Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Fruwając pod koszem: Kobe vs LeBron

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.08, 18:08
    Z niektórymi wyborami nie wypada się zgodzić. Camby to przede wszystkim
    napompowane statystyki, a w czasie gry radzi sobie dużo gorzej. Inna sprawa że
    już rok temu właśnie wspaniałe cyferki dały centrowi Nuggets tą nagrodę. Co do
    MVP bardzo trudno jest wybrać. Jeżeli jednak Lakersi bez Bynuma utrzymają
    tempo to nagroda powinna należeć się Kobemu. Świetnie kierują drużyną i już
    nie decyduje się na indywidualną grą co przynosi niezłe efekty. LBJ jakoś mi
    nie pasuje a znając Amerykanów Paul raczej nie wygra, a to co robi z Hornets
    to wspaniała sprawa. Choć z rozgrywających bardziej cenie Billupsa.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Solaris Fruwając pod koszem: Kobe vs LeBron IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 18:23
        Zgadzam sie z wiekszoscia typow, ale Dirk Nowitzki w trzeciej piatce? W zyciu.
        Juz wolalbym Lamarcusa Aldridga.
      • Gość: elo Fruwając pod koszem: Kobe vs LeBron IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 18:27
        Od chińczyka rzuca więcej Navarro
      • Gość: l Fruwając pod koszem: Kobe vs LeBron IP: *.chello.pl 20.01.08, 18:35
        dlaczego najpierw piszecie o trójkgłowym celtyckim monstrum (żeby z dyskusji o
        MVP wykluczyć KG i móc rozmawiać tylko o LJ/KB), a chwilę potem: "wybraliśmy
        Garnetta (lider drużyny z najlepszym bilansem w NBA"?

        jeśli uznajecie Garnetta za lidera celtics, to nie ma sily, żeby nie przyznać mu
        MVP. takie są zasady - najlepszy zawodnik zespolu z historycznie wyjatkowym
        bilansem (a taki pewnie boston osiagnie) dostaje MVP.
        • Gość: kobe Re: Fruwając pod koszem: Kobe vs LeBron IP: *.babilon.ds.polsl.pl 20.01.08, 20:24
          dokladnie tak, zgadzam sie.. w chwili obecnej tylko Kevin Garnett powinien
          zostac MVP! nawet by mi przez mysl nie przeszlo ze moze to byc Kobe albo LeBron...

          poza tym te piątki troche mi śmierdzą- a gdzie Kidd?? gdzie Billups (lider
          drugiej druzyny w NBA!)

          ps. aha, ile jeszcze razy przeczytam o przekroczeniu predkosci przez LeBrona na
          waszych łamach?? czy wy nie czytacie doniesien na portalu sport.pl?? po co o tym
          pisac jeszcze w Kronice?? zlitujcie sie
      • Gość: matys9322 Fruwając pod koszem: Kobe vs LeBron IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 19:35
        Moze kobe byl pomijany ale james tez. Kobe ma lepszy bilans bo ma 2 gracza
        (bynum)a james musi grac sam
      • Gość: T-Mac Fruwając pod koszem: Kobe vs LeBron IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.08, 20:50
        Znakomity artykuł.

        Ciekaw jestem kto z Was głosował na KB, a kto na LBJ. Ja osobiście w głosowaniu
        na MVP oddałbym głos na Bryanta.
        • Gość: T-Mac Re: Fruwając pod koszem: Kobe vs LeBron IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.08, 20:56
          Do dziennikarza głosującego na LeBrona: Czy nie uważa Pan, że Bryant po, o ile
          się nie mylę, 11 sezonach w NBA nie zasłużył na nagrodę MVP? Jeśli Kobe nie
          dostanie tej nagrody teraz to obawiam się, że może jej nie dostać nigdy. A
          przykre jest to, że tak wybitny koszykarz jak Kobe Bryant nie otrzymał nigdy
          nagrody dla najbardziej wartościowego zawodnika sezonu. Osobiście uważam, że to
          obecnie najlepszy aktywny koszykarz. Jeden z najwybitniejszych od powstania NBA.
          Ciężko mi to przechodzi przez gardło, ale być może nawet większy od samego MJ,a,
          przynajmniej na pewno jeśli chodzi o umiejętności.
          • rudestus0700 Re: Fruwając pod koszem: Kobe vs LeBron 20.01.08, 23:30
            Jak dla mnie brakuje przede wszystkim Calderona, rozgrywającego mającego świetne
            statystyki asyst i strat i potrafiącego wobec nieobecności TJ Forda wziąć na
            siebie ciężar rozgrywania przez niemal cały mecz... A bilans Toronto całkiem
            niezły i mam nadzieję, że będzie to czarny koń play-off(o ile Bargnani i Kapono
            będą w formie z tym ostatnio różnie bywało).
          • Gość: Słomek MVP dla Kobe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 23:59
            Nie mogę się zgodzić z argumentacją :] MVP to nie jest nagroda za całokształt,
            jak niektóre Oscary. Na dzień dzisiejszy jestem za Kobe (choć jestem fanem LBJ)
            ale sprawa jest otwarta i wierzę, że James zasłuży na tytuł w tym sezonie.

