Gość: xpb
IP: 10.10.129.*
05.10.01, 09:53
Wszedłem na wasze forum i widzę wiele emocji przed meczem, ale co najważniejsze
brak wulgarnych postów na temat "jak to można d..bać szczecińskim
kibicom".Cieszę się ogromnie choć wiem,że ci którzy będą dymić, na forum GW nie
zabierają głosu.
Jednak szczerze wam zazdroszczę możliwości kibicowania w każdym meczu,bo dla
Lecha każdy mecz to mecz o stawkę. Oby wasi włodarze miasta nie popełnili tego
samego błędu co w Szczecinie.
Dwa lata temu gdy Pogoń broniła się przed spadkiem, każdy mecz był szalenie
emocjonujący, na stadionie po 15 tys kibiców, to było wielkie kibicowanie.
A co teraz mamy? Garstki kibiców jak na szczecińskie warunki ( 3 tys ), wiele
kontrowersji, przepychanek, piłkarzy którym sie nie chce i wkurzonych kibiców.
Dużo ciekawiej było w II lidze, a euforia po awansie do I ligi po stokroć
większa niż po wywalczonym vicemistrzostwie Polski. Wtedy każdy kibic wiedział,
że drużyna ta będzie się broniła w I lidze i akceptował to , najważniejsza była
wola walki zespołu, każde zwycięstwo na wagę mistrzostwa, heh to były czasy.
Przyszedł Bekdas i spieprzył cały piłkarski Szczecin, chociaż biję się w pierś
sam byłem optymistą, kumple z Łodzi i z Olsztyna mnie ostrzegali, ja
twierdziłem,że jak będzie to przekręt to chociaż jeden sezon będą duże emocje i
duże stawki, były ale przez jedną rundę. Teraz wolałbym, aby Bekdas nie
wiedział gdzie leży Szczecin, a młodzi chłopcy walczyli o każdy punkt.
Tak teraz jest z Lechem i nie dziwię się, że w środę cały Poznań będzie żył tym
meczem, niestety w Szczecinie takich emocji nie będzie.
Wybieram się na mecz i będę kibicował swojej drużynie, oby nasze miejskie
antagonizmy nie zepsuły widowiska.
A swoją drogą niezła kolonia szczecinian pracuje teraz w Lechu (
Baniak,Matlak,..., Bugaj,Remień). Ciekaw jestem jak jak fani Lecha przyjęli na
pierwszym meczu Baniaka, który wprawdzie zębów nie zjadł w Szczecinie, ale
dorobił się słusznej (misiowej) postury?