Gość: Matt
IP: 213.17.170.*
19.10.03, 15:22
Po pierwsze: gratuluje Tygrysowi wspanialej kariery. Zrobil wiele dla boksu,
mimo iz czasami dopisywalo mu szczescie i... nie tylko (Rocky).
Po drugie: NIESTETY wynik byl sprawiedliwy, chociaz nie werdykt, poniewaz
Darek przegral i powinno byc 0:3. Potwierdzaja to opinie fachowcow, m.in.
nawet jego trenera.
Po trzecie: troche zawalil sam Darek, poniewaz koncentracja przed walka byla
podzielona. Liczyl sie nie tylko przeciwnik (jak kiedys), ale liczyla sie
takze Patrycja. A ze Meksykanin umie walczyc.... Ale ciesze sie za Darka, ze
znalzl swoja milosc (aby Ona tylko faktycznie Nia byla, a nie tylko dla
kasy), gdyz przeciez zycie toczy sie dalej.
Po czwarte: z punktu widzenia i juz bardzo nadszarpanego zdrowia moze dobrze
sie stalo jak sie stalo i Darek nie powinien powracac do ringu.
I WRESZCIE NA SAM KONIEC: Darek swoja postawa po walce pokazal ze jest nie
tylko wielkim sportowcem, ale takze czlowiekiem i powinnismy chylic czolo
przed nim.