            Co do porównań do MJ'a to zawsze jestem sceptycznie do nich nastawiony. Nie
            sposób porównać zawodników pochodzących z różnych epok. Kiedy Michael 'się
            kończył', Kobe zaczynał smakować NBA (pomijam epizod w Wizards bo wtedy Kobe był
            już gwiazdą, ofc).

            Porównać mogę Kobe do T-Maca, Duncana do Garnetta, Russella do Chamberlaina,
            Barkleya do Malone, Magica do Larry'ego. Wreszcie, Michaela do (biorąc pod uwagę
            SG) Drexlera, Reggiego Millera...

            Pozdrawiam autorów świetnych artykułów :]
          • Gość: kobi Re: Fruwając pod koszem: Kobe vs LeBron IP: *.babilon.ds.polsl.pl 21.01.08, 03:53
            Jeden z najwybitniejszych od powstania NBA.
            Ciężko mi to przechodzi przez gardło, ale być może nawet większy od samego
            MJ,a,przynajmniej na pewno jeśli chodzi o umiejętności.

            czlowieku, matka Cie nie kocha czy o co chodzi?? nie bluznij prosze, wczoraj
            byla niedziela, synu prosze nie bluznij !! takie wypowiedzi winny byc
            automatycznie usuwane przez system..


            • Gość: Insider T-Mac quit smoking... IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 21.01.08, 07:01
              "...Kobe wiekszy od samego MJ a przynajmniej na pewno...(sic!)..
              jesli chodzi o umiejetnosci..." (sic! sic!)
              Co Ty chlopie pleciesz!?
              Z taka jeszcze buta i pewnoscia to piszesz.
              Ty chyba forum pomyliles,ze takie farmazony tu piszesz.Tak fry-
              wolnie zreszta.
              Wracaj na fora Onetu albo Supergiganta-tam mozesz sobie
              uzurpowac swoja wiedze.Tam nie brakuje takich "znawcow" NBA jak Ty...
              Az roi sie tam od teoretykow i filozofow NBA-ogladajacych
              raz,moze dwa razy na tydzien mecz przed telewizorem-a reszte
              im statystyki meczowe i wyobraznia dopowie...
              Chyba,ze mowisz o innym MJ-u...
              Mialem wielkie szczescie zalapac sie w Chicago na 2 ostatnie
              lata Bulls z Jordanem.
              Podziwialem jego fantastyczne umiejetnosci z bliska-i nie
              mowie tu moim nosie jezdzacym po ekranie monitora...
              Widuje teraz Kobe co rok(w Chicago i Milwaukee).
              Wierz mi-lubie i zachwycam sie umiejetnosciami Bryanta-ale nie
              bylbym taki PEWIEN czy to jescze ta klasa czy tez dominacja-
              co Jordan pokazal.
              Rozumiem- masz swoje zdanie,preferencje,standardy porownania
              niemniej jednak... walnales jak golab na parapet...
              Z taka jeszcze pewnoscia...
              PS.
              Dla mnie jak na razie MVP sezonu to Garnett.
              Pozniej Lebron a dalej Kobe.
              Pzdr.




          • Gość: XXIII przestań IP: *.acn.waw.pl 21.01.08, 08:43
            "ale być może nawet większy od samego MJ,a przynajmniej na pewno jeśli chodzi o
            umiejętności"

            a o co ma chodzić, jak nie o skills?
            a w ogóle grzeszysz snując tak niedorzeczne teorie.
      • Gość: zatroskany co do porównań IP: 195.20.110.* 21.01.08, 08:57
        MJ jest królem i tak zostanie, nie będzie też drugich
        Bitelsów i porównywania są śmieszne..

