Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      KIBICE MALYSZA, i ich honor?

    13.01.02, 12:13
    Rywalizacja, zmagania, gry sa tak stare jak ludzkosc. Nie bez przypadku gry
    byly czescia skladowa kazdej rozwinietej cywilizacji. Kiedys natknelam sie na
    ciekawa uwage. Gra to cos znacznie wiecej niz zabawa czy sprawdzian
    umiejetnosci rywali.
    W o wiele wiekszym stopniu jest to sprawdzian charakteru i poziomu kultury
    rywali- rozumianej tutaj znacznie szerzej niz wiedza o tym jak spozyc lososia.

    Ostatecznym, decydujacym kryterium nie jest sama wygrana, lecz zachowanie
    rywali po zakonczeniu gry. Dopiero wtedy okazuje sie kto jest zwyciezca i nie
    ma to nic wspolnego z wynikeim gry.

    Gentleman (czy wszyscy pojmuja znaczenie tego slowa?) to wlasnie ten, ktory juz
    kilkaset lat temu potrafil respektowac zwyciezce, uznac jego przewage i
    zmierzajac do zwyciestwa pracowal nad soba, doskonalil sie a nie w podly
    sposob "demontowal" rywala, obrazajac i zniewazajac go. Tak postepuja ludzie
    mali, slabi, podli nie rozumiejacy sensu pojecia kultura, ktorej nieodzowna
    czescia jest wlasnie gra.
    Nie bez przypadku takich wlasnie ludzi okresla sie mianem "loser", ludzi,
    ktorzy zawsze przegrywaja.
    Tacy wlasnie wloserzy rozbijaja sobie glowy na stadionach pilkarskich podczas
    gdy na kortach tenisowach oklaskuje sie obu rywali i nie ma tam miejsca na
    gwizdy. To sa wlasnie dwa swiaty, tych ktorzy zawsze przegrywaja i tych, ktorzy
    wygrywaja.

    Czytajac wiekszosc wpisow na tym forum, obserwujac reakcje polskich kibicow
    trudno pozbyc sie wrazenia, ze udzial "loserow", ludzi przegrywajacych zawsze i
    wszedzie jest w Polsce przerazajaco wysoki, skoro nawet taki sport jak skoki
    narciarskie przyciaga ich az tak wielu.
      • Gość: ODYS Re: KIBICE MALYSZA, i ich honor? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.02, 22:17
        czytaliscie to ludzie?
        Dziękuję Corina za trafne spostrzeżenie.
        • Gość: racja! Re: KIBICE MALYSZA, i ich honor? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.01.02, 18:07
      • Gość: Erich Re: KIBICE MALYSZA, i ich honor? IP: *.pppool.de 20.01.02, 12:12
        hallo corina,

        bardzo dobrze sformulowane. szkoda tylko, ze takie watki nie znajduja uznania.
        Moze napisalas za duzo prawdy, a jak wiadomo prawda... Lepiej zyc w swoim
        wyimaginowanym zasciankowym swiecie i marzyc o koniu, szabelce i podbiciu
        europy...
      • Gość: rd Re:KIBICE MALYSZA, ich honor?vs przemysl skokow IP: *.server.ntl.com 20.01.02, 16:33
        Super post ale...
        Jak nazwac zagrywki konkurencji poza kulisami konkursow? Proba wytracenia z rownowagi Adama
        poprzez rozne niezbyt mile posuniecia. A to kontener dla Polski nie przewidzieli, a to na skocznie nie
        chcieli wpuscic Malysza jako "przedskoczka" a to skandalicznie niskie noty za skok . Z calym
        szacunkiem dla Niemcow ale co jak co ale dokladni oni jednak sa i niedanie kontenera to wyjatkowo
        chamska zagrywka a nie zwykla pomylka. Innymi slowy
        polscy kibice wprawdzie nieladnie sie zachowuja ale przynajmniej robia to otwarcie. a nie za kulisami
        kopiac dolki pod konkurencja. Jezeli to nie sa objawy tego tzw. looserstwa to ja juz nic nie rozumiem.
        A tak poza tym to czy my naprawde mamy jakies kompleksy czy co? Paru kiboli pogwizdze i juz sie
        nam trzeba wstydzic? A co robia niemieccy kibice? Moze nie gwizdza? Moze nie tluka po lbie innych?
        Tylko, ze nasze srodki masowego przekazu nie robia z tego szumu tak jak niemieckie. I jestem
        pewien, ze nawet gdyby w 80tysiecznym tlumie znalazlo sie tylko kilku gwizdzacych zawianych
        jegomosciow to i tak niemcy rozpisywaliby sie o chamstwie polakow. I tu jest ukryte glownie to
        loserstwo. Nie mogac kogos pokonac sie go osmiesza. : A to wasiki paskudne , a to wodke chleje po
        kazdym konkursie, a to tamto a to siamto. Mozna jeszcze ewentualnie umniejszac czyjes osiagniecia:
        tlumaczac wlasne kleski jako nie majace zadnego znaczenia bo PS sie nie liczy.
        Tak z ciekawoscia obserwuje stale zmiany celow do osiagniecia niemieckiej reprezentacji w
        skokach.
        W ubieglym roku jak malysz zacza wygrywac ( dobrze skakac) niemcy powiedzieli, ze liczy sie tylko
        TCS (skromnisie ) MAlysz wygral to powiedzieli ze sie liczy tylko PS ( schmitt jeszcze prowadzil) Potem
        zaczely sie dla nich liczyc tylko mistrzostwa ( skonczyllo sie 50:50). A w tym roku po tragicznym starcie
        sezonu, tlumaczyli , ze cale te skoki sa nic nie wazne i liczy sie tylko TCS i Olimpiada. Dla mnie to jest
        objaw loserstwa a nie gwizdy paru sfrustrowanych polskich kibicow. I jeszcze raz zaznaczam , ze
        choc nie popieram gwizdow, to jednak nasi kibice robia to otwarcie a nie kombinuja za plecami jak
        "przemysl" skokow w niemczech, z RTL na czele .
      • Gość: Mlot Re: KIBICE MALYSZA, i ich honor? IP: *.05-37-73746f5.cust.bredbandsbolaget.se 20.01.02, 16:44
        Prosze zachowywac sie tak samo jak ADAM, rzetelnie i z powarzaniem dla kazdego
        skoczka.Jak bedzie tak samo w przyszlosci to tylko bedzie ciezej ADAMOWI.
    Pełna wersja