego lovelasa na Giro-w górach by sie popłakał. Dokładnie wczoraj Szurkowski to powiedział, że po tym upadku będzie miał pretekst - ze jest poobijany i kontuzjowany - do odpuszczenia wyścigu. Wczoraj leżało kilku kolarzy i wcale nie takie byczki jak Cipollini, a jednak jadą dalej. Wielki Mario do domu - kaske liczyć i reklamy kręcić!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kristoff Mario wielkim kolarzem był...... IP: *.gl.digi.pl 24.05.03, 09:23 Zgadzam sie w 100%...bez rozprowadzenia na finiszu ten gosciu nic nie potrafi. Czy widzial go kiedys ktos jak ucieka ? Walczy tylko wtedy kiedy widzi, ze na pewno wygra. Nie raz go balwan Petachi (balwan bo powinien mocniej dostac od Litwina za przepychanie sie) zriobil na mecie. Na pewno Wielki Mario i tak by sie wycowal. W zyciu tej gory by nie pokonal. Mimo ze walka druzynowa przed finiszem jest widowiskowa, to drazni mnie troche fakt ze tam sie jedzie na jednego ponoc-mistrza. W MTB jest kazdy za siebie odpowiedzialny. Inna sprawa ze Wlosi to kretynii....jak mozna tak trase ustawic, ze na finiszu sa ciasne, ostre zakrety. Szkoda ze progow nie postawili na trasie. Albo dolkow nie wykopali. No ale przyplacili to upadkiem swojego wielkiego idola... Trzymam kciuki za ekipe CCC Polsat.... Odpowiedz Link Zgłoś