        Zawsze plułem na tych co próbowali z Kobe zrobić Jordana i szydziłem
        z jego ośiągnięć typu 4*50 albo 81. Ale faktem jest, że w tym roku
        Kobe się zmienił, dojrzał, stał się liderem i na MVP póki co
        zasługuje. Tak naprawdę Jordan zdominował w sensie niestatystycznym
        ligę w 91 po 7 latach, Kobe dopiero po 11 staje się liderem drużyny
        (liczę, że kiedyś dostanie swojego Pippena i naprawdę stanie się
        ikoną ligi)
      • grek.grek Fruwając pod koszem: Kobe vs LeBron 21.01.08, 11:58
        Wade robi,co może - wypadałoby go raczej docenić,niż
        czynić kozłem ofiarnym.Miami jest słabe,a nie on.

        Durant nabija najlepsze statsy,bo i gra dużo minut.
        DPOTY potrzebny jest zresztą do budowania jego pozycji
        w lidze.
        Patrząc obiektywnie Al Horford i Jamario Moon są
        po prostu efektywniejsi i lepsi,odgrywają ważne role
        w zespołach,które są na 7-8 miejscu w EC - IMHO
        to więcej niż 20 ppg w zespole przegrywającym,co
        się da.Może za 5 lat to KD będzie superstar,a
        tamci tylko rolesami,ale nagród nie przyznaje się
        za to,co może będzie w przyszłości.

        Oden złapał kontuzję,więc nie mógł nawet rozczarować,bo
        nie wyszedł w ogóle na boisko.
        Bardziej rozczarowują wysokie picki - Conley Junior
        albo Corey Brewer.

        Steve Francis mógł rozczarować tylko tych,którzy jeszcze
        w niego wierzyli :)

        Camby blokowac umie,ale nic poza tym - nagrody SPOTY
        schodzi na psy...

        W Piątkach brakuje bardzo Brandona Roya,Butlera,Josha Howarda,
        choćby i Hedo Turka,Manu daliście 6th Mana,ale czy
        to go eliminuje z Piątek ?,w nagrodę
        za fajny bilans jest trzech Celtów,ale nie ma ani jednego
        z Pistonsl czym się wyróżniają Melo,Dirk,Camby czy Pierce,to
        już w ogóle trudno powiedzieć...





      • Gość: Stean Fruwając pod koszem: Kobe vs LeBron IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.08, 15:12
        Garnett jest liderem najlepszej drużyny RS, jednak czy gra tak dobrze. Gdy
        dostał poprzednie wyróżnienie MVP praktycznie samemu dociągnął Minnesote do
        finału Konferencji, miał świetne cyferki a i gra była bardzo dobra. Teraz niby
        Celtics mają niezły bilans, gra jest niezła, jednak cyferki nie zgadzają się i
        to pewnie przekreśli szanse Garnetta. Bad Boys z Pistons często byli pomijani,
        co patrząc na bardzo wyrównane indywidualne wyniki jakoś nie dziwi ale boli.
        Nikt tam nie kręci Bóg wie jakich cyferek bo każdy coś tam rzuci, zbierze czy
        też asystuje. Choć ja bym wyróżnił Saundersa, jeszcze nie tak dawno myślałem że
        to świetny trener, jednak z każdtym tygodniem czuje że bliżej mu do Thomasa, niż
        do choćby Mcmhilana czy Jacksona. Manu niby jest rezerwowym ale minut na boisku
        spędza bardzo dużo. Jeżeli nie on to Barbosa, który nie potrafi bronić, Maxiel
        świetnie grał jako typowy energizer, jednak nie gra za dużo minut a i ostatnio
        coś słabiej pogrywa. Jednak jeszcze połowa sezonu, ASW no i pierwsza runda PO.
        Więc jeszcze wiele może się zmienić.
      • Gość: Pablo Fruwając pod koszem: Kobe vs LeBron IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.08, 23:15
        Panowie, z całym należnym wam szacunkiem. Jesteście obecnie jak Ishiah Thomas z
        Miami razem wzięci. Pikujecie w felietonach w dół i w dół. Same przedruki z
        zagranicznych blogów + jakaś dziwna statystyka nagród. Poprawcie sie!! Nie wiem,
        dlaczego Gazeta wam za to płaci ;-)

