Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Unibax-Włókniarz

    20.07.08, 18:47
    Jazon! co z tą lokomotywą??
    totalna masakra!
    czyżby w Toruniu zaczynała się ta sama szkoła zje...go toru jaką się
    praktykuje od ok. 3 lat w Bydgoszczy??
    Obserwuj wątek
      • Gość: Jazon Re: Unibax-Włókniarz IP: *.tvk.torun.pl 20.07.08, 19:12
        Wstyd i tyle- znów widac było że zupełnie nie ma startów, a bez nich na
        toruńskim torze ostatnio nie da sie wyprzedzać. Tak było w meczu z Gorzowem
        (wtedy jeszcze jakos spod tasmy wychodzili), potem z Lesznem (efekt wiadomy;/) a
        teraz zafundowali kibicom (mam nadzieje że równiez sobie) najzwyklejszą żenadę.
        No cóż- jedzie się dalej, a play-off daje mozliwość obudzenia się na sam koniec.
        Może postanowili finansowo zrujnować Włókniarza (słyszałem że jakies problemy
        maja)? Miałem złe przeczucia co do tego meczu... ale na to brakuje słow. Mozna
        tylko pogratulować Częstochowie wygranego bez walki meczu i spalic się ze
        wstydu, ale jezeli zawodnicy się nie wstydza to i ja nie bede.
        • Gość: kaka Re: Unibax-Włókniarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.08, 23:34
          Trzeba docenić klasę Złomreksu bo nie jest napewno gorszą drużyną od Unibaxu czy
          Unii wiec jaka żenada jaki wstyd? Przegrana tu wygrana tam czyli wszystko w
          normie.Menago Unibaksu w wywiadzie TvP sport miał nie tęgą minę ale nie przyznał
          się że przekombinował z torem wszystko zwalił na zawodników.POdobnie jak w
          wywiadzie Zagara na meczu w Rzeszowie też winił działaczy że przekombinowali z
          torem i dlatego ponieśli klęskę.Jak widać czasami lepiej nie kopać dołków pod
          kimś bo można samemu w nie wpaść.
          • Gość: Jazon Re: Unibax-Włókniarz IP: *.tvk.torun.pl 21.07.08, 09:03
            Klasa przeciwnika swoja droga, ale przegrana na własnym torze w takich
            rozmiarach to wstyd i kompromitacja, przynajmniej dla zespołu który mierzy w
            DMP. Wiadomo ze przegrane sie zdarzaja, ale gdyby oceniać potencjal Unibaxu na
            podstawie tego meczu to walczymy o utrzymanie. Chyba dotychczasowe zwycięstwa
            sprawiły że ktos w klubie zaczał sobie na siłę szukac emocji i stąd te wszystkie
            kombinacje z torem- tyle ze na razie zaskoczeni sa nimi nasi żuzlowcy, a nie
            goście:/
            • kolabor86 Re: Unibax-Włókniarz 21.07.08, 10:24
              W Toruniu nikt nigdy nie próbował zaskoczyć gości torem (poza sezonem, w którym
              mieliśmy walczyć o utrzymanie i z toru robiono wykopaliska), ale to co się
              ostatnio wyrabia, to jest, delikatnie rzecz ujmując, zbyt duży ukłon w stronę
              drużyn przyjezdnych. Ciekawe, jaki był zamysł odnośnie nawierzchni w dwóch
              ostatnich meczach? Bo jakikolwiek by był, to wyszło, że poza startem zupełnie
              nic się nie liczy, a to na startowców z Leszna i Czewy chyba nie była słuszna
              koncepcja.
              • Gość: Szrek Re: Unibax-Włókniarz IP: *.gprs.plus.pl 21.07.08, 11:34
                Odpuście trochę kochani, bo to wszystko jest tylko SPORT. Na tym
                polega jego piękno, że jest nieprzewidywalny. A swoją drogą kolejny
                raz potwierdza się, że toruńska drużyna ma kibiców tylko wtedy kiedy
                wygrywa. Wczoraj dość sporo i dość wcześnie opuściło stadion na
                długo przed końcem zawodów. Szkoda, bo sportowcom bardziej potrzebny
                jest doping gdy nie idzie
                • kolabor86 Re: Unibax-Włókniarz 22.07.08, 00:55
                  To jak to jest? Jak nie idzie, to klaszczemy, a jak idzie i to bardzo, ale jest
                  się juniorem ze wschodu, to wybrzydzamy? A może jakieś szczególiki decydują? Np.
                  junior ze wschodu klimat psuje, a pewnej drużynie nie tylko nie idzie, ale się
                  wręcz kompromituje.
                  To już nie jest spotkanie z Lesznem, gdzie chłopacy walczyli, mimo że szybciutko
                  zdali sobie sprawę z tego, że skopano tor. Tutaj nawet na starcie nasi liderzy
                  nie próbowali walczyć ze Szczepaniakiem.
                  Tak jak słusznie piszesz, swoich wspierać trzeba i ja się tego będę trzymał bez
                  względu na ten mecz. Jednak gołym okiem widać, że coś tu nie działa i to nie
                  tylko przez, skądinąd znakomity, żużel Częstochowian.
                  • Gość: Szrek Re: Unibax-Włókniarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 07:44
                    Wiesz, z tym chyba jest tak: żużel, oprócz tego że jest "sportem"
                    jest też biznesem. Biznesem, w którym nie zawsze opyla się chadzać
                    zgodnie z ideą sportowej rywalizacji, tzn. bardziej opłaca się
                    przegrać niż wygrać. Dlaczego? Dlatego, że dopóki "brakuje czegoś"
                    do wygrania ligi jest szansa, że Sponsor - Kibic wyda w przyszłym
                    sezonie więcej aby tytulik sobie kupić. A jak tenże tytulik zostanie
                    osiągnięty ten sam Sponsor - Kibic może dojść do przekonania, że za
                    rok nie potrzeba wydawać więcej niż tyle ile starczyło do
                    osiągnięcia sukcesu. Ato, z punktu widzenia pewnych osób, może już
                    być zdecydowanie za mało. Wszak ponoć "apetyt rośnie w miarę
                    jedzenia". Smacznego
                    • kolabor86 Re: Unibax-Włókniarz 23.07.08, 21:52
                      Byleby tylko patrząc na wystawione sterty łakoci wyżej wymienieni nie zatrzymali
                      się z językiem na szybie...
                      Wszak "Sponsor - Kibic" może i dać więcej na tytulik, jak i może stwierdzić, że
                      jak z tym, co on oferuje, tytuliku nie ma, to on się nie bawi. Bo znowu będzie
                      głodówka
                      • Gość: Szrek Re: Unibax-Włókniarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 07:58
                        Z pewnością i tak też może być. Póki co z tego co widać: szef kuchni
                        przygotował ucztę, na stół trafiły homary, krewetki, inne frutti di
                        mare a gościę są głodni, bo oni jadają tylko schabowy z frytkami, no
                        czasem jeszcze jakąś bułkie

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka