Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kubica zajechał drogę Heidfeldowi

    24.07.07, 03:52
    Ponoć tak twierdzi Heidfeld i jest wściekły na Roberta.

    Kubica zajechał mu drogę, przeszkodził, no i Nick (nie mylić z "nikim") nic
    przez Kubicę nie zdobył.

    Ale jaki kierowca ma pierwszeństwo?

    Ten z przodu, czy ten z tyłu?

    Jak kierowca z tyłu może kierowcę przed sobą przyblokować?

    Heindfeld po prostu okazał się w tym jednym zdarzeniu chamem, kłamcą,
    sqórw...m i jeszcze i_diodą!
    Obserwuj wątek
      • sfuj_hlop Re: Kubica zajechał drogę Heidfeldowi 24.07.07, 05:01
        Trzykrotny mistrz świata F1, Brazylijczyk Nelson Piquet, komentuje dla "Super
        Expressu" GP Europy:

        "Po Grand Prix Wielkiej Brytanii zaznaczałem, że Roberta Kubicę czeka na
        Nuerburgringu walka nie tylko z kierowcami Ferrari i McLarena, ale także z
        Nickiem Heidfeldem. To, co na drugim zakręcie zrobił Niemiec, przekreśla go w
        moich oczach. Polak wyszedł ze startu znakomicie i kto wie, jak potoczyłaby się
        dalsza rywalizacja, gdyby nie głupota kolegi z teamu BMW.

        Rozumiem, że dla Heidfelda ten wyścig to najważniejszy dzień w całym sezonie.
        Rozumiem, że Nick przed własną publicznością chciał zaprezentować się z jak
        najlepszej strony. Nie rozumiem jednak tak bezmyślnego zachowania.
        Duża presja po odejściu "Schumiego"

        To, że nie myślał wtedy o szkodzie, jaką wyrządził Kubicy, nie dziwi mnie. Ale
        przecież sam pozbawił się szans na podium! Presja w Niemczech po odejściu
        Michaela Schumachera musi być niebywale duża. Na tyle duża, że rodacy
        "Schumiego" chwytają się wszystkich możliwych sposobów, by tylko pokazać swoje
        niestety nie zawsze duże umiejętności. Manewr Roberta na starcie najwidoczniej
        tak zdenerwował Heidfelda, że ten nie myślał wtedy o niczym innym, jak o
        najszybszym odzyskaniu straconej pozycji. Mogę się tylko domyślać, co czuł wtedy
        Mario Theissen. Ledwo się wyścig rozpoczął, a przez jeden nierozważny ruch BMW
        mogło się u siebie w domu skompromitować. Na szczęście obaj dojechali na
        punktowanych pozycjach, ale jestem pewien, że Theissen po raz drugi takiego
        błędu nie wybaczy."

        >>Hamilton nie potrzebuje pomocy

        Zresztą całe to Grand Prix Europy było jakieś dziwne. Na początku ta kraksa BMW,
        potem straszliwa ulewa, która rozdała karty, a na koniec wygrzebanie ze żwiru
        Hamiltona i dopuszczenie go do dalszej jazdy. Z tego, co się orientuję, to jest
        zakazane.

        Młody Anglik naprawdę nie potrzebuje takiej pomocy. Wystarczy spojrzeć w tabelę.
        On sam doskonale sobie radzi, a takie faworyzowanie poszczególnych kierowców nie
        jest nigdy dobrze odbierane. I bez względu, czy to spotyka Hamiltona, czy
        Liuzziego. Formuła 1 słynie z niezwykle ostrego regulaminu, a tu nagle taka
        taryfa ulgowa.

        Jednak w McLarenie pewnie i tak nie narzekają, bo wygrał Alonso. Hiszpan,
        triumfując w takim nieprawdopodobnym wyścigu, odbudował morale i wraca do walki
        o obronę mistrzowskiego tytułu. Lewis dwa ostatnie Grand Prix ukończył za
        plecami Fernando i to będzie miało wpływ przed następnymi zawodami.

        >>Zachodnia prasa po GP Europy: Heidfeld jak Rambo i Terminator

        "Blick", Szwajcaria: - Heidfeld jak Rambo, wszystkich rozstawiał po kątach.
        Rambo, część pierwsza: Nick opóźnia hamowanie i uderza w auto kolegi, wyrzucając
        go na pobocze. Ciąg dalszy show: niemiecki pojedynek na 20. kółku i Schumacher
        ląduje poza torem.

        "Focus Online", Niemcy: - Terminator Heidfeld. Przez jego sposób jazdy zespół
        stracił szansę na podium. (É) Dobra wiadomość dla zespołu: okazja na podium
        przyjdzie szybciej niż narodziny kolejnego dziecka Nicka.

        "Motorsport-total.com", Niemcy: - Nick brał udział w dwóch kolizjach i w obu
        przypadkach nie czuje się winny.

        "Adrivo. com", Niemcy: - Nasz sztab techniczny wyko
        • etom "Rambo show" Heidfelda 25.07.07, 00:04
          Europejskie media nie mają wątpliwości, kto jest winny niedzielnej kolizji
          pomiędzy kierowcami BMW Sauber podczas GP Europy - odpowiedzialny za incydent
          jest Niemiec, Nick Heidfeld.

          "La Gazzetta dello Sport": Heidfeld się "zagotował"
          Niemiec pojechał zbyt agresywnie, Nick nie ma tu żadnych usprawiedliwień. To był
          jego błąd. Nie może liczyć, że rywal po prostu go przepuści. Co prawda, Heidfeld
          dojechał do mety przed Kubicą, ale to on dzisiaj przegrał.

          "Auto hebdo": winny Heidfeld
          Winę za kolizję ponosi Nick. To oczywiste. Nie mógł pogodzić się z lepszym
          startem Roberta. Heidfeld widząc tak młodego człowieka jak Robert, który
          przychodzi do F1 i od razu dotrzymuje mu kroku, musi przeżywać ciężkie chwile.

          "Blick": "Rambo show" Heidfelda
          Heidfeld jechał jak Rambo. Takie rzeczy nie powinny się zdarzać w jednym teamie.
          Mario Theissen powinien upomnieć swoich kierowców. Nickowi wydaje się, że jest
          lepszy niż jest w rzeczywistości. "

          N. Lauda i nawet sam Theissen tez winia Heidfelda a on mimo tego co wszyscy
          widza (i to nie tylko w tym wyscigu) rznie glupa. :-((

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka