Gość: marek
IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl
11.11.03, 12:32
Pan Michalczewski sugeruje ostatnio, że
przegrał przez promotora który
nie dopilnował sprawy sędziów i
że takie walki powinno się
punktować na rzecz mistrzów.
Prawdziwy skandal !
Czyżby "sportowiec" zgałaszał
pretensje o nieustawianie sędziów ?
Wszyscy widzieli (także trener Zdunek,
Kulej), że "tiger" walkę przegrał:
jak zwykle benadziejny w obronie zainkasował
znacznie więcej ciosów co zresztą
widać było po rozbitej twarzy.
Najwyraźniej Panu Michalczewskiemu
wydaje się, że obsceniczna praktyka
(stosowana zwłaszcza w Niemczech)
oszukiwania challangerow
ma rangę zasady prawnej !
To tak jakby powiedzieć, że złodziejstwo
stanowi zasadę, bo inni kradną.
Czy nie przyszło panu Michalczewskiemu
do obitej głowy, że być może WBO
uznało, iż jeśli ktoś chce osiągnąć rekord
prawdziwych legend boksu to niech
wywalczy go z prawdziwym przeciwnikiem i na
uczciwych zasadach (a nie z pajacami w rodzaju
"De Grandis" z walki w Trojmiecie) ?