Gość: michel 2000 IP: *.spray.net.pl 03.06.07, 16:33 oh James, impressive Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: popo skromnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 17:36 panowie taki text kazdy by mogl napisac, wiecej ciekawostek i informacji "niedostepnych" i ciekawych, kolejny raz kiepścizna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek Fruwając pod koszem: Niech żyje król IP: *.pool.einsundeins.de 03.06.07, 18:34 i co mu to da, że taki dobry jest (bo to trzeba mu przyznać, od odejścia jordana lepszego nie było), skoro to palant? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacu no no... IP: 82.139.30.* 03.06.07, 19:00 -->>>Właściciel Lakers Jerry Buss ma też inne problemy. Został zatrzymany przez policję drogową, bo jego złoty mercedes jechał pod prąd. Dochodziła pierwsza w nocy, 74-letni Buss wracał z imprezki i okazało się, że był pod wpływem alkoholu. 23-letnia kobieta podróżująca wraz z nim nie została zatrzymana... hihihi sie gosciu potrafii bawic ...23-lata ...nic tylko pozazdroscic zdrowia w tym wieku :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Big Gość Słabiutki poziom, wszyscy słabi.. IP: *.ists.pl 03.06.07, 21:35 Od kilku lat trwa silny nacisk na wyrównanie poziomu rozgrywek. No i moje uszanowanie, udało się. Poziom doszlusował do najsłabszych. Kawalerzyści oczywiście zrobili w tym sezonie ogromną sensację, większa to jedynie odpadnięcie Mavericks. Z tym, że poziom meczy Detroit z Cavaliers był żenujacy. Kolosalna ilość strat, słaby procent trafień, ogólny zamęt na boisku. Pokaz dziadostwa. Wygrała drużyna grająca beznadziejnie z drużyną grającą katastrofalnie. Indywidualne popisy jednego czy drugiego gracza nie przesłonią faktu, że ci sami gracze mieszali dobrą grę z fatalną. Ponadto wyraźnie brakuje graczy potrafiących myśleć. Może za mało "bladych twarzy" w drużynach, czy jak.. Niech dalej w Stanach króluje egalitaryzm w sporcie a wkrótce zrobi się tam trzeci sportowy świat. Ale co to wszystko ma za znaczenie. Spursi w formie wygrają lekkko i zapewne do zera ale bez formy moga przegrać z byle kim. Wszelkie porównania do Bulls i Jordana nie mają najmniejszego sensu, bo wówczas ogólny poziom NBA był nieosiagalny dla Europy a dzisiaj reprezentacje europejskie i nie tylko co i rusz dają lekcję reprezentacji NBA. A w tamtym czasie tego nieosiagalnego już dziś poziomu, Michael Jordan odstawał od reszty o kilka klas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: usta prawdy zgadzam się z przedmówcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 22:53 Amen, bracie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krog Idealne podsumowanie sezonu i tegorocznych p-o. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 23:08 .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Insider Re: Słabiutki poziom, wszyscy słabi.. IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 04.06.07, 03:18 Nie badz cynikiem a przede wszystkim nie panikuj... Ja osobiscie wole wyrownany poziom rozgrywek anizeli lige zdominowana przez jeden zespol. Jak to bylo w przypadku Celtics Auerbacha,Lakers Rileya czy Bulls Jordana. Ciekawsze mecze,wiecej niespodzianek w playoffs. A nie z gory wiadomo kto na koncu wygra. Moze dzieki temu,ze "poziom doszlusowal do najslabszych" mozemy teraz ogladac w lidze koszykarzy z calego swiata... Coraz ich wiecej-czyzby oni to wszystko zanizali?... Mi to nie przeszkadza,bo wnosza nowe style,trendy do gry. Ubarwiaja lige-nam kibicom. A do tego "trzeciego sportowego swiata" dalej wszyscy beda sie dobijac. Ba,od kolyski marza zeby kiedys zagrac w NBA! Tak samo jest z NHL,NFL,MLB,WNBA, etc... I tak juz zostanie,tego nie zmienisz. Tak wiec nie marudz bo i tak wiekszosc kibicow bedzie ogladac i jarac sie NBA. A Ty jak nie chcesz to nie ogladaj i juz.Skup sie np.na lidze polskiej. Ja osobiscie nadal bede kupowal season tickets na mecze tego "trzeciego sport. swiata". Bardziej wyrownany poziom = wiecej zacietych i emocjonujacych spotkan. Co do gier w reprezentacji to tacy np. Hiszpanie,Argentynczycy przykladaja sie bo oprocz dumy narodowej graja po to azeby wypromowac sie,wpasc w oko skautom z NBA. Gryza trawe bo maja to we krwi(Arg,Hiszp,Grecy w kosza,Czesi,Slowacy,Finl w hokeja)ale tez chca sie pokazac menadzerom NBA. Na drugim biegunie-np.Ruscy,Amerykanie maja to w nosie. Ciezko jakos im sie zmobilizowac do gry w reprze. Pilnuja gry w klubie bo tam jest slawa i pieniadze. Ale to tez sie juz zmienia na swiecie-np. w tym roku wiekszosc Argentynczykow zrezygnowala z gry w reprezent.w koszykowke. Tlumacza sie kontuzjami i zmeczeniem. Ble,ble,ble... Tak naprawde boja sie o kontuzje,brak odpoczynku a co za tym idzie zalamanie lub koniec kariery w lidze "trzeciego sportowego swiata"... Pzdr.i wiecej optymizmu zycze! Odpowiedz Link Zgłoś
z3r0 Podpis pod zdjęciem Marshalla WTF? 04.06.07, 08:32 18 punktów zdobył??? w ostatnim meczu??? wg boxscore i mojej pamieci zdobyl raptem 3! Odpowiedz Link Zgłoś
bartman7 Fruwając pod koszem: Niech żyje król 04.06.07, 09:19 shaq vs kobe !! zobaczcie co zrobił Shaq z Kobem na rozgrzewce jeszcze w barwach Lakers : usasports.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adas Fruwając pod koszem: Niech żyje król IP: 66.213.21.* 04.06.07, 16:10 Eh , mieszkam ponad 6 lat w Cleveland i kiedy Cavs zdobyli mistrza wschodu az lzy w oczach mialem .To biedne , czarne miasto , najbiedniejsze duze misto Ameryki .I kiedy ci golodupcy z LeBronem cos osiagneli to miasto ozylo - takiej fety jeszcze tu nie bylo .Jak sie wszyscy cieszyli ...w dniu meczu ostatniego wieczorem na ulicach z dala od downtown nie bylo nikogo , slychac bylo tylko krzyki ludzi ogladajacych mecz w tv .Nalezalo sie chlopakom . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyberdu Fruwając pod koszem: Niech żyje król IP: 193.239.205.* 17.06.07, 13:01 www.cyberdunk.com/?ref=4991 Odpowiedz Link Zgłoś