        P.S. To jeszcze nie moment by powiedzieć, że jesteście "Michałowiczem felietonów
        sportowych w Gazecie" ale, następnym razem tak będzie ;-)
      • Gość: T-Mac Fruwając pod koszem: Kobe vs LeBron IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.08, 13:35
        Wcale nie byłem pewny siebie pisząc ten post. Napisałem, że "trudno mi to
        przechodzi przez gardło", ale pisałem również to z nadzieją, że właśnie na forum
        Gazeta.pl nie spotkam takich ludzi, jakich spotkać można na forum onetu. Drogi
        kibicu zrozum, że nie każdy ma możliwość bywać na meczach NBA tak regularnie jak
        ty. Ale każdy ma prawo do własnego zdania i to podkreśliłem w swojej wypowiedzi.
        Jestem fanem Bryanta, być może to mnie trochę zaślepia. Nie wiem już jak widzi
        poczynania KB jego anty-fan lub kibic neutralny. Mimo wszystko chyba nie ma
        osób, które wątpią w umiejętności Kobe. Te słowa, które wypowiedziałem na temat
        MJ i KB pokrywają się częściowo z opinią W. Michałowicza komentatora NBA w
        Canal+ Sport, którego bardzo cenię jako eksperta NBA.

        Przepraszam, jeśli kogoś tym porównaniem obraziłem, ale na pewno nie miałem
        takiego zamiaru. Wiem, że jest to grząski temat.
        • Gość: Insider You are cool man IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 22.01.08, 18:04
          Rzeczywiscie, porownywanie kogos do MJ-a to sliski temat...
          Wiem,ze to jest Twoja opinia,do ktorej masz pelne prawo.
          Super,ze ja masz!
          Troche ponioslo Cie tylko w ostatnim zdaniu,uzywajac slowa
          "na pewno"...
          Bo wiedze o NBA to masz-kilka godzin wczesniej na przyklad-
          napisales b.madry i celny post na temat gry Miami!
          Pozdrawiam zyczac wielu emocji oraz samych pozytywnych wiesci
          jesli chodzi o Twoje druzyny w NBA
          All Star break tuz tuz.A po nim-jak wiemy-zaczyna sie juz
          prawdziwe granie.
          • Gość: T-Mac Re: You are cool man IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.08, 19:35
            Dzięki Insider, ja również Cię pozdrawiam i życzę tego samego!
      • Gość: webek Fruwając pod koszem: Kobe vs LeBron IP: *.karolin.pl 22.01.08, 21:39
        W żadnej z 3 pierwszych piątek nie ma koszykarza z Waszyngtonu. A Wizards łoją
        Boston Celitcs i Dallas Mavericks, mają (jak na nich) bardzo dobry bilans 22-17
        i nikogo to nie obchodzi.

        Ciekawe jakby Lakers mieli bilans meczy bez Bryanta, a jaki mają Wizards bez
        Arenasa (+ Etan Thomas jako 1/2 center w ub sezonie miał operację na otwartym
        sercu i w tym sezonie na razie nie gra).

        Czasem jak patrzę na te felietony to wg autorów "Fruwając pod koszem" mamy 3
        zespoły w NBA: Lakers, New York Knicks i czasem Boston Celtics.

        Jeszcze się zdziwicie kto w tym roku będzie grał w wielkim finale, na pewno ani
        nie Lakersi ani nie NY Knicks :)
      • Gość: kibi Fruwając pod koszem: Kobe vs LeBron IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.08, 14:57
        Wade najwieksze rozczarowanie, swietny zart, panie pan ogladal jakis
        mecz z jego udzialem w tym sezonie np z Portland??????????????? Gra
        z ciagle niewyleczonymi, ciezkimi kontuzjami (po 40 minut na mecz) i
        to jak gra, tracha po 35 pkt, asystuje, przychwytuje, cos jeszcze? A
        ze ma wokol samych cieniasow i chorego Shaqa, to nic na to nie
        poradzi, zreszto zostal wybrany do pierwszej piatki East, wiec ponad
        milion fanow NBA ZNA sie na baskecie... pozdrawiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka